Nadrabiam zaległości, czyli nowości lipcowo-sierpniowe

Tak, lipcowo-sierpniowe, dobrze widzicie ;) W związku z moją obroną, pracą, wyjazdem, narobiłam sobie sporo zaległości w blogosferze, które teraz chcę nadrobić jeszcze zanim skończy się wrzesień i będzie trzeba pokazywać wrześniowe skarby ;) Z takiego podsumowania czeka Was jeszcze denko... Dość duże denko! Ale żeby nie przedłużać, zacznijmy od nowości lipcowych, potem zaś przejdźmy do sierpniowych.


Nowości lipcowe



W lipcu skusiłam się dwa razy na zakupy u MACa - pierwszy zakup to róż, który ma udawać bronzer, czyli Baby don't go. Chciałam coś chłodnego i zarazem kosmetyku, którym nie mogłabym zrobić sobie krzywdy, a delikatnie podkreślałby atuty twarzy. Razem z konsultantką MACa wybrałyśmy właśnie powyższy odcień idealnie wpisujący się w coś, czego szukałam. Wciąż jeszcze leży w szufladzie i czeka aż Honolulu ostatecznie dobije dna.

Kolejne dwa zakupy z MAC to właściwie zakupy z Douglas'a - szminki Costa Chic oraz Coral Bliss. Na tę ostatnią zwróciłam uwagę dzięki Megdil, z czego niezmiernie się cieszę! Pierwsza pomadka to piękny koral wpadający w czerwień z delikatnymi drobinami, natomiast druga to również lekko koralowa, ale bardziej wpadająca w lekką brzoskwinię. Z obydwu pomadek jestem bardzo zadowolona i często gościły na moich ustach w okresie lipiec-sierpień.


Perfumy Yves Rocher Quelques Notes d'Amour oraz cienie dostałam dzięki współpracy z marką. Niestety o ile koloryt cieni kompletnie nie mój, to z perfumami strzelono w 10! Coś czuję, że będą u mnie hitem jesieni :)


W lipcu niespodziankę zrobiła mi marka Phenome, która za wskazanie ulubionego kosmetyku marki przesłała mi Waming body butter oraz żel pod prysznic, który już wykorzystałam, a butelka niestety gdzieś mi się zapodziała, stąd brak jej na zdjęciu.

Podczas promocji w Super-Pharm skusiłam się na dwa produkty Auriga Flavo-C. Początkowo miałam kupić jedynie polecane serum, jednak aby nie było mu smutno skorzystałam z okazji i dorzuciłam maskę zachęcona promocją oraz zawartością witaminy C w obydwu kosmetykach, która ma pomóc w rozjaśnieniu przebarwień.

W lipcu skusiłam się również na pierwszy w mojej kosmetycznej karierze produkt Clochee. Ta marka również interesowała mnie od jakiegoś czasu, a decyzję o kupnie serum przyspieszyła promocja. Zobaczymy na co stać tę markę! :)


Z czystej ciekawości i z braku produktów do demakijażu w zapasie, skusiłam się na rumiankowe masełko TBS do demakijażu. Jeszcze nie zaczęłam używać, ale jego premiera nieuchronnie się zbliża! Zapewne podzielę się z Wami opinią na tego dość specyficznego produktu :)

Lakier Sally Hansen to z kolei spontaniczny, mały prezent od mojej Mamy :)


Essie otrzymane do testów w ramach współpracy. Rozpisywać się o nich nie będę, ponieważ to czyniłam już w poście wcześniejszym - KLIK.


Grubasek z ecotools trochę zaczął mnie wkurzać brakiem precyzji, dlatego zdecydowałam się kupić nowy pędzel do nakładania bronzera. W tej roli znakomicie sprawdza się Real Techniques!

Tusz do rzęs Maybelline One by one wodoodporny to zakup, z którym nieco się pospieszyłam, ponieważ w efekcie nie pojechałam na wyjazd nad wodę. Ale co się odwlecze to nie uciecze, tuszu nie otwierałam, więc pewnie będzie czekał na kolejne lato ;)

Korektor L'oreal Lumi Magique to zakup powtórzony już trzykrotnie. Zakochałam się w tym korektorze, takie samo zresztą zdanie ma o nim moja Mama.


