Książki dotyczące relacji damsko-męskich - przegląd

niedziela, 6 września 2015
Na rynku istnieje wiele książek dotykających tematu związków i relacji damsko-męskich. Popularne jest teraz, aby rozmawiać z partnerem o uczuciach i problemach rodzących się w związku, próbować zrozumieć naturę płci przeciwnej oraz z czego wynikają jej takie, a nie inne zachowania. Nie dziwne więc, że lektur o tej tematyce jest na rynku coraz więcej. Łatwo jednak trafić na pozycje, których czytać po prostu nie warto. Dlatego zanim sięgnę po książkę traktującą o związkach, szukam na jej temat recenzji. Czasami też taka książka zostaje mi polecona przez znajome.



Postanowiłam stworzyć wpis będący zbiorem książek dotyczących relacji damsko-męskich, które czytałam i które przyczyniły się do choćby chwilowej poprawy moich relacji z partnerem lub pozwoliły zmienić moje nastawienie do mężczyzn.

"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?", "Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy?", Sherry Argov

To chyba obecnie dwie, najpopularniejsze pozycje w temacie nas interesującym. Osobiście uważam, że w obydwu książkach zawartych jest wiele prawdy, ale nie polecałabym czytać ich dosłownie. Nie podoba mi się to, że mężczyźni sprowadzeni są w nich do roli zwierzęcia kierującego się jedynie instynktami i narządem płciowym, a nie rozumem czy sercem. U Argov mężczyzna pozbawiony jest uczuć, jest zwierzakiem, który musi się dobrze najeść, napić, zaspokoić swoje żądze, a do tego podporządkować sobie kobietę. Kobieta oczywiście musi mu gotować, być zawsze gotowa na miłosne uniesienia, być piękna, uśmiechnięta i Bóg wie co jeszcze. 
Ale są też pozytywne aspekty tych dwóch książek - w przeciwnym razie nie znalazłyby się tu jako polecane przeze mnie. Książki te czytałam będąc jeszcze przed 20-tką, co pozwoliło mi otworzyć oczy na niektóre nieznane mi aspekty. Czego się z nich nauczyłam? Przede wszystkim tego, że kobieta nie powinna się narzucać facetowi i być tzw. bluszczem. Każda z nas powinna mieć swoje obowiązki i pasje, a nie przejmować jak jeden mąż hobby swojego mężczyzny, tym samym przebywając z nim prawie 24h/dobę. Facetowi trzeba dać chwilę oddechu na jego własne przyjemności: na wyjście z kumplami na piwo, na grzebanie w samochodzie tudzież granie w gry. W innym przypadku po prostu ucieknie gdzie pieprz rośnie. Niekorzystne dla związku jest też nieustanne kontrolowanie partnera, które niejako wiąże się z daniem mu chwili oddechu. Ponadto kolejna ważna jak nie najważniejsza sprawa - jeśli facetowi zależy na kobiecie, to zrobi wszystko, aby z nią być.
Podsumowując - polecam, ale konieczne jest czytanie między wierszami. Ślepe stosowanie się do wskazówek Pani Argov bez myślenia nad tym, co się robi, może okazać się klęską dla związku.


"Mężczyźna od A do Z", Piotr Mart

Tę książkę poleciła mi Karotka i chyba jest to najmądrzejsza książka o facetach jaką kiedykolwiek czytałam. Przede wszystkim - napisana przez faceta, a więc przez samo źródło wiedzy o męskich zachowaniach i męskiej psychice. Co prawda pomogła mi najbardziej kiedy czytałam ją po raz pierwszy, sięgnięcie po nią po raz drugi natomiast nie przyniosło tak dobrych efektów jak wcześniej, jednak myślę, że od wprowadzenia w życie informacji zawartych w poradnikach zależy też okres w życiu w jakim je czytamy. Niekiedy zmiany wprowadzić nam łatwiej, innym razem zaś, gdy okoliczności są niesprzyjające, przekonania i uprzedzenia dają o sobie znać, jest trudniej. Na dniach mam zamiar zdjąć ją z półki po raz trzeci i mam nadzieję, że okaże się pomocna jak za pierwszym razem. Ale wracając do samej książki...
Autor na podstawie prostych przykładów z życia wziętych przeprowadza kobietę przez męski umysł. Poznajemy sposoby na skuteczne zainteresowanie sobą płci przeciwnej, dowiadujemy się jakie są typy "trudnych mężczyzn", dlaczego faceci udają twardzieli i czy wewnątrz rzeczywiście tacy są oraz dlaczego nigdy nie proponujmy mężczyźnie, aby zapytał o drogę. Ale to nie wszystko! Naprawdę książka odpowiedziała na wiele moich pytań i pomogła wyeliminować większość wątpliwości, które pojawiały się u mnie podczas trwania związku.
Moim zdaniem tę książkę naprawdę warto mieć w domu, aby wracać do niej co jakiś czas i odświeżać sobie informacje w niej zawarte. Powiem nawet więcej - "Mężczyzna od A do Z" to książka, która może przyczynić się do uratowania sypiącego się związku lub po prostu polepszenia już tego prawie idealnego ;)


