Full Mellow, peeling do ust Raspberry Kiss

Nie wiem jak Wy, ale jeszcze jakiś czas temu uważałam peelingi do ust za zbędny gadżet. Ot, taka zachcianka. Przez długi okres używałam szczoteczki do zębów, ale w końcu postanowiłam sięgnąć po produkt specjalnie do pielęgnacji ust stworzony.






Na moje pierwsze spotkanie z peelingiem wybrałam Full Mellow - markę tworzoną przez kobietę mieszkającą w UK. Każdy produkt sygnowany marką Full Mellow jest wykonywany ręcznie, a sprzęt używany do wytworzenia kosmetyków to mikser i... Kuchenka elektryczna. Co prawda wypróbowałam dopiero jeden kosmetyk, ale chętnie powrócę do sklepu w celu przetestowania innych.

Raspberry Kiss to peeling zamknięty w plastikowym, 30g opakowaniu, które zawiera naturalne maliny. W połączeniu z cukrem mają one delikatnie wygładzić usta, a olejek jojoba ma nadać im nawilżenie i miękkość.

Skład: Caster Sugar, Vitamine E, Jojoba Oil, Olive Oil, Mica, Flavour Oil, Dired Raspberries. 


Na dużą pochwałę zasługują kwestie zapachowe. Peeling pachnie naprawdę pięknie! Prawdziwymi malinami - w zależności od tego w jaki sposób najczęściej je spożywacie, prawdopodobnie kosmetyk ten przypomni Wam o letnim deserze ;)
Nabierając peeling na palec wyczuwam grudki cukru, jednak wydaje mi się, że peeling mógłby być nieco mniej wodnisty - za dużo w nim chyba olejków. Aczkolwiek nie mam doświadczenia z innymi produktami tego typu, może jest to ich specyfika.

Masaż peelingiem jest przyjemny, należy jednak przeprowadzać go najlepiej nad umywalką, bowiem czasem nadmiar peelingu skapujący z ust może zaszczycić nie koniecznie tę powierzchnię, którą byście chciały ;) Po przeprowadzeniu masażu najczęściej usuwam ten peeling chusteczką, a resztkami cukru pozostałych na moich ustach nie rzadko się raczę :D


Już po pierwszym użyciu zaobserwowałam wygładzenie warg, przede wszystkim szminka niemal sunęła po ustach. Po godzinie pomadka nadal wyglądała estetycznie i nie osadziła się w zagłębieniach ust. Oprócz wyżej wspomnianego wygładzenia odnotowałam również lekkie nawilżenie - wcześniej po użyciu tej samej szminki czułam nieznaczne wysuszenie warg.

Podsumowując moim zdaniem jest to dobry produkt, nie zbyt drogi, który jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które nie mają czasu tworzyć peelingu do ust własnoręcznie. Kosmetyk ten kosztuje 25zł + należy doliczyć jeszcze do tej kwoty koszty przesyłki.

Napiszcie jakie są Wasze doświadczenia z peelingami do ust! Próbowałyście?
A może uważacie za zbędny gadżet, jak ja kiedyś?
Chętnie poznam Wasze opinie!

Buziaki,
Sylwia

32 komentarze:

  1. Ja nigdy jeszcze nie używałam,ale jesienią chyba się przydaje - bo często mam suche i spierzchnięte usta i nie umiem sobie z tym poradzić. Szczoteczka owszem -ale często po tym dostawałam zimno. Ten peeling wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi teraz bardzo pomaga. Niestety obecnie borykam się z często przesuszającymi się ustami, a robienie peelingu przynosi mi ulgę, chociaż chwilową. Dlatego jeśli masz podobne problemy to wypróbuj :)
      Dla mnie szczoteczka była nieco za mocna.

      Usuń
  2. ciekawie o nim napisałaś aż mam ochotę go użyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mój opis był skuteczny ;)

      Usuń
  3. To tak jak ja, śmieję się, że 30 lat bez peelingu do ust i nagle okazał się niezbędnie potrzebny. Ja używam P&R, następny w kolejce chcę peeling Lush'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no ja troszkę mniej, bo 24 lata bez peelingu do ust ;) P&R też chętnie wypróbuję. Żałuję, że do Lush nie mam stałego dostępu.

      Usuń
  4. mialam tą wersję i wersję wata cukrowa i obie bardzo lubię, tylko u mnie są mniej rzadkie, a bardziej sypkie : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wata cukrowa też jest? Musi być ciekawa!
      Może po prostu wlalo się zbyt dużo olejków :)

      Usuń
  5. oo cos fajnego pierwszy raz o czyms takim słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę pierwszy raz słyszysz o peelingu do ust?:)

      Usuń
  6. ja nigdy nie używałam peelingu do ust ale muszę koniecznie wypróbować, bo wiele osób poleca :) dziewczyny na uczelni chwalą się gładkimi ustami, też muszę mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomaga przede wszystkim w tym, że pozbywam się nieco suchych skórek.