A to prezent od Megdil - Magda postanowiła ukrócić moje męki i sprezentowała mi OPI Ate berries in the canaries oraz dorzuciła dwie próbaski. Dziękuję raz jeszcze :*


Zauważyłam, że lakierów kupuję już coraz mniej, jedynie te naprawdę przemyślane lub te, które urzekną mnie z jakiegoś powodu. Tak było z Find me an Oasis i Urban Jungle, oczywiście made by Essie ;)



Lipiec był też przełomowym momentem jeśli chodzi o lakiery, a raczej lakiery hybrydowe. Zdecydowałam się na kupno lampy oraz kilku lakierów, a od tamtego czasu przybyło mi kilka nowych. Z perspektywy czasu uważam, że lampa jest jedną z moich najlepszych inwestycji tego roku. Odsyłam Was do wpisu - KLIK.

Nowości sierpniowe


Prezent od marki Seboradin do testów - jako że z serii Niger byłam bardzo zadowolona, mam nadzieję, że i Regeneracja przyniesie moim włosom ulgę.


Olejek Nuxe Huilde Prodigieuse to jeden z kosmetyków, nad którym zastanawiałam się długo, długo. Ostatecznie kupiłam i jestem zadowolona! Co prawda musiałam aplikować go na bronzer Xen-Tan, a nie na naturalną opaleniznę, ale w tej kwestii sprawdził się wyjątkowo dobrze. Olejek kupiłam w zestawie z mniejszym oraz z kremem. I popatrzcie tylko na te piękne drobiny! *_*


Moje pierwsze produkty Organique. Otrzymałam je w ramach wygranej od Anetki, która niestety zamknęła bloga. Szkoda, bo naprawdę lubiłam tam zaglądać i miałam wrażenie, że mamy dość podobny, kosmetyczny gust. Mam nadzieję, że Aneta wkrótce do nas powróci, a ja będę do tego czasu czekać używając kosmetyki od niej ;)


I kolejny zakup, który miałam nadzieję wykorzystać, a niestety nie było mi to dane podczas mojego wyjazdu do Sopotu (połączonego zresztą z koncertem Justina Timberlake'a!), czyli DAX olejek SPF 10 z drobinami złota. Cóż, nie zmarnuje się - będzie na przyszły rok kiedy to mam nadzieję, że czeka mnie znacznie więcej dni urlopowych i słonecznych na tymże urlopie!

Zainteresowałam się też Korundem kosmetycznym do twarzy. Podobno ten proszek używany do mikrodermabrazji usuwa przebarwienia na twarzy. Wypróbuję i na pewno podzielę się opinią!

Gąbeczka do makijażu to taki malutki prezencik od Aalimki, która wiedziała, że jestem zainteresowana odpowiednikiem słynnego jaja Beauty Blender, które można kupić w DM. Dziękuję :*


W myśl tego, że każdego miesiąca musi do mojej kolekcji dołączyć choć jeden lakier (o dziwo w sierpniu TYLKO dwa! ;)) przedstawiam Wam nowości (przynajmniej dla mnie) - OPI Bubble bath, który okazał się pięknym odcieniem pozwalającym mi odpocząć od kolorów na paznokciach oraz miętowy Life kupiony pod wpływem szefowej ;)

Obok promocji na Seche nie mogłam przejść obojętnie i cieszę się, że wreszcie w Super-Pharmie, który mam dosłownie pod nosem w pracy, będę miała dojście i do SV, i do Nail Teka.


Moja kolekcja hybryd w sierpniu powiększyła się o klasyczną czerwień i ciemny brąz od Semilac oraz (podobno!) najbardziej ulubionym przez gwiazdy Schellaca - Rubble.

I to tyle z zakupów, które poczyniłam w lipcu i sierpniu! Myślę, że w każdym miesiącu zakupy były dość rozsądne pomijając chwilowe chciejstwa. Mamy już praktycznie połowę września, a na liście już znalazło się co nieco ;) Także stay tuned!

