Nowości kilku ostatnich miesięcy

piątek, 6 marca 2015
Nowości, nowości! Tym razem relacja z zakupów poczynionych na przestrzeni około 2-3 miesięcy. Od dłuższego już czasu próbuję utrzymać minimalizm kosmetyczny, a przynajmniej nie nabywać kolejnych, często niekoniecznie potrzebnych mi produktów. Staram się przygarniać tylko perełki i o tych perełkach z kilku ostatnich miesięcy przeczytacie właśnie w tym poście.




Pamiętacie, że kiedyś każdy miesiąc bez Essie był miesiącem straconym? Teraz nieco się to zmieniło, ale jednak utrzymuję regularność w nabywaniu nowszych Essie, ostatnio głównie dzięki Essie Polska. Ostatnim podarunkiem były dwa topy z kolekcji Luxeffects - As Gold As It Gets i Jazzy Jubilant. Piękne, prawda?


Podarunków nie koniec! Także Douglas uraczył mnie prezentem w postaci serum pod oczy na noc Estee Lauder, miniaturką wody perfumowanej DKNY My NY (w której się zakochałam, więcej TU) oraz pyłkiem z J.S. Douglas Sohne (próbę sylwestrową przetrwał idealnie!).


Jak się okazało, firma, w której pracuję wykonała stronę marce Love Me Green (ciekawe, że nie wiem jakie są dokładnie realizacje firmy, w której pracuję, ale na swoją obronę napiszę, że zajmuję się aplikacjami mobilnymi!). Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, po powrocie ze zwolnienia lekarskiego, zobaczyłam na moim biurku peeling Love Me Green. Oczywiście moje oczy prawie wyszły z orbit, bo co robił w firmie z branży IT peeling na biurkach moim i koleżanki? Otóż przedstawiciele marki postanowili sprezentować kobietom, pracującym w mojej firmie małe upominki. I tak oto stałam się właścicielką jednego z nich. I co mogę o nim powiedzieć? Chyba nie przesadzę, jeśli napiszę, że to najlepszy peeling jaki kiedykolwiek używałam! Zasługuje na osobnego posta, więc bądźcie czujne! ;)


Yves Rocher także ostatnio rozpieszcza "swoje" blogerki! Peeling, maska, tusz do rzęs, korektor, pomadka i krem to jedne z najnowszych prezentów marki.


Pod koniec stycznia otrzymałam od Pharmaceris propozycję przetestowania podkładów marki. Wybrałam Delikatny Fluid Intensywnie Kryjący w odcieniu Ivory 01 oraz Fluid Matujący Zwężający Pory w odcieniu Natural 02. Jeśli chciałybyście poznać moją opinię na ich temat, odsyłam do posta (KLIK).


W lutym miałam przyjemność gościć na konferencji poświęconej nowym podkładom Lirene - My Color Code. Są to podkłady przystosowane do jasnych karnacji Polek barwą przystosowane do typów urody. Którym jestem typem i czy podkłady zdały u mnie egzamin przeczytacie już wkrótce! A tu link do relacji z konferencji (KLIK).


W poście denkowym (TU) wychwalałam już nieco podkład Annabelle Minerals w formule matującej. W ostatnich miesiącach trafiło do mnie nowe opakowanie tegoż podkładu w odcieniu (jak zwykle) Natural Fair. Więcej przeczytacie w poście poświęconym temu podkładowi wraz z jego porównaniem z wersją kryjącą (KLIK).
Ile ja się naszukałam tego preparatu Eveline! Natychmiast Bielsze i Piękniejsze Paznokcie czekał na mnie wśród kosmetycznych półek w Carrefourze. Szukałam go w różnych, stacjonarnych drogeriach, ale dorwałam dopiero w tym supermarkecie. Preparat nadaje piękną biel paznokciom z lekką, niebieskawą poświatą, która absolutnie nie nadaje dłoniom wyglądu truposza. Jeśli chodzi o wybielanie płytki, z tym bym polemizowała i też szczerze mówiąc nie chcę sobie wyobrażać co miałoby zachodzić w płytce za pomocą takiego produktu, aby się wybieliła... W każdym razie, od czasu do czasu, aby nadać dłoniom efekt elegancji, lekkości i zadbania, czemu nie?
Eyelinery Wibo i Lovely to kosmetyki tych dwóch marek, które zostały ze mną na dłużej, mimo chwilowej awersji do marek (pamiętacie jak Wibo potraktowało swoje Ambasadorki? Jeśli nie, to tutaj macie odnośnik - KLIK). Eyelinery są naprawdę dobre, trwałe i wydajne, a do tego tanie. Ponadto posiadają cienkie pędzelki, którymi możemy dowolnie stopniować grubość kresek na oku. Nie wiem który już z kolei to eyeliner kupiony w szafie Wibo, ale polecam!


