Nail Tek, czyli moja droga ku mocniejszym paznokciom

piątek, 12 grudnia 2014
Dawno nie było żadnego lakieru, prawda? Niestety moje paznokcie z racji zbliżania się zimy stały się mocno kapryśne jak co roku, toteż jak już wyhoduję zadowalającą mnie ich wielkość, to niestety następuje trzask, prask i paznokieć poszedł... A raczej trzask kilkurazowy, bowiem moje paznokcie mają tendencję do kruszenia się w małych kawałkach, co utrudnia zachowanie mniej-więcej identycznego kształtu. Jaka jest moja rada na mocne paznokcie? Moją płytkę uratowały dwie kwestie - olejowanie oraz odżywki Nail Tek.






Pisałam już chyba kiedyś o dobroczynnym działaniu olejowania na paznokcie. Ja w chwilach dużych problemów paznokciowych moczyłam je za każdym razem, gdy miałam malować paznokcie. Moja płytka zażywała kąpieli przez 10 do 15 minut i uważam, że jest to wystarczający czas trwania jednej sesji.

Przed rozpoczęciem regularnego olejowania zastanawiałam się jakie oleje przyniosą moim paznokciom najwięcej korzyści, zrobiłam więc reaserch na Wizażu, z którego wynikało, iż jedna z Wizażanek używała przede wszystkim olejku Alterra papaja i migdał, który później stał się i moim ulubionym (link do posta z Wizażu, który mnie zainspirował znajduje się TU). Olejek nie tylko pięknie pachnie, ale również posiada w sobie olej rycynowy, migdałowy, wyciąg z pestek papai, z pestek winogron, sezamowy oraz jojoby. Następnie przerzuciłam się na olejek Hipp (olejki migdałowy, makadamia, sojowy, słonecznikowy i witaminę E) i stosowałam na zmianę z Alterrą. Z czasem do mojego stałego repertuaru trafiły również rybki GAL z kreatyną - zawsze wlewałam do któregoś z olejków zawartość dwóch rybek. Tak naprawdę najlepiej wypróbować na sobie kilka kombinacji olejów, ponieważ to, które będą najlepiej na Was działały często jest też sprawą indywidualną. Polecam jednak na rozpoczęcie przygody z olejowaniem te powyższe :)
I tak moje paznokcie zaczęły cieszyć się zdrowym wyglądem (nie mówiąc już o nawilżonych i wygładzonych skórkach), ale potrzeba mi było jeszcze dobrej bazy pod lakier, która jednocześnie dbałaby o stan moich paznokci...


Sięgnęłam, więc po Nail Tek Foundation III, ponieważ żadna inna odżywka, o której czytałam w internecie nie wzbudziła we mnie chęci kupna. Co prawda raz już miałam Inthensive Therapy II, jednak nie przyniosła pożądanego skutku. Na jakiś czas zraziłam się do marki, ale wtedy, gdy już nic mi nie pomagało, a zachwyty nad Nail Tekiem wzrastały, postanowiłam spróbować...

Gwoli wstępu o ssamej marce: odżywki Nail Tek to odżywki, które zdobyły wiele nagród i wyróżnień - m.in. wizażowe KWC, czy też kilka razy nagroda Reader's Choice Awards (wybór dokonany przez czytelników Nails Magazineamerykańskiego, fachowego wydawnictwa branży paznokciowej). Odżywki Nail Tek to odżywki ochronne (Maintenance Plus , Inthensive Therapy II, Protection Plus III, Xtra), odżywki podkładowe (Foundation I, II, III, Xtra) oraz Zestawy DUO (DUO I, DUO II, DUO III, DUO XTRA). Nail Tek posiada również inne preparaty i akcesoria okołopaznokciowe jak STEP ONE, QUICKEN, pilniki czy kremy. 

I tak zakupiłam swój egzemplarz Nail Tek Foundation III w Drogerii eKobieca - TU (notabene, jeśli planujecie zakup to polecam zajrzeć na stronę mojekupony.pl, można tam znaleźć czasem fajne zniżki do ekobiecej). Minęły dwa tygodnie, a ja zauważyłam różnicę w płytce paznokcia. Przede wszystkim paznokcie przestały się tak często kruszyć (wcześniej nie było dnia, abym nie zauważyła ułamanego paznokcia) i stały się mocniejsze. Foundation III od początku używałam jako bazy pod paznokcie, co dało mi możliwość zmatowienia płytki przed nałożeniem kolorowej emalii (Foundation nadaje lekki, przezroczysty mat paznokciom), a co za tym idzie - mam wrażenie, że lakiery lepiej trzymały się moich paznokci, a także Nail Tek jako baza chronił je przed przebarwieniami. Ponadto wydaje mi się, że m.in. ta odżywka wydłużyła żywotność lakieru kolorowego na moich paznokciach.


