Co warto kupić na promocji w Rossmannie - 7-13.11

Nie odetchnęłyśmy jeszcze po zakupowym szaleństwie w promocji dotyczącej ust oraz lakierów do paznokci (post z kosmetykami, które warto kupić TU), a Rossmann już proponuje nam kolejną promocje -49%. Tym razem od 7 listopada do 13 listopada będziemy mogły zaopatrzyć się w produkty do makijażu oczu. Zgodnie z zapowiedzią, czas napisać nieco o kolorówce, która podkreśli nasze oczy.
 


Tusze do rzęs

1. L'Oreal Volume Million Lashes So Couture (i jej bardziej czarna wersja So Black), Volume Million Lashes Feline, Volume Million Lashes (i bardziej czarna wersja Extra Black), Volume Million Lashes Excess (i bardziej czarna wersja Excess Noir) oraz False Lash Superstar - wszystkie wymienione wyżej maskary L'Oreal są warte Waszej uwagi. Co prawda ja używałam tylko So Couture, a moja Mama nowości False Lash Superstar, ale mnóstwo jest głosów na tak dla pozostałych tuszy do rzęs marki. Opiszę tu w kilku słowach So Couture, która najprawdopodobniej właściwościami nie różni się zbyt wiele od pozostałych braci. Maskara ta nadaje moim rzęsom głęboki, czarny kolor, lekko je pogrubia, wydłuża i podkręca - czyli robi z moimi króciakami, to co chciałabym, aby robił każdy tusz do rzęs. Moim zdaniem to jedna z pozycji, której nie można ominąć podczas tej promocji!

2. Max Factor 2000 Calorie - ten tusz jest już z marką Max Factor naprawdę długo, ale wciąż kolejne pokolenia się nim zachwycają. Pamiętam, że gdy byłam jeszcze młodą nastolatką (a nastoletni okres skończył mi się 6 lat temu), moja Mama używała tego tuszu. Kilka lat później i ja po niego sięgnęłam, bo przyciągnęła mnie cena (20zł - tusz ten często można kupić za tę cenę w promocji) oraz recenzje w sieci. Byłam zadowolona i z pewnością któregoś dnia do niego wrócę. Co prawda w wirtualnej drogerii Rossmanna nie widziałam tych tuszy, ale co jakiś czas spotykam je w drogeriach.

3. Bourjois Twist up the volume - okazją do przetestowania tej maskary było otrzymanie jej jako gift na jednym ze spotkań blogerek, które organizowałam. I byłam wdzięczna losowi, że marka Bourjois zechciała wrzucić dla każdej z dziewczyn tę maskarę do testów! Tusz ten bowiem pogrubia, wydłuża i maksymalnie podkręca rzęsy, czyli robi z nimi to, co L'Oreal Volume Million Lashes So Couture. Gdybym miała wybierać między tym produktem Bourjois a L'Oreal, prawdę mówiąc nie wiedziałabym, który ma lepsze właściwości. Cena porównywalna, efekty również - warto przetestować każdy z wariantów, aby znaleźć swój ulubiony!

4. Lovely Curling Pump Up, Wibo Mascara Growing Lashes - to ulubieńce wielu dziewczyn, które akurat mi nieszczególnie przypadły do gustu. W mojej opinii z tuszy tych zadowolone mogą być dziewczyny, które mają długie rzęsy i potrzebują jedynie nadania im koloru, podkreślenia ich długości oraz lekkiego podkręcenia. Próżno tu jednak szukać dramatycznego look'u.

5. Maybelline One by one - ilekroć używałam tusze do rzęs Maybelline, zawsze byłam zadowolona. Wszystkie, które używałam miały dość duże szczoteczki, które dokładnie rozczesywały rzęsy, wydłużały je i rozczesywały kolor. Tak też jest z tuszem One by one, którego jedyną chyba wadą jest zbyt szybkie wysychanie.



Cienie do powiek

6. Maybelline Color Tattoo - w tej kwestii mogę polecić chyba najmniej z prostej przyczyny - cieni praktycznie nie używam, a jeśli już to mam kilka sprawdzonych w stonowanych odcieniach, których akurat w Rossmannie nie kupicie. Jednak kiedyś posiadałam dwa egzemplarze z linii Color Tatoo - Permanent taupe oraz On and on bronze. Pierwszy oprócz funkcji cieni do powiek, może również być używany do podkreślenia brwi i w tym właśnie celu go kupiłam. Niestety okazał się dla mnie za ciemny, jednak sama pigmentacja oraz trwałość były na naprawdę wysokim poziomie, toteż ten odcień szczególnie polecam. On and on bronze jest z kolei cieniem metalicznym, który pięknie mieni się na powiece. Jego również odsprzedałam, czego później żałowałam, ale chyba naprawię ten błąd podczas promocji. Polecam przyjrzeć się również innym odcieniom, podejrzewam, że każda z Was znalazłaby coś dla siebie :)




