Essie Jiggle Hi, Jiggle Low!

poniedziałek, 15 grudnia 2014
Wiem, że wielu z Was zaświeciły się oczy, gdy zobaczyłyście zapowiedzi kolekcji Jiggle Hi, Jiggle Low. Nie podlega wątpliwości, że kolory są naprawdę śliczne, ja jednak miałam jak zwykle podczas ostatnich kolekcji Essie "ale", mimo wszystko i ja uległam magii zdjęć promocyjnych. A dziś przychodzę do Was z prezentacją tej kolekcji wraz ze swatchami.






Współczesna kobieta, miłośniczka wyrazistych stylizacji, dopasowuje się do
świątecznej atmosfery i na okres zimowy wybiera to, co najmodniejsze. Zima,
z kalendarzem pełnym imprez, uroczystych obiadów i intymnych spotkań,
to dla niej znakomita okazja do zaprezentowania uroczego stylu. Każdy jej
strój zachwyca znajomych i wielbicieli, którzy często próbują go naśladować,
jednak nie są w stanie mu dorównać.
To czas obdarowywania, także siebie – rozpieść się olśniewającymi odcieniami,
które idealnie łączą się ze świątecznymi stylizacjami. Jeżeli okazja wymaga
elegancji, zrób wielkie wejście dzięki superefektownemu jiggle hi, jiggle low
lub zachwycającemu tuck it in my tux. Niezależnie od tego, czy zamierzasz
się pokazać na czerwonym dywanie podczas najważniejszej imprezy sezonu,
czy pragniesz jedynie zabłysnąć podczas kolacji przy świecach dla dwojga,
w kolekcji essie zima 2014 na pewno znajdziesz idealny odcień.
essie zna Twoje myśli: „Mam ochotę wskoczyć w kombinezon (jump in my
jumpsuit), bo w końcu nadszedł okres świąteczny!” Wreszcie można znów
wsiąść do limuzyny (back in the limo) i ruszyć na objazd imprezowych
miejscówek. Olśniewaj i załóż niebotyczne obcasy (bump up the pumps)
– bajeczne buty idealnie pasują do roziskrzonej sukienki, więc możesz się
rozkołysać (jiggle hi, jiggle low). Potrzebujesz stylizacji do biura? Narzuć
na siebie dwurzędową marynarkę (double breasted jacket) i już jesteś
gotowa. Chcesz wyglądać jeszcze bardziej oficjalnie? To proste, wbij się
w smoking (tuck it in m tux).

tuck it in my tux – jedwabista kość słoniowa
back in the limo – przejrzysty, dojrzały melon
jiggle hi, jiggle low – płynne złoto
bump up the pumps – wyrazisty, koralowy fiolet
double breasted jacket – namiętny, turmalinowy rubin
jump in my jumpsuit – radosna, soczysta czerwień

 Tak producent przedstawia najnowszą, zimową kolekcję. Czas teraz na mój, bardziej "przyziemny" opis ;) I prezentację zdjęciową.



Tuck in my tux

To chyba najczęściej wspominany lakier kolekcji. Szczerze mówiąc, nic tego nie zwiastowało, bowiem przypomina on mleczne Ballet Slippers czy Vanity Fairest, które z reguły toną wśród mnogości kolorów. Tym razem jednak to klasyczny mleczak, o wiele bardziej kryjący niż dwa powyższe, wiedzie prym, mimo że początkowo wydawałoby się, iż to płynne złoto, Jiggle hi, Jiggle low powinien być gwiazdą zimowej limitki Essie.

Tuck in my tux to klasyczny, niekryjący mleczak o konsystencji żelowej. Rozprowadzając go należy umiejętnie operować pędzelkiem, bowiem lakier ten zostawia smugi. Aby uzyskać efekt prawie kryjący należy nałożyć 3 warstwy emalii. Dwie, bądź jedna, da efekt zadbanych, dyskretnie pomalowanych paznokci. 
Niestety jak to bywa z trzema warstwami u mnie - dość szybko (chyba po dwóch dniach) lakier zaczął odchodzić płatami z moich paznokci.



Jiggle Hi, Jiggle Low

Czy Wam też lakier ten kojarzy się z pięknym i bardzo nietrwałym złotkiem Essie - Beyond Cozy? Pokusiłam się nawet o porównanie na próbniku i moim zdaniem w BC widoczniejszy jest podział na złote drobiny - nazwałabym ten lakier nawet nieco brokatowym. Natomiast Jiggle Hi, Jiggle Low daje typowy efekt "folii". Poza tym moim zdaniem jest bardziej trwały niż BC - w trzecim dniu noszenia miałam pierwszy odprysk.

Jeszcze w kwestii konsystencji - emalia kryje dobrze po dwóch warstwach, pierwsza jest mało widoczna, warto więc nałożyć drugą dla lepszego efektu. Lakier nakłada się dość przyjemnie i łatwo, nie jest bardzo lejący, toteż nie spływa na skórki. Nosiło mi się go bardzo przyjemnie, pewnie dlatego, że lubię takie "bling bling" zimową porą, zwłaszcza przedświąteczną ;)




Double breasted jacket

Początkowo bardzo skojarzył mi się z popularnym Watermelon czy Style Hunter, jak jest naprawdę, same oceńcie na swatchu ;) DBJ to intensywna czerwień z dodatkiem fuksji, stąd wydała mi się bardzo podobna do swoich poprzedników. Rozprowadzanie emalii jest wręcz bajeczne - typowo kremowa konsystencja nie nastręcza problemów, może z czasem tylko robi się zbyt gęsta, co może nieco wkurzać. Lakier utrzymał się na moich paznokciach 4 dni bez uszczerbku, co moim zdaniem jest naprawdę dobrym wynikiem biorąc pod uwagę obecny stan moich paznokci, które znów zaczęły się trochę kruszyć. Jestem ciekawa który odcień wolicie Double breasted jacket czy może popularny Watermelon?





Jump in my jumpsuit

Ten kolor z kolei skojarzył mi się bardzo z Verry Cranberry i Head Mistress. JIMJ to piękna i głęboka wiśnia, która w przypadku konsystencji zachowuje się identycznie jak Double breasted jacket.
Kolor jest bardzo kobiecy i bardzo szykowny. Czy mówiłam już, że wolę właśnie takie ciemniejsze pochodne czerwieni? Moim zdaniem są o wiele bardziej elegantsze i nadają się do wieczornych kreacji. Taki właśnie jest dla mnie Jump in my jumpsuit.




Porównanie:





Po dawce opisu i zdjęć teraz czekam na Wasze komentarze! Macie ochotę na tę kolekcję?
A może już macie ją u siebie? Który kolor podbił Wasze serca? Osobiście trochę żałuję, że nie mogłam przetestować dwóch pozostałych kolorów i włożenie jednego z nich do kostki zamiast dwóch "czerwieni" byłoby bardziej korzystne, ale nie będę narzekać ;)

Buziaki,
Sylwia


Pssst... Na Facebooku pojawił się ostatnio fan page Essie Polska - zapraszam! KLIK

84 komentarze:

  1. Oczka mi się świecą na widok wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze lubiłam widok buteleczek Essie razem :) Piękny to widok!

      Usuń
  2. Dla mnie te czerwienie są wielką zaletą kostki. Podejrzewam, że gdyby je zamienili na te róże to bym się nie skusiła, bo róży u mnie dostatek. A piękne czerwienie wyszły. Z resztą od dłuższego czasu takie odcienie nie gościły na moich paznokciach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie wolałabym róże, ewentualnie jeden róż, czy też raczej koral... i jedną czerwień. Moim zdaniem jest zbyt monotonnie :) Fakt, u mnie czerwień też rzadko gościła na paznokciach, dopiero chyba w to lato ją polubiłam :)

