Annabelle minerals porównanie podkładu kryjącego i matującego + pędzel kabuki

środa, 22 października 2014
Poprzednio miałyście okazję czytać o korektorze Annabelle Minerals oraz pędzelku języczkowym przeznaczonym do korektorów (KLIK), dziś natomiast przychodzę do Was z postem dotyczącym podkładów matującego oraz kryjącego, a także przedstawieniem pędzla kabuki.






OPAKOWANIE

Podkłady Annabelle Minerals zamknięte są w pojemnikach 4g (30zł) albo 10 g (50zł) (dla porównania korektory dostępne są jedynie w wersjach 4g za cenę 30zł). Jak w przypadku korektorów mamy do czynienia z plastikowymi słoiczkami - proszek znajduje się w tej przezroczystej części, dzięki której możemy kontrolować pozostałą ilość produktu. Podkład chroni plastikowa zaślepka oraz czarna zakrętka ze srebrnym napisem "Annabelle Minerals".
Jak już wspominałam przy okazji opisywania korektora - opakowania są bardzo wygodne i wykonane tak, że nie ma praktycznie szans, aby proszek wysypał się ze słoiczka, np. podczas transportu w walizce, bądź torebce. Słoiczki może nie są bardzo masywne, ale moim zdaniem ich trwałość jest optymalna - miałam już okazję przewozić kilkukrotnie podkład ze sobą i opakowaniu nic się nie stało, a ja nie zanotowałam wydobycia się produktu.


SPOSÓB UŻYCIA

Podkłady mineralne używam w podobny sposób jak korektor - wysypuję trochę proszku na zakrętkę, maczam w produkcie pędzel, a następnie kolistymi ruchami aplikuję na twarz. W zależności od tego czy używam flat topa, czy kabuki (obydwa dostępne na stronie Annabelle Minerals) mogę uzyskać efekt bardziej kryjący (w przypadku pierwszym) lub mniej (w przypadku drugim). Przyznam szczerze jednak, że aplikacja flat topem zdecydowanie bardziej odpowiada mi przy aplikacji podkładu matującego. Przy kryjącym nałożenie podkładu flat topem przyczynia się niestety do tzw. "ciastkowania się" podkładu. 
Kroki do uzyskania pełnego makijażu cery wyglądają u mnie tak: krem do twarzy -> korektor mineralny na brodę (pod oczy - innego rodzaju) -> podkład mineralny -> puder mineralny.



CHARAKTERYSTYKA MOJEJ SKÓRY

Moja skóra jest skórą normalną z tendencją do zmian w strefie T (nadmierne przetłuszczanie, powstawanie nieprzyjaciół - zwłaszcza na brodzie) oraz powstawania naczynek.


CHARAKTERYSTYKA KOLORYSTYCZNA PODKŁADÓW AM

Podkłady Annabelle Minerals możecie kupić w trzech tonacjach kolorystycznych - odcienie beige, natural i golden; z czego każdy z nich ma jeszcze swoje odmiany - od najjaśniejszej do najciemniejszej. Ja wybrałam ten pośredni - natural i w obrębie natural - trochę ciemniejszy niż najjaśniejszy.

SKŁAD 

Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines

PODKŁAD MATUJĄCY NATURAL FAIR

Jako że podkłady, które opiszę w tym poście różnią się od siebie konsystencją i innymi właściwościami, postanowiłam, że opiszę je oddzielnie. 
Podkład matujący używam już dość spory kawałek czasu, ponieważ przed nawiązaniem współpracy kupiłam go sobie sama. Z tego, co zdołałam zaobserwować, podkład ten ma konsystencję nieco bardziej lepką niż kryjący i po nałożeniu na twarz uzyskuję nim efekt matowości. Przez cały dzień podkład nie spływa mi z twarzy, nie "ciastkuje". Jeśli chodzi o matowość - efekt idealnego matu nie utrzymuje się u mnie cały dzień, ale moim zdaniem jest to rzecz normalna. Po ok. 4 h pojawia się lekkie świecenie, ale jest ono bardzo naturalne i nie wymaga u mnie właściwie użycia pudru, jeśli temperatura nie wzrasta do ponad 25 stopni C.
Pojemność jaką zakupiłam to 10g (4g otrzymałam do testów), jeśli chodzi więc o tę większą pojemność, mam jej jeszcze trochę i przewiduję, że jej żywot zakończy się mniej więcej po pół roku od zakupu - jak nie później (a robiłam jeszcze dwie lub trzy odsypki ;)).




