L'oreal False Lash Superstar

Testowania kolejnych tuszy ciąg dalszy... Tym razem mój wybór padł na L'Oreal False Lash Superstar, który przywędrował do mnie za pośrednictwem zaprzyjaźnionej perfumerii El Nino Parfum.

Trochę od producenta:
"L'Oreal Paris, False Lash Mascara Superstar to pierwszy tusz do rzęs, który zapewni zapierający dech w piersiach efekt w 2 prostych krokach. Innowacyjny dwustopniowy system ma za zadanie pogrubić i wydłużyć rzęsy dzięki włóknom Velcro. Dla super pogrubionych, super długich rzęs gwiazdy.
Krok 1: pogrubiająca baza.
Pogrubiająca baza L'Oreal Paris, False Lash Mascara Superstar nadaje objętość każdej rzęsie a szczoteczka w kształcie gorsetu przygotowuje rzęsy na krok 2.
Krok 2: super wydłużająca mascara nawierzchniowa.
Unosząca rzęsy szczoteczka tuszu L'Oreal Paris, False Lash Mascara Superstar nakłada wzbogaconą o włókna czarną formułę, która perfekcyjnie pokrywa bazę. Rzęsy są podniesione, wydłużone, ubrane w intensywną czerń."


Zacznijmy może tradycyjnie od opakowania, które jest dość efektowne, powiedziałabym nawet, że nieco "kosmiczne" ;) utrzymane w kolorystyce czarno-srebrnej. Z jednej strony odkręcamy zakrętkę kryjącą szczoteczkę z białą bazą (krok 1), z drugiej zaś strony odkręcamy nakrętkę, pod którą znajduje się szczoteczka z czarnym tuszem (krok 2). Aplikacje na opakowaniu jak dotąd nie zostały starte, tak, więc istnieje szansa, że utrzymają się do końca użytkowania tuszu (z moich ulubionych Volume Million nic się nie ścierało, podejrzewam, więc, że i w tym przypadku nie będzie takiego problemu).



Tusz używam zgodnie z zaleceniami producenta, czyli najpierw nakładam białą bazę. Po raz pierwszy aplikując ją na rzęsy szczerze mówiąc nieco się przeraziłam, bo na rzęsach powstały jakby małe grudki, które na szczęście ładnie wygładził sam tusz. Muszę przyznać, że rzeczywiście rzęsy są nieco pogrubione i też bardzo wydłużone. Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić to lekkie sklejanie, z którym poradzić sobie można poprzez rozczesanie rzęs inną, suchą szczoteczką. Nie zauważyłam odbijania się tuszu na powiece czy też efektu pandy, jak pisało sporo dziewczyn na Wizażu. Samo opakowanie nie sprawiło mi też kłopotów przy nakładaniu tuszu (niektóre z Was narzekały na nieporęczność opakowania).  Swobodnie też maluję nim dolne rzęsy. A moje oczy nie należą do największych, rzęsy zaś do najdłuższych ;)
Sam kolor tuszu jest głęboki, czarny. 



Podsumowując, maskara moim zdaniem nie nadaje "dramatycznego" looku, ponieważ nie do końca radzi sobie z dokładnym rozczesywaniem rzęs. Mimo to tusz posiada swoje zalety i chętnie do niego wrócę. 

Tusz ten kupicie za cenę 26,20zł TU.

Dajcie znać czy używałyście i jakie macie wrażenia na temat tej maskary :)

PS. Z tego miejsca życzę Wam szampańskiego Sylwestra i udanego skoku w 2017 rok!

19 komentarzy:

  1. Nie znam tego tuszu, ale ogólnie te od L'oreal sobie cenię :)
    Udanego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Loreal coraz częściej mnie zawodzi, a ceny są coraz wyższe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chętnie zobaczyłabym jak prezentuje się na oku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia!

    Nie miałam okazji używać tego tuszu ani żadnych z Loreal. Osobiście cenię sobie te z Mary Kay bo chyba jako jedyne mnie nie uczulają i w dodatku dają efekt wow na rzęsach :)
    Natomiast ten tusz False Lash Superstar kupiłam siostrze Doriana pod choinkę i ona jest zadowolona :)
    Z chęcią też zobaczę jak prezentują się na Twoim oku :D

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy go nie miałam, ale lubię tusze L'Oreal ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. raczej się nie skuszę, bo mam swojego ulubieńca też z Loreal :D ale kto wie, może kiedyś, chociaż szczoteczka nie koniecznie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie ma efektu wow :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się, że te białe bazy są niepraktyczne. Zazwyczaj potem następuje sklejenie rzęs .. może się mylę, ale jakoś mam do nich uraz .

    OdpowiedzUsuń
  10. L'oreal w kwestii tuszy ostatnio mnie zawodzi więc,podziękuję

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, jeśli lubicie koty i chciałybyście wygrać mascarę Estee Lauder w moim pierwszym konkursie, zapraszam! PS. Koty są naprawdę urocze;)
    http://testujzkotami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam już kiedyś tego typu tusz z L'oreal, dwustronny, bodajże w biało-złotym opakowaniu :) ale to było lata temu i zdaje się że już go nie ma w sprzedaży, a bardzo go lubiłam. U mnie baza faktycznie działała. Może kiedyś wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy, ale szkoda, że nie pokazałaś efektu na rzęsach :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi ta masakra posklejała rzęsy i nic więcej :( już zdecydowanie bardziej wole pod tusz używać białej odżywki z eveline, efekt 100 razy lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Waxaan ku siin daawooyinka lagu daweeyo dhibaatooyinka caafimaad ee kala duwan, iyadoo la isticmaalayo daroogada la horey u bixisey hadhuudh dawayn kartaa cudurka si buuxda.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń
  16. ostatnio o nim myślałam, ale jednak so couture wygrał i on wpadł do koszyka ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. To jedna z najlepszych maskar jakie testowałam i na pewno będe do niej jeszcze wracać :)

    OdpowiedzUsuń