Buziaki,
Sylwia

92 komentarze:

  1. Jestem szalenie ciekawa tego oczyszczacza z TBS :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa! Podejrzewam, że to może być dość specyficzne uczucie, przynajmniej na początku ;)

      Usuń
  2. Wow ile nowości i ile wspaniałości ;) piękne Essiaki i kolor OPI mnie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OPI jest piękny! Jestem Magdzie za niego wdzięczna :)

      Usuń
  3. Pomadki z Mac'a cudne, ale najbardziej zaciekawił mnie lakier OPI. Też mam ten pędzel, ja używam go do pudru :D Świetny jest i ma wiele zastosowań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OPI ma piękny kolor, pewnie niebawem go pokażę :)
      Do pudru? A o takim zastosowaniu tego pędzla nie słyszałam, ale jak widać jest bardzo uniwersalny :)

      Usuń
  4. Widzę, że kupiłaś lakiery Essie, które i mnie oczarowały! Uwielbiam Brush Blush z RT do nakładania bronzera, chociaż w tej chwili raczej służy mi do opalania twarzy niż konturowania, bo w tym drugim zastąpił go GlamBrush T13.

    Z chęcią przeczytam recenzję balsamu do demakijażu TBS, bo zastanawiam się wciąż nad zakupem, ale boję się, że mnie zapcha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio?:D Chociaż z drugiej strony chyba nie ma co się dziwić, bo z moich obserwacji wynika, że większość dziewczyn jest zachwycona tymi odcieniami. Coś im się jednak udało, jeśli chodzi o ostatnie kolekcje ;)
      Opalania twarzy? A w jaki sposób opalasz twarz tym pędzlem?

      W takim razie postaram się wyrazić swoją opinię jak tylko trochę dłużej przetestuję to masełko. Widzę, że sporo dziewczyn jest nim zainteresowanych :)

      Usuń
  5. Gratuluję nabytków. Mi najbardziej wpadły w oko nowości MAC, a także ciekawa lampa do manicure hybrydowego, co raz więcej dziewczyn się na nią decyduje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Myślę, że warto poważnie wziąć pod uwagę zakup takiej lampy :)

      Usuń
  6. Boskie nowości, widzę sporo produktów z mojej wishlisty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki z MACa i bronzer "Baby don't go", OPI Bubble Bath, top Seche Vite... wzdycham też do hybryd Semillac (Biscuit!!), ale niestety nie mogę ich nosić z powodu wykonywanego zawodu - jestem muzykiem :D

      Usuń
  7. Jak ja marzę o tym masełku do demakijażu TBS... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj chwilkę, przetestujemy i sprawdzimy czy warto ;)) Chyba, że masz już info z różnych źródeł, że tak :)

      Usuń
  8. Ciekawy kolor ma ten róż nie róż z Maca. Korund mam. Mocny z niego zawodnik, więc używam z dużym wyczuciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też stwierdziłam, że ciekawy :) już nie mogę się doczekać kiedy go użyję!
      O Korundzie słyszałam, nieco obawiam się jak zareaguje na niego moja dość cienka skóra, ale trzeba ostrożnie i tyle :)

      Usuń
  9. O wow! Szczęka mi opadła *_*
    Szczególnie gdy widzę lakiery Essie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz jestem na Twoim blogu i przyznam, że bardzo mi się tutaj podoba.
    Nowości cudne :)
    Najbardziej w oko wpadły mi lakiery z Essie, olejek Nuxe i pomadki Mac. Mają totalnie moje kolory ;) Muszę się za nimi rozejrzeć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, Kamila. Miło mi!
      Polecam czekać na promocje w Douglasie - można te szminki nieco taniej kupić :)

      Usuń
  11. Ciekawe nowości, kosmetyki Clochee też mnie kuszą od dłuższego czasu, jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się u Ciebie to serum, koniecznie zrób recenzję na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko trochę go przetestuję, to na pewno recenzja się pojawi. Teraz powinnam mieć już więcej wolnego czasu na pisanie postów na życzenie ;)

      Usuń
  12. Tusz mnie ciekawi ;) z rok się na niego czaję ;) a Ty chcesz go za rok używać? :)
    Nie wiem czy on tyle poleży... lepiej używaj ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tusz nie jest otwarty to poleży do czasu końca daty ważności.