Kolejnym razem przerzuciłam się na Nail Tek Foundation Xtra - przeznaczony do paznokci bardzo miękkich, bowiem kolejnej zimy moja płytka borykała się nie tylko z problemem kruszenia, ale również miękkości i cienkości. I tym razem Nail Tek mnie nie zawiódł - rewelacyjnie wzmocnił moje paznokcie i pozwolił im urosnąć. Pamiętacie moje dość długie paznokcie latem? To właśnie sprawka regularnego stosowania Xtra jako bazy.

Jeśli chodzi o techniczne sprawy typu pędzelek - należy on raczej do tych cieńszych, jest dobrze ścięty, a podczas użytkowania nie wychodzi z niego włosie. Jeśli chodzi zaś o wydajność - odżywki Nail tek Foundation III i Xtra służyły mi na pewno po pół roku, a nawet jestem pewna, że na dużo więcej.

Jedynym chyba mankamentem odżywek Nail Tek jest nieco dusząca woń, jednak moim zdaniem da się do niej przyzwyczaić i pamiętać o tym, aby nie robić zbyt głębokich wdechów podczas używania jej ;)

Obecnie także powróciłam do Xtra, zaczynam już kolejną buteleczkę. Nie wiem czy kiedykolwiek przerzucę się na coś innego, bowiem ta lekko mleczna w buteleczce, a przezroczysta i nadająca mat na paznokciach emalia łączy w sobie cechy idealnej bazy oraz idealnej odżywki pielęgnującej moje pazurki. Serdecznie polecam sprawdzić wraz z olejowaniem jeśli macie naprawdę poważne problemy z utrzymaniem własnych paznokci w odpowiedniej kondycji, a jeśli potrzebujecie je tylko trochę podrasować - proponuję kupno Nail Tek Foundation III lub Foundation Xtra (już na poważniejszy problem z paznokciami).

Napiszcie w komentarzach czy macie doświadczenia z marką Nail Tek. Chętnie poczytam czy jesteście zadowolone, a może zupełnie inne odżywki sprawdzają się u Was rewelacyjnie?

Buziaki,
Sylwia

40 komentarzy:

  1. Nie mam doświadczeń z marką, ale czuję się zachęcona - moje paznokcie również mocno się kruszą, zadzierają i rozdwajają :( Może właśnie Nail Tek uratowałby moje paznokcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem spróbuj, a nuż o Tobie pomoże :) Jednak zalecałabym jeszcze olejowanie, naprawdę pomaga!

      Usuń
  2. Mi Nail Tek również pomógł, gdy moje paznokcie były jak kartka papieru. Używałam wtedy jednak foundation II. Jak widać po naszym przykładzie na każdego działa co innego. U Ciebie II się nie sprawdziła, a u mnie zdziałała po prostu cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja potrzebowałam chyba cięższej altyrerii ;) Pamiętam,że też chwaliłaś NailTeka. Próbowałam jeszcze Herome, która daje podobno rewelacyjne rezultaty, ale zawiodłam się. Dopiero NT mi pomógł :)

      Usuń
  3. Miałam Nail Tek'a, ale tak szczerze moje paznokcie nie były w jakimś tragicznym stanie. Wspomniany zakup i terapia, były raczej zapobiegawcze :) Chociaż skoro mówimy o sprawdzających się emaliach, to chętnie zaopatrzyłabym się w coś, co wybieli moją płytkę. Coś doradzisz? :)

    Pazurków/ skórek nie olejuję - nigdy nie mam czasu albo chęci. Chociaż chyba powinnam zacząć skoro przynosi to tak rewelacyjne efekty. O olejku też już czytałam nie raz, w końcu się skuszę i myślę, że włosy też na tym skorzystają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapobiegać lepiej niż leczyć :)
      Z wybielających płytkę słyszałam, że Paese ma fajną odżywkę, bodajże Sally Hansen Miracle Cure. Ale ja polecam po prostu moczenie paznokci w mieszankach z sokiem z cytryny :) Cytryna wybieli najlepiej. Słyszałam też o traktowaniu paznokci pastą do zębów.


