Dlaczego podkłady Annabelle Minerals są najlepszymi podkładami na lato?

Temat tego posta może nazbyt śmiały i sugerujący, że podkłady tej polskiej marki Annabelle Minerals są jedynymi właściwymi podkładami na lato, ale cóż... Po lekturze tego posta same stwierdzicie czy Was przekonałam :) Warto spróbować, tym bardziej, że AM wprowadziło właśnie cztery nowe odcienie (w każdej z trzech formuł: matowej, rozświetlającej i kryjącej) idealne dla kobiet o odcieniu karnacji silnie wpadającym w kolor żółty oraz dla... Bladziochów! Tak, tak, to o tej właśnie propozycji "minerałowej marki" pisałam w poście o podkładach dla bladolicych (KLIK).
Jak zapewne niektóre z Was wiedzą, od jakiś trzech słoiczków wierna jestem podkładowi Annabelle Minerals Natural Fair w formule matującej. Próbowałam już kryjącą, która niestety nie sprawdziła się na mojej buzi, a teraz miałam przyjemność przetestować najnowsze odcienie w wersji rozświetlającej. I od razu napiszę - nie zawiodłam się!




Najnowsza, słoneczna kolekcja zawiera cztery nowe odcienie: SUNNY CREAM, SUNNY FAIREST, SUNNY FAIR i SUNNY LIGHT. 


SUNNY CREAM to najjaśniejszy odcień, idealny dla bladziochów. Osobiście nie uważam, aby moja cera mocno wpadała w żółty (widzę w niej raczej róż), ale jestem chyba w tym przypadku dowodem na to, że najlepiej wszystko wypróbować na własnej skórze. Sunny Cream bowiem wkomponował się w odcień mojej cery bez większego wysiłku. Delikatnie rozświetlił również to, co chciałabym, aby zostało podkreślone subtelnym blaskiem, jednocześnie nie uwydatniając niedoskonałości skóry na twarzy. Szczególnie podoba mi się lekko rozświetlony efekt na policzkach. 

SUNNY FAIREST to drugi spośród czterech odcieni słonecznej kolekcji, który jeszcze pasuje do mojej karnacji, ale muszę uważać, aby nie nałożyć go zbyt dużo. W przeciwnym wypadku będę na twarzy po prostu zbyt żółta, pozostanę, więc jednak przy odcieniu Cream. I tutaj podkład subtelnie rozświetlił moją cerę, jednak zauważyłam wchodzenie żółtych drobin proszku w pory. 

SUNNY FAIR i SUNNY LIGHT to kolory najbardziej żółte z całej gamy i nawet nie próbowałam ich nakładać, bo "z czym do ludzi?" ;)

Jeśli chodzi o ogólne właściwości podkładów - jak wyżej wspomniałam, nadają pięknego i subtelnego blasku, którego absolutnie nie należy się obawiać. Kiedyś myślałam, że podkład rozświetlający sprawi, iż moja buzia będzie się świeciła jak żarówka, ale podkłady rozświetlające Annabelle Minerals dalekie są od takiego efektu! Kolejnym plusem jest prawie całodzienna trwałość. Ponadto, mimo, iż nie jest to matująca formuła, po kilku godzinach od nałożenia, twarz nie świeci się zbyt mocno. Sunny Cream udało mi się przetestować również podczas weekendowych upałów i przyznaję, że jestem zaskoczona jak dobrze poradził sobie z naturalnym przetłuszczaniem się cery. Podkład nie spłynął - tym samym nie zauważyłam, żadnych smug. Kosmetyk nie podkreśla też suchych skórek (należy jednak uważać na dobranie koloru, bowiem źle dobrany odcień odznaczał się w niektórych miejscach, np. w porach) i właściwie nie czuć go na twarzy.

Dlaczego, więc podkłady Annabelle Minerals są idealne na lato?

Na lato szukamy czegoś lekkiego, co utrzyma w ryzach naturalny blask buzi i nie spłynie podczas upalnych dni. Dzięki podkładom Annabelle Minerals nasza twarz nie tylko będzie mogła oddychać, ale też nie narazimy się na dość nieprzyjemne wrażenie spływania kosmetyku. Więcej argumentów? 

- mineralne kosmetyki AM posiadają w swoim składzie tlenek cynku łagodzący podrażnienia i wspomagający szybsze gojenie ran i działają bardzo korzystnie na skórę trądzikową;
- wraz z dwutlenkiem tytanu cynk tworzy naturalny filtr UV (w przypadku AM - SPF15);
- krycie podkładów można dowolnie stopniować - od lekkiego ujednolicenia kolorytu cery aż po zamaskowanie niedoskonałości (warto pamiętać, iż minerały nakładane pędzlem, tzw. flat topem dają większe krycie);
- dobrze dobrany odcień potrafi wyglądać jak druga skóra (tylko ulepszona ;)).

I można by tak w nieskończoność...


SKŁAD: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines.


Poniżej swatche wszystkich czterech odcieni:



Dajcie znać w komentarzach czy jesteście zainteresowane nowymi kolorami czy może znalazłyście już swój idealny odcień wśród podkładów Annabelle Minerals?
Zastanawiacie się nad kupnem? Mam nadzieję, że skutecznie Was przekonałam :)

Buziaki,
S.

12 komentarzy:

  1. Już zamówiłam swoje próbki! Nie mogę się doczekać, takie piękne żółtki dla mojej chińskiej karnacji :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie testowałam ale kolorki są przyjemne w odbiorze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że chodzi za mną zakup tego podkładu, nie wiem natomiast jaki odcień byłby dla mnie najlepszy, więc na początek zamówię sobie próbki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam tester takiego podkładu i byłam zachwycona - koniecznie muszę na lato kupić sobie pełen wymiar :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie podkłady mineralne to chyba najgorsze co może być ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam okazji testować, ale wyglądają przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dwa środkowe kolory już do mnie lecą. A przy okazji uzupełniłam zapasy wersji matującej, którą uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sunny Cream wygląda rewelacyjnie! Chyba zamówię go sobie bliżej zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie dzięki blogosferze dowiedziałam się o tych podkładach i od tej chwili ciężko jest mi się bez nich obyć :)

    OdpowiedzUsuń