Nowości jeszcze październikowe ;)

niedziela, 23 listopada 2014
I znów z opóźnieniem nowości październikowe. Muszę się wyrobić przed kolejnym miesiącem! :D Może zdobycze listopadowe pojawią się w odpowiednim dla nich momencie ;)






Na początek lakiery - w październiku jak widzicie przybyło mi ich kilka - Orly Smolder - zakochałam się w nim podczas mojej wizyty u Aalimki i po prostu musiałam go mieć! Po zakupie męczyłam przez jakiś czas. Jest cudowny i dziwię się, że kiedyś jak udało mi się wygrać miniatury Orly stwierdziłam, że lakier zupełnie do mnie nie pasuje. Byłam młoda i głupia! :D
Orly FX dorwałam również u Aalimki, w poznańskim TK MAXX za jakieś 10-12zł? Jeszcze nie miałam go na paznokciach, ale wydaje mi się, że będzie idealny zarówno jako top jak i jako noszony solo. Morgan Taylor New York State of Mind mogłam sobie wygrzebać z kosza Kamili przeznaczonego dla lakierów na oddanie. Ostatnio mój szał na lakiery MT wzrósł, więc bardzo się ucieszyłam kiedy moja mała kolekcja mogła powiększyć się o kolejnego Morganka.
Essie Aruba blue spodobało mi się dzięki... Taaak, Aalimce! No i Life też kupiłam przez nią, ale jak się okazało, nie ten numerek, który powinnam. Widzisz Kamila?! Jesteś kusicielką do kwadratu!


Masełko do demakijażu TBS do gustu przypadło mi średnio, ale nadal nie rezygnuję i próbuję coraz to nowych ich produktów. Tym razem sprawiłam sobie krem do rąk Honeymania. A jeśli już jesteśmy przy masełkach, to jak widzicie skusiłam się na Clinique Take The Day Off. Zobaczymy jakie będą moje wrażenia.
Zmywacz Life kupiłam zmuszona końcówką mojego ulubionego zmywacza z Essence. A jako że nigdzie nie było w pobliżu Natury, musiałam zadowolić się tym. I szczerze mówiac, najgorszy on nie jest :)


A to już przesyłka od Yves Rocher z najnowszą, świąteczną kolekcją. W udziale przypadł mi zapach czarnych owoców. Zawsze zatracałam się w woni roztaczającej się przez kosmetyki o tym właśnie zapachu, dlatego przesyłka jakby była stworzona dla mnie! Dostałam puder do ciała (którego jeszcze nie używałam... Ciekawa jestem jak działa. Ktoś już miał z nim styczność??) i mydło do rąk.


A to prezenty urodzinowe od przyjaciółek. Jak pewnie niektóre z Was wiedzą, w październiku obchodziłam urodziny. Książka "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" przyda mi się na obecnym etapie mojego życia, ale wisienką na torcie był krem do rąk z It's skin. Pachnie, a przede wszystkim wygląda jak zmielone ciasteczka Oreo! Dziękuję dziewczyny raz jeszcze :*


Kolejna książka i lakiery to prezent od Aalimki i Zu maluje, także na urodziny. Ksiażka zapowiada się bardzo interesująco, muszę tylko skończyć te 4, które zaczęłam :P A z lakierem, którego tak poszukiwałam niestety się nie udało, jednak jest bardzo podobny do pierwowzoru. Dziękuję kochane :*


Pocztówka i mydełko prosto z Krety to podarunki od mojej sis Natalii. Dziękuję, wywołałaś wspomnienia no i uraczyłaś mnie pięknie pachnącym mydełkiem :*

To wszystko z nowości październikowych. Myślę, że nadal ilość kupowanych przeze mnie produktów znajduje się na optymalnym poziomie. Już wkrótce nowości listopadowe.

Buziaki,
Sylwia

55 komentarzy:

  1. Ile cudownośći !!! <3
    Lakiery wszystkie mi się podobają , a seria honeymania z TBS pachnie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne odcienie lakierów, jeden ładniejszy od drugiego !

    OdpowiedzUsuń
  3. super nowości, miły gest ze strony siostry

    OdpowiedzUsuń
  4. mam maslo do ciala z tej serii TBS i zapach naprawde jest mega!
    tez jest strasznie ciekawa tego pudru do ciala z Yves Rocher, slabo nawet sobie wyobrazam do czego mialo by sluzyc! jako zapach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze mus do kąpieli, czy coś w tym stylu, Honeymania, ale jeszcze nie używałam. Tylko wąchałam i zapach mi się podoba!
      Właśnie ja też sobie nie wyobrażam :P Zastanawiam się czy to nie jest po prostu puder z jakimiś drobinkami :P
      Jeszcze nie wąchałam. Wąchałam tylko mydło do rąk i podejrzewam, że zapach pudru jest podobny, czyli piękny :D

      Usuń
  5. Super nowości!! Zaintrygował mnie ciasteczkowy krem do rąk puder do ciała, nie wiedziałam, że w Yves Rocher mają takie cuda. Muszę obadać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasteczkowy krem i puder do ciała zdecydowanie są ciekawe :D Krem do rąk pachnie pięknie, jak Oreo, natomiast pudru nie wąchałam, ale podejrzewam, że jego zapach jest zbliżony do zapachu mydełka - mi podoba się baaardzo!

