Essie Cashmere Matte

niedziela, 3 maja 2015
Essie Cashmere Matte to kolekcja sześciu matowych lakierów o delikatnych i stonowanych barwach, a dodatkowo cztery z nich posiadają w sobie subtelne, mikroopalizujące drobinki. Cała kolekcja przypomina kaszmirowe swetry, które nosimy może bardziej jesienią niż wiosną, ale jak wiemy i wiosną się przydają. 
All eyes on nudes to lakier o kolorze camelowym (bezdrobinkowy),  Wrap me up to moim zdaniem krem idealny (również bezdrobinkowy), Comfy in cashmere to klasyczny taupe - w zależności od światła szarość wpadająca w brąz lub fiolet z delikatnymi, niebieskimi, opalizującymi drobinkami. Kolejne z kolekcji to Just stiched, czyli śliczny, perłowy róż (moim zdaniem absolutnie nie jest tandetny) z delikatnymi drobinkami, dający wrażenie cukrowej posypki. Coat couture to z kolei ciemniejszy niż Comfy in cashmere taupe, również wpadający raz w fiolet raz w brąz, z opalizującymi, niebieskimi drobinkami. Ostatni z kolekcji, czyli Spun in luxe - granatowo-czarne cudo z niebieskimi drobinkami. Ja posiadam dwa z opisanych wyżej, czyli Comfy in cashmere oraz Spun in luxe.



COMFY IN CASHMERE


Czyli klasyczny, ale jasny taupe, którego można też nazwać kawą z mlekiem. W zależności od naświetlenia i od rodzaju światła, CiC przyjmuję barwę szarości pomieszanej z fioletem, z dodatkiem bardzo subtelnych i prawie niewidocznych drobinek lub brązu, kawy z mlekiem, z delikatnie migoczącymi w słońcu lub w świetle sztucznym niebieskimi diamencikami.Lakier wygląda pięknie - jest bardzo elegancki, drobinki absolutnie nie rzucają się w oczy, można go więc spokojnie nosić w pracy zarówno w wersji matowej jak i błyszczącej - pociągniętej nabłyszczającym topem nawierzchniowym. 

Wersja matowa, bez topu nabłyszczającego

Wersja z topem nabłyszczającym

Konsystencja nie jest już niestety tak bajeczna jak z opisu koloru. Trzeba uważać, aby starannie nakładać lakier, bowiem możemy zrobić wiele niepotrzebnych smug. Ponadto lepiej wypolerować przed nałożeniem tego koloru płytkę paznokcia, aby była całkowicie gładka, bowiem CiC nie będzie wyglądał korzystnie na wzgórkach i pagórkach. Emalia pociągnięta nabłyszczającym topem nie zwraca już tak uwagi na niedoskonałości. Ja osobiście wolę właśnie tę wersję lakieru - pociągniętą nabłyszczaczem. Czemu? Nie wiem, chyba po prostu nie przepadam za matem na paznokciach.
Kwestia trwałości - niestety na moich paznokciach w tym przypadku jest jak w przypadkach innych matów - lakier nie trzyma się ich dobrze. Comfy in cashmere położyłam na paznokcie wieczorem, a następnego dnia, wczesnym popołudniem miałam już pierwsze dwa, małe odpryski i lekko starte końcówki. Jeśli chodzi o zmywanie lakieru, jest ono nieco trudniejsze ze względu na drobinki, które mocno przylegają do paznokcia. Na szczęście oprócz kilku potarć wacikiem nasączonym w zmywaczu, emalia nie przyniesie nam innych kłopotów jak przebarwienie płytki czy pofarbowane skórki.

