Polecane podkłady dla większych i mniejszych bladziochów

piątek, 5 czerwca 2015
Ile to razy narzekałyście, że marki (zwłaszcza polskie!) idą zdecydowanie w stronę ciemniejszych kolorystycznie podkładów ignorując potrzeby kobiet o jasnych, porcelanowych cerach? Chyba żadna z nas jak dotąd nie rozwiązała zagadki związanej z brakiem naprawdę jasnych odcieni w gamie podkładów różnych marek. Wciąż jednak, kiedy dobrze poszukamy, możemy znaleźć odcienie, które w większej (właśnie testuję podkład dla bladolicych, o którym postaram się jak najszybciej napisać!) lub mniejszej mierze nas zadowolą. Postanowiłam zebrać wszystkie podkłady używane przeze mnie i jeszcze nie wykończone. Postaram się również przytoczyć przykłady podkładów o jasnej tonacji, których już ze mną nie ma, a przypadły mi kiedyś do gustu.




Max Factor Facefinity All Day Flawless 3 in 1, Nude 47


Być może nieelegancko jest zaczynać od finansów ;) Ale w tym przypadku jest to raczej konieczne z uwagi na fakt, że podkład do najtańszych nie należy (do super drogich co prawda też nie, ale znam lepsze lub porównywalne w tej i nieco niższej cenie). Podkład Max Factor Facefinity All Day Flawless kupicie za mniej więcej 55zł, jednak warto szukać promocji (a te na markę Max Factor pojawiają się dość często), jeśli chcecie wypróbować akurat ten podkład. Ma on wiele zwolenniczek, ale też i chyba tyle samo przeciwniczek. Dlaczego? Czytajcie dalej...
Do rozprowadzenia podkładu na twarzy używam niezawodnego pędzla Hakuro H50. Dzięki temu duetowi nie zauważyłam zbierania się podkładu Facefinity w strategicznych miejscach, również po kilku godzinach. Konsystencja produktu może nie przypaść wszystkim do gustu, jest bowiem nieco "mokra" i po nałożeniu podkładu na twarz właściwie się nie zmienia. Podkład, więc wymaga nałożenia pudru (MAC Blot - dobrze współpracuje z MF Facefinity), aby osiągnąć bardziej matowy wygląd skóry. Jeśli chodzi o trwałość - MF utrwalony pudrem utrzymuje się na buzi nieco ponad 6h. Generalnie Facefinity jest tzw. kosmetykiem 3w1 - łączy w sobie bazę pod makijaż, podkład oraz korektor. Dzięki temu połączeniu, Facefinity naprawdę dobrze kryje i wyrównuje koloryt skóry. Niestety chyba największym minusem Facefinity jest ciemnienie po nałożeniu na twarz (same zresztą spójrzcie na swatche na końcu posta. Odcień nie jest taki ciemny, jednak po kilku minutach od aplikacji zmienia nieco swój kolor). Posiadam najjaśniejszy odcień z gamy 5 odcieni - Nude 47, jednak dla typowych bladziochów może on okazać się za ciemny. Dedykuję go więc umiarkowanym bladziochom ;)

Pharmaceris F Delikatny Fluid Intensywnie Kryjący, 01 ivory


Podkład, który opisywałam już w oddzielnym poście - KLIK - zdecydowanie dla kobiet o jasnej karnacji! Konsystencja podkładu jest dość lekka, więc myślę, że będzie on idealnym kompanem na cieplejsze dni (choć tu najlepiej sprawdzają się minerały lub po prostu brak make-up'u ;)). I w tym przypadku podkład wysycha na lekko mokre wykończenie, jednak mam wrażenie, że jest ono mniej widoczne niż w przypadku podkładu Max Factor - w dniach, gdy nie aplikowałam na ten podkład pudru, moja cera miała raczej zdrowy błysk niż efekt nieestetycznego świecenia się skóry a'la żarówka.
Krycie jest bardzo na plus - podkład dość dobrze poradził sobie z zamaskowaniem cieni pod oczami oraz malutkiego wyprysku, ładnie wyrównał koloryt skóry. Jeśli chodzi o odcień - idealnie stopił się z moim naturalnym oraz nieco wygładził moją cerę. Trwałość na twarzy wydaje mi się ok - podkład ściera się trochę później niż poprzednik - Max Factor.
Jak najbardziej polecam przyjrzeć się temu podkładowi (koszt produktu w granicach 40zł).

