ARTDECO kolekcja Here comes the sun: Sunshine Blush, Sunshine Lip Gloss oraz Sunshine Eyeshadow

niedziela, 26 lipca 2015
Nie tak dawno, bo w maju, miałam okazję uczestniczyć w eventcie najnowszej kolekcji lakierów ANNY oraz wakacyjnej ARTDECO. Dzięki uprzejmości Baltic Company mogłam zabrać ze sobą do domu po kilka produktów. Był już czas lakierów (TU), teraz natomiast przyszła kolej na opisanie iście wakacyjnej kolekcji kosmetyków do makijażu o nazwie Here comes the sun. W końcu mamy wakacje :)




Produkty, które otrzymałam to: róż do policzków Sunshine Blush, błyszczyk Sunshine Lip Gloss no. 05 "glossy sunset" oraz dwa cienie do powiek no. 21 "sand beach" i no. 26 "blazing sun".

Letnia kolekcja Here comes the sun to kolory brązu, złota i koralu, czyli tych, które najbardziej kojarzą nam się ze słońcem. Pozwala stworzyć lekki i wakacyjny look, przybrązowić twarz bez potrzeby wyjeżdżania tam, gdzie świeci słońce i wita nas złoty piasek.



Jeśli miałabym wybrać produkt, który najbardziej przypadł mi do gustu z tej kolekcji, byłby to metaliczno-perłowy cień no. 21 "sand beach". Na eventcie wizażysta ARTDECO pokazał mi jak genialnie cień ten wygląda nie tylko na powiekach, ale i na policzkach jako rozświetlacz. Od dawna szukam kosmetyku rozświetlającego, który dyskretnie rozświetli zimnym blaskiem moje kości policzkowe, niemałym zaskoczeniem więc,  był dla mnie efekt jaki uzyskaliśmy rozświetlając moją twarz. Cienie są bardzo aksamitne (ciemniejszego używam jako dopełnienie jaśniejszego na powiekach), a nakładanie zarówno większym pędzlem jako rozświetlacz (cień no. 21 "sand beach") oraz mniejszym jako cień (cienie no. 21 "sand beach oraz no. 26 "blazing sun") należy do naprawdę przyjemnych czynności. Odcienie utrzymują się dość długo na skórze (zarówno na powiekach, na bazie jak i na policzkach cały dzień).



Sunshine Blush również zasługuje na miano udanego produktu - tu do czynienia mamy z różem połączonym z rozświetlaczem oraz bronzerem, które w połączeniu nadają skórze zdrowy i promienny wygląd skóry muśniętej słońcem. A do tego w różu zawarte są witaminy C i E... :)
Kosmetyk pozostaje na skórze przez prawie cały dzień - w zależności od tego czy np. podpieramy głowę rękami, kładziemy ją na poduszce czy po prostu przytulamy się do kogoś. Nie tworzy też plam na policzkach. a jego konsystencja jest równie aksamitna jak cieni.

Góra: cień no. 26 "blazing sun" i no. 21 "sand beach"oraz błyszczyk Sunshine Lip Gloss no. 05 "glossy sunset"/ Dół: Sunshine Blush

Ostatnim z produktów, które przyniosłam do domu jest błyszczyk Sunshine Lip Gloss w odcieniu no. 05 "glossy sunset". Kosmetyk jest półtransparentny, nadaje delikatny, rudawy kolor z lekkimi drobinkami. Zapewne wiele z Was zadowolona będzie z braku kleistości konsystencji. Kolor jest na tyle delikatny, że pozwala na poprawki bez konieczności zerkania w lusterko, a aplikator dokładnie nakłada błyszczyk na ustach. Niestety jak tego typu produkty, błyszczyk dość szybko ściera się z ust wymuszając ponowną aplikację.


Jeśli jesteście zainteresowane zaopatrzeniem się w kosmetyki z tej kolekcji (a zapewniam, że warto! Koniecznie zwróćcie uwagę na bronzery występujące w dwóch odcieniach - mają piękny, chłodny kolor pozbawiony tak nielubianych przez nas pomarańczowych tonów), koniecznie wybierzcie się do perfumerii Douglas.

Chętnie dowiem się też czy miałyście okazję testować któryś z kosmetyków z tej kolekcji lub czy macie na nie ochotę :)

Sylwia

15 komentarzy:

  1. Jaka słoneczna kolekcja :) Cienie szczególnie się do mnie uśmiechają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam marki osobiście ale robi na mnie duże wrażenie. Świetne opakowania i na oko jakoś lepsza

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemne te nowości. Bronzer i jasny cień w szczególności. Błyszczyk zresztą też ma śliczny odcień. Zmywa się, ale twarzowy jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie bronzer za chwilę pokaże dno, tak często i chętnie go używam;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przyjemna kolekcja, szczególnie cienie :) Bardzo podobają mi się kosmetyki z takimi urokliwymi tłoczeniami, ale zawsze serce mnie boli, kiedy zaczynam ich używać i niszczę takie piękne obrazki :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja ulubiona letnia kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.