Rimmel, mascara Wonder'full

Mascarę Rimmel Wonderfull dostałam od Karotki i lekko sceptyczna wobec tuszy Rimmel (choć bardzo wdzięczna Karolinie!) rozpoczęłam testy. Kosmetyk wydawał się obiecujący, zwłaszcza ze względu zawartości olejku arganowego. Wyobrażałam sobie jak olejek odżywi moje włosy, stymuluje je do wzrostu i tym podobne...


Tusz Rimmel Wonder'full promowany jest jako mascara, która dzięki olejkowi arganowemu w składzie, ma sprawić, że nasze rzęsy będą bardziej elastyczne, gładsze i odżywione. Natomiast dzięki szczoteczce rozdziela włosy i nadaje im wyjątkową objętość. Pięknie to wszystko brzmi, ale czy rzeczywiście jest tak cudownie jak zapowiada producent?



 OPAKOWANIE
Opakowanie mascary Wonder'full wyróżnia się wśród wcześniejszych opakowań tuszy do rzęs marki tym, iż nie jest tak plastikowe. Złoto-rudy błysk wzbudza w nas skojarzenie ze stylem glamour i z luksusem. Nic bardziej mylnego, w końcu marka produkt kreuje jako coś unikalnego - pierwszą mascarę pielęgnującą z dodatkiem olejku arganowego, jednego z najbardziej pożądanych oleji na świecie! Ale wróćmy do kwestii technicznych. Na zakrętce widnieje wytłoczony symbol Rimmel, czyli symbol korony oraz sama nazwa marki. Czarny napis, już zapewne nadrukowany, informuje o nazwie mascary. Całość wygląda naprawdę zachęcająco, moim zdaniem design opakowania jak na drogeryjną markę na plus.

SZCZOTECZKA
Przejdźmy do jednej z najważniejszych kwestii dotyczących tuszy do rzęs, czyli szczoteczki. To ona albo nada naszym rzęsom spektakularny wygląd, albo pozostawi je w stanie niemal nienaruszonym.
W przypadku mascary Wonder'full szczoteczka jest silikonowa - jedne kobiety przepadają za taką formą, inne natomiast wolą bardziej standardowe, większe szczoteczki z włoskami. Ja należę do kobiet, które lubią wersje silikonowe i nawet jedna z moich ulubionych mascar posiada właśnie tego typu szczoteczkę. 
Moim zdaniem szczoteczka Wonder'full jest w sam raz - ani zbyt mała, ani za duża. Dobrze się nią manewruje - umożliwia dotarcie nawet do najmniejszych rzęs. Ponadto nie skleja ich, mam wrażenie, że większość włosków jest idealnie rozczesanych.


DZIAŁANIE
Na wstępie do działania mascary chciałabym zaznaczyć, iż nie od razu byłam w stanie jej używać na dłuższą metę. Niestety po otwarciu tusz zupełnie nie przypadł mi do gustu. Ledwo wydłużał rzęsy, nie nadawał im objętości w nawet najmniejszym stopniu. Na pewno nie był to efekt porównywalny do moich ulubionych mascar. Dlatego też tusz wylądował w szufladzie, bo nie bardzo wiedziałam co dalej z nim robić. Spróbowałam raz jeszcze, ale efekt nadal nie zachwycał i był daleki od przeciętnego.W internecie pojawiało się wiele mało pochlebnych recenzji, które nie zachęcały mnie do powrotu. Do czasu recenzji Karotki (TU). Karolina pisała tam o tym, że tusz Wonder'full jest tuszem, który lepiej działa po przeleżeniu jakiegoś okresu czasu po otwarciu. Jako, że Karolina jest w realu bliską mi osobą, wierzę jej recenzjom i opiniom w 100%. Spróbowałam raz jeszcze i... Tym razem efekt był o wiele lepszy! Może nadal nie jest to efekt WOW, jednak tusz trochę wydłuża rzęsy. Niestety efektu pogrubienia nadal nie zauważyłam, ale plusem jest rozdzielanie włosków i brak sklejania. Ponadto nie zauważyłam osypywania się tuszu. a często nakładam go, gdy wychodzę do pracy (praca 8h plus dojazdy). Niekiedy wracam do domu dopiero wieczorem i również nie narzekam na stan tuszu (na rzęsach, a nie pod ;-)). 

