Clarins, Instant Light, Natural Lip Perfector w odcieniu 05 Candy shimmer

czwartek, 16 kwietnia 2015
Clarins Instant Light Natural Lip Perfector chodził za mną już od jakiegoś czasu, a to, że jest to dość popularny wśród blogerek produkt, wcale mi nie pomagało. Skazana byłam bowiem na oglądanie zdjęć i czytanie zachwytów u innych. Ale w końcu i ja spełniłam wreszcie swoją zachciankę - wymarzony 05 Candy shimmer wylądował w mojej podręcznej kosmetyczce. Czy jestem zachwycona, a może wręcz rozczarowana?




Błyszczyki Instant Light mają iście cukierkowe kolory i przyznam, że miałam problem z wyborem idealnego odcienia. Wszystkie kusiły, jednak po obejrzeniu dużej ilości swatchy w internecie, wybrałam tę perełkę - 05 Candy shimmer.

Co to w ogóle są błyszczyki Instant Light, Natural Lip Perfector i dlaczego trwa na nie szał?

Obecnie błyszczyki dostępne są w 6-ciu kolorach: 01 Reflet rose, 02 Reflet corail, 03 Reflet beige, 04 Petal shimmer, 05 Candy shimmer, 06 Rosewood shimmer.
Instant Light Natural Lip Perfector to soczyste błyszczyki z pigmentami rozświetlającymi 3D, które dają wrażenie pełnych i gładkich ust. Co ważne, oprócz właściwości upiększających, posiadają również właściwości pielęgnacyjne - produkt ma naprawić kondycję ust.
Usta po użyciu błyszczyków Clarins mają być nawilżone i zregenerowane dzięki ekstraktom z masła shea, mango i dzikich roślin. Pochodne witamin A i E natomiast wzmacniają działania naprawcze i chronią przed wolnymi rodnikami.

źródło


Błyszczyki Instant Light zamknięte są w tubkach 12ml i zakończone są aplikatorem w postaci gąbeczki. W niej znajdują się po środku małe otwory, przez które po naciśnięciu tubki wypływa kosmetyk o nieco lepkiej konsystencji, daleko mu jednak do lepkości większości błyszczyków. Na ustach rozprowadza się wybornie, a podczas aplikacji i jeszcze jakiś czas po niej czujemy lekko karmelowy zapach.

Moim zdaniem, mimo swatchy pokazujących różne kolory Instant Light'ów, błyszczyki te na ustach wypadają jako te transparentne z bardzo, ale to bardzo delikatnym odcieniem - na moich ustach niestety słabo widocznym. Być może kobieta obdarzona wargami w kolorze jaśniejszym mogłaby wyraźniej dostrzec piękno koloru produktu Clarins.


Jak można się domyślać, błyszczyki te nie są super trwałe, jednak zdecydowanie pielęgnują usta. Jeszcze kilka godzin po nałożeniu, a nawet po szybkiej przekąsce i kawie w pracy czułam jak Clarins odżywił moje usta, które stały się delikatne, nawilżone, a wszelkie suchości zostały wygładzone.


Czy więc żałuję? Nie żałuję ani jednej złotówki, chociaż błyszczyki te do tanich nie należą, a ja z zasady raczej błyszczyków drogich nie kupuję. Clarins Instant Light Natural Lip Perfector znajdziecie w Douglasie, Sephorze oraz niektórych sklepach internetowych w cenie 69zł i mniejszej.

Buziaki,
Sylwia

23 komentarze:

  1. Uwielbiam te błyszczyki, od lat je kupuję i regularnie wracam do nich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracasz zawsze do tego samego koloru czy testujesz inne?:)

      Usuń
  2. Moje ukochane błyszczyki. Mam dwa i ochotę na następny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie kolory masz? Widzisz w ogóle w nich jakąś różnicę? :)

      Usuń
  3. opis bardzo zachecajacy, ale ja wole nieco wiecej koloru na ustach, wiec podejrzewam ze na niego sie nie skusze)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że tu kluczowe są mimo wszystko inne właściwości niż kolor :) Błyszczyk ma zastępować balsam do ust, a przy tym dyskretnie podkreślać wargi :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię, mam 02;) zresztą pasują mi wszystkie produkty do ust Clarins, a w wiosennej kolekcji jestem wręcz zakochana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy produkt Clarins, więc się nie wypowiem. Ale skoro pasują Ci wszystkie, to być może są naprawdę dobre :)

      Usuń
  5. ładnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo subtelnie :) na co dzień idealny :)

      Usuń
  6. podoba mi się bardzo ten odcień :-) ale konsultantka ostatnio powiedziała mi, że lepiej by mi pasował 02 i jak na razie wstrzymuje się z zakupem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Ja mam wrażenie, że mimo wszystko po nałożeniu na usta nie widać za bardzo tego koloru :)

      Usuń
  7. Bardzo ładny, delikatny efekt w sam raz na lato.

    OdpowiedzUsuń
  8. Delikatny, a zarazem piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja ciągle się waham, ale moja ochota rośnie :) I już wiem, że będę miała podobny problem z kolorem.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba czytam inne blogi, albo nie trafiam na wpisy o tych błyszczykach, bo w sumie pierwszy raz usłyszałam o nim od Ciebie... Ale ja jestem zacofana :D

    Sama nie wiem czy mnie kusi, na razie chyba nie, ale jeśli najdzie mnie ochota na droższy błyszczyk, to niewykluczone, że się skuszę, chociaż na ten moment bardziej krąży mi po głowie błyszczyk z Lily Lolo. W sumie cenowo to trochę niższa półka, ale skład ma dobry, więc może najpierw skuszę się na LL... :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.