Lakiery Hybrydowe Perfect Beauty

poniedziałek, 13 lutego 2017
Obecnie na rynku jest wiele firm oferujących lakiery hybrydowe. Zaledwie kilka jest znanych nam bardzo dobrze. Reszta próbuje wybić się spomiędzy gęsto pojawiającej się w internecie reklamy dotyczącej przodujących marek. Jak jest z Perfect Beauty? Przyznam szczerze, że zanim przetestowałam lakiery, nigdy o tej firmie nie słyszałam. Czy warto żałować? Zapraszam na post o tej nowoodkrytej przeze mnie marce.



Do testów otrzymałam aż 5 kolorów wraz z topem, bazą, oliwkami, pyłkami i ręcznikiem w prezencie. Każdy z kolorów przetestowałam i muszę przyznać, że pigmentacją nie odbiegają od tych najpopularniejszych obecnie marek. Kolory, które wybrałam w mojej opinii również zasługują na pochwałę, bowiem tylko na pierwszy rzut oka wydają się podobne do tych, które znajdziecie w asortymencie innych firm. 
Lakiery Perfect Beauty zamknięte są w opakowaniach  w kolorze czarnym, z delikatnymi etykietami informującymi nas o produkcie. Na spodzie widnieje nazwa danego koloru wraz z numerem. Buteleczki kupicie w dwóch wariantach pojemności - 7,5, czyli tę, którą posiadam ja oraz 15 ml. Wydaje mi się jednak, że mniejsza pojemność na domowe warunki jest najbardziej optymalna.



Kolory, które wybrałam to:
- Feminity - nieokreślona szarość wpadająca nieco w fioletowe tony. Zwykle nie przepadałam za takim odcieniem, zdecydowanie wolałam szarość z domieszką brązu jednak ten odcień jest moim zdaniem wyjątkowy.
- Mamba - to szarość z domieszką brązu. czyli kolor, który bardzo lubię. Jest wyjątkowo elegancki i pasuje do różnych okazji.
- Angel - piękna, rozbielona brzoskwinka, która cudownie będzie współgrała z opaloną skórą
- Cat Eye 803 - malinowy, perłowy odcień z delikatnymi drobinkami
- Cat Eye 804 - perłowy fiolet z delikatnymi drobinkami
- Black - czysta, piękna czerń.

 Jeśli chodzi o pigmentację to jest taka jak lubię, czyli - kolory są kryjące i trzy spoza palety "kocich oczu", lekko kremowe. Nie napotkałam trudności podczas aplikacji, a pędzelek dobrze współgra z konsystencją. No, może jedynie życzyłabym sobie, aby był nieco dłuższy i cieńszy.

W kwestii trwałości początkowo byłam niemile zaskoczona, bowiem Mamba po dwóch dniach od aplikacji zaczęła odchodzić od płytki płatami. Inna sprawa, że w tamtym okresie moje paznokcie były bardzo zniszczone i rozdwajały się na potęgę. Zrobiłam przerwę i powróciłam do Perfect Beauty. Na szczęście incydent się nie powtórzył, a ja winą obarczam moje paznokcie w tamtym czasie.

A co z Cat Eye? Po praz pierwszy miałam okazję użyć jednego z nowszych wynalazków w dziedzinie manicure i z miejsca się zakochałam! Ta trójwymiarowość efektu w połączeniu z kolorem hybryd - cudo!

Podsumowując - nie żałuję przygody z marką Perfect Beauty i polecam Wam spróbować czegoś nowego, niekoniecznie tego najpopularniejszego w świecie blogerskim, ale sięgnięcia po produkty wykorzystywane w profesjonalnych salonach manicure.


Od góry: Feminity, Angel, Mamba, Cat Eye 804, Cat Eye 803, Black

Do zakupu produktów zapraszam na stronę www.pbnails.pl

10 komentarzy:

  1. Same świetne kolorki wybrałaś.
    Szczerze mówiąc spotykam markę po raz pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle pięknych kolorów hybryd różnych firm do wyborów, a ja na razie poznałam tylko Semilaca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Angel mi się podoba najbardziej <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne kolory, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Angel przepiękny!! Chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. prześliczne kolory i ten połysk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tych hybryd jeszcze nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o tej firmie. Może wypróbuję, gdy zdenkuję swoje lakiery. Ktoś jeszcze je testował?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do pielęgnacji dłoni oprócz takich kolorków stosuję wodę z filtra prysznicowego z systemem kdf - oraz olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.