Podkłady Lirene My Color Code


 


O podkładach Lirene My Color Code powstał już oddzielny post - KLIK, ale w tym zestawieniu podkładów stworzonych specjalnie dla skór polek zabraknąć nie mogło! Wiosna, Lato, Jesień, Zima to nie tylko pory roku, ale i typy urody, którym swoje nazwy zawdzięczają najnowsze podkłady Lirene. Wiosna i Jesień to typy ciepłe, natomiast Lato i Zima to typy chłodne. Wszystkie cztery podkłady mają ciemniejsze i jaśniejsze odcienie (Zima jest najjaśniejsza), jednak wciąż są one idealne dla kobiet z jasną cerą. Dzięki ich aksamitnej konsystencji, podkłady rewelacyjnie rozprowadza się po twarzy i bardzo dobrze stapiają się ze skórą nie tworząc efektu maski. Po kilku minutach My Color Code tworzą matowy efekt, jednak zdecydowanie nie jest on płaski - skóra jest lekko rozświetlona. Na plus zaliczam również krycie, które jest dość mocne, a konsystencja nadal pozostaje lekka. Moi ulubieńcy: zima i jesień :)
I do tego są tanie jak barszcz! Cena jednego opakowania to ok. 25zł.

Annabelle Minerals, formuła matowa, Natural Fair


Cóż, nie będę ukrywać, że w tym zestawieniu to mój ulubieniec numer jeden... Z podkładem AM w formule matowej i w odcieniu Natural Fair zaprzyjaźniłam się już jakieś dwa słoiczki temu. Wciąż nie mam dość! Podkład rewelacyjnie dopasowuje się do kolorytu mojej cery, mam wrażenie, że jest idealnie dobrany, a w tym przekonaniu utwierdzają mnie różne osoby. Śmiało mogę powiedzieć, że znalazłam podkład idealny, aczkolwiek w Annabelle Minerals nadchodzą nowe podkłady i jeden odcień ma szansę zdetronizować Natural Fair. Ale wszystko przed nami :) Wróćmy jeszcze na chwilę do Natural Fair. Chciałam pochwalić AM za opracowanie tak świetnie matującego podkładu (w połączeniu z pudrem uzyskujemy piękne, matowe wygładzenie twarzy). Nawet jeśli po kilku godzinach zauważymy błysk, to jest on bardzo naturalny i praktycznie niewidoczny. Ponadto podkład nie waży się na buzi i pozostaje na niej praktycznie przez cały dzień. Ideał!


Inne typy, których nie mam obecnie w domu:

- Revlon Colorstay Buff 150;
- Max Factor Lasting Performance Fair 100;
- Bourjois Healthy Mix  51


Podzielcie się swoimi typami podkładów dla bladziochów! 
Czekam na Wasze komentarze, chętnie skorzystam!

S.



39 komentarzy:

  1. Ja bladziochem w sumie to nie jestem, ale te podkłady z Lirene mnie kuszą, muszę je gdzieś dorwać i pomacać :) obecnie zachwycam się podkładem z Catrice, All Matte Plus, drugi z kolei kolor jest dla mnie w sam raz, ale z tego co kojarzę ten pierwszy byłby dobry właśnie dla bladziochów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkłady z Lirene są naprawdę godne polecenia, a i właściwie dla typowego bladziocha jest chyba tylko zima :) Reszta jest jaśniejsza, ale nie aż tak :)
      Jeśli chodzi o podkłady Catrice to wypadłam z obiegu, zresztą jakoś nigdy nie pałałam do Catrice zaufaniem w kontekście takich kosmetyków. Ale chętnie wypróbuję, jeśli polecasz!

      Usuń
  2. Fajny post! :) Hmm, ja to muszę pomacać te odcienie jednak - bo potem się okazuje, że dla mnie wszystko jest za ciemne ;D
    Mam problem z Revlonem - bo u mnie niestety trochę ciemnieje i przez to staje się za ciemny, w dodatku jest zbyt beżowy a za mało żółty (chłodno żółty) dla mnie. Nie jest więc idealny, ale namiętnie sięgam po niego podczas większych wyjść, bo trwałość jednak jest świetna.