      Usuń
  4. Olejowanie faktycznie wzmacnia. W moim przypadku to jedyny sposób na jako takie paznokcie. Moje też się kruszą, a jak jest zimno, to kruszą się straszliwie. Problem w tym, że wypadałoby to robić stale, a trochę to olejowanie uciążliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od jakiegoś czasu nie olejuję i wystarcza mi Nail Tek. Aczkolwiek, gdybym tak jak w zeszłym roku, poruszała sie na piechotę lub komunikacją miejską, zamiast jak teraz samochodem z garażu do garażu, to być może ponownie musiałabym włączyć i olejowanie. Moje paznokcie bardzo źle reagowały na mróz.
      Może spróbuj olejować jak np. masz chwilę dla siebie oglądając TV, czy jakieś filmiki na YT, o ilr to robisz ;) Ja właśnie tak robiłam. Później przemywałam paznokcie odtłuszczaczem i nakładałam lakier :)

      Usuń
  5. Ja nigdy nie olejowałam. Natomiast kupiłam sobie odżywkę wzmacniającą od Sally H. Z nail tek nie miałam jeszcze nigdy do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka lat temu pomogłaa mi Foundation II. Moje paznokcie były cieńsze niż papier, wyginały się na wszystkie strony a ta odżywka wzmocniła je i odżywiła. Po zużyciu całej buteleczki przerzuciłam się na Eveline i stosuję ją do dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Eveline się u Ciebie sprawdza równie dobrze jak NT? Eveline w kwestii odżywek omijam szerokim łukiem z racji afery z 8w1, ale słyszałam też, że wiele dziewczyn jest z niej zadowolona i nie widzi efektów ubocznych.

      Usuń
  7. Ja zdecydowałam się na zestaw Nai Tek II. Znajduje się w nim wspomniana przez ciebie odżywka i baza pod lakier. Odżywkę mam zbyt krótko, aby powiedzieć cokolwiek o rezultatach, ale z bazy jestem zadowolona. U mnie sprawa z paznokciami wygląda odrobinę inaczej. Nie mam problemu z kruszeniem, za to paznokcie zaczęły się strasznie rozdwajać i łamać. Po prostu z dnia na dzień było coraz gorzej. Za ten stan rzeczy winię niestety Sally Hansen Diamond Nails - w połowie buteleczki zgluciała i w rezultacie musiałam wyrzucić. Paznokcie były w opłakanym stanie, ale już tydzień po odstawieniu SH i przerzuceniu się na Nail Tech stan się w miarę unormował.

    Będę musiała wypróbować wspomniane przez Ciebie olejki, szczególnie ten z Alterry mnie zainteresował. Mam brzoskwiniową odżywkę z Essie, ale prawdę powiedziawszy trochę mnie rozczarowała. Jest wygodna w aplikacji i przyjemnie pachnie, ale nie widzę żadnych efektów jej stosowania, mimo że robię to regularnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako baza pod lakiery Foundation sprawdza się rewelacyjnie, prawda? Nie miałam tej odżywki z SH, ani chyba nie słyszałam o niej niepochlebnych opinii, więc tu nie wyrażę opinii. Ale możliwe, że trafiłaś po prostu też na ciężki okres zimowy dla paznokci i po prostu ta odżywka Ci nie pomogła? Albo rzeczywiście po prostu skład odżywki jest niekorzystny.


      Zdecydowanie polecam Ci oprócz Nail Teka stosowanie również kąpieli w olejach. Taki duet, a raczej trio powinno pomóc. I na początek z olejowaniem bardzo polecam ten olejek Alterry właśnie.
      A co do oleju Essie to jakoś się nie dziwię, bowiem czytając o olejowaniu paznokci nie słyszałam, aby olejki przeznaczone stricte do paznokci dawały spektakularne efekty. W ogóle nic o takowych nie słyszałam, wnioskuję więc, że super nie są ;)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę spróbować z tym olejowaniem,bo mam problem zarówno z paznokciami jak i skórkami.Akurat mam w szafce jakąś oliwkę :) Kupno Nail Teka też przemyślę,bo kiedyś bardzo mi pomógł.dzięki za kopa do działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie pomoże Ci na bank i na paznokcie, i na skórki :)
      Nie ma za co, ciesze się, że mogłam pomóc swoim postem :)

      Usuń
  10. ta wersja nailteka jest ok, miałam ją kilka razy, wersja intensive- ala lakier bezbarwny dawała mniejsze efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Intensive Therapy nie dała chyba żadnych efektów...