      Usuń
  13. Warto było czekać na te Twoje nowości ! Super rzeczy. Jestem ciekawa jak sprawdzi się u Ciebie proszek do mikro. Czekam z niecierpliwością na post o nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko wypróbuję go i sprawdzę czy daje efekty to dam znać :)

      Usuń
  14. Taki zestaw Nuxe przydałby mi się, zwłaszcza, że ostatnio w aptece dostałam próbki i jestem pełna podziwu! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I Essie i pomadki z Mac I Nuxe, do którego zabierałam się całe lato i w końcu nie kupiłam... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do Nuxe też zbierałam się jakiś czas. To jest produkt tak kultowy, że na szczęście każdego sezonu będzie dostępny ;)

      Usuń
  16. Marzy mi się Find me an Oasis żałuję ze nie kupiłam jak byłam w Niemczech to miałabym z szerokim pędzelkiem a tak to pewnie będę musiała kupić z cienkim ;)
    Sporo nowości przygarnęłaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, przy takich kremach jednak szerokie pędzelki się przydają :)
      Haha, no jakoś tak wyszło :D Na szczęście to z dwóch miesięcy, więc myślę, że jest dość optymalnie ;)

      Usuń
  17. MACowe cuda bym Ci podkradła :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Same wspaniałości :) Wiele rzeczy chętnie widziałabym u siebie, między innymi obie pomadki MAC wiszą na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem ciekawa produktu z Phenome :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe nowości, lakiery fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam trzy z Twoich Semillaców, lakiery hybrydowe to zdecydowanie i jeden z moich najlepszych zakupów ostatnich miesięcy, czy być może już nawet powinnam powiedzieć - roku :-) Z MAC swoje pierwsze zakupy dopiero planuję, ale mam ten pędzel z RT i na początku byłam z niego bardzo zadowolona, po 10 miesiącach używania uznałam, że to czas na recenzję, a po roku mi się skiepścił jak na złość :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym co piszesz - bo to też i jedne z moich najlepszych zakupów :)
      Rany, nie strasz! :P Mam nadzieję, że u mnie przetrwa w stanie nienaruszonym.

      Usuń
  22. Olejek Nuxe jest boski, ale ja muszę powąchać tenz zapach jak będę przechodzić kolo YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powąchaj, jestem ciekawa czy i Ciebie oczaruje :)

      Usuń
  23. bardzo dużo ciekawych nowości szczególnie tych z kategorii pielęgnacji :) przymierzam się również do zakupy lampy i wypróbowania lakierów hybrydowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony lampę i hybrydy Semilac polecam bardzo, bardzo :)

      Usuń
  24. Coraz mniej, ale i tak cudeńka! <3 Lubiłam Twoje długie posty zdobyczowe, ale wiem rozumiem, nie tłumacz ;))

    Przypomniałaś mi, że chciałam to masełko do demakijażu z TBS! W jakiej ono jest cenie? Muszę się w nie zaopatrzyć, a oprócz tego chcę wypróbować również Clinique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że rozumiesz i nie próbujesz mnie sprowadzić na "złą drogę":P

      Hmm patrząc na Twój instagram i fan page bloga, wnioskuję, że na pytanie odnośnie TBS nie muszę już Ci odpowiadać :P

      Usuń
  25. Kusi mnie to masełko do demakijażu. Essiaki są cudowne <3 Zestaw do hybryd już od dawna mnie kusi. Słyszałam, że maska z flavo-c jest taka sobie :( ale może obalisz ten mit :) A poza tym wszystkie nowości są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać posta o tym masełku jak tylko trochę je przetestuję :)
      Pewnie o masce czytałaś u Urban? Przyznam, że jej post mnie zmartwił, ale nie tracę nadzieji :)

      Usuń
  26. Urban Jungle ostatnio mnie zauroczył, mogę nosić cały czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak najczęściej stawiam na mocniejsze kolory, ale jak potrzebuję trochę odpoczynku od nich, to UJ jest idealny :)

      Usuń
  27. Strasznie mi się podobają te szminki MAC. Świetne nowości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę ukrywać, że te szminki rzeczywiście są piękne :)

      Usuń
  28. Świetne nowości, wszystkie z chęcią bym przygarnęła :D Olejek z Nuxa kusił mnie tego roku, zapewne na kolejny letni sezon go zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mały włos i też bym go w tym roku nie kupiła :)

