Nowości... Jeszcze wrześniowe ;)

Oj, i znów zaspałam z nowościami. Całe szczęście, że denko jest co dwa miesiące, inaczej miałabym podwójne zaległości ;) Dlatego, aby zdążyć jeszcze przed listopadem (a co za tym idzie - nowościami październikowymi) spieszę do Was z nowościami z września!





Zacznę od współprac. Jakiś czas temu napisano do mnie z propozycją przetestowania dwóch produktó Sensilis. Przede wszystkim oprócz dość ciekawej oferty zainteresowała mnie szata graficzna. Uwielbiam połączenie bieli z czarnym w wielu sytuacjach - minimalizm i elegancja to jest to! ;) W każdym razie, obydwa produkty testuję i wkrótce możecie spodziewać się recenzji. Słyszałyście o tej marce?
Matrix Oil Wonders to produkty do testów przekazane mi przez L'Oreal. W użyciu regularnym są szampon oraz odżywka, o których co nieco mogę już powiedzieć. Jak w przypadku Sensilis - wypatrujcie recenzji!


Skoro wspomniałam już o Matrixie, wspomnę również o jesiennej kolekcji Essie oraz dodatku - Rose Bowl, który również otrzymałam od przedstawicielki L'Oreal! Take it outside, Style Cartel i Fall in line mogłyście oglądać TU


Kolejne produkty do testów, które również miałam przyjemność otrzymać to kosmetyki marki Yves Rocher - tusz do rzęs, olejek peelingujący do dłoni oraz maseczka.



Zapas wosków Yankee Candle wraz z tealightami i wymarzonym kominkiem otrzymałam od Goodies.pl. Teraz macie okazję podczytywać posty o tych woskach w każdy poniedziałek wieczorem. Przede wszystkim najbardziej cieszę się z kominka - poszukiwałam kiedyś podobnego, ale wreszcie udało mi się zyskać ten wymarzony :)


Drobny upominek prosto z berlińskiego Lush'a sprawiła mi Gosia :* z okazji obrony. Żel zostawiłam na jakiś wyjazd, bo jest dość mały i poręczny, natomiast krem do rąk używam codziennie przed snem. Muszę stwierdzić, że mimo iż jest malutki, wystarcza już na ok. pół miesiąca. Wystarczy zaledwie trochę kremu, aby odświeżyć moje dłonie. Do tego wyczuwam śliczny i otulający, różany zapach.


Skoro już mowa o upominkach (i to tych zagranicznych ;) to takowy przybył do mnie od Karotki z jej wycieczki po Chorwacji i Wiedniu. Najbardziej chyba cieszy mnie Burt's Bees! No i róż Glowing Peach z Oriflame to jednak mój ideał kolorystyczny! Aczkolwiek teraz jak jestem "zimną blondynką" prawdopodobnie i zimne róże będą mi dobrze pasowały :)


A to masełko żurawinowe od Ani z  Be Healthy. Pamiętacie ją być może jako RosAnn z bloga kosmetycznego. Ania postanowiła teraz pisać o tym jak postanowiła zdrowo żyć :)

Aniu, raz jeszcze dziękuję za prezent, a Twój już na Cibeie czeka! Trzeba tylko ustalić datę spotkania :)


A to dość skromne zakupy z targów kosmetycznych Beauty Forum. Dopadłam wreszcie polecany peeling kawowy z Clareny, poza tym napaliłam się w tej edycji targów na lakiery Morgan Taylor (jeden z nich pokazywałam na blogu - KLIK), oprócz tego z pustymi rękami nie wyszłam też ze stoisk Zoya oraz Orly. Przygarnęłam również czarną kredkę Paese (świetnie współpracuje mi się z brązową wersją!), a miniaturka Batiste to już zakup po-targowy - z Hebe :)


We wrześniu skorzystałam również z promocji -50% i skusiłam się na dawno już znajdujący się na mojej chciejliście tonik oraz na peeling z serii hipoalergicznej. Mój nos mówi mi, że bardzo się z tą serią polubimy! Jako gratis dobrałam otulający balsam do stóp.
Skusiłam się również na płyn micelarny Garnier, który od dłuższego czasu robi furorę w blogosferze - i wcale się temu nie dziwię! Najprawdopodobniej za jakiś czas również dorzucę swoje 3 gr.


Na fali promocji skusiłam się też na dwa lakiery Max Factor (niestety ten mniejszy jest mało trwały), a także korektor L'Oreal Lumi Magique. Potrzebowałam również czegoś do zakrywania przebarwień i wyprysków, więc podczas wizyty w Naturze skusiłam się na korektor KOBO (i także trafiłam na promocję!).


Ostatnia pozycja, która zalicza się do wrześniowych nowości to peeling do ust Full Mellow Raspberry kiss. Nigdy nie miałam do czynienia z peelingami do ust, ale już zastanawiałam się jak mogłam bez nich żyć! Generalnie Full Mellow wydaje się naprawdę dobrze zapowiadającą się marką (i jej właścicielka jest uczciwa - za zwłokę w zamówieniu otrzymałam gratis babeczkę do kąpieli) i bardzo chętnie poznam inne jej produkty! EDIT: to jednak nie babeczka tylko wosk. Właścicielka marki proponowała mi truflę do kąpieli, stąd moja pewność w tym, że ją dostałam. Nie spojrzałam na etykietę - upewniłam się mailowo co mi wysłała i faktycznie jest to wosk ;)

To tyle na dziś! Chętnie poznam Wasze opinie na temat przedstawionych tu produktów. A może na jakieś się czaicie?
Do następnego!

Sylwia

70 komentarzy:

  1. Nowości wrześniowe do pozazdroszczenia, czekam na październikowe. Ale ten czas leci, ja też spóźniłam się z denkiem, ale też będę robić co dwa miesiące, albo nawet co trzy ;) Jakoś się zebrać nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czas leci nie wiadomo kiedy! A ja już nie nadążam za cotygodniowymi postami z Yankee Candle :P W tym przypadku czuję jakąś większą lub mniejszą presję, ale z nowościami czy denkiem jakoś mi się to wszystko rozjeżdża :)

      Usuń
  2. Same wspaniałe rzeczy, daj znać jak Ci się sprawdza balsam do ust z Burt's Bees, bo ja je uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ale zanim dam znać to trochę minie. Mam jeszcze trochę balsamów do zużycia zanim zabiorę się za nowe ;)

      Usuń
  3. to nie jest babeczka do kąpieli!!! TO JEST WOSK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właścicielka zapewniała mnie, że przesyła mi Bath Truffle i sądząc po zdjęciu na FB i konsystencji to jest właśnie ta babeczka do kąpieli :) nie wiem czemu dostała etykietę wosku. Dopytam w mailu, o przyznam, że zbiłaś mnie z tropu ;)

      Usuń
    2. Właścicielka napisała mi, że rzeczywiście pomyliła się i zamiast trufli do kąpieli, wysłała wosk. Dziękuję Ci za zwrócenie uwagi, wrzuciłabym to jeszcze do wanny :D

      Usuń
  4. u mnie lumi magique się sprawdzał przeciętnie - szału nie robił, ale tyłka też nie urwał (jak na tę cenę), garnier jest wspaniały, czekam na te 3 gr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ładnie przykrywa doły pod oczami i trochę je rozświetla, wiec jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  5. Z chęcią podkradłabym Ci te nowości! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. No troszkę ich jest to fakt :) Aczkolwiek uważam, że poczyniłam duże postępy w porównaniu z nowościami sprzed kilku miesięcy :D

      Usuń
  7. Nowości bardzo fajne :) Sama chętnie bym je przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przygarnęłabym zakupy innych dziewczyn :D

      Usuń
  8. Zazdroszczę Sensilis i Matrixa :) Świetne nowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden produkt Sensilis jest naprawdę fajny, natomiast drugi nic szczegolnego ;) A ta seria Matrix nie do końca przypadła mi do gustu. Ale to w postach, które mam nadzieję w końcu napiszę ;)

      Usuń
  9. Dużo ciekawych nowości, chętnie zobaczę Rose Bowl w akcji :)
    Znam odżywkę z Balea, bardzo lubię całą tę serię z mango i aloesem. Mam także malutki New Charity Pot, ale ja tam róży jakoś nie czuję ;) nie potfarię pokreślić tego zapachu, ale jest przyjemny bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rose Bowl jest przepiękny <3 Nie dziwię się Nissiax, że tak uwielbia ten odcień! Gdybym tylko znalazła taką hybrydę...
      Ja właśnie bardzo wyczuwam tam różę... Ale w wosku o zapachu hibiskusa też czułam, więc może coś ze mną nie tak?:P

      Usuń
  10. Świetne nowości ;) Zazdraszczam bo ja w tym miesiąau zaciskam pasa ;P;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się zaciskać, a na zachcianki rzadko sobie pozwalam. Tutaj większość produktów jest ze współprac :)

      Usuń
  11. Take it outside i Style Cartel mam w wersji profesjonalnej i jestem nimi zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam wersję profesjonalną :) Pigmentacja jest świetna!

      Usuń
  12. Lush! Kusi mnie bardzo, a że na początku listopada będę w Genewie, gdzie jest kilka sklepów tej firmy, to chyba zaciągnę tam męża na jakieś małe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, wybierasz się do Genewy? Praca czy odpoczynek?:)
      Koniecznie zajrzyj do Lush! Myślę, że jakbym i ja miała taką możliwość to na pewno bym się na coś skusiła. Chociażby na krem do rąk :)

      Usuń
  13. Uuu sporo nowości ;p I Yankee... ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne opakowania mają kosmetyki MATRIX :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, opakowania tej linii są udane :) Nie wiem co prawda jak reszta Matrixa, bo mam przyjemność używać go po raz pierwszy.

      Usuń
  15. Ile wosków <3 Cudowności same ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - z tych wosków chyba nie wykopię się tej zimy :D A mam jeszcze z poprzedniego roku ;)

      Usuń
  16. Wspaniałe nowości zasiliły twoje zbiory we wrześniu! te kominki YC są urocze, sama chciałam zamówić dokładnie taki sam, jak Twój ale akurat były braki:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chyba przeraziła cena w sklepie stacjonarnym Świata Zapachów. Ale jak widać, warto było poczekać ;)

      Usuń
  17. jakie wspaniałości, czekam na recenzję produktów marki Sensilis bo nie słyszałam jeszcze nic o niej i jestem bardzo ciekawa co to za nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno ta marka w aptekach już była :) Ale ja też wcześniej nic o niej nie słyszałam...

      Usuń
  18. Najbardziej ciekawi mnie seria z Matrixa.

    OdpowiedzUsuń
  19. O jeja jeja na co tu patrzeć tyle dobrego :) A ten zielony brudasek z Essie jest strasznie podobny do mojego Vested Interest :) Normalnie prawie klon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vested jest ciemniejszy i nieco bardziej wpada moim zdaniem w zieleń z domieszką niebieskości :)

      Usuń
  20. rewelacyjne zakupy!!! Mam taki sam kominek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawa jestem korektora Lumi, i widzę swój ulubiony płyn micelarny Garniera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lumi bardzo lubię za rozświetlenie moich worków pod oczami ;)

      Usuń
  22. Pozazdrościć nowości. Jestem ciekawa jak te produkty z Matrixa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przypomniałaś mi, że trzeba się zaopatrzyć w woski na zimę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D mi jeszcze zostało sporo z zeszłego roku, więc w woski tej zimy się nie zaopatruję ;)

      Usuń
  24. Ojej, i Essie i woski i Lush. Sporo drobiazgów, które chętnie widziałabym u siebie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja u Ciebie zawsze widzę rzeczy, które sama chętnie bym sobie kupiła :D

      Usuń
  25. Woski i Balea <3 z micelem Garniera aktualnie sie nie rozstaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie zmywam nim oczy i radzi sobie rewelacyjnie!

      Usuń
  26. Ładne lakiery ;) micelara z Garniera mam i bardzo sobie chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie zmywam nim tylko oczy. Do buzi mam coś innego, ale jak mi się skończy to i będę używać do demakijażu całej twarzy :)

      Usuń
  27. Wspaniałe nowości :) Tonik P&R jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  28. ale duzo ajnych nowosci ! tez dzisiaj dodalam swoje :) tworze kolejny post o nowsciach :)

    http://villemo20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Znów piękne nowości :D
    Świetny ten kominek muszę sobie taki ładny sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  30. fajne nowości, zamówiłam już zimowe woski i czekam na dostawę.

    OdpowiedzUsuń
  31. No ciekawe... Już dawno widziałam ten post, przeczytałam go, a kiedy przychodzę sprawdzić odpowiedź, to okazuje się, że wcale nie zostawiłam komentarza... ;))

    Mam nadzieję, że mangowy zestaw przypadnie Ci do gustu w całości. Dla siebie wybrałam pomadkę Burt's Bees z granatem i jestem z niej naprawdę zadowolona. Może nie jest to jakiś mega wypas, ale zdecydowanie będę wracać do tych sztyftów w miarę możliwości (czyt. zakupów osobistych :D).

    Tak samo liczę na to, że peeling z Clareny dobrze się u Ciebie sprawdzi, bo zdaje się, że to poniekąd również moja wina ;)

    Zaciekawiłaś mnie również tym kremo-masełkiem New Charity Pot z Lush. Wydaje mi się, że je widziałam, ale jakoś olałam sprawę. A jeśli czuć w nim róże, to jestem kupiona! :)

    P.S. Mam identyczny kominek! :))

    OdpowiedzUsuń