Co warto kupić na promocji w Rossmannie - 2-6.11

sobota, 31 października 2015
Już po weekendzie rozpoczyna się wielkie, zakupowe szaleństwo w drogeriach Rossmann. Zamierzacie w nim uczestniczyć? Ja niestety zazwyczaj w momencie promocji nie potrzebuję niczego, a gdy zobaczę Wasze posty zakupowe na Waszych blogach, oczywiście mówiąc przysłowiowo "pluję sobie w brodę", że jednak czegoś nie kupiłam ;) Chciałabym, więc rozpocząć serię postów dotyczących produktów, na które powinno się zwrócić uwagę podczas nadchodzącej promocji. Naprawdę warto, bo wcześniej upatrzone kosmetyki możemy dostać za prawie 50% niższą cenę!

Promocja -49% w Rossmannie - kiedy?

  • 2-6 listopada - 49% na produkty do makijażu ust i lakiery do paznokci (+ pielęgnacja paznokci)
  • 7-13 listopada - 49% na produkty do makijażu oczu, czyli tusze do rzęs, cienie do powiek, kredki do oczu, eyelinery
  • od 14.11 (nie ma daty końcowej) na produkty do makijażu twarzy, czyli podkłady, pudry, róże, bronzery, korektory itp.
Ponieważ początek pierwszego etapu promocji poświęconego ustom i lakierom do paznokci zaczyna się już w poniedziałek (2.11!), w dzisiejszym poście przedstawię Wam kosmetyki z tej kategorii, które sama kiedyś przetestowałam lub na które warto zwrócić uwagę, bo cieszą się bardzo dużą popularnością wśród innych blogerek. UWAGA! W zestawieniu są również pomadki, których dostępności nie jestem pewna.

USTA 




1. L'Oreal Rouge Caresse - posiadam 3 warianty kolorystyczne tej szminki: 101 Tempting Lilac, 301 Dating Coral oraz 403 Hypnotic red. Pomadki te dostępne są w 16 kolorach. Nie wysuszają ust, wręcz lekko je nawilżają i nadają delikatny kolor wraz subtelnym połyskiem. Szminkę możecie na ustach dowolnie stopniować, nadając pożądaną intensywność koloru. Jeśli jednak szukacie szminek o bardzo wyrazistym, intensywnym kolorze, tu raczej jej nie znajdziecie. Polecam ze względu na brak efektu przesuszenia i paletę kolorów delikatnie podkreślającą naturalne piękno ust.
Cena: 47,99zł

2. Rimmel Lasting Finish - kolejne szminki, które miałam i mogę polecić. Z tej serii używałam Airy Fairy oraz Asia i byłam z nich zadowolona - do gustu przypadły mi zarówno kolory jak i efekt jaki dawały na ustach. Było to bowiem lekkie podkreślenie ich piękna, a to najbardziej lubię. Później Airy Fairy podebrała mi moja Mama i jej również przypadła do gustu. Jedyny mankament według mnie i Mamy to lekkie przesuszenie ust.
Cena: 21,99zł (teraz jest promocja i pomadka kosztuje 17,59zł, ale zapewne promocje się nie łączą)

3. Rimmel Lasting Finish by Kate Moss - miałam kiedyś odcień 07, który był pięknym, dość jasnym różem, ale nie jestem pewna czy jest jeszcze dostępny. Wiem, że wiele dziewczyn zachwyca się serią pomadek Kate Moss dla Rimmel, stąd również znalazły się w zestawieniu.
Cena: 21,99zł (teraz jest promocja i pomadka kosztuje 17,59zł, ale zapewne promocje się nie łączą)


4. Astor Color Last Heidi VIP - moim zdaniem pomadki Astor Heidi są niedocenione w blogosferze. Posiadam odcień Spicy 008, kupiony już co prawda spory kawałek czasu temu, ale widzę na stronie producenta, że nadal powinien być dostępny. Szminki te są dość kremowe i mają wyraziste kolory, których intensywność można dowolnie stopniować. Nie wysuszają też ust. Zdecydowanie warto się nimi zainteresować podczas tej promocji.
Cena: 29,99zł

5. Wibo Eliksir - posiadam kilka odcieni, a obecnie "męczę" bardzo neutralny, wpadający w beż kolor o numerze 05. W większości seria Eliksir posiada barwy wpadające w róż. Są na pewno bardziej kremowe niż L'Oreal Rouge Caresse, o których wspomniałam wyżej i mają nieco silniejszy błysk, ale również nie wysuszają ust.
UWAGA! Niestety chyba pomadki te zostały już wycofane ze sprzedaży, ale polecam na wypadek, gdybyście jakimś dziwnym zrządzeniem losu na nie trafiły ;)