Słyszałyście o nowych dezodorantach Garnier Neo? Są nieco inne niż wszystkie antyperspiranty, bowiem zamiast kulki, atomizera czy zbitego kremu posiadają trzy otwory, z których wydostaje się produkt. Ponadto kosmetyk błyskawicznie zastyga na ciele, przez co możemy uniknąć zabrudzenia ubrania na biało przez jeszcze niewyschnięty kosmetyk. Ja moją tubkę już nieco zmaltretowałam i stwierdzam jedno - aplikacja, zapach i to, że antyperspirant ten nie brudzi ubrań bardzo mi się podobają, ale jeśli chodzi o utrzymanie świeżości, szału nie robi... Mimo wszystko chętnie kiedyś do niego wrócę.
W ramach uzupełniania deficytu żeli do mycia twarzy kupiłam tak lubiany przez Nissiax83 emulsję z granatem Alterry. I muszę stwierdzić, że naprawdę przyjemnie mi się jej używa zarówno po wieczornym demakijażu jak i przy porannym budzeniu się za pomocą chłodnej wody i tej właśnie emulsji. Dobrze myje, jest delikatna, niedroga i pewnie doczeka się u mnie posta.
Niektóre z Was wiedzą, niektóre zapewne nie, że płyn micelarny z Garniera (wersja pierwsza - różowa) stał się moim ulubieńcem w kategorii miceli i nie odczuwam potrzeby szukania niczego innego. Teraz kupiłam wersję zieloną. Ciekawa jestem czy w ogóle różni się od wersji różowej i czym. A może któraś z Was miała okazję używać nową wersję i mogłaby mi podpowiedzieć jakich różnic powinnam się spodziewać?;)
Regenerujący krem do rąk z Be Beauty to kolejny kosmetyk kupiony pod wpływem Nissiax83. Póki co jednak leży w szufladzie czekając na swoją kolej.


Jakiś czas temu ponownie wróciła mi "faza" na kręcone włosy (i szybko dość przeszła). Potrzebowałam czegoś do utrwalenia loków i w tej kwestii bardzo przydała mi się pianka Nivea Flexible Curls. Notabene, czy Wy, kręconowłose, też macie taki problem z kupnem kosmetyków stylizacyjnych do włosów kręconych? W Super-Pharm, do którego ostatnio najczęściej chodzę widziałam chyba tylko tę piankę... Może macie coś do polecenia, albo jakiś kosmetyk Was rozczarował?
Davines spróbowałam - Davines mnie oczarował i chciałabym więcej. Tylko ta cena! W zeszłym roku kupiłam dwie maski do włosów NouNou oraz Love Curl i byłam oczarowana, zwłaszcza pierwszą wersją. Z braku szamponów kupiłam małą wersję szamponu NouNou. Jeśli się sprawdzi, pomyślę o większej :) Ponadto kuszą mnie ich koloryzujące szampony i maski. Ostatnio moja fryzjerka bardzo polecała mi wersję Chocholate, która rzekomo nadaje blond włosom piękny, chłodny odcień. Kiedyś spróbuję ;) Do szamponu otrzymałam próbkę szamponu i odżywki Alterna.



Facelle sprawdza się u niektórych z Was jako kosmetyk wielofunkcyjny. Ja za to używam tego płynu zgodnie z przeznaczeniem, czyli do higieny miejsc intymnych. Sprawdza się bardzo dobrze, jest bardzo wydajny, póki co raczej nie szukam nic lepszego.
Pianka do golenia Venus to również kosmetyk, do którego często wracam. Ta wersja to akurat wersja idealna wprost na wiosnę - o zapachu konwalii.
I moje nowe odkrycie do torebki, czyli dezodorant Nivea Stress Protect. W tym miesiącu kupiłam również wersję w kulce.

I to tyle z moich nowości z ostatnich miesięcy. Jak na 2-3 miesiące jest wystarczająco, prawda?:)
Buziaki,
S.

48 komentarzy:

  1. Same wspaniałości :) Ja znów chyba zakupię jakieś perfumki DKNY :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe nowości. Mi to masło z LMG się nie podobało, ale gusta są różne :) Poza tym sama bym przygarnęła te śliczne Essiaki, a w szczególności ten złoty :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny prezent z pracy :). Ciekawa jestem tego zielonego płynu micelarnego. Miałam różowy, ale jakoś mnie nie powalił na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem tego zdania, że fajny prezent :D
      Ja różowy uwielbiam, a co do zielonego - zobaczymy czy będzie na równi z różowym czy może go pobije :)

      Usuń
  4. Muszę wypróbować Neo! A ten puder Douglas kusi pięknym flakonikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudo z Douglasa jest urocze :) I daje piękny pyłek na ciele!