SPUN IN LUXE


Spun in Luxe to lakier czarno-granatowy z wyraźnymi, czarnymi nutami. W jego wnętrzu znajduje się milion subtelnie opalizujących, niebieskich drobinek. Emalia jest czarująca, elegancka, nada szyku każdej wieczorowej sukni zarówno w wersji matowej jak i pociągniętej najbłyszczającym topem. Nada się również do wszelkich rockowych stylizacji (połączenie z czarną kurtką skórzaną!). Na imprezę must have czy to zimą, jesienią czy wiosną lub latem. 
Konsystencja SiL jest nieco lepszym współpracownikiem od CiC, bowiem jedna warstwa kryje lepiej w porównaniu do jednej warstwy jaśniejszego brata, jednak nadal należy uważać, aby nie pozostawić smug. Na tak ciemnym lakierze jest to jeszcze bardziej widoczne! Dwie warstwy kryją już całkowicie. Niestety jak w przypadku poprzedniego lakieru, ten też nie grzeszy długą żywotnością na moich paznokciach. I również wolę go w wydaniu błyszczącym. Cóż, chyba do matu się nie przekonam ;-)
W kwestii zmywania - należy uważać, aby nie pobrudzić sobie skórek! Na szczęście lakier nie barwi płytki.

Wersja matowa, bez topu nabłyszczającego

Wersja z topem nabłyszczającym

 

Jak Wam się podobają przedstawiciele kolekcji?

Buziaki,
Sylwia



32 komentarze:

  1. Czarny wygląda obłędnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jednak wolę ten jaśniejszy :)

      Usuń
  2. Oba kolorki są śliczne, mi też się bardziej podobają w wersji z nabłyszczaczem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mało jest ogólnie zwolenniczek matu na paznokciach :)

      Usuń
  3. oba kolory to już klasyka :) w zestawieniu razem robią prawdziwę WOW! mnie najbardziej zachwyciła wersja błyszcząca czerń - seksi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, czerń jest bardzo sexy :) Ale ja wolę ten jaśniejszy kolor ;)

      Usuń
  4. Obydwa bardziej podobają mi się w wersji błyszczącej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wersja błyszcząca bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czarny jest piekny, zwlaszcza w wersji blyszczacej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie bardziej skłaniam się ku jasnemu lakierowi, ale czarny w wersji błyszczącej też jest całkiem całkiem :)

      Usuń
  7. jako mat żaden mi sie nie podoba, natomiast z nabłyszczeniem zdecydowanie ten ciemniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobnie oprócz tego, że w błyszczącej wersji wolę jasny kolor :)

      Usuń
  8. piękne! w ogóle jakie masz cudowne dłonie i paznokcie, zazdroszczę :) też bym chciała takie mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Dziękuję, ja nie przepadam za swoimi paznokciami ;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Mnie niestety od kilku kolekcji Essie mało co jest w stanie zadowolić ;)

      Usuń
  10. bardzo ładne kolorki :) tak samo jak te z poprzedniego postu

    OdpowiedzUsuń
  11. O wiele bardziej podoba mi się z błyskiem, ale oba kolorki ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że sporo z nas woli wersję błyszczącą :)

      Usuń
  12. Jakoś dziwnie wyglądają te kolorki w macie.

    OdpowiedzUsuń
  13. w tym kaszmirowym macie jakoś nie do końca mnie przekonują, dopiero połysk wydobywa ich piękno

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mi sie podoba to w jaki sposób prowadzisz bloga, ma to coś w sobie :)
    Pomóżmy sobie nawzajem i wspólnie zaobserwujmy nasze blogi, odezwij się:)


    LUCY DOES IT BETTER

    OdpowiedzUsuń
  15. Matu nie lubię:) wersje z połyskiem bardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No i powiem tak! Mat lubię ale nie w tym przypadku! Z nabłyszczaczem są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne kolory, ale mam podobnie jak i Ty - nie przepadam za matami, więc i w tym przypadku znacznie bardziej podoba mi się wersja nabłyszczona. Aczkolwiek muszę przyznać, że matowe wykończenie wygląda bardzo ładnie na Twoich paznokciach, moje niestety są bardzo nierówne i maty bezlitośnie to obnażają :(

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.