Sensilis, PREMIERE, Illuminating & Age Prevent Eye Cream

Która z Was nie boryka się z cieniami pod oczami niezależnie od tego czy się wyśpi czy nie, ma szczęście. Niestety w spadku dostałam worki, które czasem dość trudno mi jest zakryć i siłą rzeczy w mojej ocenie nie wyglądam dość korzystnie. Kiedy więc przyszła do mnie propozycja przetestowania produktów marki Sensilis, mój wybór padł m.in. na serię Premiere i illuminating age prevent cream, czyli nic innego jak rozświetlajacy krem pod oczy.





Według producenta, krem zapobiega powstawaniu pierwszych zmarszczek mimicznych, pozostawia skórę nawilżoną, a przy regularnym stosowaniu skóra jest wypoczęta i bardziej promienna. Krem ma znacznie zmniejszać oznaki zmęczenia (jak cienie) i skóra ma zyskiwać jednolity koloryt.

Składniki aktywne tego kremu, wspomagające zdrowy wygląd skóry pod oczami, to: 
- kombucha - ekstrakt z czarnej herbaty, aktywny wyciąg z herbaty cejlońskiej bogaty w witaminy z grupy B, probiotyki, polifenole; zapobiega niszczeniu włókien podporowych skóry (kolagenu, elastyny) w procesie glikacji, pobudza wzrost adipocytów, zapobiegając wiotczeniu skóry, poprawia koloryt cery, rozjaśnia ją i wygładza.
- kwas hialuronowy - działanie nawilżające związane jest z bardzo silnymi właściwościami higroskopijnymi. HA w naturalny sposób osłania skórę, tworząc film na jej powierzchni. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia, nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, ujędrnia. Dobrze nawilżona warstwa rogowa naskórka staje się bardziej przepuszczalna dla substancji czynnych.
- kwas galakturonowy - chroni przed negatywnymi czynnikami środowiska, nadaje skórze delikatność, przyspiesza odnowę naskórka, nawilża skórę i rozjaśnia ją.
- olej jojoba - odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę. Można stosować do każdego rodzaju
cery. Cera sucha produkuje zbyt mało sebum. Zapobiega wysuszeniu skóry, odżywia ją i nawilża. Reguluje wydzielane sebum, przyśpiesza regenerację komórek skóry łagodzi stany zapalne.
- witamina E  - substancja o działaniu antyoksydacyjnym, hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Jest doskonałym czynnikiem hamującym rodnikowe utlenianie lipidów w naskórku i skórze właściwej. Witamina E wzmacnia barierę naskórkową, dzięki czemu utrudnia wnikanie substancji obcych i zapobiega podrażnieniom, ale także hamuje utratę wody z naskórka dzięki czemu wpływa na poprawę nawilżenia skóry. Zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie skóry.
- olej z ziaren ryżu - znajdujący się w oleju gamma-orynazol działa pobudzająco na skórę, przyspiesza powstawanie nowych komórek, powstrzymuje procesy starzenia się skóry. Olej ten silnie chroni skórę przed słońcem, zawiera naturalne filtry UV.
- olej sojowy - zmiękcza skórę, odżywia ją i nadaje jej aksamitność. Dobrze wchłaniany przez skórę,
chroni przed utratą wilgoci.

Krem z serii Premiere zamknięty jest w poręcznej, podłużnej tubce o pojemności 15 ml. Przyznam szczerze, że o wiele bardziej podobają mi się serie kosmetyków Sensilis w szacie graficznej biało-czarnej, ale ta również ma coś w sobie. Powiem więcej - wydaje się ekskluzywna. 



Po wydobyciu kremu z tubki naszym oczom ukazuje się biały krem o nieco wodnistej konsystencji. Kiedy go rozsmarujemy, staje się przezroczysty i wydaje się tłusty - nic bardziej mylnego. Krem jest lekki i szybko się wchłania. 

Jak jest więc z działaniem? Prawdę mówiąc krem nie zrobił na mnie kolosalnego wrażenia. Moim zdaniem to zwykły krem, który co prawda bardzo dobrze nawilża okolice oczu (nie spotkałam się z przesuszoną skórą). Używam jednak tego kremu już przez około 3 tygodnie i ujednolicenia kolorytu skóry oraz zmniejszenia cieni niestety nie zaobserwowałam. Wiadomo, że krem ten nie działa jak korektor, ale mimo wszystko oczekiwałam czegoś "wow". Niestety nie doczekałam się.

Wydajność jest dobra - moim zdaniem standardowa jak na kremy 15ml. Podejrzewam, że Sensilis Premiere wystarczy mi na ok. dwa miesiące użytkowania (przy stosowaniu go codziennie rano).


Podsumowując produkt ten moim zdaniem nie jest wart swojej ceny (z tego, co się orientowałam można go kupić w cenie 80zł wzwyż), a kremy pod oczy o podobnym działaniu zdecydowanie znajdziemy na niższej półce cenowej. Żeby jednak całkowicie nie zniechęcać Was do marki, niedługo opiszę inny produkt, który zdecydowanie przyjemnie mi się używa i widzę dzięki niemu efekty ;)

Jestem ciekawa czy miałyscie styczność z produktami Sensilis? Podobno już jakiś czas istnieją na rynku polskim, chociaż ja o nich nigdy nie słyszałam.