"O kobiecie", "O mężczyźnie", "O miłości", Zbigniew-Lew Starowicz

Pierwszą książką profesora Zbigniewa-Lwa Starowicza, którą miałam okazję czytać i otrzymałam w prezencie od drugiej połówki jest "O miłości". Zarówno ta pozycja jak i "O mężczyźnie" (książkę "O kobiecie" zrealizowała z profesorem Barbara Kaprzycka) są formą rozmowy Krystyny Romanowskiej z profesorem. Od razu jednak zaznaczam, że jeśli wydaje Ci się, że to kolejne przyjemne w wydźwięku książki - mylisz się. Nie wszystko, co w nich zapisane może Ci się spodobać. Ale takie jest życie, taka jest miłość i takie są różnice między kobietą i mężczyzną. Znany seksuolog uświadamia czytelnika, że na miłość nie można patrzeć jedynie przez przysłowiowe różowe okulary. Z uczuciem tym nie wiąże się jedynie przyjemność, ale również i bardzo często cierpienie. Kiedy skończy się stan zakochania a pojawi się miłość, wady ukochanej osoby się obnażają, próbujemy podporządkować daną osobę do swoich oczekiwań. Coś Ci to mówi? Nie udaje Ci się zmienić drugiej osoby? Nic dziwnego. Albo akceptujesz ją taką jaką jest, albo nie jesteś w stanie żyć z jej wadami. A wtedy dalszy związek nie ma sensu. 
Profesor podkreśla też, że rozmowy w związku są kluczową sprawą, ale prowadząc je trzeba uważać, aby nie zranić drugiej strony. Generalnie książka uświadamia nam czym jest właściwie miłość, jak ją widzi mężczyzna a jak kobieta oraz jakie są jej etapy. Jedną z najważniejszych rzeczy, którą można wynieść z książki jest to, że miłość niepielęgnowana umiera. Szkoda tylko, że nie wszyscy są w stanie zrozumieć to w porę...
Książka "O kobiecie" wbrew jej tytułowi nie traktuje tylko i wyłącznie o kobietach. Wiele znajdziemy tu odniesień do mężczyzn, dzieci i macierzyństwa, a nawet do teściowych. Odniosłam wrażenie, że to raczej książka o tym jak mężczyzna postrzega kobietę i niestety, ale wygląda na to, że panowie postrzegają nas w większości (bo przecież zawsze jest wyjątek od reguły) jako obiekt biologiczny i intelektualny. A gdzie w tym wszystkim po prostu człowiek?
"O mężczyźnie" to w skrócie rozwianie naszych kobiecych nadziei na to, że faceci są jednak w głębi inni niż przedstawiają ich obecnie media. Jestem przeciwniczką teorii, że facet to zwierzak, który tylko je i musi zaspokajać swoje żądze (witam, Pani Argov), ale niestety drogie Panie, musimy przejrzeć na oczy i przyjąć do wiadomości, że niektóre kwestie, które nas bolą, są prawdą. Więcej w książce :)

Kobiety są z Wenus a Mężczyźni z Marsa, John Gray

Nie mam wiedzy czy książka ta zapoczątkowała modę na wydawanie poradników damsko-męskich, ale nie zdziwiłabym się, gdyby tak było. Jest to kolejna książka, która przeznaczona jest zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn, pokazuje bowiem różnice pomiędzy dwiema płciami na przykładzie pochodzenia z dwóch różnych planet - Wenus i Marsa. 
Nie powiem, że jest to moja ulubiona książka na temat relacji damsko-męskich, bo nic nowego poza to co już wiedziałam nie udało mi się w niej znaleźć. Myślę jednak, że dla osób, które nie sięgały jeszcze po tego typu poradniki i ten będzie ich pierwszym, może być kopalnią wiedzy.
Tego samego autora czytałam również poradnik o tytule "Marsjanie i Wenusjanki zawsze razem", który jest kontynuacją powyższej książki. I właściwie jedyne co w niej wyczytałam, bo nie dokończyłam tej książki - od pewnego momentu powtarzało się w niej dokładnie jedno i to samo. Mężczyźni, aby ich kobieta była zadowolona, musi czuć się wysłuchana. Autor radzi, więc mężczyznom, aby nauczyli się słuchać, a nawet po prostu wyłączać kiedy ich partnerka pragnie się "wygadać".
Wiem, że dość dobrą pozycją tłumaczącą kobiecą i męską seksualność jest książka "Marsjanie i Wenusjanki w sypialni", ale nie miałam okazji po nią sięgnąć.

I to chyba tyle z książek o partnerstwie i miłości, które mogłabym polecić spośród gąszcza tego typu. Ciekawa jestem czy czytałyście wyżej opisane książki i jakie macie na ich temat zdanie.
Może polecacie inne pozycje w temacie?