      Usuń
  7. Kurczę, również myślałam, że to taka zachcianka, coś zbędnego, a jednak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jakie masz usta. Jeśli z natury są gładkie i pozbawione w większym stopniu bruzd oraz nie borykasz się z większymi przesuszeniami, to być może aż takiej różnicy byś nie zauwazyła :)

      Usuń
  8. Nadal żyję w przeświadczeniu, że to zbędny kosmetyk w mojej kosmetyczce ;P Za to podpatrzyłam u Lisiego piekła w filmiku " Makijaż na kaca" peeling na chusteczkę higieniczną i każdego dnia lekko pocieram usta przed nałożeniem pomadki ;) Również wtedy bez problemu szminka nakłada się na usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to zależy od ust. Ja mam na nich bardzo dużo zagłębień i obecnie bardzo mi się przesuszają, więc taki peeling pomaga mi doraźnie :) Peeling na chusteczkę?? Really?? Chyba muszę poczytać o takim wynalazku :)

      Usuń
  9. Miałam kiedyś peeling różany z PAT&RUB - początkowo często po niego sięgałam, ale z czasem jakoś tak mi się o nim zapomniało i w efekcie peeling się przeterminował i 3/4 opakowania wylądowało w koszu... Wstyd ;P
    Z Full Mellow muszę sobie sprawić jakiś balsam do ust. Aja Rarity ostatnio zachwalała mi te kosmetyki, więc po Twoim poście czuję się jeszcze mocniej skuszona :)

    P.S. Dostałam awizo, śmigam dziś na pocztę! Chyba się domyślam, kto mógł mi wysłać jakąś przesyłeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bywa, że tego typu kosmetyki nie zbyt często się używa. Ja położyłam sobie ten peeling w łazience, więc siłą rzeczy czasem zawieszę na nim oko i potraktuję nim usta, jeśli mam trochę więcej czasu. Szkoda, że wylądował w koszu, ale ja ostatnio wyrzuciłam trzy przeterminowane produkty, które kupiłam jeszcze na fali robienia większych zapasów. No cóż, zdarza się :P Aczkolwiek już tak nie szaleję. To pozwala mi bardziej ogarnąć to, co mam.
      Full Mellow zapowiada się naprawdę fajnie i mam chęć na wypróbowanie innych ich kosmetyków!

      PS. A to już załatwiłyśmy przez maila :D

      Usuń
  10. Brzmi bardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooo jak ja bym go chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ ma smakowity wygląd, jak domowej roboty dżem! Nigdy nie miałam peelingu do ust, swego czasu zupełnie nie rozumiałam funkcji tego produktu. Nadal uważam (tak jak Ty kiedyś), że to raczej ciekawy gadżet niż kosmetyczny niezbędnik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację!! Chyba nie umiałam ubrać w słowa skojarzenia. Faktycznie wygląda jak dżem!
      Dla mnie jest to rzecz obecnie dość ważna - pomaga mi w usuwaniu suchych skórek i w lepszym wygładzeniu ust :)

      Usuń
  13. Do ust peelingu jeszcze nie miałam ale jestem bardzo zaciekawiona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, a nuż będziesz zadowolona jak ja :)

      Usuń
  14. Myślę, że by mi się spodobał, ale za taką cenę chyba wolę zrobić peeling sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta cena nie jest zbyt wygórowana w stosunku do takiego Pat&Rub. Jak napisałam w poście - jest to dobre rozwiazanie dla osób mających czas. Ja ostatnio mam go mało, więc wolę wykorzystać go na coś innego. Ale co kto lubi/na co ma czas ;)

      Usuń
  15. Mam peelingi do ust z Pat&Rub i z Lush i oba są zdecydowanie bardziej sypkie, ale myślę, że to znowu skrajność w drugą stronę, bo gdyby były bardziej mokre, to moim zdaniem używałoby się ich ciut wygodniej. Tak czy inaczej, oba lubię i oba nadal mam, więc na razie nie skuszę się na kolejny produkt tego typu. Gdybym jednak nie miała takiego produktu, to rozważyłabym zakup Full Melow lub różanego Pat&Rub :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli lepszą przyczepność do ust? W tym peelingu chyba przesadzono z ilością olejów, Rarity pisała jednak wyżej, że miała ten sam, ale bardziej sypki. Więc prawdopodobnie moja partia taka się trafiła ;) Pewnie przy kolejnej okazji (i dobrej promocji!) skuszę się na któryś z peelingów P&R :)

      Usuń