Caudalie, pianka oczyszczająca do mycia twarzy

O kosmetykach marki Caudalie w blogosferze zrobiło się głośno chyba dzięki naczelnej kusicielce marki, czyli M. Przyznam, że wcześniej obiła mi się o uszy jedynie woda winogronowa Caudalie, na którą notabene mam olbrzymią ochotę! Ale najpierw muszę skończyć wody termalne Uriage i Avene ;) O piance do mycia twarzy, micelu czy innych kosmetykach poczytałam sobie więcej później i stwierdziłam, że jestem przekonana - kupuję! Dziś o piance, którą od wielu ranków i wieczorów myję swoją buzię.



Pianka zamknięta jest w 150ml, przezroczystej butelce z pompką. Kolory dominujące to biel i zieleń - zwłaszcza ta druga barwa kojarzy nam się z zielonymi winogronami. Owoc ten bowiem jest esencją marki - wyciąg z pestek winogron jest wszechobecny w kosmetykach Caudalie. Potwierdzeniem tego jest piękny, delikatny zapach zielonych winogron, który wydobywa się z opakowań kosmetyków Caudalie. 

Kosmetyk, który jest bohaterem dzisiejszego posta w opakowaniu jest w postaci płynu, natomiast po przejściu przez pompkę zamienia się w delikatną jak chmurka piankę. I nie jest to czcze gadanie! Pianka Caudalie rzeczywiście jest bardzo delikatna - masując nią skórę czuję odświeżenie i zarazem ukojenie. Zapewne niezwykle przyjemnie będzie się ją używało latem, ale teraz, w okresie zimowym, sprawdzi się równie dobrze.
Nie zauważyłam, aby przypadkowo dostając się do oczu powodowała ich szczypanie lub wywołała alergię. Moim zdaniem dobrze zmywa pozostałości makijażu i przygotowuje skórę na przyjęcie serum lub kremu. 



Piankę Caudalie mogłabym porównać do polecanej przez wiele dziewczyn pianki do mycia twarzy Pharmaceris z serii A (mniej z serii T, ponieważ ta nieco wysuszała mi skórę). Do obydwu bardzo chętnie bym wróciła.

Jeśli chodzi o sam skład kosmetyku, pianka nie zawiera m.in. parabenów, SLS czy składników pochodzenia zwierzęcego.

Aqua (Water), Glycerin*, Sodium Cocoyl Glutamate*, Cocamidopropyl Betainamide Mea Chloride*, Caprylyl/Capryl Glucoside*, Caprylyl Glycol, Parfum (Fragrance), Sodium Chloride Coco Betaine*, Potassium Sorbate, Citric Acid*,Sodium Methyl Cocoyl Taurate*, Sodium Cocoyl Isethionate*, Sodium Phytate*, Butylene Glycol, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract*, Chamomilla Recutita (Marticaria) Flower Extract*, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract*, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Citronellol.
* Plant Origin 

To nie koniec zalet tej pianki! 150ml wystarczy mi zapewne na 2 miesiące stosowania - aczkolwiek jeszcze nie dobiła u mnie dna, więc może być różnie. W pierwszych 2-3 tygodniach używałam jej jedynie rano, natomiast później już dwa razy dziennie. 


Piankę wraz z płynem micelarnym, o którym będzie oddzielny post, kupiłam na Allegro. Ceny pianki wahają się od 35zł na Allegro do 60zł w aptekach internetowych.


A teraz Wy! Miałyście? Może macie swoje ulubione kosmetyki Caudalie, które możecie polecić?


Buziaki,
Sylwia

39 komentarzy:

  1. ja uwielbiam zapachy od Caudalie oraz ich maski do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskami mnie zainteresowałaś :) Aż chyba na nie spojrzę, choć mam jeszcze duuużo masek ;))

      Usuń
  2. Narobiłaś mi ochoty;) Ja mam jedynie krem do rąk i pomadkę tej marki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej pianki ale mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, że Ciebie zainteresowała! Warta uwagi :)

      Usuń
  4. Jak dobrze, że dostałam ją w prezencie na gwiazdkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no proszę! Poprosiłaś o nią czy Mikołaj tak zna się na rzeczy?:)

      Usuń
  5. Uwielbiam pianki do mycia twarzy, z chęcią wypróbuję tą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię tę formę oczyszczania :)

      Usuń
  6. Polubiłam takie pianki :-) Niestety kosmetyków Caudalie jeszcze nie próbowałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie w takim razie wypróbuj tę piankę!!

      Usuń
  7. jakbym znalazla za 35 zl, to bym kupila, bo bardzo duzo pozytywnych opinii przeczytalam na jej temat!

    OdpowiedzUsuń
  8. Z piankami do mycia miałam do czynienia raz, może dwa.. Obecnie mam chrapkę na Vichy ale ta też wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Vichy nie miałam. Też chętnie bym wypróbowała :)

      Usuń
  9. Ja bardzo lubię szelakie pianki do buźki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam ani głównej bohaterki notki ani tej z Pharmaceris, ale trzeba naprawić błąd :]

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie miałam nic z Caudalie a mam ochotę na kilka kosmetykow. Przede wszystkim na wodę winogronową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja na wodę winogronową też mam ogromną ochotę! Ale póki co muszę zużyć dwie wody termalne i tonik :)

      Usuń
  12. U mnie genialnie spisała się woda winogronowa z tej firmy i rozbudziła moją ochotę na więcej produktów Caudalie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś czuję, że tę wodę winogronową będę kupowac i kupować jak już ją przetestuję :)

      Usuń
  13. Wygląda cudnie :) Za 35 byłabym w stanie wypróbować, za 60 już raczej bym nie kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam nic z tej firmy, czas to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! A już przede wszystkim, spróbuj tej pianki!

      Usuń
  15. Co do moich ulubieńców tej marki, to są to woda winogronowa i serum Vinoperfect :) Pianki nie miałam, ale będę o niej pamiętać :) Na razie jestem zakochana w Biodermie Hydrabio Mousse, starczyła mi na 7 miesięcy (stosowana 1 raz dziennie) i właśnie kupiłam drugie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam, poznam :) już sama postać pianki jest bardzo przyjemna.

    OdpowiedzUsuń
  17. I znowu - zupełnie nie znam oferty tej marki i również kojarzę tylko wodę winogronową ;) Zobaczymy, może kiedyś się na coś skuszę, ale póki co skupiam się na tym, co ostatnio u mnie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. No patrz! Jak to się stało, że przegapiłam Twój wpis o piance? :(
    Bardzo się cieszę, że przypadła Ci do gustu!
    U mnie jest ona zawsze niesamowicie wydajna, przy używaniu codziennie rano wystarcza mi na 6 miesięcy, szok ;)
    Będę czekała na Twoje opinie o innych kosmetykach Caudalie, zwłaszcza o płynie micelarnym, który u mnie się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a nie mam pojęcia :D
      Jeśli chodzi o płyn micelarny to prawdę mówiąc też się u mnie nie sprawdził i chyba nawet nie ma sensu pisać o nim posta... Krótki opis pojawi się w kolejnym denku zapewne.

      Usuń