Buziaki,
Sylwia

21 komentarzy:

  1. Książki z zołzą w tytule, jest na liście tych które chce przeczytać w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jaką opinię będziesz miała na ich temat :) Moim zdaniem podejście autorki jest dość specyficzne, aczkolwiek ma wiele racji.

      Usuń
  2. Zdarzało mi się czytać artykuły w magazynach na takie tematy. Czasem coś w necie wzbogacone komentarzami. Niemniej jednak po takie książki nie sięgam raczej. Mając trzech braci i kilku kuzynów od zawsze lepiej dogadywałam się z chłopakami. Dla mnie męski świat jest o wiele klarowniejszy niż damski. Ma mniej tajemnic i poruszam się w nim pewniej. Niemniej jednak czasem warto przeczytać coś co przypomni, że generalnie o relacje z najbliższymi warto dbać. Bywa, że się o tej prostej prawdzie zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście musiałaś poznać męski świat dość dobrze. O ile z mężczyznami w swoim otoczeniu miałaś też okazję porozmawiać na tematy właśnie damsko-męskie, o różnicach między płciami itp. Tak - najważniejsze jest chyba ta dbałość o relacje z najbliższymi :)

      Usuń
  3. Nie przepadam za tego typu książkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz wszelkiego rodzaju poradników czy akurat poradników o tematyce damsko-męskiej? :)

      Usuń
  4. Chyba rozejrzę się w końcu za pozycjami z tej tematyki :) Jedno tylko mnie martwi: dwoje musi chcieć :/ I choćby przeczytać wszystkie poradniki świata i odkryć tajemnice zachowań płci przeciwnej, to nie jesteśmy w stanie zdziałać coś w pojedynkę :/ Partner także musi być uświadomiony i otwarty, a na to już wpływu sami za bardzo nie mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak to już jest, do tanga trzeba dwojga :) Niestety z reguły to kobiety są otwarte na zmiany, mężczyźni już dużo mniej,bo myślą, że dobrze jest jak jest. Ale te poradniki też nie tyle mówią co powinno się poprawić tylko pomagają zmienić nasze własne zachowanie. Nie na darmo mówi się, że jak chcesz coś zmienić to zacznij od siebie :)

      Usuń
  5. Ja nie czytam poradników niestety - zawiodłam się zresztą na Marsjanach i Wenusjankach;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marsjanie i Wenusjanki też jakoś średnio przypadły mi do gustu ;)

      Usuń
  6. W liceum był u mnie szał na tego typu książki ale zawsze po kilku stronach kapitulowałam. Na studiach czytałam trochę dlaczego mężczyźni kochają zołzy, ale kolega się śmiał, że zołzą w życiu nie będę ( a o dziwo z wiekiem trochę się staję ) i też dałam spokój. Z tego co piszesz najbardziej zainteresowała mnie mężczyźni od A do Z i chyba się skuszę. Chociaż mój facet jest takim odmieńcem, że nie wpisuje się w żadną z mądrych książek hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w LO nie było szału na takie książki, wtedy miałam bzika na punkcie skoków narciarskich i piłki nożnej, zainteresowanie takimi poradnikami przyszło jak rozstałam się z moim pierwszym chłopakiem :) I dobrze, że taką "zołzą zołzą" nie będziesz - wszystko z umiarem, bez przesady :)

      Usuń
  7. Zaczęłam czytać mężczyźni są z marsa, kobiety z wenus i powiem tak - ta książka może pomóc zrozumieć zarówno mężczyzną jak i kobietą jak to życie we dwoje wygląda, jakie mają potrzeby itd, może pomóc rozwiązać wiele problemów, aczkolwiek ja ich nie mam więc nie czytałam książki do końca. O Zołzach chyba też zaczęłam a nie skończyłam czytać:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat mi różnice między płciami i ich potrzeby wyłożył właśnie Piotr Mart. Marsjanie i Wenusjanki były dla mnie średnią pomocą w tematach damsko-męskich. Przeczytałam raczej dlatego, że ta książka jest już popularna tyle lat.

      Usuń
  8. Dobrych kilka lat temu przeczytałam "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy", i tak jak nie przepadam za tego typu poradnikami, tak ta książka jednak w tamtym okresie pomogła mi sporo zrozumieć. Za drugim razem już nie przebrnęłam. Zgodzę się, że książki mają również swój czas w naszym życiu.

    Natomiast zaintrygowała mnie twoja recenzja "Mężczyzna od A do Z" i tutaj się chyba pokuszę o spróbowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Mi zarówno "Zołzy" jak i "Mężczyzna od A do Z" pomogły w danych etapach mojego życia. Jak zabierałam się za nie później, nie miały już takiego wydźwieku w moich relacjach.

      Usuń
  9. Od dawna ciekawiła mnie pozycja z zołzami w tle - a teraz już tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że powinnam ją przeczytać :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, przeczytaj, ale nie dosłownie :)

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.