    Z takich jasnych to oczywiście jak na razie używam najczęściej Pierre Rene Skin Balance 20 Champagne, fajny jasny żółtek od nich, szczególnie dla suchych cer, to jest Advanced Lift 02 Champagne (jest jeszcze 01 Ivory, ale w świnkowym różu), i jeden z fajniejszych podkładów na lato. jaki miałam ostatnio przyjemność używać - My Secret Beauty Elixir (są trzy jasne odcienie, najjaśniejszy cudny 01, 02 - beż, 03 - ciemniejszy żółtek). A tak to minerały - swój kolor idealny mam z Era Minerals, tyle, że niestety na mojej skórze obecnie nie trzyma się bez naruszeń przez większość dnia, a niestety u mnie trwałość (i tuż obok krycie) to najważniejsza rzecz. Pięknie na skórze wyglądają też te nowe podkłady z Pixie. A odnośnie Annabelle Minerals - bardzo ciekawią mnie nowe, żółte odcienie i to chyba po jeden z nich sięgnę latem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ja też niby macam zazwyczaj, ale niestety najczęściej na ręku i wiadomo jak to się kończy ;) Aczkolwiek na szczęście nie miałam ostatnio wpadek po samodzielnym wybraniu podkładu.
      Słyszałam, że Revlon niestety nieco ciemnieje, ale szczerze mówiąc jak ja ze dwa lata temu go używałam, nie zauważyłam u niego takiej właściwości... Może konsystencję zmienili?
      Jeśli potrzebujesz typowo żółtych odcieni, to nowe odcienie w Annabelle Minerals mogą być naprawdę dobre!

      O tym numerku z Pierre Rene już gdzieś chyba czytałam... O My Secret, Era Minerals czy Pixie zupełnie się nie wypowiem, ale... Porobiło się tych minerałów!

      Usuń
  3. Pharmaceris bardzo mnie zaintrygował. Ciekawa jestem jak u mnie sprawdziłby się w upalne dni :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę wypróbować :) Choć w upalne dni to jednak lepiej minerały lub goła skóra ;)

      Usuń
  4. Jestem bladziochem i moim podkładem "głównym" jest Revlon CS 150 Buff - ale na lato chciałabym sprawić sobie trochę lżejszy podkład, jednak nadal mi zależy na trwałości, którą Revlon ma świetną i jaki tu wybrać?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś tego właśnie podkładu namiętnie używałam :) Ja radziłabym Ci jednak spróbować przerzucić się na minerały na lato.

      Usuń
  5. Bardzo mnie zaciekawiły te podkłady z lirene, muszę się im przyjrzeć, bo ciągle szukam swojego ideału :)
    A jak na razie używam pierre rene skin balance 20 champagne i jest okej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Gray też pisała wyżej o tym odcieniu z Pierre Rene. Aż chyba go sobie zapiszę i przyjrzę mu się w odpowiednim momencie ;)
      A Lirene bardzo polecam :)

      Usuń
  6. będę musiała się kiedyś przyjrzeć temu z Pharmaceris :)
    a ostatnio w Avonie pojawił się nowy podkład - Bright Start, który o dziwo ma jeden naprawdę jasny kolor - Almond :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm nie śledzę nowości z Avonu, bo jakoś nie mam znajomej konsultantki i tyyle marek dostępnych jest drogeryjnie, a inne kuszą też, że jakoś o Avonie czy Oriflame nie pamiętam. A Pharmaceris bardzo polecam :)

      Usuń
  7. Moim zdaniem jeszcze większy problem jest z podkładami w żółtych odcieniach :) sama mam bardzo oliwkową karnację, w ogóle nie różowawą i 90% podkładów wygląda u mnie tragicznie :D z jasnych i żółtych bardzo polecam podkłady Bell, np. Illumi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm a ja właśnie mam wrażenie, że dużo jest odcieni wpadających w żółty, ale być może się mylę. W końcu pewnie Ty wiesz najlepiej jeśli masz trudności z doborem podkładu. Niedługo pokażę na blogu nowości z Annabelle Minerals - wprowadzili właśnie podkłady mineralne w odcieniach żóltych i w różnych tonacjach. Może tam znajdziesz coś dla siebie?
      A jak z utrzymywaniem sie Bell na buzi?