6. Revlon ColorBurst Lip Butter - tą markę znajdziecie niestety tylko w wybranych drogeriach Rossmann. A jak już dopadniecie szafę Revlonu, polecam zainteresować się tzw. masełkami do ust. Posiadałam kiedyś 053 Sorbet, który uwielbiałam ponad wszystko! Idealna, maślana konsystencja, lekki błysk i kolor to to, co lubię. Niestety szminka dość szybko się skończyła, ale gdybym nie miała tylu szminek do zużycia, na pewno w jakiś kolor bym się zaopatrzyła. Moja Mama natomiast upodobała sobie odcień Creme Brule.

7. Bourjois Shine Edition - to podobno kolejna odsłona szminek Rouge Edition. W moim domu obecna była jedna, którą namiętnie używała moja Mama. Miała piękny, neutralny kolor wpadający w beż, dyskretny połysk i nie wysuszała ust, a wręcz podobno trochę je nawilżała. Mam wrażenie, że ta seria znalazła się nieco w cieniu innych, nowszych jak Aqua Laque czy Rouge Edition Velvet, ale moim zdaniem warto zwrócić na nią uwagę, jeśli lubicie takie delikatne kolory na co dzień.
UWAGA! Niestety chyba pomadki te zostały już wycofane ze sprzedaży, ale polecam na wypadek, gdybyście jakimś dziwnym zrządzeniem losu na nie trafiły ;)

8. Bourjois Rouge Edition Aqua Laque - pomadki dające tzw. lakierowaną taflę. Według recenzji dziewczyn nie są super trwałe, ale mają śliczne kolory i kuszący połysk.
Cena: 50, 99zł


9. Bourjois Rouge Edition Velvet - ulubienice blogosfery, zarówno tych bardziej intensywnych jak i kolorów nude. Posiadają aplikator, nasycone kolory, wysoką trwałość i charakteryzują się brakiem efektu przesuszenia. Nie miałam jeszcze przyjemności ich używać, ale warto zwrócić na nie uwagę ze względu na pozytywne recenzje na wielu blogach.
Cena: 50, 99zł


PAZNOKCIE




10. Rimmel Salon Pro - lakiery, które z ręką na sercu mogę polecić i zdecydowanie zasługują na swoją nazwę, w której znajdziemy człon "Salon". Istotnie mogłyby być używane w salonie ze względu na swoją niezwykłą trwałość i świetne, żelowe wykończenie, moim zdaniem nieco przypominające hybrydę. Mój ulubiony kolor to cudowny koral mocno wpadający w róż - Cocktail Passion. Na jesień i zimę polecam natomiast Punk Rock, Jazz Funk czy Simply Sizzling.
Cena: 17,99zł

11. Rimmel 60 seconds super shine i 60 seconds super shine by Rita Ora - z serii Rita Ora zakochałam się w odcieniu Bestival Blue, który jest pięknym, nieco neonowym błękitem. Ten gagatek to rozwinięcie serii 60 seconds super shine sygnowaną przez Ritę Ora. Lakiery nie dają wykończenia imitującego żelowe, jednak i tak warto się nimi zainteresować. Kiedyś można było kupić odcień koralu mocno wpadającego w pomarańczkę - Sun downer, niestety nie ma go już w ofercie.
Cena: 10,99zł

12. Maybelline Super Stay 7 Days - to seria lakierów, która szturmem zdobyła blogosferę i vlogosferę w mniej więcej okresie letnim. Nie miałam niestety okazji ich używać, ale podobno jakość jest całkiem, całkiem i kolory również są interesujące. Mi wpadły w oko czerwienie i róże.
Cena: 17,99zł


13. Bourjois La Laque - czy tylko mi podobają się kształty i kolory tych lakierów? Intensywne, uniwersalne - kuszą, więc warto zaopatrzyć się w nie podczas nadchodzącej promocji.
Cena: 31,99zł

14. Lakiery Wibo i Lovely - są tanie (a na promocji jeszcze tańsze!) i dość dobrej jakości. Z Lovely do gustu szczególnie przypadła mi linia Gloss Like Gel i Nude, którą moim zdaniem można porównywać z Salon Pro od Rimmel. Ciekawie wyglądają nowości - Luxe Girl oraz Trend Edition. Ta druga linia to kolory idealnie wpasujące się w klimat jesieni i zimy. Z Wibo natomiast ciekawie wygląda seria BB Manicure i z tego, co wiem, jest całkiem, całkiem jeśli chodzi o jakość.
Cena Wibo BB Manicure: 6,99zł
Cena Lovely: wszystkie lakiery w granicach 5-7zł

15. Sally Hansen Cuticle Remover - jedyny produkt w kategorii pielęgnacja paznokci, który mogę naprawdę polecić. Ma za zadanie rozpuszczanie skórek, co umożliwia ich wycinanie, bądź odsuwanie. To mój must have i nie spotkałam jeszcze produktu o lepszej jakości przeznaczonego do usuwania skórek.
Cena: ok. 28zł

To już wszystko z polecanych przeze mnie na podstawie moich doświadczeń, a także opinii w internecie, produktów do ust oraz paznokci. Przed promocją dotyczącą makijażu oczu postaram się wrzucić kolejny post.

Czekam na Wasze komentarze - ciekawa jestem jakie macie zdanie na temat wyżej wymienionych produktów? A może polecacie inne, których nie znam albo zapomniałam tu zawrzeć?

S.

31 komentarzy:

  1. Też mam odczucie, że Airy Fairy nieco przesusza usta, ale i tak ją lubię. Generalnie Rimmel ma fajne pomadki i chętnie przyjrzę się tym z serii Kate Moss. Ich lakiery też lubię, ale mam więc zapasów robić nie będę.Generalnie na promocji mam zamiar kupić sobie korektor Loreala i jakiś puder wykończeniowy koniecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że do Airy Fairy kiedyś jeszcze wrócę mimo właściwości przesuszających :) I jak, kupiłaś jakieś pomadki Rimmel?
      Co do promocji na twarz - zastanawiam się właśnie co kupić. Być może coś mi wpadnie przy tworzeniu posta dotyczącego polecanych produktów. Chciałabym jeszcze kupić cienie Maybelline Color Tatto, ale niestety nie po drodze mi do Rossmanna. Może i dobrze ;)

      Usuń
  2. Bez Twojego posta nie wiedziałabym, że będą te promocje, dzięki :) Muszę uzupełnić braki w kosmetyczce i chętnie poszaleję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się zatem, że mój post na coś się przydał :)

      Usuń
  3. Może zdecyduje się na Rouge Edition Velvet. Z lakierów już dawno zrezygnowałam na rzecz hybryd:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, uważaj też, żeby nie przesadzić z hybrydami. Potrafią nieźle zniszczyć płytkę...
      I jak, szminki kupione? :)

      Usuń
  4. Ja mam w planach pomadkę Eveline i właśnie się zastanawiam nad żelem do skórek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a jaką konkretnie pomadkę Eveline? Jakoś nie przepadam za tą marką, ale jeśli mają jakieś dobre pomadki, to chętnie sobie zapiszę na przyszłość :) A żel do skórek mam nadzieję, że wzięłaś! Jest naprawdę dobry :)

      Usuń
  5. Ja wybieram się jutro zapolować na coś do ust :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W pierwszym etapie promocji chyba skuszę się tylko na jakieś lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy etap zbytnio mnie nie interesuje, ale chętnie wybiorę się po jakieś cienie do oczu i ulubiony podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czekam na promocję podkładów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że Eliksiry już wycofali, chętnie bym zakupiła jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocno się zdziwiłam kiedy przeglądałam internetową drogerię Rossmanna... To były naprawdę dobre pomadki! Ale chyba są jakieś podobne, z tego, co się orientuję :)

      Usuń
  10. Świetne produkty, koniecznie muszę coś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też tak zawsze- chwilę po promocji nagle wszystko mi się kończy i żałuję, że niczego nie kupiłam :) Jeżeli chodzi o lakiery Salon PRO to polecam również kolor Urban purple- przepięknie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Urban purple miałam jeszcze kiedyś, kiedyś, kiedy Salon Pro nie było w sklepach :)

      Usuń
  12. Może kupię L'Oreala albo Revlon :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja uwielbiam pomadki Golden Rose, ale na jakieś lakiery na pewno się skuszę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, Golden Rose póki co w Rossmannie nie uswiadczymy i podejrzewam, że nigdy się to nie stanie ;)
      Skusiłaś się na jakieś lakiery?

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.