Kredki i eyelinery



7. Wibo Eyeliner Waterproof, Eyeliner Deep Black, Eyeliner Czarny, Lovely Eyeliner Fast Dry, Eyeliner Glossy, Eyeliner matowy - jeśli chodzi o kredki, żadnej z Rossmanna nie posiadam ani nie używałam w przeszłości, dlatego nic nie polecę. Duże pole do popisu mam jednak w eyelinerach czarnych z asortymentu siostrzanych marek Wibo i Lovely. Powyższe linery to wszystkie te, które przetestowałam i są w kolorze czarnym. Długo utrzymują się na powiece, mają głęboki, czarny kolor, bardzo dobrą pigmentację i cienki, precyzyjny aplikator. Nie wysuszają się zbyt szybko, używam je najczęściej około pół roku każdy. Ponadto są bardzo tanie, czego, więc więcej chcieć? :) Polecam mocno!




Odżywki do rzęs
UWAGA! Niestety odżywki nie są jednak objęte promocją!

8. Oceanic, Long4Lashes - to odżywka, którą poleca pół blogosfery. Czyni cuda, a nie kosztuje majątku jak np. Revitalash. Zaledwie w kilka miesięcy można wyhodować dłuższe rzęsy, musicie pamiętać jednak, że odżywka nie będzie działała jednakowo na rzęsy każdej z nas, a ponadto tego typu preparaty (także ten) posiadają w swoim składzie ma Bimatoprost wykorzystywany do tworzenia leku na jaskrę. Co prawda dopóki używamy preparatu zgodnie z jego przeznaczeniem, nie powinny pojawić się efekty uboczne, jednak obserwujcie się!

9. Eveline, Advance Volumiere, Skoncentrowane serum do rzęs 3w1 - odżywki tej niestety nie miałam, jednak bazując na recenzjach koleżanek po fachu, wiem, że warto na nią zwrócić uwagę podczas promocyjnego buszowania po Rossmannie. Odżywka jest doskonałą bazą pod tusz do rzęs, a oprócz tego przyczynia się do mniejszego ich wypadania (a co za tym idzie - nasze rzęsy są gęściejsze).

To wszystko z moich poleceń dotyczących kosmetyków do makijażu oczu. Zaglądajcie też na inne blogi, szukajcie, a na pewno wszystkie te posty podpowiedzą Wam czego szukać. Ciekawa jestem czy macie już swoje typy i wiecie na które produkty będziecie polować? Koniecznie dajcie znać!

S.


Edit: UWAGA! Odżywki do rzęs nie podlegają jednak pod tę promocję! Pojawiły się też głosy, że Rossmann znów sztucznie podniósł ceny "przed" w stosunku do rzeczywistych.



48 komentarzy:

  1. Ja chcę ten żółty tusz z Lovely i tusz Lash Sensational z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty tusz z Lovely sprawdził się u Ciebie, czy dopiero chcesz go wypróbować? :)

      Usuń
  2. numerki 1, 6 i 9 dzisiaj beda moje))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na pewno się przyjrzę color tattoo i tuszom maybelline, potrzebuję nowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam przyjrzeć się color tattoo, ale nie wyszło i jeden z nich przyleci do mnie z innej strony :D

      Usuń
  4. So Coutue uwielbiam, ale 2000 Calorie i One by One to dla mnie zupełne buble - zero efektu na rzęsach.
    Cieno Color Tattoo też nie polubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu tych cieni nie polubiłaś, jeśli można wiedzieć? Pytam z czystej ciekawości :)

      Usuń
  5. Ja na pierwszej promocji zaszalałam i kupiłam pomadki ochronne do ust, teraz myślę o kupnie tuszu L'Oreala;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam, że pomadki ochronne do ust obejmuje ta promocja :)

      Usuń
  6. Tuszu z Lovely to chyba zrobię sobie cały zapas o ile jeszcze dostanę, bo jakoś się do tego Rossmanna nie mogę dzisiaj wybrać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak, udało się? Ja niestety nie widzę nic specjalnego w tym tuszu... A szkoda, bo cena korzystna nawet bez promocji :)

      Usuń
  7. Ja swoje rossmannowe szaleństwo zaczynam dopiero za tydzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odżywki nie są objęta promocją :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, już wiem. Niestety nie jestem w stanie zaktualizować w tym momencie posta.

      Usuń
  9. O, to odżywki do rzęs też sie liczą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak nie ;( Niestety w tym momencie nie jestem w stanie zaktualizować posta.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Niebieski? Z serii Volume Million jest taki?

