MAC Dame

Gdy nabrałam ochoty na róż w odcieniu chłodnym pomyślałam od razu o Well Dressed i poszłam z do MAC z zamiarem kupna tego popularnego kosmetyku.Sprzedawczyni jednak stwierdziła, że na mojej skórze nie będzie on tak dobrze widoczny jak Dame. Nałożyła mi go na policzki, ja uznałam, że jest naprawdę fajnie i wyszłam z zakupem. Wciąż jednak w głowie mam Well Dressed... Czy słusznie?



 

Dame zamknięty jest w okrągłym, czarno-przezroczystym, plastikowym opakowaniu, które charakterystyczne jest dla kompaktowych kosmetyków MAC.


Dame Powder Blush określony jest na stronie jako "wyrafinowany niebieskoróżowy (satin)".  I rzeczywiście w środku znajduje się główny bohater posta w formie prasowanego, różowego pudru z milionem delikatnych drobinek nieśmiało opalizujących na kolor niebieski. Nie musicie się jednak martwić, że będziecie lśniły niebieską poświatą, bowiem efekt drobinek na policzkach jest prawie niewidoczny. Nie potrafiłam również dopatrzeć się niebieskiego połysku mojej skóry muśniętej Dame.


Z całą pewnością mogę stwierdzić, że różem tym nie zrobicie sobie krzywdy (mam również róż Baby don't go z serii Pro Longwear Blush używany jako bronzer i jest równie bezpieczny), pierwsza warstwa kosmetyku położona na policzki jest praktycznie niewidoczna - dzięki temu możemy dowolnie stopniować Dame aż uzyskamy pożądany przez nas efekt. Róż rozprowadza się naprawdę rewelacyjnie i z nim nigdy nie osiągnęłam sytuacji zebrania się kosmetyku w większej ilości, w danym miejscu twarzy oraz trudnością z jego rozprowadzeniem.


Jeśli chodzi o trwałość nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Inna sprawa, że różu tego nie nakładam zbyt dużo, daje on efekt naprawdę delikatny i trudno, aby utrzymywał się idealnie cały dzień po podpieraniu ręką głowy, położeniu jej na poduszce podczas poobiednej drzemki czy ślęczeniu na ramieniu chłopaka ;) Jeśli jednak takich kaprysów nie mam, pod koniec dnia wciąż widzę Dame na mojej buzi.

Podsumowując, wciąż jestem ciekawa bardzo popularnego Well Dressed, ale z Dame jestem bardzo zadowolona, ponieważ to róż w odcieniu idealnego chłodu - taki, jakiego szukałam. 




Jestem ciekawa czy macie jakieś ulubione róże z MACa lub po prostu takie, z których jesteście zadowolone? A może mogłybyście polecić dobre róże z innych firm? Czekam na Wasze komentarze!

Buziaki,
Sylwia




71 komentarzy:

  1. a ja zakupiłam well dressed który jest praktycznie nie widoczny i myślę nad dame ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo udany odcień, wygląda świeżo. Podkreśla też... Twoje oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że podkreśla moje oczy?? Sama nie wiem szczerze mówiąc... MI najbardziej podoba się jak mam opaloną twarz, wtedy nakładam na nią bronzer i dopiero podkreśla mi to wszystko kolor tęczówki! :D

      Usuń
  3. Bardzo ładnie prezentuje się ten róż na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześlicznie wygląda ! Ja jednak nie mam żadnego jaki mogłabym polecić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trafiłaś na swój idealny odcień?:)

      Usuń
  5. Ja tak miałam z Benefitem, że uparłam się na ich słynny bronzer bo na wszystkich wyglądał cudnie a u mnie zamiast dodawać uroku to wyglądało to dość smutno i jakbym się czymś umazała. O wiele lepiej sprawdza się u mnie kombinacja różu i bronzera SugarBomb :)

    Za to mnie z Maca bardzo ciekawi odcień Springsheen ;P Chodzę wokół niego już kilka miesięcy i coś mnie w nim pociąga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak się napalić na coś i potem brutalnie zderzyć się z rzeczywistością :P

      Hmm Springsheen przypomina mi trochę Sleek Rose Gold, w którym kiedyś byłam zakochana :) Róż MAC jest naprawdę śliczny, nic dziwnego, że Ci się podoba :) I wydaje mi się, że odcień jest dość uniwersalny.

      Usuń
  6. Nie miałam żadnego kosmetyku tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ciągnie Cię do MAC czy masz jakiś inny powód?:)

      Usuń
  7. Odcień jest świetny. Mam jeden róż Mac i jestem z niego bardzo zadowolona, mój Dainty ma złotawą poświatę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę go :) Musi ślicznie wyglądać na policzkach! Teraz zerknęłam na swatche w Google :)

      Usuń
  8. Bardzo podobny do well dressed.
    Miałam WD,ale poleciał w świat. był okropnie twardy i zupełnie niewidoczny na policzku.
    Nie żałuj,że go nie kupiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się co do WD, Dame jest o niebo lepszy:)

      Usuń
    2. Myślicie dziewczyny?? WD też wiele dziewczyn chwali, stad moje zdezorientowanie... Ale pocieszyłyście mnie trochę :)

      Usuń
  9. Awww, efekt na skórze jest po prostu uroczy. Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie żałuj już tak tego Well Dressed, Dame bardzo Ci pasuje :) Podoba mi się to satynowe wykończenie, a sam kolor jest piękny. Jestem bardzo ciekawa jak prezentował by się na moich polikach, bo z tego typu odcieniami u mnie różnie.