WYDAJNOŚĆ
Używam tego tuszu już dobre dwa miesiące (weźcie pod uwagę fakt, że wcześniej leżał otwarty i nieużywany) i póki co, nie narzekam na jego wysychanie. Nadal jest mokry, jednak nieco zmienił swoją konsystencję, co pozwoliło mi na osiągnięcie lepszego efektu niż na początku. Efekty poniżej.


CENA/DOSTĘPNOŚĆ
Cena oscyluje w granicach 30-35 zł w zależności od sklepu. Pamiętajcie, że warto poszukiwać dobrych promocji! Tusz ten znajdziecie raczej wszędzie, gdzie znajdują się szafy Rimmel. Z dostępnością marki nie ma problemu, nie powinnyście, więc tym bardziej go mieć ze znalezieniem mascary Wonder'full.

Podsumowując, nie jest to dla mnie tusz marzeń. Nie zdołał zdetronizować moich ulubienic. Niestety moje rzęsy są krótkie, , cienkie i nie zbyt gęste potrzebują, więc mocnego kopa, aby wyglądać dobrze. Myślę, że z Wonder'full mogą być zadowolone dziewczyny posiadające długie i gęste rzęsy, które wymagają jedynie subtelnego podkreślenia ich urody. Kobiety z rzęsami kapryśnymi jak moje mogą nie być zadowolone z efektu, zwłaszcza w początkowej fazie używania tuszu - zaraz po otwarciu. Takim kobietom rekomenduję odczekanie, jest duża szansa, że nie zmarnowałyście pieniędzy.
Ogólnie, podobnie jak Karotka - nie namawiam, nie odradzam. Same zdecydujcie czy chcecie spróbować.

Buziaki,
Sylwia

38 komentarzy:

  1. A miało być tak pięknie... Chciałam go nawet kupić , ale na szczęście zabrakło mi dwa złote :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być, ale cóż ;) Haha, może i nie ma tego złego ;)

      Usuń
  2. Efekt jest mało spektakularny. Mam ten tusz w zapasach, ale coś czuję, że szału nie będzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, to prawda... Może jednak masz dużo dłuższe i bardziej gęste rzęsy, a tusz sprawdzi się na nich nienajgorzej? :)

      Usuń
  3. Nie robi efektu "wow" - u mnie też by się raczej nie sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pytałąm o niego na instagramie i właśnie przez niepochlebne opinie, nie wylądował w moim koszyczku.
    A patrząc na Twoje zdjęcie rzęs po zastosowaniu, utwierdza mnie w przekonaniu że nie będe z niego zadowolona.
    Teraz czekam aż przywiozą do sklepu Tusz Rimmel Make me up, podobno pachnie ogórkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie ogórkami?? A co to za ekstrawagancja?:D

      Usuń
  5. Już dawno temu myślałam o wypróbowaniu tego tuszu, rzęsy są bardzo ładnie rozczesane, lubię taki efekt i silikonowe szczoteczki . moje rzęsy też są krótkie, rzadkie i cienkie ale pomogło mi w znacznym stopniu serum floslek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum Floslek? To Floslek ma serum do rzęs? Mi kiedyś bardzo pomógł Revitalash, ale wygrałam go w konkursie, a sama nie chcę wydawać tyle pieniędzy. Podobno identycznie działa Long 4 Lashes.

      Usuń
  6. słabiutko wypadł, bardzo delikatne te rzęski jak na tusz za 35zł, niektóre tańsze dają lepsze efekty

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ją i jak dla mnie efekt za słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że masz podobne odczucia. Szkoda...