      Usuń
  11. Ja szczęśliwie mogę sobie pozwolić na pominięcie tego rodzaju odżywkowych zabiegów. Co jakiś czas zamiast kolorowej emalii nakładam jakąś odżywkę (do niedawna była to diamentowa z Eveline, a teraz mam w pogotowiu Intensive Therapy z NT), ale to bardzo sporadyczne sytuacje. Jedynymi kwestiami, na które mogę narzekać to skórki (bardzo łatwo się przesuszają) oraz okazjonalna suchość płytki - bardzo chciałam kupić sobie nawilżającą odżywkę z Essie, ale już jej chyba nie produkują :/ Zerknę sobie kiedyś na asortyment Nail Tek, może tam znajdę coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to w ogóle masz takie paznokcie, że można Ci ich zazdrościć :P Czyli używałaś diamentowej? Ja jakoś się boję używać diamentowej i 8w1... W zeszłym roku kupiłam SOS, ale tylko dlatego, że byłam na wyjeździe, nie wzięłam ze sobą żadnej odżywki, a moje paznokcie już wtedy potrzebowały pomocy. Teraz używałam jej jako baza póki nowy Nail tek nie przyszedł pocztą, bo oczywiście stacjonarnie go nie było :P
      Jeśli chodzi o nawilżającą odżywkę Essie - nie mam pojęcia :O Szukałaś w internecie?

      Usuń
  12. Twój post spadł mi z nieba !!! Ja kupiłam oliwkę z P2 (DM z Niemiec) działa jak działa ale także odżywkę do paznokci z tej firmy i ona jest tragiczna. Mam wrażenie że po niej moje paznokcie są jeszcze w gorszym stanie niż przed... A też miałam problem z częściowym "kruszeniem " się paznokci co nie było dość estetyczne. i przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie polecam Nail Tek i olejowanie :)

      Usuń
  13. Ja na szczęście ostatnio mam spokój, nie łamią się. Jedyne co mnie zaczyna drażnić to nieładny kolor płytki, na ten moment cały czas je maluję, ale docelowo muszę coś z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam moczenie paznokci w cytrynie :) Np. w olejku z dodatkiem cytryny. Powinny wybielić płytkę, bo domyślam się, że taki efekt chcesz osiągnąć?:)

      Usuń
  14. Miałam ostatnio straszny kłopot z rozdwajaniem się płytki. Przestałam zupełnie malować paznokcie czymkolwiek i używałam codziennie przez jakieś dwa może trzy tygodnie Nail Wax I z p2 z ekstraktem z mango. Wosk zdziałał cuda i problem minął :) Do tego używam też kremu do skórek Apricot Cuticle Cream, działa i pachnie cudnie :)
    A na odżywkę NT mam ochotę, bo używam tego typu produktów jako bazy. Tylko który tu wybrać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nail Wax? Hmm zupełnie o tym nie słyszałam, aż zajrzę do wujka google ;)
      Jeśli nie masz już problemów z paznokciami to na Twoim miejscu wybrałabym Nail Tek Foundation II :)

      Usuń
  15. własnie zastanawiałam sie nad zakupem tej odżywki ale zrezygnowałam i postanowiłam wypróbować tą z sally hansen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, nie wiem czy dobry wybór... :P Ale trzymam kciuki, żeby był dobry :) Z odżywkami SH w sumie nie miałam doświadczeń jeszcze.

      Usuń
  16. Trzymałam się II - używałam Intensive therapy, jednak nieco wysuszała mi płytkę w moim odczuciu, przez co szybciej łamały mi się pazurki, ale chętnie z polecenia poużywam tej drugiej w formie bazy - zobaczymy co u mnie zdziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem Foundation jest o niebo lepsza:)

      Usuń
  17. Nie wiedzieć czemu nigdy nie polubiłam się z NailTekami. Miałam Foundation II, a także zestaw III, ale miałam wrażenie, że tylko pogarszają stan moich paznokci :(

    U mnie znacznie lepiej sprawdzają się odżywki z Essie, natomiast w kwestii olejowania moim mistrzem jest właśnie Hipp! :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.