DKNY My NY - woda perfumowana, która zachwyciła mnie pierwszy raz od dłuższego czasu...

niedziela, 15 lutego 2015
... No, może poza Chanel Chance Eau Tendre ;) Po raz pierwszy poczułam te perfumy u koleżanki i bardzo przypadły mi do gustu. Nie skojarzyłam jednak faktów, że dostałam mały flakonik od Douglas Polska. Od teraz mogłam nosić je do momentu aż na dnie małego, 7 ml szklanego flakoniku pozostanie ostatnia kropla.



 Wydane w 2014 roku perfumy, czy raczej woda perfumowana określane są jako kompozycja szyprowo-kwiatowa, gdzie nutami głowy jest malina, różowy pieprz i galbanum; nutami serca egipski jaśmin, frezja i korzeń irysa, a nutami bazowymi paczula, absolut z wanilii, piżmo i szara ambra. Ciekawostką jest, że twarzą DKNY My NY została Rita Ora, ponadto jest to zapach inny niż znane "jabłuszka".

Trochę wrażeń wizualnych - flakonik, który otrzymałam jest malutki, szklany i w kształcie serca. Korek jest inny niż w butelce pełnowymiarowej - w tej bowiem odnajdujemy jakby schodki, które moim zdaniem mogą odzwierciedlać wysokie budynki w NY.


Nie jestem zbyt dobra w opisywaniu zapachów i jest to dla mnie z pewnością pewien rodzaj wyzwania, ale spróbuję przybliżyć Wam ten zapach. Jednocześnie żałuję, że nie możecie go poczuć.

My NY to z pewnością zapach z kategorii tych słodszych, ale daleko mu do słodkości ciężkiej (typu znienawidzone przeze mnie zapachy Escada). Wyczuwam w tym zapachu wyraźne nuty kwiatowe, toteż moim zdaniem propozycja DKNY idealna będzie na wiosnę i lato. Mimo wiosenno-letnich zapędów, lubię nosić ten zapach również w zimie. Zaledwie jedna kropla na nadgarstku i dwie na szyi pozwalają na otulenie się tym świeżym zapachem na prawie cały dzień. Piszę prawie, ponieważ pod koniec dnia woń jest już niestety bardzo mało wyczuwalna.


30ml w Douglas Polska możecie kupić za 185 zł, 50ml za 265 zł, 100ml za 369zł.



Ja jestem zakochana i mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się przygarnąć 30 lub 50 ml.
A Wy? Miałyście okazję wąchać My NY? Może jesteście fankami innych zapachów DKNY, a może wręcz przeciwnie - nie lubicie ich?


43 komentarze:

  1. Nie znam tej wody perfumowanej, ale opis brzmi zachęcająco. Bardzo lubię kwiatowe kompozycje zapachowe, otulam się nimi niezależnie od pory roku. Podobnie jak Ty nie przepadam za nadmiarem słodyczy w perfumach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powąchaj, ja się naprawdę zakochałam!

      Usuń
  2. Nie słyszałam o niej wcześniej ale jutro jadę na zakupy to chętnie powącham :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam, ale ciekawa jestem zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jabłuszka z DKNY mogłabym mieć wszystkie, także i tę wodę z radością bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei za jabłuszkami nie przepadam ;) Ta woda jest moim zdaniem zupełnie inna niż jabłuszka.

      Usuń
  5. nigdy nie wachalam, ale opis brzmi ciekawie! no i buteleczka przepiekna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przedwczoraj kupiłam w Douglasie flaszeczkę My NY, choć jabłuszek zbytnio nie trawię (ich fanką jest moja mama), na szczęście ten zapach ma inny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, ale zazdroszczę buteleczki! Ten zapach jest dość intrygujący :)

      Usuń
  7. Nie miałam okazji jakoś powąchać sobie tych perfum i sądzę, że powód jest prosty "przewrażliwiony" ochroniarz, który myśli, że każde chce coś ukraść.. Przez to nie chętnie chodzę do perfumerii, chyba, że po swój ulubiony zapach. Do tej pory nie miałam żadnych flakoników z DKNY, ale swego czasu bardzo podobały mi się zapachy jabłuszek. Cieszyłam się jedynie próbkami, które chcąc nie chcąc dała mi ekspedientka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to. Zresztą, takie sytuacje zdarzają się nie tylko w perfumeriach, ale w drogeriach również. W jednej z Natur lub w kilku Rossmannach nie mogę zrobić kroku, bo mam wrażenie, że jestem obserwowana. A w Sephorze to już w ogóle czuję się jak złodziejka jeśli tylko coś wezmę do rąk. Tak być nie powinno.

      Usuń
  8. słodkie zapachy lubię, bardzo, także z tym na pewno bym się polubiła ;) nie wspominając już o tym, jak bardzo lubię ładne flakony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten flakon może nie jest dziełem sztuki, ale nie jest taki zły :) zapach najważniejszy :)

      Usuń
  9. Muszą cudownie pachnieć.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne kwestia gustu, ja przepadłam <3

      Usuń
  10. z DKNY mam "zielone jabłuszko" jednak nie jest to mój ulubiony zapach, ale często do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi kiedyś, kiedyś, jak byłam nastolatką, podobały się takie zapachu typu zielone jabłuszko :) Od jakiegoś czasu preferencje mi się zmieniły :)

      Usuń
  11. prezentuje sie ladnie , miallam kiedys zielona DKNY , i ostatnio jaks proke dostalam nie wiem czy ta czy nie heheh

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię zapachy z DKNY, mój ulubiony to be delicious, jest cudowny i świeży:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zielone jabłuszko?:) Mi się kiedyś bardzo podobało :)

      Usuń
  13. Z DKNY miałam tylko klasyczne zielone jabłuszko i jego różową wariację. Jak pierwsze mi nie podeszło tak drugie polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi kiedyś bardzo podobało się zielone jabłuszko, ale nigdy go nie miałam :)

      Usuń
  14. Szczerze powiedziawszy, zupełnie nie znam zapachów DKNY, ale Twój opis brzmi bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powąchaj! Ciekawa jestem czy Ci sie spodoba :)

      Usuń
  15. Mnie ten zapach wyjątkowo nie przypadł do gustu, z perfum DKNY pozostanę przy klasycznym jabłuszku:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tego zapachu, ale z pewnością powącham go sobie przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę się przejść do perfumerii- powiem Ci, że ja ostatnio zupełnie nie mogę sobie dobrać zapachu! no nie wiem co się dzieje ale nic mi się nie podoba, nawet chloe odpada- zdecydowanie za słodka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Chloe jest jakaś... Nijaka... Nie przekonałam się póki co do tego zapachu. Wypróbuj ten, a nuż Ci się spodoba :)

      Usuń
  18. Nie znam tego zapachu. Ale po opisie chciałabym go powąchać. Ostatnio zachwycam się Chloe. Dostałam próbeczkę i wącham, i zachwycam się, i już wiem skąd zachwyty:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dlugo nie moglam znalezc "swojego" zapachu, az trafilam na Woman DKNY. Mam 4 miniaturki jabluszek i tylko zielone jako tako mi odpowiada. Przy najblizszej okazji musze zobaczyc, jak pachnie My NY.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię zapachy DKNY, za zapachy jako takie, ale też za trwałość przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety o trwałości innych zapachów DKNY sie nie wypowiem, ale w przypadku My NY wynik jest bardzo dobry :)

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.