Poniedziałek z Yankee Candle #1 - Champaca Blossom

Pamiętacie zeszłoroczną akcję Goodies.pl, w której co tydzień pojawiały się na blogach dni z Yankee Candle? Tym razem ja postanowiłam dołożyć swoją cegiełkę do tej akcji i podzielić się wrażeniami dotyczącymi tych bardzo popularnych w blogosferze wosków! W związku z tym od dziś w każdy poniedziałek publikować będę jeden post dotyczący zapachu, jaki znalazłam w paczce. Oprócz gromadki wosków, od Goodies.pl otrzymałam również kominek, do którego wzdychałam ilekroć widziałam go na blogach oraz zapas tealight'ów.




Jako pierwszego opiszę wosk o nazwie Champaca Blossom.
Zapach ten zasilił szeregi Yankee Candle wiosną tego roku, a przybył prosto z południowo-wschodniej Azji, gdzie wiosną czujemy nie zapach bzu, ale magnolii champaca. Te żółto-pomarańczowe kwiatki rosną na wiecznie zielonym drzewie. Stamtąd trafiają do buddyjskich świątyń ozdabiając je swym wyglądem oraz rześkim zapachem niesionym przez lekki wiatr...


Jeśli miałabym opowiedzieć o zapachu to na pewno użyłabym takich przymiotników jak delikatny, kwiatowy, orzeźwiający, lekko mydlany, elegancki. W każdym tym słowie kryje się ułamek zapachu wosku Champaca Blossom. Jego woń bardzo przypomina mi delikatność aromatu konwalii.


Zapach wydaje się bardziej wiosenny niż zimowy - w końcu mamy tu do czynienia z aromatem kwiatu. Ja jednak jeśli palę woski, to jedynie w okresie jesienno-zimowym i na tę porę Champaca Blossom nadaje się idealnie. Nie wywołuje u mnie bólu głowy i nudności (jak to miało miejsce w przypadku Soft Blanket). Wystarczy dosłownie odrobina wosku, aby w pomieszczeniu roztoczył się subtelny aromat.

Generalnie woski Yankee Candle są naprawdę tanie (7 zł w sklepie Goodies.pl), a wystarczają na kilka użyć. Jeśli jeszcze nie miałyście okazji, aby rozpocząć swoją pachnącą przygodę lub po prostu chcecie uzupełnić zapasy, zapraszam do sklepu Goodies.pl. Po wpisaniu kodu LAQUER otrzymacie 10% zniżki na wszystkie nieprzecenione produkty. Kod ważny jest do 31.12.2014 r. i może być używany wielokrotnie.


Co myślicie o woskach Yankee Candle? Macie swoje ulubione zapachy?

Buziaki,
Sylwia

41 komentarzy:

  1. uwielbiam pink sands :) i polubiłam chyba wszystkie woski z kolekcji Q3 :]
    no i ten kominek! aż chcę taki mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pink Sands też mi się spodobał! Ja nie ogarniam raczej z której kolekcji dany wosk jest,bardziej identyfikuję je po nazwach. Kominek jest naprawdę śliczny - kiedyś się w nim zakochałam, szukałam podobnego, ale jak na złość żaden mi się nie podobał. I w końcu jest mój <3

      Usuń
    2. Podbijam! Pink sands jest rewelacyjny ;) A kominek mega uroczy :)

      Usuń
  2. Ile razy chciałam kupić ten zapach, ale wiecznie był wykupiony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internetowo czy w stacjonarnie? Teraz jest dostępny i masz nawet zniżkę :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. No proszę :D Długo na niego polowałaś czy to był zakup raczej spontaniczny?:)

      Usuń
  4. ostatnio się aromatyzuję black plum blossom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie coś mi ta nazwa mówi, ale sama nie wiem czy miałam ten zapach :O

      Usuń
  5. Widzę, że tak jak ja masz poniedziałek z YC :) ten zapach lubię, teraz notorycznie palę cranberry pear bo zapach jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też masz poniedziałek?:D Zastanawiałam się nad piątkiem, ale tak wyszło, że post był gotowy na pon ;)
      Cranberry Pear jeszcze nie paliłam :)

      Usuń
  6. Mam go w swoich zapasach, ale jeszcze nie odpalałam. Pasuje mi ten zapach na przyjście gości, kiedy chcę, by w pokoju pachniało tak elegancko, ale też subtelnie, by zapach nie przeszkadzał przy jedzeniu i nie wywołał u gości migreny ;)
    Moi rodzice ostatnio palili go na rodzinnej imprezce i pachniał naprawdę super, idealnie intensywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla gości na pewno się nada. Nikogo nie powinna boleć głowa od tego zapachu :)

      Usuń
  7. zapach tego wosku jest po prostu genialny, uwielbiam go.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to zupełnie nie kojarzę zapachów. To znaczy kupuję je po prostu nosem, nigdy nie pamiętam nazwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na nazwy z reguły zwracam uwagę :) Nie kojarzę z kolei zapachów po kolekcjach.

      Usuń
  9. Tego nie znam, ale nie ukrywam - chciałabym każdy zapach od YC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie nie chciałabym tylko Soft Blanket - nie mogłam przy nim wysiedzieć, zaczęły się nudności i ból głowy ;/

      Usuń
  10. lubię ten zapach - jest oryginalny i delikatny. moim absolutnym numerem 1 jest "Black Cherry", a największym pozytywnym zaskoczeniem - "Midnight Oasis"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Black Cherry też uwielbiam. A Midnight Oasis to ten męski? Jeśli tak to uwielbiam rownie bardzo <3

      Usuń
  11. Piękny kominek. Tego wosku akurat nie mam, ale jego zapach chyba przypadłby mi do gustu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że większości kobiet przypadłby on do gustu :) nie ma tu zagrożenia bólu głowy czy nudności, jest dość intensywny, ale w umiarkowany sposób.

      Usuń
  12. ten kominek jest piękny, też się nie mogę na niego napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już wiem jaki będzie kolejny zakup :)


    Zapraszam wielki powrót ! nowy wygląd ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeden z moich ulubionych wosków, jest wspaniały :) Właściwie, to pierwszy zapach, który mam ochotę mieć w postaci największej świecy, nie sądzę żeby mógł mi się znudzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, myślę, że ja też mogłabym mieć go w postaci dużej świecy :)

      Usuń
  15. Zapach na pewno by mi się spodobał :-) A ten kominek jest przepiękny! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zapach by do Ciebie pasował, więc są duże szanse, że faktycznie by Ci się spodobał :) A w kominku jestem zakochana!

      Usuń