Ulubiona odżywka do włosów - John Frieda Sheer Blonde Go blonder Lightening Conditioner

niedziela, 11 września 2016
Przyznam szczerze i bez bicia, że mam problem z używaniem odżywek, bądź masek regularnie. Chciałabym, aby moje włosy były w jak najlepszej kondycji, ale wciąż wieczorem brakuje mi sił oraz czasu na to, aby zapewnić moim włosom więcej komfortu i odżywienia. Często po prostu na szybko myję włosy, potem w tempie jeszcze szybszym suszę i gotowe. A właściwie poprawka... Tak było jeszcze ze dwa miesiące temu. Od tego momentu wszystko się zmieniło... A zmieniła to odżywka John Frieda Sheer Blond Go blonder, której efekty zadziwiają mnie do dziś.

John Frieda Sheer Blonde Go blonder Lightening Conditioner


Miłość od... Pierwszego użycia


Zaczęło się dość przypadkowo i niewinnie, wykończyłam odżywkę, której używałam od dłuższego czasu i szukałam w zapasach jej zastępczyni. W moje ręce sama wpadła odżywka John'a Friedy dla włosów blond, a ja niczego nie oczekując, nałożyłam ją tuż po myciu włosów. I wtedy się zaczęło! To było jak uderzenie. Początkowo pomyślałam "a może moje włosy mają po prostu dobry dzień"? Odżywkę nałożyłam po ponownym myciu po dwóch dniach. Ten sam efekt. Chciałoby się powiedzieć "Przypadek? Nie sądzę". I rzeczywiście nie była to sprawka przypadku, ale właściwości odżywki Go blonder przeznaczonej dla włosów blond.
Kosmetyk zamknięty jest w 250 ml, żółtej tubce, z której w prosty i wygodny sposób wydobędziemy (do końca, bo przecież tubę można rozciąć!) kosmetyk delikatnie naciskając opakowanie. Odżywka ma dość zbitą, ale lekką dla włosów konsystencję, jest koloru lekko żółtego i ma piękny zapach profesjonalnych kosmetyków do włosów, co jeszcze zwiększa komfort stosowania. Nie muszę chyba wspominać, że woń wyczuwalna jest na włosach jeszcze kilka godzin od nałożenia?
Go blonder stosuję praktycznie po każdym myciu włosów (niestety wciąż zdarzają mi się dni kiedy mam czas tylko na szybkie umycie i wysuszenie włosów) i pozostawiam w zależności od posiadanego czasu od 5 minut do godziny. Niezależnie od czasu, przez który odżywka nałożona jest na włosy, wizualnie i dotykowo nie widzę różnicy. Wierzę jednak, że dłuższe pozostawienie odżywki na włosach bardziej je odżywi, a co za tym idzie, staną się one zdrowsze.

John Frieda Sheer Blonde Go blonder Lightening Conditioner

Odżywka John Frieda

Odżywka John Frieda

pielęgnacja włosów John Frieda

Miękkość i niesamowita gładkość


Ogólnie odżywką jestem zachwycona! Dawno nie natrafiłam na odżywkę, której mogłabym nadać miano ulubieńca. Ostatnio chyba tak zauroczyły mnie kosmetyki Davines i ich maska Nounou, która niestety po zmianie składu już tak bardzo jak wcześniej mi nie odpowiada. Ale wracając do Go blonder - po pierwsze dzięki tej odżywce nałożonej na wilgotne włosy, mogę swobodnie, bez ciągnięcia i wyrywania poszczególnych kosmyków, rozczesać włosy. Po drugie - musicie wiedzieć, że suszenie moich włosów odbywa się bez ich stylizacji na szczotce, więc wszelki efekt wygładzenia włosów bez odstających tu i ówdzie babyhair mile widziane.
Po wysuszeniu włosów są one zdecydowanie miękkie w dotyku i gładkie. Co prawda jakieś tam babyhair leciutko odstają, ale w rozsądnej ilości. Po zastosowaniu odżywki nie ma również mowy o tzw. "szopie na głowie", którą niestety często widziałam po wysuszeniu moich włosów. Nic dziwnego, ponieważ gliceryna odpowiedzialna za wygładzenie i nawilżenie jest na drugim miejscu w składzie. Z drugiej strony pasma nie są też obciążone. Zaobserwowałam również zdecydowaną poprawę kondycji kosmyków - wydają się zdrowsze, zdecydowanie nie są szorstkie w dotyku, co jest niestety problemem kobiet rozjaśniających włosy na blond. Wydajność również jest całkiem, całkiem, bowiem jak pisalam wcześniej - odżywkę stosuję już dwa miesiące, a wciąż mam jej jeszcze połowę.
Podejrzewam, że za nawilżenie i miękkość moich włosów odpowiedzialne są ekstrakty z cytrusów oraz rumianku. Rozjaśnienia kosmyków raczej nie zauważyłam (cała seria podobno ma sprawić, że blond stanie się jeszcze jaśniejszy), jednak nie na tym mi zależało. Odżywka nie zawiera amoniaku ani wody utlenionej i moim zdaniem jej skład ogólnie jest dobry. Nie zawiera np. alkoholi niekorzystnie wpływających na kondycję włosa.