PODKŁAD KRYJĄCY NATURAL FAIR

Niestety ta wersja podkładu zupełnie nie spotkała się z moją aprobatą. Po nałożeniu produktu na twarz pędzlem kabuki efekt był ok - twarz świeciła się bardziej niż zaraz po nałożeniu matującego i niestety podkład uwidocznił pory bardziej niż matujący, ale nic nie zwiastowało "złego".  Otóż  w pewnym sensie efekt ciasta, o którym wspomina wiele dziewczyn w odniesieniu do podkładów kryjących AM, mnie ominął - na policzkach czy czole podkład tylko trochę zmienił swoją konsystencję w ciągu dnia (niestety moja cera nie była tak gładka jak w przypadku matującego podkładu), ale na nosie wręcz proszek uwydatnił suche skórki, a na nieprzyjacielu, który wyskoczył mi pewnego dnia na brodzie, podkład wyglądał jeszcze gorzej - brzydko się na nim "zebrał", co nie zdarzało mi się w przypadku matującego. Ponadto czułam na twarzy efekt maski. Na zdjęciach może nie ma tragedii, ale jeśli mam do wyboru używanie podkładu matującego i tego, to zdecydowanie wybiorę matujący - przede wszystkim za komfort noszenia i idealne stopienie ze skórą.





PODSUMOWANIE

Podsumowując,  w podkładzie matującym zakochałam się dawno i teraz również podtrzymuję swoją opinię o nim. Znalazłam ideał i jak na razie nie mam zamiaru go zmieniać.
Na zdjęciach "po całym dniu" niestety nie udało mi się uchwycić znaczącej różnicy w podkładach. Na żywo jednak w kryjącym widać wchodzenie w bruzdy na twarzy - chociażby pod oczami czy na czole.

PĘDZEL KABUKI

Jak już wspomniałam wcześniej, pędzel kabuki w połączeniu z podkładem mineralnym daje mniejsze krycie i bardziej naturalny efekt. O ile w przypadku podkładu matującego mogę używać i kabuki i flat topa (chociaż wolę ten drugi), to do kryjącego zdecydowanie preferuję właśnie kabuki. Przy podkładzie, który grozi "ciastkowaniem" zdecydowanie bezpieczniej jest go używać - wtedy po kilku godzinach efekt jest dużo bardziej korzystny niż nałożenie flat topem.

Pędzel kabuki jest wykonany z włosia syntetycznego (niestety nie jest zbyt miękkie) oraz posiada bambusową rączkę. Jest dość krótki, więc wygodnie leży w dłoni. Generalnie używa mi się go przyjemnie, ale chyba nadal pozostanę fanką flat topa. Niestety zauważyłam wypadanie włosia w trakcie używania.





A Wy miałyście okazję używać któregokolwiek z podkładów mineralnych AM?
Buziaki,
Sylwia



EDIT: poniżej swatche


31 komentarzy:

  1. Używam kryjącej wersji od 2 lat :) uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryjącej? Rzadko kiedy spotykam się ze stwierdzeniem, że ktoś lubi kryjącą wersję :) Musisz mieć bardzo ładną cerę!

