Nowości grudniowe

niedziela, 10 stycznia 2016
Choć mamy już nowy rok, wciąż jestem Wam winna post z nowościami kosmetycznymi grudnia. Będzie trochę produktów, które sama kupiłam, a zdecydowanie więcej tych, które otrzymałam.



Pierwszym produktem, który chciałabym Wam pokazać jest zapach Zara Rose. Wygrałam go u Minimalnej, której bardzo dziękuję :* Samym zapachem jestem mile zaskoczona. Nie jest to typowy, różany zapach, którego się spodziewałam. Rose jest typowo landrynkowy, słodki, ale znów nie przesadzony. Ja sama nie przepadam za zapachami, które są bardzo słodkie, ten jednak jest odpowiednio wyważony. Bardzo się cieszę, że miałam okazję go wygrać, bowiem już od jakiegoś czasu zainteresowana byłam zapachami Zary. Idealne na co dzień.


Jak narzekałam, że wszystkie zapachy mi się kończą, tak w te święta dostałam perfum z nawiązką :) Coco Mademoiselle od Chanel to prezent od rodziców (dostałam również suszarkę, którą mogłyście zobaczyć na Instagramie - KLIK). Co prawda, liczyłam na Gucci Guilty Intense, które pojawiają się w moich wishlistach już od kilku dobrych miesięcy, jednak absolutnie nie żałuję decyzji mojej Mamy. Perfumy te spodobały mi się od pierwszego "wąchniecia"! Są eleganckie, a jednocześnie lekkie i bardzo trwałe. W dodatku wiele osób je chwali, a najwięcej... Mężczyzn :) Także drogie Panie, jeśli tylko będziecie miały okazję kupić lub otrzymać Coco Mademoiselle, nie wahajcie się ani chwili! ;)


Tę wodę toaletową Yves Rocher dostałam w prezencie jako upominek świąteczny od Mamy mojego P. Zapach będzie idealny na upalne dni. Kojarzy mi się z zapachem cytryn rosnących na drzewach, które często podziwiam na wakacjach.


Annabelle Minerals nie zapomniało o blogerkach, z którymi współpracowali! Każda z nas otrzymała od firmy przezroczystą bombkę z czterema mineralnymi różami w środku. Zawsze bałam się mineralnych róży, kiedyś miałam Oh la la z Lily Lolo i kompletnie nie umiałam się nim posługiwać. Mam nadzieję, że z różami AM będzie zupełnie inaczej!


Zestaw mascarę Collistar wraz z kredką i kosmetyczką otrzymałam pod choinkę od chrzestnego. Jak dla mnie prezent bomba! Wreszcie przetestuję coś nowego :)


Semilac Berry Nude 005, Pink Cherry 012 oraz Biscuit 032 otrzymałam od Diamond Cosmetics już niestety ostatni raz, ponieważ comiesięczny konkurs na Miss Semilac niestety dobiegł końca. Szkoda, bo z firmą współpracowało mi się bardzo przyjemnie i chętnie bym to kontynuowała. Ale! Myślę, że możecie spodziewać się w najbliższym czasie konkursu z Semilac. Zainteresowane? :)

 

Zestaw L'Oreal Skin Perfection reklamowany przez moją ulubioną Blake Lively oraz lakier Astor  w kolorze czekolady otrzymałam tuż przed świętami od ofeminin. Dziękuję! :)


Płyn micelarny Mixa kupiłam z ciekawości, zachęcona komentarzem rose and vanilla, postanowiłam spróbować. Z tego, co na szybko się zorientowałam, marka ma ten micel z pompką oraz micele w butelce podobnej do opakowania micela Garnier. Z tego jestem bardzo zadowolona i zachęcona do wypróbowania innych propozycji marki, jednak zauważyłam jedną kwestię nie przemawiającą na korzyść tego płynu micelarnego - niestety jest mało wydajny. Używam go jakieś dwa tygodnie, a w butelce nie ma już połowy produktu. W tej kwestii micel Garnier sprawdza się o wiele lepiej.
Krem do stóp mi się skończył, zdecydowałam się, więc na coś z evree Max Repair. I absolutnie nie żałuję! Krem ma przyjemny, orzeźwiający zapach, a ponadto mimo lekkiej konsystencji, czuję, że dobrze nawilża. Myślę, że recenzji tych produktów możecie spodziewać się w niedalekim czasie na blogu.


