Astor Quick & Shine Life in pink i Red letter day

niedziela, 27 marca 2016
Kochane! Na wstępie chciałabym życzyć Wam spokojnych Świąt spędzonych u boku najbliższych! No i mokrego dyngusa :) Aby te Święta były takie, jak sobie zamarzycie :)
A teraz wracamy do właściwej części posta...

Używałyście kiedyś lakierów do paznokci Astor Quick & Shine? Jeszcze zanim zostałam maniaczką lakierową (czyli przed założeniem bloga), miałam dwie buteleczki tej marki i wspominam je całkiem dobrze. Później moja uwaga skupiła się na innych, bardziej popularnych w blogosferze markach i rzuciłam się w wir ich poznawania. Astor zaś nigdy nie był popularną marką pod względem lakierowym, więc gdzieś tam o tych emaliach pamiętałam, ale zeszły na bardzo boczny tor.
Teraz za sprawą Perfumy-Perfumeria.pl ponownie sobie o nich przypominam. Wpływ na wybór kolorów miała moja przyjaciółka, która posiada obydwa kolory zamówione przeze mnie, czyli Life in pink oraz Red letter day i na jej paznokciach wyglądają bosko!


Czytaj więcej »

Rimmel Stay Matte 003 Peach Glow puder matujący

środa, 23 marca 2016
Nie wiem jak Wy, ale lubię mat na twarzy. Oczywiście nie mat totalny, bo wtedy twarz staje się sztuczna, kredowa, pozbawiona blasku. Moim zdaniem sztuką jest odnaleźć taki puder, który jednocześnie utrzymywałby w ryzach wytwarzanie sebum, ale i pozwalał skórze na oddech w postaci naturalnego połysku. Wydawałoby się trudne do zrobienia, prawda? Rimmel zdołał jednak znaleźć balans pomiędzy perfekcyjnym matem a zdrowym wyglądem naszej cery. 
Na pewno większość z Was zna puder Stay Matte. Ja poznaję go dopiero teraz i zadaję sobie pytanie: czemu nie sięgnęłam po niego wcześniej?


Czytaj więcej »

Semilac 128 Pink Marshmallow

niedziela, 20 marca 2016
Czy jest tu miłośniczka pianek Marshmallow? Przyznam szczerze, że za samymi piankami jakoś szczególnie nie przepadam, ale nieziemsko podoba mi się połączenie ich kolorów - biel z pudrowym różem. Nic więc dziwnego, że tym piankowym połączeniem zainteresowała się marka Semilac, która wyprodukowała lakier o nazwie Pink Marshmallow. Pianki dostały tu numer 128 :)


Czytaj więcej »

Wiosenne kolory Semilac

wtorek, 8 marca 2016
Która z nas nie czeka już na powiew wiosny w powietrzu? Budzące się do życia pąki roślin, słońce, cieplejsze temperatury i ten charakterystyczny zapach wiosny. Wtedy moja garderoba zaczyna się stopniowo zmieniać z tej ciemniejszej i o wyrazistych kolorach w tę w barwach delikatnych, jakby przyblakłych pastelach. Także mój manicure nieco się zmienia, a ja coraz chętniej nakładam na paznokcie pastele - rozbielone róże, błękity, fiolety... Jeszcze chwilę, jeszcze za moment i w pełni będziemy cieszyć się nową porą roku. Zanim jednak to nastąpi, warto przygotować się kolorystycznie! Z tego właśnie powodu, postanowiłam pokazać Wam co marka Semilac ma w swojej ofercie wiosennego.

Czytaj więcej »

Tangle Teezer Salon Elite i wersja kompaktowa - porównanie

niedziela, 6 marca 2016
Na pewno słyszałyście nie jeden raz o szczotkach Tangle Teezer. Były to chyba pierwsze szczotki do włosów, które zrobiły furorę w internetach. Teraz nieco o nich przycichło ze względu na pojawienie się kilku im podobnym, ale wciąż posiadają swoje zwolenniczki. Ja wersję Salon Elite mam już od dwóch lat jak nie dłużej. Służy mi zarówno w domu jak i podczas wyjazdów. To dzięki niej codziennie mam idealnie rozczesane kosmyki. Postanowiłam, więc zaopatrzyć się w wersję kompaktową, którą znacznie łatwiej gdziekolwiek przenieść, czy to w torbie podróżnej czy to w damskiej torebce. Ale... Czy wersja Salon Elite i kompaktowa to te same szczotki różniące się jedynie wielkością? Postanowiłam zrobić dla Was porównanie.