      Usuń
  8. Z moimi rzęsami się ten tusz nie polubił. Dla mnie niestety bubel.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten tusz i również szału nie robił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jak widzę większość z nas nie ma o nim dobrego zdania...

      Usuń
  10. Dla mnie efekt jest jednak trochę za delikatny. Lubię mieć mocno podkreślone rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię znacznie mocniejszy efekt, ale cóż :)

      Usuń
  11. a u mnie robi firany, choć brudzi powiekę:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie masz dłuższe i gęstsze rzęsy od moich ;)

      Usuń
  12. Dziś widziałam, że ogórkowy wypuścili :)) haha tego chyba jeszcze nie było....

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten tusz ale nie polubiłam go - dawał marny efekt na moich rzęsach :( Szczoteczka niby jest fajna, lubię silikonowe. Faktycznie nie skleja, rozczesuje, ale nie daje ani trochę efektu WOW ;) Mimo że leżał trochę w szufladzie już po otwarciu to ni widziałam różnicy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię silikonowe szczoteczki, ale niestety ten tusz nie dał takiego efektu jak jeden z moich ulubionych tuszy, wyposażony właśnie w silikonową szczoteczkę. Cóż, większość z nas jak widzę nie ma zbyt pochlebnej opinii o tym tuszu, ale to tylko sygnał dla marki, że coś trzeba poprawić ;)

      Usuń
  14. Jak pewnie doskonale wiesz, u mnie sprawdził się w miarę dobrze. Na co dzień, efekt który nim uzyskiwałam, był dla mnie wystarczający, ale nie da się ukryć, że znam lepsze maskary. Generalnie chyba po prostu wszystko zależy od tego jakiego efektu oczekujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I od rzęs, moja droga! Ty masz dość długie i chyba dość gęste :)

      Usuń
  15. mam takie same rzęsy jak Ty i aby jakoś wyglądały też potrzebują 'mocnego kopa'

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go dostałam do testów i się nie przyczepię bo ja uwielbiam mieć rodzielone rzęsy i nie wysklejane jak to w większości robią tusze, które niby maja za zadanie pogrubiać z tak naprawde tego nie robią. Uwielbiam naturalny wygląd moich rzęs a z tego co wiem to mascara ta ma za zadanie co prawda wydłużyć ale nie pogrubić. Jak dla mnie jest ok, pięknie rozczesuje i ja swój mam stale zamknięty

    OdpowiedzUsuń
  17. Aktualnie używam właśnie tego tuszu i cóż... szału nie ma. Może faktycznie lepiej, jak trochę sobie poleży.

    OdpowiedzUsuń
  18. Początkowo bardzo chciałam go wypróbować, ale po kilku mocno średnich recenzjach dałam sobie spokój. W ogóle mam wrażenie, że co napalę się na jakąś nowość to po chwili czytam sceptyczne opinie. Dlatego też ujeżdżam sprawdzoną Catchy Eyes od GOSHa ( choć jeszcze bardziej lubię wersję GROWTH ), a w kolejce czeka osławiony L;Oreal So Couture. Jestem bardzo ciekawa czy moje odczucia też będą na och i ach :)
    PS. Dzięki za cynk o hybrydkach, jakby co będę pytać. Na razie chyba muszę zacząć od lampy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. tusz dla mnie średni, za to jaaaakie piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem czemu ale produkty Rimmel czy Maybelline do oczu u mnie się w ogóle nie sprawdzają. Wszystkie tusze oddałam siostrze, która jest z nich zadowolona i jak sama twierdzi dla niej nie ma lepszych tuszy od tych z Maybelline0_o
    Jak widać każda z nas jest inna:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam tanich tuszów do rzęs, póki co najlepiej się spisują na moich rzęsach :-)

    OdpowiedzUsuń