    Ja od miesięcy używam MAC Melba, jeszcze mi się nie znudził, choć kolejne już kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wiele dziewczyn mi tu pisze, żebym nie żałowała WD. Jesteście niesamowite! Umiecie pocieszyć rozdartego człowieka :D Jeśli jesteś ciekawa jak Dame wyglądałby na Twoich policzkach, koniecznie przejdź się do MACa:)

      Oj, Melba też mnie kusi :) A Ty jakie masz na chciejliście?:)

      Usuń
  11. Piękny jest! Ja ostatnio mam straszna ochotę na jakiś ich róz, a ten taki ładny....!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką ja miałam ochotę na ich róż! :P

      Usuń
  12. cudownie wygląda na policzku, bardzo naturalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, właśnie taki efekt chciałam osiągnąć :)

      Usuń
  13. Ładny kolorek ;) Bardzo uniwersalny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że uniwersalny :) Myślę, że będzie pasował większośći :)

      Usuń
  14. z chłodnych róży polecam Cabana Boy od The balm-ma super pigmentację i bardzo ładny odcień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dwa róże z The Balm i mam je do sprzedania... Zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do MAC, ale dziękuję za informację!

      Usuń
  15. Bardzo Ci pasuje ten odcień. Od dawna myślę nad różem MAC, ale nie wiem jaki odcień wybrać, a w trójmieście nigdzie stacjonarnie MAC'a nie spotkałam ;) Teraz używam eveline satin blush i mogę go śmiało polecić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cóż, Tobie chyba zostają zakupy przez internet... Ewentualnie poszukanie Douglasa z MAC :)

      Usuń
  16. Piękny jest :) W opakowaniu faktycznie bardzo podobny do Well Dressed, ale na buzi mam wrażenie, że wygląda nieco inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na skórze wygląda pięknie, ale chyba nie zdecydowałabym się osobiście na ten odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to czemu nie zdecydowalabyś się na niego? To dość uniwersalny odcień, powinien pasować każdemu :)

      Usuń
  18. Uważam, że wygląda na twarzy pięknie więc nie kombinuj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, dobra, nie będę już kombinować :D

      Usuń
  19. bardzo ładny ,ale dla mnie chyba za chłodny:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Wydaje mi się, że do każdej kobiety by pasował :)

      Usuń
  20. Piękny :-) Ja mam WD i też bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam WD i moim zdaniem nie jest to róż, który koniecznie trzeba mieć w swojej kosmetyczce, w sumie bardzo rzadko po niego sięgam... Dame za to mnie zachwycił i tym samym stał się moją nową kosmetyczną zachcianką, pięknie prezentuje się na policzkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dame zachwycił Cię wcześniej czy to ja sprawiłam, że zapragnęłaś go mieć?:) WD wciąż mnie kusi, ale skoro większość dziewczyn pisze tu, że dobrze zrobiłam kupując Dame, może wreszcie przekonam się do niego w 100% :)

      Usuń
  22. Dame wygląda na Tobie świetnie i jeśli Well Dressed rzeczywiście nie był na Twej skórze widoczny, nie masz czego żałować. Chociaż doskonale wiem jak to jest... Gdy sobie coś człowiek ubzdura, to czasami naprawdę ciężko o przyjęcie nawet najbardziej rozsądnych argumentów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według nie zbyt miłej Pani z MAC :P był zbyt jasny. Pewnie jeszcze kiedyś przejdę się do salonu i wypróbuję raz jeszcze. Haha, no własnie :D Zwłaszcza jak człowiek się naczyta lub naoogląda vlogi ulubionych blogerek/vlogerek ;)

      Usuń
  23. Bardzo pasuje Ci ten kolor, wygląda bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak na mój gust dokonałaś świetnego wyboru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Anito :) Takie zapewnienia są mi potrzebne :)

      Usuń
  25. Bardzo udany kolor i bardzo mój! Myślę, że trochę niesłusznie oberwało się Well Dressed, ponieważ ja uważam, że to jest naprawdę genialny róż! Na początku też byłam trochę zawiedziona tym, że jest niewidoczny, ale z nim trzeba po prostu popracować i znaleźć swój sposób. Ja po prostu nakładam go trochę więcej i - szczerze powiedziawszy - nigdy czystym pędzlem. Chodzi o to, żeby włosie pędzla nie przyklejało do pędzla pigmentu. Nie wiem czy dobrze to sobie tłumaczę, ale po prostu jeśli pędzle jest świeżo po praniu, to trochę to potrwa zanim "nasyci się" pudrem, a dopiero potem przeniesie kolor na skórę. Nie umiem tego lepiej wytłumaczyć, ale fakt faktem myślę, że Well Dressed wygląda na buzi bardzo naturalnie, lekko, świeżo i dziewczęco :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też myślę ciągle i namiętnie o Well Dressed, ale widzę, że Dame też jest cudowny... hmmm, teraz muszę żyć w niepewności :D

    OdpowiedzUsuń