      Usuń
  6. Smolder jest piękny <3
    Też jestem ciekawa jak działa ten puder do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jest przepiękny! Zakochałam się w nim do szaleństwa :)

      Usuń
  7. Clinique Take the day off jest na mojej liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życze Ci, aby w końcu do Ciebie trafił :)

      Usuń
  8. Ooo raaannyyyy :D Te wszystkie lakiery z pierwszego zdjęcia to moja sprawka :D Ale co tam...wcale nie mam wyrzutów :D Lakiery są piekne i warto je mieć w swojej kolekcji!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, ja się domyślałam, że nie będziesz miała wyrzutów :D Święta prawda, że warto je mieć :P

      Usuń
  9. Śliczne lakiery przygarnęłaś, wszystkie mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdej lakieroholiczce powinny się spodobać ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. A dziękuję bardzo :) Jak widać nadal nie mogę się powstrzymać przed niektórymi cudami ;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. W październiku wygląda na to, że zdominowały nowości :D

      Usuń
  12. Lakiery bym wszystkie podkradła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę "skromna" i napiszę - nic dziwnego :D

      Usuń
  13. Ten lakier z essie bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, jest naprawdę śliczny! Choć kiedyś wydawał mi się tandetny, ale na zimę/jesień moim zdaniem jest fajny.

      Usuń
  14. Nowa seria z Yves mnie kusi, a o pudrze do ciała nie słyszałam :-o
    Mam takiego Orlx Fx i jako top jest idealny, ale solo nie do końca przypadł mi do gustu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze te świąteczne serie kuszą :) Zwlaszcza te kule wypełnione brokatem!
      Naprawdę? No nic, zobaczymy jak wyjdzie w praniu z tym Orlikiem :)

      Usuń
  15. ja muszę w końcu do yr pójść i powąchać te nowe zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe zakupy. Byłam TK ale zawsze widzę cenę na lakierach 19,99.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ja wtedy znalazłam po naprawde okazyjnej. Zresztą 20zł na Orly to też okazja ;)

      Usuń
  17. Essie Aruba Blue wygląda cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tez ostatnio kupilam Aruba Blue :) piekny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I fajnie się komponuje z jesienno-zimową garderobą :)

      Usuń
  19. Aaa nie załapałam się z moim prezentem na nowości październikowe! :P

    Muszę Ci powiedzieć, że strasznie tego mało, jak na Ciebie. Aż mi głupio, bo ja szalałam, a Ty zawsze koiłaś moje wyrzuty sumienia... Na szczęście w listopadzie kupiłam tylko trzy kosmetyki! Jestem z siebie dumna (choć listopad jeszcze się nie skończył :D)

    Smolder podobał się i mi i w pewnym momencie mocno za nim szalałam, ale trochę mi przeszło. Pewnie przypomnę sobie o nim, jak tylko pokażesz go na blogu z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż :P Będziesz w listopadowych :P A już w sumie powinny się pojawić, bo grudzień się zaczął. Ale ja jak zwykle ostatnio opóźniona ;)

      Haha... Chyba musisz sobie znaleźć kogoś innego do kojenia wyrzutów sumienia :P No i gratuluję trzech kosmetyków, mam nadzieję, że wytrwałaś w postanowieniu i więcej się nie obłowiłaś ;)

      Oo jak ja zaczęłam za nim mocno szaleć :D Nie mogłam wytrzymać, musiałam kupić :)

      Usuń
    2. Opóźniona to jestem ja... Zgodnie z proroctwem Stefi moje wrześniowe nowości będą w grudniu... :/ Ostatnio strasznie mi się nie chce pisać :P

      Nie, nie kupiłam już nic więcej z kosmetyków :)

      Usuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne te lakiery! Właśnie mi uświadomiłaś, że nie malowałam paznokci już prawie 2 miesiące!! Hybryda niestety mi bardzo zniszczyła paznokcie i miały długą kurację. Teraz zapisałam się przed świętami na japoński manicure.
    Bajeczny dostałaś prezent od Ady i Kasi.. słooodki ten krem do rąk! Dziewczyny się spisały!
    I jak się użytkuje? Domyślam się, że w tym przypadku po krem do rąk sięgasz częściej? :D Czekam w takim razie na recenzję. I ta książka.. w niektórych momentach i mi by się przydała. Chyba ją sobie zamówię u Mikołaja albo na urodziny albo po prosto kupię :P
    Lubię Clinique, moja kosmetyczka dała mi kilka testerów dopasowanych do mojej cery, żebym wypróbowała i mogę ten krem nabyć u niej, także jak się sprawdzi to coś wybiorę z tej magicznej szafki u p.Sandry :))

    Co do mydełka to nie ma za co! Przyjemnie było go kupować dla Ciebie już pierwszego dnia na Krecie ^^ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nono, ja bym 2 miesięcy nie wytrzymała :P Hybryda po jednym razie tak mocno zniszczyła Ci paznokcie? Dziwne... A japoński podobno jest fajny, paznokcie po nim fajnie błyszczą :)
      Jeszcze tego kremu nie używałam :)
      A książkę chyba warto mieć, aczkolwiek nie doszłam jeszcze nawet do połowy. No i chyba trzeba się nastawić na to, co w niej jest. Bo inaczej to, co jest w nim napisane nie trafi do Ciebie.

      Pierwszego dnia? Ja zawsze chciałam wszystko kupować pierwszego dnia, ale zawsze rodzice studzili mój zapał :P Że może znajdzie się coś gdzieś indziej, taniej ;) Nie od dziś wiadomo, że w hotelach lub kurortach jest dużo drożej.

      Usuń
  22. Mydełka kupiłam pierwszego dnia, pozostałe pamiątki ostatniego dnia :D

    Tak, hybryda zniszczyła mi paznokcie z mojej winy.. źle sobie sama ją ściągnęłam...nigdy więcej.
    Ale już jest dobrze i chyba skuszę się na jakiś kolorek, muszę tylko kupić wysuszacz do paznokci.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.