      Usuń
  2. Uzywam wersji kryjacej i bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz mieć mało problematyczną cerę w takim razie :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie skusiłam sie na AM, chociaż opinie które czytałam są zachęcające. Ale wykańczam jeszcze Lucy Minerals i Body Shop, jak skończę to pewnie sięgnę po LM lub Annabelle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie słyszałam o Lucy Minerals... Mogłabyś przybliżyć temat?:)

      Usuń
  4. Patrzę na twoją skórę i zastanawiam się... po co ci podkład :))
    A na AM mam ochotę tylko waham się nad odcieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociażby po to, aby wyrównać koloryt i ukryć przebarwienia, których aż tak nie widać kiedy skóra naświetlona jest lampą ;)
      Ja też jakiś czas wahałam się pomiędzy różnymi odcieniami. W końcu stwierdziłam, że naturalny będzie dla mnie najlepszy. I okazało się, że trafiłam w 10! ;)

      Usuń
  5. Kiedyś na pewno się skuszę, choć nigdy nie miałam podkładów mineralnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś podchodziłam do podkładów mineralnych jak pies do jeża. Bo jak tu coś takiego sypkiego aplikować na twarz? Ale teraz nie zamieniłabym podkładu matującego z AM na żaden inny :) Aczkolwiek nie wiem jak to będzie z okresem zimowym. Podkład z LL niestety uwydatnił mi suche skórki zimą.

      Usuń
  6. rewelacja, mnie przekonał bardziej matujący, twarz wygląda perfekcyjnie i naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze pamiętać zeby przy zamówieniu wziac ten matujacy <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również mocno się polubiłam z wersją matującą! Powoli kończę już opakowania i z pewnością ponowię zakup, tyle tylko, że zastanawiam się nad tym tonacją Golden. Chciałabym, żeby podkład był minimalnie bardziej żółty, niż te z kolorystyki Natura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest o tyle wygodnie, że można wybrać się do saloniku AM i dobrać odcień na żywo :)

      Usuń
    2. Wieeeem! Musimy się umówić na wycieczkę! :))

      P.S. W końcu dotarłam do posta z moim komentarzem... Wstyd! :D

      Usuń
  9. Nigdy nie używałam ani podkładów z Am, ani podkładów mineralnych ;-) Ale na ten matujący mam chęć, bardzo ładnie wygląda na twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam okazję wypróbować zarówno wersję matującą, jak i kryjącą i zgadzam się z Twoimi obserwacjami. Matująca zdecydowanie ładniej wygląda na skórze (na Twojej prezentuje się pięknie), ale chyba już gdzieś Ci o tym pisałam :) Obecnie zużywam podkład Lily Lolo, męczę go i męczę ;) I już nie mogę doczekać się denka, bym mogła z czystym sumieniem kupić pełnowymiarowe opakowanie AM :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam kryjacy i...nienawidze go. Zmusze sie zeby go w jakis sposob zuzyc moze na nogi i ramiona na jakies wieksze wyjscia a jak tylko go zdenkuje kupie matujacy. Oby sprawdzil sie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli flat top powoduje większe krycie? :)
    A powiedź mi pod oczy co nakładasz jaki korektor ?
    Interesuje mnie właśnie wersja matowa, ale z większym kryciem :)
    Pozdrawiam i tak w ogóle fajny blog dziś odkryłam go pierwszy raz, będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każda blogerka mająca do czynienia z minerałami AM twierdzi, że flat top daje większe krycie i ja to potwierdzam :)
      Jako korektor nakładałam Annabelle Minerals korektor Medium, ale od dłuższego czasu stosuję korektor w płynie z Essence.

      Dziękuję bardzo, takie opinie niezmiernie mnie cieszą :) I zapraszam!

      Usuń
    2. Używałam Annabelle i też byłam w nich zakochana ale teraz Pixie mnie tak zachwyciło że zmieniam natychmiast. Aksamitna konsystencja Pixie w porównaniu do suchej pudrowej Analebelle to dwa odrębne światy mineralne! Polecam i dziekuję za recenzję Właśnie dzięki Tobie sięgnełam po Pixie <3

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.