John Frieda kosmetyki do włosów




Podsumowując - naprawdę dawno nie zachwycałam się żadną z odżywek tak bardzo jak John Frieda Sheer Blonde Go blonder! Jeśli jesteście zainteresowane wypróbowaniem jej na swoich włosach, kupicie ją Rossmannie, Hebe, Super-Pharm czy perfumeriach Sephora. Cena regularna moim zdaniem nie jest bardzo zawyżona jak na tak dobre efekty (35zł), ale spokojnie dostaniecie ją również w promocji.

I jak? Macie ochotę wypróbować? A może miałyście okazję używać tej odżywki lub innego kosmetyku z serii? Chętnie dowiem się również czy polecacie inne produkty John Frieda :)

Buziaki,
Sylwia

25 komentarzy:

  1. O proszę jaka perełka! Kojarzę ją z filmików Szusz, bo często o niej mówi ;) ja włosów blond nie mam, ale chyba odżywki nie są takie mądre.. ;D Ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdziła, bo miękkość i wygładzenie to działanie porządane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Szusz nie oglądam, ale skoro tak znana postać na YT poleca i to nie raz, to jednak chyba coś musi w tej odżywce być :)Hahah, odżywki raczej nie skapną się, że nie masz blondu, to fakt ;) Ale pamiętaj, że ta odżywka podobno ma rozjaśniać włosy - jeśli nie przeszkadza Ci efekt rozjaśnienia na włosach to nic, gorzej, jeśli byś tego nie chciała :)

      Usuń
  2. Mam,właśnie używam i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jej nigdy, ale elegancko się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz blond włosy to gorąco polecam! :)

      Usuń
  4. Po pierwsze bardzo zadroszczę, ze nie musisz regularnie siegac po maski i odzywki; u mnie niestety nie ma inengo wyjscia bo niedoczeslabym wlosow a o tym jakie mialabym bez nich siano lepiej tez nie wpominac ;p W kwestii tej odzywki uzwalam jej gdy bylam jeszcze "pelna" blondynka i abrdzo ja lubilam :) Niestety w mojej opini wszystkie serie do wlosow blond dzialaja lepiej niz do brazow :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Nigdy nie miałam brązowych włosów, więc nie jestem w stanie porównać. Ciekawe dlaczego serie dla blondynek działają lepiej niż dla brunetek?

      Usuń
  5. Lubię wersję do włosów brązowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I super! Ja siłą rzeczy niestety nie przetestuję (aczkolwiek nie wiem czy zrobiłaby coś z kolorem moich włosów), ale fajnie, jakby obydwie serie działały w bardzo zbliżony sposób :)

      Usuń
  6. Dwa lata temu używałam zestawu z tej serii ale przy dłuższym używaniu włosy mi się przesuszyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę. Używałaś szamponu i odżywki?

      Usuń
  7. Jak wiesz nie ukrywam mojej miłości do kosmetyków John Frieda, a seria dla brunetek należy do ścisłego grona moich ulubieńców. Ciężko mi zliczyć ilość zużytych tubek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi gdzieś na Insta mignęło, że będziesz teraz testować ich nową serię dla brunetek :)

      Usuń
  8. Ale bije z tego posta ogromny zachwyt hihi:D
    Fajnie, że tak dobrze ta odżywka działa i robi cudo z Twoimi włosami! Miałam kiedyś tą odżywke. Nie pamiętam tylko, który kolor, ale chyba nie odebrałam nic takiego super co by zapadło mi w pamięć.. :(
    Zresztą teraz moim włosom przyda się tylko fryzjer bo są suche i zniszczone od słońca i soli morskiej. Za kilka dni się zapiszę i pożegnam kilka cm ;) Po ślubie już nie szkoda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak miało być :) Być może miałaś wersję do włosów brąz lub inną z serii "niekolorowych". Podobno ta do brązu nie działa tak dobrze jak ta do blond.
      No tak, do ślubu pewnie zapuszczałaś, żeby mieć fajną fryzurę :)

      Usuń
  9. Muszę kiedyś wypróbować te odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chciałabym przetestować tę odżywkę, ale jeszcze nie miałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli bardzo byś chciała, wystarczy wybrać się do drogerii ;))

      Usuń
  11. Kompletnie nie znam tej marki, ale produkt wygląda interesująco. Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? W takim razie warto poznać. Widzę, że jesteś brunetką - marka ma w swojej ofercie również linię dla kobiet o ciemniejszych włosach. Co do zdjęć - dziękuję :)

      Usuń
  12. Nie stosowałam jej jeszcze, ale przyglądałam się jej w Hebe. Jak swój duet z Gosha wykończę to kupię tą odżywkę skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.