Buziaki,
Sylwia

27 komentarzy:

  1. Szkoda, że taki przeciętniaczek z niego...
    Co do wydajności to wydaje mi się dość mała, ja zazwyczaj krem mam na minimum 3 miesiące przy stosowaniu codziennie rano. Obecnie używam świetnego kremu z Eucerinu, on jest tak wydajny, że codzienie jestem w szoku - używam go i rano i wieczorem już chyba 4 miesiąc, a mam wrażenie, że nawet do połowy nie doszłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się czegoś dużo lepszego, ale tak to bywa... Produktu w tej cenie raczej nie kupiłabym chyba bez wcześniejszego zbadania tematu, a tu widzę, że raczej tematu by nie było ;)
      Te 2 miesiące to rzuciłam pi razy oko. Może starczy mi na trochę więcej, może trochę mniej. Szczerze mówiąc dawno nie miałam kremu pod oczy o takiej pojemości - ostatnio zużywałam Bandi, które było dość duże, chyba z pół roku. Nie pamiętam więc jak było z dużo mniejszymi kremami pod oczy.
      Haha, to ja tak samo jak Ty z Eucerinem miałam właśnie z Bandi. I szczerze mówiąc miałam już dość :P

      Usuń
  2. Wielka szkoda, czytając opis wydawał się rozwiązaniem na moje problemy. Ja mam podkówki i w spadku i jeszcze się robią gorsze ze zmęczenia, więc znam problem. W takim razie zostaję na razie przy moim aloesowo-ogórkowym żelu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to za aloesowo-ogórkowy żel?:) Pomaga?

      Usuń
  3. Ja nie mam zbyt dużego problemu z okolicą pod oczami, ale szkoda, że nie pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że się nie sprawdził, ja uwielbiam kosmetyki do pielęgnacji okolic oczy z flosleku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Floslek też kiedyś bardzo sobie chwaliłam. Prawdopodobnie nie długo do niego wrócę.

      Usuń
  5. W takim razie czekam na kolejną recenzję mazidła pod oczy, bo szukam ideału :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skład dobry, ale nie mam aż takich problemów, żeby wydawac tyle na krem pod oczy :)


    www.zdrowotnieiradosnie.blogspot.com - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest cały skład, poza tym jak widać, krem się nie spisał mimo, że mam spore problemy z okolicą oczu.

      Usuń
  7. Chyba ma go moja mama i średnio jest zadowolona - jak to stwierdziła że jest za słaby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie jestem jedyna... Szkoda, bo zapowiadał się naprawdę dobrze.

      Usuń
  8. Możemy sobie rękę podać, niestety cienie to również moja codzienność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I masz jakiś patent na te cienie? Jeśli tak, to chętnie go poznam ;)

      Usuń
  9. Eeee, tyle kasy, a efekt słabiutki. Szkoda w sumie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego cieszę się, że nie płaciłam za ten krem ;)

      Usuń
  10. widziałam w różnych pismach kobiecych reklamy tych produktów ale osobiście żadnego nie testowałam.
    Szkoda że się nie sprawdził, sama mam mocne cienie pod oczami i to niezależnie od ilości snu więc przyzwyczaiłam się do takich cen za kosmetyki pod oczy ale gdy nie działają ogarnia mnie frustracja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie widziałam reklam, może dlatego, że ostatnio rzadko mam czas na czasopisma... A masz jakieś wypróbowane kremy pod oczy? Chętnie skorzystam z sugestii :)

      Usuń
  11. Marki Sensilis nie znam, ale jestem ciekawa Twoich wrażeń w temacie tego drugiego kosmetyku :)

    Co do kremu... Ja nie mam dużych problemów z cieniami, worków, na szczęście, też nie posiadam, ale mogę polecić Ci różany krem pod oczy z Korres, pamiętam, że byłam z niego bardzo zadowolona, bo pomagał mi ogarnąć opuchnięcia z rana, no i rozjaśnił nieco zaciemnienia w zewnętrznych kącikach oczu. Lubię też rozświetlający krem z Phenome, z linii Anti-Age, kupiłam go już kilka razy i za każdym razem sprawdzał się tak samo dobrze, rzeczywiście spojrzenie jakoś ładniej po nim wygląda :) Ale nie namawiam, bo ciężko mi ocenić, czy na Twoje problemy te kremy zadziałałyby zgodnie z oczekiwaniami. Musiałabyś je po prostu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten drugi kosmetyk wyjątkowo dobrze się u mnie sprawuje, więc zobaczymy czy nabierzesz na niego chęć ;) Ogólnie Sensilis ma naprawdę dużą ofertę, pytanie tylko czy reszta jest w większości taka jak ten krem pod oczy czy produkt, który mam nadzieję niedługo opisać.

      I tak dziękuję Ci za sugestie :* Wszystko sobie spiszę, może jednak wśród tych dwóch kosmetyków znajdę swojego ulubieńca, który pomoże na moje "dolegliwości" :)

      Usuń
  12. Cienie pod oczami to moja zmora, nieważne czy jestem wyspana czy nie, bo mam je zawsze, czasem jak oglądam zdjęcia, to wyglądam na nich, jakbym miała podbite oczy ;-) A krem jak na tak wysoką cenę, szkoda że nic nie robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielokrotnie spotykałam się z kremami tańszymi, a lepiej działającymi. Jeśli jeszcze nie próbowałaś, to zerknij na Flos-Lek. Może nie dają spektakularnych efektów, ale złe też nie są.

      Usuń
  13. Szczerze powiedziawszy, zupełnie nie znam tej marki, więc póki co nie czuję się zachęcona do zmiany tej sytuacji, czekam jednak na recenzję drugiego produktu. Skoro mocno przypadł Ci do gustu, to jestem mocno zaintrygowana :)

    OdpowiedzUsuń