      Usuń
  5. nowości Lirene My code ogromnie mnie ciekawią

    OdpowiedzUsuń
  6. Super nowości. Najbardziej ciekawa jestem szamponu Davines, będę wypatrywała o nim recenzji bądź jakiejś wzmianki :) Miałam jedną odżywkę tej marki i byłam zachwycona, mam ochotę na więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskami jestem zachwycona, więc na pewno do nich wrócę. A z szamponem zobaczymy, ale jestem dobrej myśli! :)

      Usuń
  7. Na prawdę sporo fantastycznych nowości ! Te rzeczy z YR mnie najbardziej chyba ciekawią, bo kiedys non stop coś u nich kupowałam, a ostatnio nie pamietam nawet kiedy tam byłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei rzadko kupowałam ich kosmetyki, ale dzięki współpracy odkrywam markę dogłębnie ;)

      Usuń
  8. Po przerobieniu najróżniejszych pianek do włosów potulnie wróciłam do Nivea i to dokładnie tej do kręconych włosów - moim zdaniem na najlepszy skład i najlepsze działanie. Naprawdę nawet te typowo fryzjerskie nie dogadywały się z moimi włosami tak dobrze jak nivea ( najzabawniejsze jest to, że generalnie nie jestem fanką tej marki). Konferencji Lirene i ogólnie ich podejścia do blogerek zawsze pozytywnie "zazdraszam" - mogę sobie popatrzeć na relacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak ta pianka najlepsza? Ja mam wrażenie, że nie do końca utrwala moje falo-loki, ale mamy też trochę inne włosy, więc może u Ciebie włosy są lepiej utrwalone. Ja wciąż niestety tak do końca zadowolona nie jestem...

      Usuń
  9. Właśnie wracam spod prysznica wypeelingowana tym cudem od Love Me Green. Zgadzam się z opinią, że jest po prostu bajeczny <3 Taką ostrość lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, nie masz wrażenia, że ten peeling szybko się kończy? Użyłam go dwa razy, a widzę już dno pudełka...

      Usuń
  10. Z tym wybieleniem w lakierach, to chyba chodzi bardziej o efekt optyczny. Stąd ta biała poświata. Biedronkowy krem do rąk lubię. I nawet zapach mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka twierdzi, że ten lakier wybielił jej płytkę...
      Wąchałam ten biedronkowy krem i zapach jest nieco dziwny, ale pewnie się przyzwyczaję ;)

      Usuń
  11. Będziesz zadowolona z kremu be beauty- jest super! Facelle u mnie robi na wyjazdach za szampon do włosów, żel pod prysznic, żel do twarzy nosi oczywiście do higieny intymnej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę pomyśleć nad tym, aby Facelle zabrać na najbliższy wyjazd w kategorii szampon, żel do włosów i higieny intymnej :) Boję się tylko czy nie zrobiłby mojej twarzy krzywdy.

      Usuń
  12. Płyn micelarny z Garniera w tej wersji którą ty prezentujesz jak na razie jest u mnie nieosiągalny. I tak się właśnie zastanawiam czy dlatego że jest taki dobry czy może każdy chce porównać go do różowej wersji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? U mnie w dowolnej drogerii można się z nim spotkać :) No nic, zobaczymy co to za cudo! :)

      Usuń
  13. Ale Cię rozpieszczają! ;)
    Nowości uzbierało Ci się 'w sam raz'- w końcu to zbiór z 3 miesięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne nowości :) miłych testów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Douglasowy puderek chciałam już dawno, ale że nie jest to dla mnie niezbędnik to odpuściłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej dodatek na specjalne okazje, ale w każdym razie jest naprawdę fajny :)

      Usuń
  16. Dobre zakupy :) Ja też staram się uzyskać minimalizm kosmetyczny. Zastanawiam się właśnie nad zakupem tych dwóch nowych produktów od Garniera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antyperspirant jest fajny, ale nie poraża trwałością. Micela jeszcze nie wypróbowałam, więc nie pomogę w wyborze :)

      Usuń
  17. Poszalałaś! Essie piękne ! No i douglas ładnie cie rozpiescil !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak to chyba nie poszalałam :) Kiedys to były szaleństwa :P

      Usuń
  18. same wspanialosci!!!! bardzo mi sie spodobaly te lakiery essie))) no i czekam na recenzje podkladow Lirene!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce postaram się ją napisać i opublikować :)

      Usuń
  19. Ja również weszłam w lutym w posiadanie My NY :) Garnier Neo są świetne! Mam dwa i obydwa spisują się na medal.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam Essiakowe lakiery! I będę je chwalić wszem i wobec ;) żaden, nawet wysokopółkowy lakier im nie dorównał.

    OdpowiedzUsuń
  21. Yay *.* Mam słabość do pomadek z Yves Rocher. Malinową zaś uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa jestem jak sprawdzi się ten nowy Garnier. Różowa wersji również i mi mocno przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie zaczęłam tego płynu, ale pewnie podzielę się spostrzeżeniami :)

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.