      Usuń
  11. Kupiłam dziś So Countre So Black po raz pierwszy i mam nadzieję, że okaże się fajna
    Ja z kolei od eyelinerów wolę kredki i polecam te z Rimmela :) Teraz zaopatrzyłam się, aż w trzy sztuki bo u mnie idą jak woda :D Z resztą pokazałam swoje zakupy na instagramie.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo polubiłam się z So Couture i na pewno wypróbuję inne warianty Volume Million :) Dobrze, że mówisz o kredkach z Rimmela! Niedługo będę musiała sie w jakieś zaopatrzyć, a moje ulubione z Paese daleko.
      Również pozdrawiam cieplutko :*

      Usuń
  12. Też mam ochotę na cienie Maybelline. Na pewno sięgnę po któryś z jaśniejszych matów. Tusz Lovely u mnie też się nie sprawdził. Raz, że tak jak piszesz, za dużo z krótkimi rzęsami nie robi, to jeszcze mi wysechł i się osypywał. Chyba mi się jakiś stary trafił albo co. Po raz kolejny żałuję, że u nas tusze nie są zabezpieczane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że trafił Ci się otwierany tusz. W Rossmannie przecież próbowanie tuszy, które nie są testerami jest nagimnne... Nie wiem czemu nie wprowadzą po prostu opakowań lub takich naklejek, które trudno odkleić.

      Usuń
  13. Czekałam na tą promocję bo chciałam sobie kupić kolejne opakowanie Feline, ale załapałam się na promocję w superpharm, gdzie było-50% na wszystko do oczu (aktualnie jest -50% na kosmetyki do twarzy z tego co pamiętam do 11.11) ale na pewnow rossmannie kupię eyelinery z wibo i może jakiś cien w kremie z maybelline tylko w bardziej neutralnym kolorze ;)
    Od siebie dodam, że warto się również zainteresować paletkami cieni z L`oreala ;) O nazwie "nude" spisuję się super;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no tak, w SP była spora promocja :) Akurat tę drogerię mam "pod nosem", bo koło mojej pracy, więc raczej tam mi bardziej po drodze niż do Rosska. Też właśnie muszę iść po linery z Wibo lub Lovely, niestety poza promocją :(

      Usuń
  14. W promocji na oczy kusi mnie tylko L'Oreal Volume Million Lashes So Couture, szkoda że cena regularna w Rossmanie to 60 zł co po zniżce da ok 30 czyli tyle ile cena regularna w wielu drogeriach internetowych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że co Rossmann to inna cena. W Olsztynie ten tusz 62 zł a w Ostródzie 45 zł - obie ceny przed obniżką

      Usuń
    2. Niestety Paula ma chyba racje... Mało tego, nawet na promocjach chyba różne Rossmanny rządzą się różnymi prawami.

      Usuń
  15. Zamierzam kupić cień Maybelline, oby jeszcze jutro były jakieś niezmacane :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I były? :) Doprawdy nie wiem czemu drogeria nie pokusi się o jakieś lepsze zabezpieczenia kosmetyków i obecność testerów.

      Usuń
  16. Tusz z Lovely bardzo osłabił moje rzęsy przy dłuższym stosowaniu, więc do niego nie powrócę. Na tej promocji kupiłam mój ulubiony tusz z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę tusz z Lovely miał tak destrukcyjny wpływ na Twoje rzęsy? Jesteś tego pewna?
      O, a o który z Eveline chodzi? Prawdę mówiąc nigdy żadnego nie miałam, a i na blogach, mam wrażenie, że rzadko się o kolorówce tej marki mówi.

      Usuń
  17. ja będę polować na color tattoo <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Odżywki do rzęs, które znajdują się w szafach są objęte promocją. Ja na Eveline dostałam upust ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie może ktoś tu jest niedoinformowany? Dostałam informacje od wielu dziewczyn, że promocji na odżywki do rzęs nie ma. A sam Rossmann w swojej komunikacji marketingowej, choćby na stronie, nie pisze o odżywkach.

      Usuń
    2. Przy poprzedniej promocji odżywki wchodziły w cenie promocyjnej ale tylko pierwsze dni. Potem poprawili system i już nie wchodziły.

      Usuń
  19. Dziś mascara lovely trafiła podwójnie do mojego koszyka :) i to jak narazie tyle po co sięgnęłam. Czekam jeszcze na obniżkę na korektory i podkłady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minimalistycznie :) Ale to dobrze, popieram!

      Usuń
  20. Skusiłam się na 2000 CALORIE i Curling Pump Up, bo to moje sprawdzone pozycje :D Niestety odżywki do rzęs tym razem się nie liczą, ale też zakupiłam jedną, bo moja skończy się w tym miesiącu ;) PS. Zapraszam na rozdanie z odżywką do rzęs, która się u mnie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, póki co właśnie używam Long4Lashes. A 2000 Calorie popieram!

      Usuń
  21. Ja w tym tygodniu nie poszalałam - chciałam dwie kredki do oczu, ale to co zobaczyłam w szafach, skutecznie mnie zniechęciło... Za to moja mam kupiła sobie kultową chyba już żółtą maskarę Lovely i jest zadowolona. Dla mnie szału ona nie robi, no ale ile użytkowników, tyle opinii :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż takie spustoszenie? Jasne, wszystko zależy od długości rzęs, grubości, gęstości :)

      Usuń