I last but not least - mój ulubiony bronzer - MAC Baby don't go. To już moje trzecie opakowanie! Jestem z niego niesamowicie zadowolona - jest idealny do konturowania twarzy, przy czym na pewno nie zrobimy sobie nim krzywdy. I ten odcień chłodnego brązu! Więcej przeczytacie o nim w oddzielnym poście - KLIK.

I to tyle z moich nowości grudniowych. Ciekawa jestem, czy w grudniu odkryłyście jakąś kosmetyczną ciekawostkę?


25 komentarzy:

  1. Świetne nowości, kojarzę tylko krem do stóp Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pink Cherry szybko pokazuj na sobie :D jeśli chodzi o bronzer, to obmacam go sobie w przyszłym tygodniu, bowiem mój już dobija dna i muszę zakupić coś nowego. Jestem tylko ciekawa czy ten nie będzie dla mnie za jasny. Pamiętam jak się nad nim zachwycałam w poście pokazowym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co na paznokciach wylądował Blueberry Kiss :D Pięęęęękny!
      A co do bronzera, raczej nie sądze, żeby był jasny. Można go dowolnie stopniować :)

      Usuń
  3. Też mam Coco Madmoiselle i nikt mnie nie chwali :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile zapachów :D Bardzo ciekawe nowości, oby wszystkie się sprawdzały ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeśli chcesz je mieć to kiedyś je sobie sprawisz :)

      Usuń
  6. sporo nowych zapachów, ja teraz zamierzam kupić perfumy Lolita Lempicka Le Premier Parfum .uwielbiam semilac, Biscuit mam już od dawna ale na moich paznokciach jasne lakiery nie wyglądają doskonale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie znam tych perfum. Trzeba nadrobić zaległości :)
      Biscuit jest naprawdę pięknym kolorem :)

      Usuń
  7. Trzecie opakowanie różu Mac-jestem pod wrażeniem☺ Ja do konturowania używam Harmony, też świetnie się sprawdza☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukając bronzera w MACu pytałam o Harmony, ale Pani poradziła mi, że właśnie Baby don't go będzie dla mnie bardziej odpowiedni. Posłuchałam i nie żałuję :)

      Usuń
  8. O produkty mineralne bardzo mnie ciekawią :) Sporo nowości u Ciebie w grudniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już tyle się nasłuchałam o tych zapachach z Zary i nadal ich nie sprawdziłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj :) mnie interesuje jeszcze wersja ciemna, chociaż spodziewam się ciężkiego i słodego zapachu, za którymi nie przepadam.

      Usuń
  10. Ten róż/bronzer z Mac ma bardzo ładny ocień :). Co do róży mineralnych to bardzo lubię Oh la la, nawet mam go dzisiaj na policzkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh la la jest zdecydowanie ładny i pasuje wielu karnacjom, ale ja niestety nie potrafiłam się nim posługiwać. Co prawda może kupiłam go w kiepskim momencie - wcześniej róży praktycznie nie używałam i nie wiedziałam jak go stopniować. Niestety to jest róż, którym można sobie zrobić krzywdę nakładając ją niewprawioną ręką.

      Usuń
  11. Uwielbiam zapachy Chanel, szczególnie Coco Mademoiselle i Chance :) do moich ulubionych należy także seria Skin Perfection L'Oreala - bardziej lubię serum :D
    P.S.
    Również obserwuję i dziękuję bardzo za wizytę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ten ostatni i lakiery sama bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.