      Usuń
  8. Bardzo przydatny post. Ja najbardziej lubię podkłady z Meybelline i Catrice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :)
      Z Catrice nigdy podkładu nie miałam, jakoś nie ufałam za bardzo marce w tym kontekście. Ale może to błąd :)

      Usuń
  9. Maxfactor mam, jest świetny! Muszę wypróbować Pharmaceris.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam tylko ten podkład z Max Factor, ale dla mnie jest średniakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny pomysł na wpis!

    Ja siedzę już tylko w mineralnych podkładach (choć ostatnio przyglądam się też naturalnym płynnym), a jednym z powodów zainteresowania się nimi był kiedyś szeroki wybór kolorów. Wśród "drogeryjnych" nie mogłam znaleźć nic dla siebie - wśród mineralnych - znalazłam nawet kilka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Naturalne płynne? A to takie są? :O Z jakiej marki minerały polecasz?

      Usuń
  12. Podkład z Revlon to mój ulubieniec,jednak zamieniłam go na Rimmel Match Perfection i też się dobrze komponuje z moją jasną karnacją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Rimmel Match Perfection słyszałam wiele dobrego :) Przypomniałaś mi, żeby wrzucić go na moją wishlistę. Dzięki! ;)

      Usuń
  13. wiosna ma całkiem przyjemny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten podkład z Maxfactor dokładnie w tym samym kolorze i nie bardzo go lubię. Daje na mojej twarzy efekt "świnki" . Fajnym podkładem w jasnych tonacjach jest Revlon nearly naked

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a u mnie ciemnieje i jest bardziej beżowy :D Hmm a tego z Revlonu nie znam! Dobrze się utrzymuje na buzi?

      Usuń
  15. a ja bardzo lubię gosha x ceptional wear w odcieniu 12 i jest jeszcze jasniejszy , więc wybór dla bladziochów super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z GOSHem w kwestii podkładów zupełnie się nie znam, ale dziękuję za wypowiedź, chętnie zapiszę sobie :)

      Usuń
  16. Ja w lat nie korzystam z podkładów ani innych mazideł, za to bardzo trudno jest mi dobrać odpowiedni krem do mojej skóry, taki który nie zatka, nie spłynie i nie sprawi, że po chwili na ciepłym powietrzu spłynę na twarzy potem. Wracam do kolorowych mazideł dopiero na jesieni i jak co roku, będę miała problem z dobraniem właściwego odcienia dla siebie :) czekam więc na wpis jesienny! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam podkład Max Factor, tylko o 2 tony jaśniejszy i jest to mój ulubiony podkład z tańszej półki cenowej. Z drożej lubię Clarinsa :) Podkład Mineralny AM mi nie podpasował - po pierwszym użyciu odstawiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na lato zdecydowanie wole używać kremów BB :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używam od ok. 2 lat podkłady pharmaceris, najjaśniejszy odcień dla mnie nadal jest za ciemny. Polecam rozjaśnianie podkładów białymi pigmentami. Ja używam Makeup Revolution the one shade 1

    OdpowiedzUsuń
  20. O tak, bladzioch to ja ;D I właśnie najczęściej używam Revlonu odcienia 150, a w lato 180 ;) Kiedyś, kiedyś, używałam podkładu z Oriflame Everlasting, ale odcienia już nie pamiętam.

    PS Zapraszam na rozdanie u mnie ;)
    http://pannaakatarzynnaa.blogspot.com/2015/05/rozdanie-zgos-sie-i-wygraj-zestaw_23.html#more

    OdpowiedzUsuń
  21. AM uwielbiam, ale teraz to właśnie My Color Code są moimi ulubieńcami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Revlon 150 jest delikatnie za ciemny dla mnie. Jak dotąd tylko w Narsie udało mi się znaleźć swój odcień :0

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.