      Usuń
  29. Quelques Notes d'Amour - zamierzam je kupić, sliczną buteleczkę mają ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chciałam kupić serum i maskę Auriga na perfumy bo była wyprzedaż zestawu i razem kosztowały ok. 100 zł. niestety nie zdążyłam bo rozeszły się jak świeże bułeczki. Czytałam różne opinie o masce podobno starcza tylko na 6 użyć. Będę Ciekawa Twojego zdania. Zamierzam kupić lampę i wszystkie inne przybory do hybryd. Jakoś tak na paznokcie mnie wzięło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy. Wydaje mi się, że wydajność maski zależy od tego jak dużo produktu nakładamy. Ja jestem z reguły w kosmetykach dość oszczędna, ale z ciekawości postaram się sobie zapisywać, kiedy ją użyję, bo widzę, że to dość kontrowersyjny produkt :)
      Powodzenia w kupnie lampy i hybryd zatem! :)

      Usuń
  31. Bardzo ciekawe nowości, więc zapowiadają się interesujące recenzje :) Chyba najbardziej jestem zainteresowana serum Auriga Flavo-C, bo od dłuższego czasu rozważam już zakup. Może mnie ostatecznie przekonasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać zarówno o serum jak i o masce, bo widzę, że to dość chodliwy temat i wiele dziewczyn szuka info na ten temat :)

      Usuń
  32. Uwielbiam tę maskarę Maybelline, super się u mnie sprawdza. :) Organique też kocham, mają świetne glinki i peeling enzymatyczny, myślę że będziesz zadowolona z produktów, które wygrałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo polubiłam się z tą maskarą, ale nie używałam jej jeszcze w wersji wodoodpornej. A co do Organique - mam nadzieję, że rozsmakuję się w tej marce jak i Ty :)

      Usuń
  33. Serum z Cloche mnie ciekawi mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się u mnie sprawdzi, to będę mocno Cię do niego zachęcać ;)

      Usuń
  34. Pastele z Essie wyglądają ciekawie, też muszę się zaopatrzyć właśnie w takie delikatniejsze odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci szczególnie te, a także Fiji i Roomper Room :)

      Usuń
  35. Maskę Flavo C mam, jednak dopiero dwa razy ją stosowałam. Ciekawa jestem czy efekt będzie w jakikolwiek sposób zauważalny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie odczuwasz szczypania podczas stosowania jej? Bo i takie głosy słyszałam.

      Usuń
  36. Nie wiem na czym oko zawiesić, jak zwykle przy Twoich zakupowych podsumowaniach :D

    Bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona z poleconych przeze mnie kosmetyków! A lakier niech dobrze Ci służy.
    Ja usiłowałam zamówić sobie dzisiaj Urban Jungle oraz Romper Room na allegro, ale po zakupie i bezpośrednim opłaceniu tego zestawu, otrzymałam informację od sprzedawcy o braku UJ... Jestem mocno zawiedziona! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, cieszy mnie to :D

      Dziękuję Ci bardzo :* O kurczę, też miałam niestety kiedyś pecha w podobnym stylu. Próbuj dalej :)

      Usuń
  37. Seboradin sama chętnie bym potestowała, bo włosy leca mi garściami;/
    Korektor L'oreal Lumi kusi mnie od dawna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie biegnij do apteki. Nie wiem czy w każdej zwykłej aptece znajdziesz Seboradin, ale wiem, ze w Super Pharmie jest, tak samo w Almie.

      Usuń
  38. Find me an Oasis i Urban Jungle najpiękniejsze <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Tyle dobroci! Miły prezent od mamy :D No a hybrydy są też moją nową miłościa, ostatnio kupiłam sobie tą małą lampkę ledową i właśnie ją testuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie małe, spontaniczne prezenty są najlepsze :)
      Wiem, wiem, szukajac kolorów Semilac, google odsyłał mnie m.in. do Ciebie :)

      Usuń
  40. wiesz, ze lakiery to bym Ci wszystkie ukradła? <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Ostatnio rozglądałam się za SV w SP, ale nie namierzyłam.. Miętowy Life i ten OPIk obok śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  42. TBS masełko do demakijażu? ciekawe, ciekawe! :) podobnie nigdy nie używałam serum, poczrkam na opinię o Clochee. Miętuska Life mam, ładny kolorek na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń