Morgan Taylor, Under the stars

Przyszedł czas na post lakierowy, którego o ile się nie mylę - dawno nie było na blogu. Dziś pokażę Wam piękność, którą kupiłam na targach (wszystkie zakupy pokażę w podsumowaniu miesiąca). 
Najpierw lakier ten kupiłyśmy razem z Zu maluje Aalimce, a potem obydwie go chciałyśmy :D Ja złapałam zajawkę na ten lakier po jego prezentacji przez Kamilę. A skoro czytałam tego posta tuż przed targami... :D Resztę możecie sobie dopowiedzieć same! :D
Ale dość tej mojej gadaniny, przechodzimy do bohatera wieczoru :)

Wiedziałyście o tym, że lakiery Morgan Taylor są lakierami twórców Gelish, czyli hybryd, które uważane są za jedne z najlepszych na światowych rynkach (i u nas także mających swoją cenę)? Ja wcześniej o tym nie wiedziałam, ale na pewno ta wiadomość stawia Morgan Taylor w lepszym świetle niż na początku. Bo jakież to mogą być lakiery słynnych Gelish? Na razie zaopatrzyłam się w dwa, piękne lakiery MT, ale jak to się mówi - apetyt rośnie w miarę jedzenia... Dziś cudowny, iskrzący się niczym rozgwieżdżone niebo Under the Stars.  




 
Lakiery Morgan Taylor zamknięte są w niezwykle zgrabnych buteleczkach z włoskiego szkła o pojemności 15 ml. Całości dopełniają lekka nakrętka, która naprawdę dobrze leży w dłoni oraz pędzelek z drobnym włosiem pozwalający na precyzję w tworzeniu manicure. Z całości jednak na pierwszy plan przebija to, co znajduje się w środku - a więc "gwiezdny pył", dużo pyłu - w większości srebrnego, od czasu do czasu jednak mieniącego się na niebieski, granat, złoto czy fiolet. Wszystko bowiem zależy tu od światła.


Under the stars jest typowym żelkiem, którego na paznokcie należy nałożyć dwa razy - dla pogłębienia koloru i zniwelowania smug oraz dla drobin. Nieco denerwujący może być fakt zaczepiania się drobin o ubranie, ale sprawę powinien załatwić top. Dodatkowo radziłabym również uważać, aby drobinek nie pozostawiać na końcówkach paznokci - wtedy mimo wszystko ryzyko zahaczenia jest o wiele większe - ja niestety tak straciłam kawałek emalii, podczas gdy reszta trzymała się u mnie świetnie.
Co mogę powiedzieć o komforcie malowania? Nie mam zarzutów - drobiny układają się wraz z emalią dość równomiernie na paznokciach i nie trzeba ich wyławiać z butelki. Do pędzelka również nie mam zarzutów - jak wiecie nawet lubię takie nieco cieńsze miotełki, bo zdecydowanie łatwiej jest mi nimi manewrować przy skórkach.

 

Właśnie - przejdźmy do trwałości. Lakier nałożyłam w tym samym dniu kiedy odwiedziłam Beauty Forum, czyli w niedzielę. Musiałam go zmyć we wtorek właśnie z uwagi na nieestetyczną dziurę na paznokciu spowodowaną zaciągnięciem o ubranie. Ostateczny wynik = 3 dni, ale myślę, że dobrnąłby do 4 ze startymi, niezbyt estetycznie wyglądającymi końcówkami.

Swój egzemplarz nabyłam za 22 zł zdaje się, że na stoisku Beauty Flo, na targach Beauty Forum... Może jedna z moich towarzyszek będzie wiedziała czy nie kłamię ;) wtedy byłam chyba zbyt zaoferowana znalezieniem Morganków niż nazwą stoiska, przy którym stałam ;)
Ale! Z tego co się orientuję, możecie ten odcień dostać na stronie Beauty Flo za 24,90zł.

A teraz dość czytania - teraz zapraszam do oglądania i oceniania! 




 






Używałyście lakiery Morgan Taylor? A może polujecie na jakiś egzemplarz?
Napiszcie koniecznie w komentarzach!

Buziaki,
Sylwia

93 komentarze:

  1. Jest naprawdę piękny! I bardzo kosmiczny <3 Nie mogłam być na tegorocznych targach i bardzo żałuję... Ale może kupię go na następnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz go kupić przez internet zamiast czekać do kolejnych targów ;)

      Usuń
  2. Świetny kolor! Ja jeszcze nie miałam do czynienia z Taylorkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza Taylorka i jestem zachwycona, więc pewnie to jeszcze nie koniec mojej przygody :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Szukaj w internecie :) na pewno widziałam je w kilku miejscach :)

      Usuń
  4. On jest przepiękny!! Bardzo się cieszę, że go mam. Jeszcze raz bardzo dziękuję :* Lakier jeszcze ładniej wygląda na żywo, bo na zdjęciach jest problem z uchwyceniem jego mocy :D Przez tę buteleczkę mam jeszcze większy apetyt na Morganki i na pewno sie jeszcze na jakis skuszę :) A co do stosika? :D To powiem Ci, że ja też byłam za bardzo podjarana tymi Morganami, że nie zwróciłam uwagi :P Ale też mi sie wydaje, że było to stoisko Beauty Flo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co kochana :* Dzięki Tobie i ja go w końcu mam :) jeden z najpiękniejszych lakierów jakie widzialam :)
      Haha :D Myślałam, że jednak byłaś bardziej przytomna niż ja :P Ale też jak tak teraz myślę to wydaje mi się, że było to Beauty Flo.

      Usuń
  5. Świetny , wygląda bardzo kusząco .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wygląda, wygląda! To jak się mieni... No po prostu ideał.

      Usuń
  6. lakier jest piękny! dzięki aalimce (a pośrednio z tego co pisałaś - dzięki Tobie) też go kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go kupiłaś na targach?:D Miał wzięcie!

      Usuń
    2. hehe, no właśnie tak, kupiłam go teraz na targach :)

      Usuń
  7. Jest wspaniały, przymierzam się do niego już od dawna. Cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty pokazywałaś kiedyś jakieś Morganki? Dziwię się właśnie, że go nie masz - to jest cudo! A Ty masz zazwyczaj fajne lakiery :D

      Usuń
  8. aaa idź mi z tym lakierem! :P ignoruję go już od dłuższego czasu i przez Ciebie się chyba złamię, zła kobieto! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah :D Wreszcie przeze mnie, a nie przez naszą naczelną kusicielkę Megdil :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. To chyba jeden z najcudowniejszych lakierów w mojej kolekcji :)

      Usuń
  10. Piękny :) Wygląda jak gwieździste niebo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie najprawdziwsze, gwieździste niebo :)

      Usuń
  11. Nazwa idealnie do niego pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, lepszej dobrać nie mogli ;)

      Usuń
  12. Jeśli już sięgam po tego typu lakiery to nie maluję nimi wszystkich paznokci tylko góra dwa na jednej ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Nie lubisz lakierów z brokatem?:)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. I na wieczór i na dzień :) chociaż skoro mówimy o wieczorze to już go sobie wyobrażam w sylwestrową noc :)

      Usuń
  14. Jakoś mnie tak świątecznie nastroił ten lakier. Piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co? Chyba masz rację, jest dość świąteczny :)

      Usuń
  15. Bardzo ładny lakier.
    O marce wiem niewiele, a właściwie tyle, co nic. Dzięki, że podałaś wiele ciekawych informacji, zwłaszcza o powiązaniu lakierów z hybrydami gellish, to od razu podbudowało moje zaufanie do Morganów. Czasem przyglądam im się na allegro, mają szeroką paletę fenomenalnych kolorów w regularnej sprzedaży, w tym moje ulubione brudne, zgnite i brzydkie zielenie i wiele oryginalnych brokatów.Kto wie, może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc już wcześniej zainteresowałam się MT, a to że producent produkuje także Gelish'a również podbudowało moje zaufanie do marki :) Morganki moim zdaniem są bardzo ciekawe i zróżnicowane. Porównałabym je do Orly czy China Glaze. Na pewno warto bliżej poznać te lakiery :)

      Usuń
  16. Piękny lakier, rewelacyjnie wygląda na paznokciach :-) I jak się błyszczy cudnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze wszystkie jesteśmy jednomyślne co do atrakcyjności lakieru) a Ty Ania miałaś kiedyś podobny lakier? Coś mi chyba gdzieś mignęły Twoje pomalowane paznokcie, ale raczej w bardzo klasycznych kolorach :)

      Usuń
  17. ja będę polowała na ten ^^ cudowny jest, kosmos na paznokciach :)
    z MT mam tylko Rare As Rubbies więc zbytnio nie mogę się wypowiedzieć co do marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładny kolorek! UTS to mój pierwszy Morgan, więc też nie mogę się wypowiadać do końca na temat całej marki. Ale podejrzewam, że lakiery są naprawdę dobre :)

      Usuń
  18. Bardzo ładny, myślę, że będzie świetny na zbliżające się chłodne miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Istne cudo.Chyba na niego zapoluję, ale to już w listopadzie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zapoluj, warto go mieć w swojej kolekcji!

      Usuń
  20. Przecudowny jest! Ja jeszcze nie miałam od nich Lakieru, ale musze to zmienić !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten naprawdę warto mieć, jest prześliczny :)

      Usuń
  21. no jest piękny, nie da się ukryć :P ale mnie trochę wkurzają te ich nakrętki. tzn nie wiem o co w nich chodzi, ale czasem nie wiem czy do końca dokręciłam ten lakier. i w sumie nie wiem czy to kwestia samej nakrętki i tego plastiku, z której jest zrobiony czy niedopasowania nakrętki do butelki :P a mam tak ze wszystkimi morganami (oh ah, mam ich aż 3 :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Ja na razie używałam jedynie tego lakieru z MT, ale tutaj zakrętka mi nie przeszkadza i nie mam z nią problemu ;)

      Usuń
  22. ajj kusicie nim i kusicie ;p piękny jest! dorwę go na następnych targach :D

    OdpowiedzUsuń
  23. wow, całkiem fajny, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolorek całkiem fajny.. Może kiedyś skuszę się na jakiś lakier tej marki, bo jak na razie nie miałam okazji ich wypróbować..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z nimi, także zobaczymy czy się w nich zakocham :) pierwsze spotkanie było bardzo udane ;)

      Usuń
  25. Prześliczny kolor. Lakierów tej firmy jeszcze nie miałam okazji próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rzeczywiście jest przepiękny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusiłam Cię czy jednak nie?:D

      Usuń
    2. Nie, ale tylko dlatego, że zauważyłam ostatnio u siebie tendencję do sięgania po spokojne lakiery, szczególnie o kremowym wykończeniu :D

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Masz jeszcze jakieś odcienie do polecenia?:)

      Usuń
  28. Skojarzył mi się z Sylwestrowym balem :D
    świetny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardzo kojarzy się z Sylwestrem-ten błysk i cekiny :)

      Usuń
  29. Bardzo ładny:) Ja jeszcze nie mam żadnego lakieru MT, ale mam kilka upatrzonych i na pewno je kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń