Kredki do oczu Rimmel London Exaggerate Waterproof Eye Definer 263 Starlit Black i 212 Rich Brown

Nie używałam kredek zbyt wielu firm w swoim życiu. W momencie, gdy odważyłam się dodać pierwszą kredkę na linię wodną, wybrałam Paese Linea Automatic Eyeliner. Potem były kredki Avon, aż w końcu obiło mi się gdzieś o uszy, że Rimmel ma całkiem niezłe podkreślacze oczu. Gdy tylko moje kredkowe zapasy zostały wyczerpane do cna i miałam możliwość zrobienia zamówienia na Perfumy-Perfumeria.pl, wybrałam dwie Rimmel London Exaggerate Waterproof Eye Definer: 263 Starlit Black i 212 Rich Brown. To właśnie o nich chciałabym Wam dziś opowiedzieć :)


Co na to Rimmel?
Sama marka opisuje kredki Exaggerate jako cztery, supermodne, opalizujące kolory, które pozwalają na stworzenie seksownego look'u smokey eyes. Dzięki miękkiej i kremowej konsystencji aplikacja ma być łatwa i precyzyjna. Po użyciu zaś gąbeczki dołączonej do kredki, możemy rozetrzeć kreskę tak, aby w mgnieniu oka otrzymać efekt przydymionego makijażu. Rimmel obiecuje, że makijaż utrzyma się nawet 10 godzin.




Opakowanie
Kredki Exaggerate to mój ulubiony rodzaj kredek - są wysuwane i nie trzeba ich temperować. Dodatkowo posiadają małą gąbeczkę, dzięki której możemy delikatnie rozetrzeć kreskę, aby uzyskać bardziej niedbały i przydymiony look. Przyznam szczerze, że osobiście gąbeczki używam po każdej aplikacji kredki pod oczy - jest miękka i nie wywołuje niekomfortowego uczucia podczas rozcierania. Nie zauważyłam również, aby mechanizm wysuwania sztyftu kiedykolwiek się zablokował. 

Kolory i konsystencja
Wybrałam najbardziej standardowe odcienie - 263 Starlit Black i 212 Rich Brown. Pierwszy z nich to typowa, głęboka czerń z wieloma uroczymi i subtelnymi, srebrnymi drobinami. Druga natomiast to piękny, czekoladowy brąz. Obydwie kredki są bardzo dobrze napigmentowane i wystarczy jedno pociągnięcie, jedna kreska, aby skutecznie nałożyć produkt. Acha, nie wspomniałam jeszcze, że kredki są tak mięciutkie, że ich aplikacja to wprost przyjemność!



Trwałość
Kredki pozostają na dolnej powiece cały dzień. Moim zdaniem naturalną koleją rzeczy jest stopniowe zacieranie się koloru w miarę upływu godzin. Najważniejsze jednak jest to, że kredki nie rozmazują ani nie zmazują się od razu w przypadku łzawienia oczu (ach, te soczewki!) czy też nie chcący potarcia palcem powieki. Kredki pozostają na swoim miejscu w stanie nienaruszonym (trochę tylko wyblakłym) do momentu aż zostaną usunięte płynem micelarnym. Tutaj nie stawiają jednak zbyt dużego oporu - wystarczy delikatnie przyłożyć do oka wacik nasączony micelem, a za kilka sekund odciśnie się na nim cały produkt. 
W kwestii wydajności niestety póki co zbyt wiele powiedzieć nie mogę, jednak mogę postawić kilka wniosków: po pierwsze - jeśli kredka jest tak dobrze napigmentowana, zazwyczaj nie potrzebuje wielokrotnego malowania powieki, więc sztyf zostanie z nami na dłużej. Po drugie - mi osobiście tego typu dobrze napigmentowane kredki, z wysuwanym sztyftem służyły dość długo. Dlatego z całego serca polecam te kredki i cieszę się, że w końcu znalazłam coś tak dobrego, a dostępnego praktycznie od ręki :)



Dostępność i cena
Konkurencyjną ceną dla tych w drogeriach stacjonarnych będzie na pewno cena we wspomnianej przeze mnie na początku tego posta Perfumy-Perfumeria.pl. Odsyłam Was do obydwu kredek: 263 Starlit Black i 212 Rich Brown. Każdą z nich kupicie tam w cenie 6,30zł :)

A tak przedstawiają się kredki na oku:

263 Starlit Black

263 Starlit Black
212 Rich Brown

212 Rich Brown


Koniecznie napiszcie czy miałyście okazję używać tych kredek! :)
Buziaki :)

36 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi nieźle! Chętnie spróbuję czarnej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To są najlepsze kredki ever..Rysuje nimi kreskę na górnej powiece..Świetnie zastępują mi eyeliner..Są mega trwałe i łatwo nimi narysować kreskę. Kolorów jest na pewno więcej bo sama mam 6...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na górnej powiece jeszcze nie próbowałam :) Zawsze do tego celu używam eyelinera. A co do ilości kolorów - nigdzie nie napisałam, że są tylko te :)

      Usuń
  4. Kiedyś byłam wielką fanką kredek, teraz używam jedynie cielistej, a reszta leży :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cielistą też mam, ale z kolei to ona u mnie leży ;)

      Usuń
  5. ooo świetne kredki, moja lista rzeczy na wielką promocję w Rossmannie się powiększa i zapisuje tą kredkę jako następną rzecz do kupienie ; ) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę właśnie zrobić posty dotyczące promocji w Rossmannie. Myślę, że mam nowe pomysły :) A kredki koniecznie zapisz!

      Usuń
  6. Ale mają nasycone kolorki. Z powodzeniem mogą zastąpić eyeliner. Faktycznie godne uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę, że nadają się do zastąpienia eyelinera, chociaż nigdy w tej roli ich nie używałam :)

      Usuń
  7. Nie przepadam za kredkami, ale na Twoich oczach prezentują się pięknie <3
    No cóż...jak ma się takie oczy to co się dziwić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję :) Ale widziałam znacznie piękniejsze oczy! :)

      Usuń
  8. Podoba mi sie ta brazowa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam podobną brązową, jednak chyba z Mac Factor. Jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że Max Factor ma dobre kredki! :)

      Usuń
  10. Super że utrzymują się cały dzień :)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czemu ja nie słyszałam o tych kredkach :D A akurat jakiś czas temu szukałam takiego czekoladowego brązu... I oczywiście skusiłam się na MACa, który niestety ceną baaaardzo odbiega od jakości :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham kredki, mam ich mnóstwo i są podstawą mojego codziennego makijażu. Tymi mnie zaciekawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio jestem zakochana w czekoladowych kreskach, w podobnym odcieniu mam kredkę z Kiko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tych kredek, ale prezentują się bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na oczach prezentują się bardzo ładnie ;]
    Klikniesz w link w moim poście, będę bardzo wdzięczna! A jeśli to zrobisz koniecznie napisz komentarz z ceną produktu! Dziękuję:*****

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają bardzo przyzwoicie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne kolorki, lubię takie miękkie kredki już wiem jakie kupić w razie co ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie kredki to zbędny kosmetyk,jakoś nie są mi potrzebne:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja od jakiegoś roku wyeliminowałam kredki do oczu . Zamiast nich sięgam po eyeliner ;)

    OdpowiedzUsuń