Tangle Teezer została zaprojektowana przez brytyjskiego fryzjera Shaun'a P. Producent zapewnia, że szczotka umożliwia szybkie rozpisanie zarówno mokrych jak i suchych włosów, bez ciągnięcia, wyrywania, łamania i elektryzowania włosów. Dodatkowo ma nadawać połysk. Wszystko to dzięki zastosowaniu innowacyjnego kształtu ząbków ze specjalnego, elastycznego tworzywa. Wersja kompaktowa ma różnić się od Salon Elite wielkością i ma być łatwiejsza w transportowaniu.
Jakie są moje odczucia? Czy te dwie wersje rzeczywiście różnią się tylko wielkością oraz tym, że wersja kompaktowa ma nakładkę na ząbki?


Salon Elite oraz wersja kompaktowa posiadają wiele wersji kolorystycznych. Nierzadko również spotkamy na nich ciekawe printy. 
Jeśli chodzi o wielkość, Salon Elite jest nieco większa od jej kompaktowego brata. Jest też nieco bardziej zaokrąglona. Niektórzy twierdzą, że przez jej wielkość, szczotka źle leży w dłoni, czego ja nie zauważyłam. Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że przez jej opływowy kształt, trzyma się ją bardzo wygodnie. Natomiast wersja kompaktowa wydaje mi się nieco mniej wygodna - jest dla mnie po prostu zbyt mała, ale podejrzewam, że jest to kwestia przyzwyczajenia.


Którą wersją lepiej czesze mi się włosy? Zdecydowanie Salon Elite. Moje włosy są dość cienkie i niestety nie są tak gęste jak kiedyś. Salon Elite zaś posiada dość miękkie i płytko umiejscowione ząbki, co jest idealnym połączeniem dla moich kosmyków. Zazwyczaj mokre włosy rozczesuję grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami, zdarzyło mi się jednak użyć Salon Elite, który w tej roli sprawdził się bardzo dobrze. Zdecydowanie jednak wolę sięgać po tę wersję w momencie, gdy chcę rozczesać włosy już suche. SE dokładnie rozczesuje i rozdziela splątane kosmyki, nadając moim włosom większej objętości. Nawet jeśli zdarzyło mi się mieć już nieco przetłuszczone włosy, po przeczesaniu ich tą wersją, na jakiś czas stają się bardziej "wyjściowe" ;) Warto wspomnieć, że po użyciu tej szczotki, nie boli mnie głowa, bowiem absolutnie nie ciągnie ona włosów. Nie zauważyłam natomiast efektu nabłyszczenia, ale to akurat z automatu wydało mi się podejrzane. Po rozczesaniu, moje włosy nie elektryzują się.

Jak jest z wersją kompaktową? Ta niestety zarówno dla skóry mojej głowy jak i włosów jest zbyt twarda. Czytałam w internecie, że kompakt może się sprawdzić dla dziewczyn z bardzo gęstymi, grubymi włosami. Ja niestety takowych nie posiadam i potwierdzam, że rzeczywiście wersja ta nie nadaje się raczej do włosów cienkich. Przyznam szczerze, że kompakt nieco szarpie moje włosy i niestety chyba trochę je wyrywa. Trochę mniej precyzyjnie rozdziela też moje włosy. I co ciekawe - o wiele lepiej czesze mi się nią włosy mokre niż suche.



Wniosek? Salon Elite uwielbiam. Z kompaktem niestety się nie polubiłam, ponieważ wygląda na to, że nie jest przeznaczony do pielęgnacji włosów takich jak moje. Do włosów cienkich, nie zbyt gęstych polecam raczej Salon Elite, natomiast wersję kompaktową dla włosów grubszych.

Jeśli jesteście zainteresowane kupnem którejś z wersji - polecam zaopatrzyć się w nią na stronie perfumerii Perfumy-Perfumeria.pl . Teraz jest tam też zniżka 
Moja wersja Salon Elite kosztuje tu 32,88zł (KLIK), a wersja kompaktowa w złocie 47,26zł (KLIK).

Używałyście którejś z wersji? A może macie doświadczenie tylko z jedną?


Czytaj więcej »

Semilac, Sweet Pink 003

środa, 2 marca 2016
Niedziela teraz już dwa tygodnie temu, była ciepła, słoneczna i bardzo wiosenna. A ja poczułam w powietrzu, że powoli, powoli następuje koniec zimy i za chwilę cieszyć będziemy się tym charakterystycznym zapachem - wiosennego powietrza. Nie wiem jak Wy, ale w takie dni jak tamten (i właściwie miniona niedziela), chce mi się więcej niż zazwyczaj, chce mi się żyć! A w głowie pojawia się chęć na odstawienie ciemnych, szaro-burych i czarnych ubrań oraz wyrazistych kolorów na rzecz tych lekkich, jasnych pasteli. Pastele... Nieodłącznie kojarzą mi się z wiosną. Dlatego, aby tę wiosnę przywołać, na paznokciach wylądował jeden z najbardziej wiosennych kolorów marki Semilac - Sweet Pink.

Hybryda Semilac Sweet Pink 003
Czytaj więcej »




SZABLON BY: PANNA VEJJS.