Yves Rocher, Sexy Pulp

środa, 6 sierpnia 2014
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o maskarze, która zaraz po Bourjois Twist up the volume skradła moje serce. Wcześniej tylko słyszałam o zachwytach na jej temat, ale jako że z Yves Rocher zdecydowanie wolę pielęgnację, kolorówkę jakoś omijałam. Teraz jednak przekonuję się, że tusz Sexy Pulp może od czasu do czasu gościć w mojej kosmetyczce już na długi czas.

Sexy Pulp otrzymałam do testów od Yves Rocher, jednak wtedy w użyciu miałam jeszcze wyżej wspomnianą maskarę i używanie jej przedłużałam jak długo tylko mogłam. W końcu jednak przyszedł czas na wymianę i miejsce Bourjois zajął Yves Rocher.
 


Po wyjęciu szczoteczki z opakowania moim oczom ukazała się dość niespotykana w swym kształcie szczoteczka. Owalna, aczkolwiek posiadająca wygięcie po środku aplikatora. Nie wiem jak Wy, ale z taką szczoteczką jeszcze wcześniej nie pracowałam.
Szczoteczkę prowadzi się dobrze zarówno na górnych jak i na dolnych, krótszych rzęsach. Dość dobrze rozdziela włoski, a ponadto ładnie je wydłuża i podnosi ku górze. Dzięki tej szczoteczce udało mi się uzyskać podobny efekt jak w tuszu Bourjois, więc jestem bardzo zadowolona.



Do takich kwestii jak trwałość również nie mogę się przyczepić. Maskara z powodzeniem trzyma się na rzęsach cały dzień, w upał nie spływa, a  dodatkowo nie osypuje się.
Tusz dość łatwo zmyć - ja do tego celu używam płynu micelarnego, którego aktualnie używam.
Podsumowując - nie ma co więcej pisać o tym tuszu z wyjątkową szczoteczką - dla mnie jest po prostu idealny i polecam Wan go z ręką na sercu!

Tusz możecie kupić w stacjonarnym lub internetowym sklepie Yves Rocher (link do internetowego sklepu - KLIK) za cenę 57zł. Teraz trwa promocja - za tusz ten zapłacicie 34,90zł, więc stosunkowo nie wiele, a efekt jest naprawdę wart grzechu! ;) Znajdziecie jeszcze wariant niebieski oraz brązowy. 

Ogólnie przy okazji chciałabym się z Wami podzielić moim patentem na promocje. Jeśli szukacie jakichkolwiek promocji, np. związanych z Yves Rocher, przydatna będzie stronka promoszop.pl
Jeśli szukam jakichkolwiek kodów promocyjnych przydatnych w niektórych sklepach internetowtych, to zaglądam właśnie tam. Także zajrzyjcie w podstronę poświęconą Yves Rocher - KLIK, może jeszcze coś sobie dobierzecie do zamówienia :)



A teraz pokażę wam efekt jaki uzyskuje na moich rzęsach dzięki Sexy Pulp:
 




Czujecie się skuszone?:)

Buziaki,
Sylwia

40 komentarzy:

  1. Mam ten tusz i niestety nie spisuje się on u mnie tak jakbym chciała ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy? Szkoda,że nie przypadł Ci do gustu.

      Usuń
  2. Pięknie wygląda na rzęsach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie ciut za drogi ale w jakiejś promocji faktycznie mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dawno jej nie miałam a jest niezła:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ oczywiście, że czuję się skuszona, tym bardziej, że moje rzęsy trudno podnieść ku górze :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego tuszu, ale daje fajny, delikatny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna ta stronka, nigdy nie próbowałam takiego patentu ^^
    Podoba mi się Twoja koszulka w tych kolorkach sis < 3
    Tusz do rzęs, hm.. może kiedyś, na razie wykańczam inny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zmierzyłabym się z tą maskarą :))
    Ładny efekt daje na Twoim oku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam tusz z Yves Rocher zwiększający objętość w różowym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi jakoś nie po drodze z YR. Ale ta szczotka ciekawa, taka inna :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten tusz z promocji za 1 gr :) i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest mój ukochany tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go, ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. akurat złożyłam zamówienie yves rocher i maskarę dostałam jako gratis :) jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba go wypróbuję, w tym miesiącu jest w prezencie do zamówienia w sklepie internetowym :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słabo widoczny jest u Ciebie efekt tego tuszu, ale go znam i mocno polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam tylko mini wersję z jakiegoś pudełka i byłam z niego nawet zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdybym nie miała żadnego tuszu w zapasie, kupiłabym ten od razu. Na szczęście co się odwlecze, to nie uciecze, okazję do nabycia jeszcze znajdę :)
    Tyle się na jego temat nasłuchałam, że muszę go na swoich lichych rzęsach wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam go, dostałam jakoś przy okazji zakupów w tym sklepie. Parę razy użyłam i nie zachwycił mnie zupełnie... Jak dla mnie przeciętny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładny efekt, niewykluczone, że się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam go i na moich rzęsach prezentował się pięknie ;) Wiem, że jeszcze kiedyś się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sexy Pulp to świetny tusz. Cieszę się, że mogłam w końcu go poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ładny efekt! przy okazji jakiegoś zamówienia z YR (chociaż u mnie to raczej rzadko się zdarza) może się na niego skuszę :)
    i fajną masz bluzkę! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tego tuszu, ale słyszałam o nim sporo dobrego. Chyba jednak mimo wszystko nie skuszę się na jego zakup. Pomijając już całkowicie zbyt duże tuszowe zapasy, po prostu dyskwalifikuje go włochata szczotka, po którą sięgam baaaaaardzo rzadko. Zdecydowanie bardziej lubię tusze z silikonowymi szczoteczkami, które nie sklejają mi rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Używam go i jestem zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie niestety z nim średnio. Nie wygląda tak jak powinien i się obsypuje :( Ale dobrze, że u Ciebie się sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam w zapasach i nie moge sie jej doczekać !!

    OdpowiedzUsuń
  28. ja jej nie lubię, może dlatego,że daje bardzo naturalny efekt a ja takiego nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba czas najwyższy w końcu poznać ofertę YR i zamówić kilka rzeczy, aż wstyd, że jeszcze nigdy nic od nich nie miałam ;) O tuszu czytałam już wiele dobrego, a Twoja recenzja potwierdza, że warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moje koleżanka jest entuzjastką tuszy z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  31. A właśnie różne opinie o tym tuszu słyszę - osobiście bardzo go lubię i już drugi kupiłam.
    testowałaś coś z tego: http://www.yves-rocher.pl/tag/f/5,kategoria,936,twarz,,50,rodzaj-cery-wlosow,551,cera-wra%C5%BCliwa

    OdpowiedzUsuń
  32. u mnie przebił wcześniej uwielbianego żółtka od Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj, ale byłam hojna, że oddałam go przyjaciółce. Z miejsca założyłam, że mi nie przypasuję, czuję że błąd popełniłam :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.