Depilacja z hiszpańską marką Byly, która właśnie zawitała do sklepów w Polsce

Czy zdążyłyście już usłyszeć o hiszpańskiej marce Byly, która specjalizuje się w produkcji kosmetyków do depilacji o ekologicznym składzie? Od niedawna markę można znaleźć w drogeriach sieciowych, dziś przyjrzymy się jej z bliska.

Na początek trochę historii...
Pierwsze laboratoria marki Byly powstały już w 1942 r. w małym miasteczku Barbera del Valles niedaleko Barcelony. Z czasem dość dziwacznie dla nas brzmiąca Byly stała się jednym z wiodących kosmetyków do depilacji na rynkach: hiszpańskim, portugalskim, włoskim i greckim.

Byly wykorzystuje do produkcji swoich kosmetyków składniki pochodzące z upraw ekologicznych oraz roślin wyrastających w naturalny sposób.


W asortymencie marki znajdziemy m.in. tradycyjne kremy do depilacji, plastry z woskiem (zarówno te do ciała jak i do twarzy) i wiele innych!

Główne linie kosmetyczne marki zachęcają do wypróbowania z uwagi na ich dość smakowite... Zapachy :)

Byly Mint&Green Tea z wyciągiem w 100% ekologicznej mięty i zielonej herbaty
Byly Chocholate - relaksująca linia o słodkim zapachu z wyciągiem z czekolady
Byly Teens -  linia do depilacji dla nastolatek i dla kobiet o owocowym zapachu
Byly Gold - profesjonalne produkty do depilacji umożliwiające wykonanie w domu zabiegu depilacji jak w salonie kosmetycznym. Receptury wzbogacone o wyciąg z czystego złota.

Byly Mint&Green Tea


Naturalne wyciągi z ekologicznej mięty i zielonej herbaty nawilżają i łagodzą podrażnienia oraz zapewniają efekt gładkiej i odżywionej skóry na długo.

Linia składa się z:
- duo kremu-żelu do depilacji
- plastrów do bikini
- kremu z aloesem dla wrażliwej skóry
- plastrów do depilacji ciała
- plastrów do depilacji twarzy

Z tej serii w udziale przypadły mi Duo krem-żel do depilacji oraz plastry do depilacji ciała.

Duo krem-żel
Żel ten ma podwójne działanie - biały krem depiluje i chłodzi skórę. Producent zapewnia również, że efekt gładkich nóg otrzymamy w trzy minuty.
U mnie proces ten trwał nieco dłużej - 3 minuty trzymałam krem na nogach, następnie szpatułką dołączoną do opakowania zdjęłam go wraz z włoskami. Moim zdaniem jednak warto potrzymać krem trochę dłużej niż 3 minuty - wtedy włoski usuwa się dużo szybciej i nie jest konieczne wielokrotne zbieranie szpatułką mazi, aby wszystko zebrać i pozostawić nogę gładką.
Po użyciu kremu nie odczułam swędzenia skóry jak to bywało w przypadku innych firm. Miałam wręcz wrażenie, że skóra jest nawilżona i odświeżona.
Cena: 13,99zł/130ml

Plastry do depilacji ciała
Ogólnie nie przepadam za tą formą depilacji ciała. Zawsze kojarzyła mi się ona z niewyobrażalnym bólem i o ile jestem w stanie zaakceptować pieczenie skóry twarzy np. po usunięciu wąsika, tak dyskomfort większej powierzchni już wydawał mi się czymś o wiele, wiele nieprzyjemnym.
W efekcie depilacja nie jest tak nieprzyjemna (aczkolwiek boli nadal), jednak większym problemem jest dla mnie potrzeba spędzenia większej ilości czasu niż podczas użycia kremu czy żelu i zgolenia nóg maszynką. Niestety ta forma depilacji zupełnie nie przypadła mi do gustu.

Cena: 19,99zł/opakowanie 20 sztuk - 10 podwójnych plastrów


Byly Chocholate


Słyszałyście o korzyściach dla skóry płynących z używania kosmetyków z zawartością masła kakaowego? Zawiera ono kofeinę, teinę, teobrominę, które pobudzają wydzielanie beta-endorfin, czyli tzw. hormonów szczęścia, pozwalających nam na zrelaksowanie i dobre samopoczucie.

Linia składa się z:
- plastrów do depilacji ciała
- plastrów do depilacji twarzy

Plastry do depilacji twarzy
Jak w przypadku plastrów do depilacji wszelkiej maści, przed ich użyciem musimy chwilę potrzymać je w dłoniach, aby je rozgrzać. Producent pisze o uwalniającym się, czekoladowym zapachu pod wpływem ciepła i rzeczywiście - woń jest wyczuwalna, ale jest bardzo delikatna i niestety trochę chemiczna. Efekt depilacji utrzymać ma się 4 tygodnie.
Plastrów tych użyłam do usunięcia włosków z brody i z wąsika. O ile wąsik rzeczywiście nie pojawiał się dość długo (inna sprawa, że włosków nie mam tam zbyt widocznych), to niestety pojedyncze włoski na brodzie odrosły dość szybko. 
Plusem plastrów Byly jest brak uczucia bolesnego ściągnięcia skóry po oderwaniu plastra. Jak w przypadku poprzedniej linii, odczuwam lekkie orzeźwienie skóry zamiast jej rozgrzania. Magia? :)
Cena: 19,99zł/opakowanie 12 sztuk - 6 podwójnych plastrów)

Byly Teens

Linia składa się z:
- wiśniowych plastrów do ciała
- malinowego kremu do ciała

Wiśniowe plastry do ciała
Tutaj mam właściwie identyczną opinię jak w przypadku plastrów do ciała z serii Mint & Green. Zdecydowanie nie jest to "moja" forma depilacji ciała. Plusem użycia tych plastrów był cudowny, nieco przypominający gumę balonową, zapach. Fajne jest też zostawianie gdzieniegdzie drobinek rozświetlających.
Cena: 15,99zł/opakowanie 12 sztuk - 6 podwójnych plastrów

Malinowy krem do ciała
W przypadku tego kremu do depilacji ciała mam identyczne zdanie jak w przypadku kremu Mint&Green, jednak tu zdecydowanie urzekł mnie zapach (jak w przypadku plastrów, moim zdaniem jest to zapach gumy balonowej).
Cena: 13,99zł/opakowanie 100 ml

Podsumowując, polubiłam się z plastrami do twarzy i z zapachami produktów. Niestety nie przypadły mi do gustu plastry do ciała, natomiast kremy stosuje się bardzo przyjemnie.
Miałyście? :)

Buziaki,
Sylwia 

12 komentarzy:

  1. Jestem zwolenniczką tych profesjonalnych metod depilacji. Plastrów nie miałam nigdy, a kiedyś sięgałam po kremy, ale w 100% zadowolona z efektów nigdy nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy mają to do siebie, że niestety trochę dłużej schodzi się przy depilacji. Jednak efekty tak samo jak przy plastrach są dłuższe niż po goleniu maszynką.

      Usuń
  2. Bardzo lubie kremy do depilacji z Eveline, ale chcetnie przetestowalabym te z Byly, bo zapachy strasznie mnie ciekawia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w takim razie Byly! Pachną ślicznie :)

      Usuń
  3. Moim ulubieńcem jest Veet z gąbeczką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa kremu, jeśli nie śmierdzi tak jak veet to będzie dobrze;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach brzmi zachęcająco! Choć nie korzystałam nigdy z kremów czy plastrów jestem skłonna zacząć :D

    OdpowiedzUsuń