      Usuń
  3. czerwien jest piekna ale rowniez zloty wyglada interesujaco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie złotko ze srebrem :) Chociaż bardziej chyba podoba mi się Beyond Cozy, to ten lakier jest trwalszy :)

      Usuń
  4. podoba mi się tylko złotko, reszta średnio:)

    OdpowiedzUsuń
  5. tak czuję, ze się złamię i kupię Jiggle Hi, Jiggle Low, cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a jednak? Ciekawa jestem czy rzeczywiście się złamiesz ;D

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze żadnego essiaka, ale zauważam, że wiele odcieni jest bardzo podobnych, prawie identycznych. Ktoś kto ,,nie siedzi'' w lakierach mógłby nie odróżnić. Moim zdaniem szkoda. Aczkolwiek każdy kolor jest ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, wiele odcieni jest podobnych i trzeba wprawnego oka, żeby dojrzeć różnicę. Ale myślę, że to nie przeszkadza mieć kilka Essie, nikt nie każe kupować całej szafy ;))

      Usuń
  7. zdecydowanie pierwsze dwa mi przypadły do gustu najbardziej i one królowały na moich paznokciach :) TIMT wytrzymał u mnie spokojnie 3 dni przy 3 warstwach, a kolejne 2 z topperem z Models Own, więc powalił mnie trwałością ;)
    sama dopiero co wszystkich użyłam i obfociłam, więc oto będzie, kolejna podobna tematycznie notka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie już zaglądam na twojego bloga w poszukiwaniu posta o tej kolekcji Essie :D
      Mi jeszcze spodobał się Jump in my jumpsuit, ale naprawdę wielkim zaskoczeniem było dla mnie wypłynięcie na pierwszy plan TIMT! Myślałam, że królem będzie zotko, a tu proszę :)

      Usuń
  8. Czerwony i wiśnia świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyś była amatorką czerwonych paznokci??:)

      Usuń
  9. Podoba mi się cała ta kostka - świetne zestawienie kolorów. Przy ich pomocy można stworzyć piękny, typowo świąteczny manicure na Święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie złoto, czerwień i biel to bardzo świąteczne kolory! Mimo wszystko chyba wolałabym znaleźć w tej kostce jeden z róży/korali z tej serii :)

      Usuń
  10. Widziałam te lakiery też u mnie :D. Najbardziej podoba mi się soczysta czerwień i z tego złotka też bym coś zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no proszę, są w sklepach?? Czerwień i złoto to ładne połączenie :)

      Usuń
  11. Podobają i się te essiaki. Ale czerwienie wymiatają :))

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystkie są cudowne! wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już tak entuzjastycznie nie reaguję na Essie, bo trochę ich kolorów już wypróbowałam, ale mimo wszystko - kolory baardzo świąteczne :)

      Usuń
  13. Mam je i jestem zakochana po uszy! Każdy podoba mi się w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zakochana po uszy to byłam chyba w Madison Ave-Hue :) Nie wiem co się dzieje, ale chyba miłość do Essie troszkę mi przeszła :D Niemniej cieszę się, że zakup był dla Ciebie udany :))

      Usuń
  14. no jak widać kolory podobne do innych, dlatego też się nie zdecydowałam na tę kostkę ;p
    a pierwsze zdjęcie z ułożoną piramidką super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za docenienie mojego zmysłu artystycznego :D :D

      Usuń
  15. wszystkie są przepiękne, na paznokciach mleczny kolor wygląda świetnie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ten właśnie mleczny okazał sie niekwestionowanym królem kolekcji, co dla mnie było niemałym zaskoczeniem :)

      Usuń
  16. Jiggle Hi, Jiggle Low przepiękne ♥
    Mleczny mi się nie podoba, widać, że robi smugi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę smug jest, ale to mają do siebie takie mleczaki :)

      Usuń
  17. Jakoś mnie ta kolekcja nie kupiła, nie moje kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje trochę tak, tylko niestety nieco wtórne wciaż... A jakie to Twoje kolory?:)

      Usuń
  18. Wszystkie są piękne, przyznaję to już oficjalnie :P (Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej kolekcji).
    Tuck It In My Tux oraz Jump In My Jumpsuit - cudowne! Zresztą, złotko też jest przepiękne i przyznam, że podoba mi się nawet bardziej, niż Beyond Cozy. Tego drugiego nie noszę często ze względu na paskudną trwałość i myślę, że jeśli trafię gdzieś na tę miniaturkę Jiggle High, Higgle Low - kupię, bo dużej butli na pewno nie zużyję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Ja uważam, że kolekcja jest dość udana, aczkolwiek jeśli chodzi o kolory to troszke monotonna. Możliwe, że mój freak na punkcie Essie zmalał i po prostu już nie zachwycam się jak kiedyś :)
      Oj z miniaturką to może być problem, ale próbuj, może będziesz miała szczęście :)

      Usuń
  19. A ja przyznam się, że się zauroczyłam, jest cudowna i chyba ja też skuszę się na tą kostkę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna jest kolekcja :) Zamówiłam kostkę siostrze pod choinkę i teraz żałuję, że nie wzięłam drugiej dla siebie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj jej gdzieś poszukać! Chociaż słyszałam, że z internetu zniknęła jak świeże bułeczki...

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Chyba rzeczywiście najbardziej atrakcyjne:)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Ja jednak wolę Beyond Cozy, chociaż niestety jest mniej trwały ;/

      Usuń
  23. Jiggle Hi, Jiggle Low - zdecydowanie musi być mój <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę jednak Beyond Cozy, aczkolwiek ten zdecydowanie dłużej trzyma się na paznokciach :)

      Usuń
  24. Mam kostkę, ale na razie kolorystyka do mnie nie przemawia. Po raz kolejny wpadły mi w oko lakiery, których nie mam w kostce, ehh... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też trochę ubolewam nad tym, że w kostce nie znalazły się pozostałe lakiery - brzoskwinka i koral :(

      Usuń
  25. na słonezku najbardziej podoba mi się Beyond Cozy:) a z nowości te czerwienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że Beyond Cozy jest jednak ładniejszy od Jiggle Hi, Jiggle Low, ale z drugiej strony ten trzyma się lepiej ;)

      Usuń
  26. Jiggle Hi, Jiggle Low ♥ genialny!

    OdpowiedzUsuń
  27. Zastanawiałam się nad tą kostką, ale ostatecznie stwierdziłam, że na czerwieniach mi nie zależy, natomiast jasny wolałabym mieć z szerokim pędzlekiem. A poza tym bardziej od czerwieni podobały mi się brzoskwinka i koral. Wobec tego uruchomiłam moje zagraniczne kontakty i całą czwórkę najjaśniejszych odcieni z tej kolekcji będę miała z szerokim pędzelkiem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też zdecydowanie bardziej podobały się brzoskwinka i koral, dlatego ubolewam, że nie ma ich w kostce.
      Szczęściara! ;))

      Usuń
  28. Mam, uwielbiam ją <3 Kupiłam sobie dwie. Jedną na zapas a drugą na rozdanie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałabym z koralem i brzoskwinką :(

      Usuń
  29. No faktycznie o Tuck in my tux najwięcej czytałam i muszę przyznać, że ten lakier mnie kupuje :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest uroczy, elegancki, a przy tym dłonie wyglądają z nim schludnie :)

      Usuń
  30. Are you currently seeking good subjection to the competencies and qualified professional capabilities on LinkedIn? The very best option is thru Buying LinkedIn Endorsements, Connections and Followers. buy linkedin connection

    OdpowiedzUsuń
  31. There is nothing cost-free on earth, but guarantee that you Buy facebook reviews exclusively from reliable sources for profitable reputation on the net. buy reviews for facebook

    OdpowiedzUsuń
  32. All this as well as considerably more can be in you kitty if you are using this system diligently. buy usa likes

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.