Pupa, nr 218

Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek była w posiadaniu lakieru marki Pupa. Kiedyś, będąc w LO, ich ceny były dla mnie zaporowe, teraz jednak wydaje mi się, że są trochę tańsze i można je dostać w m.in. prężnie rozwijającej się sieci drogerii Hebe. Jakiś czas temu miałam przyjemność przetestować trzy lakiery wchodzące w skład nowych kolorów. Dziś przedstawię Wam pierwszy z nich, który swoim kolorem od razu skusił mnie do zmycia noszonego wtedy lakieru i nałożeniu tego. Ostatnio lubuję się w takich odcieniach, mam wrażenie, że mój kształt paznokci wygląda w nich bardzo korzystnie. Powoli próbuję piłować je w migdałki, raz nawet poczyniłam tę próbę i lakier faktycznie fajnie na nich wyglądał. Aczkolwiek do idealnych migdałów trochę mi brakowało, dlatego spiłowałam moje pazurki i szykuję się na kolejne podejście :D Ale koniec gadania o wszystkim i niczym, zabieramy się za właściwą część tego posta :)



O kolorze najpierw. To piękny, kryjący (acz nie do końca, ale o tym poniżej) mleczak, który określiłabym jako ecru. Nie jest to czysta biel, ani barwa wpadająca w róż (jak w przypadku Essie Fiji), ani w beż (Orly Porcelain), aczkolwiek mam wrażenie, że niekiedy z odcienia wydobywa się leciutki, ledwo widoczny, pudrowy róż. Ale jest do bardzo, bardzo mało. Jak dla mnie na plus, bowiem dwa wymienione wyżej lakiery posiadam, to i mogę mieć ecru ;)
Mi osobiście kształt buteleczki przypomina jajko. Mamy tu opływowy zbiornik, w którym znajduje się emalia oraz owalną zakrętkę. Lakier nie ma zbyt dużej pojemności, bowiem butelce mieści się 5ml emalii. Niestety, jeśli chodzi o lakier nr 218, znika on dość szybko, co wiąże się z jego konsystencją. Skoro jesteśmy już przy niej, postaram się Wam nakreślić o co chodzi. Otóż, emalia nie należy do najłatwiejszych w użyciu. Jest lejąca, co grozi wylaniem się na skórki i nierównomiernym rozłożeniem lakieru na płytce paznokcia. Aby idealnie pokryć moje paznokcie, musiałam włożyć w nakładanie emalii dużo cierpliwości i przyznam, że aż dwa razy zmywałam lakier zanim uzyskałam idealny wygląd. Raz emalii nałożyłam za dużo, raz za mało. Podczas grubszych warstw, po nałożeniu topu wysuszającego, lakier bąblował, co niesamowicie mnie wkurzało i zaczynałam cały proces malowania od początku. Natomiast, żeby nie było tak jednoznacznie, moja Mama, posiadaczka nieco krótszych ode mnie paznokci i na pewno mniej wydatnych, białych końcówek, lakierem jest wręcz zachwycona i podbiera mi go. Sama jestem zaskoczona, ponieważ idealnie pokrywa jej płytkę. Jak widać, wiele zależy od naszych paznokci.


 
Nie mogłabym tu pominąć aplikatora. Pędzelek jest cienki i nie przeszkadzałby mi, gdyby nie konsystencja.
Co się tyczy kwestii trwałości - ostatnio o dziwo lakiery wytrzymują na moich paznokciach dłużej. Zastanawiam się czy nie jest to zasługa dokładniejszego pocierania płytki płynem odtłuszczającym Sensique. Dałam mu drugą szansę i jak na razie jestem zadowolona. Oby tak dalej! Jeśli chodzi o nr 218, nosiłam go 4 dni, a spokojnie wytrwałby pewnie i do 5. Zanotowałam jedynie lekko starte końcówki, ale jak wiadomo - przy jasnych kolorach nie rzuca się to zbyt mocno w oczy.
Podsumowując nr 218 - kolor ma przepiękny, natomiast konsystencja zdecydowanie jest do poprawy. Ciekawa jestem czy będę bardziej zadowolona z dwóch pozostałych egzemplarzy, które do mnie przywędrowały - koralu i brudnego różu.
A teraz oglądajcie, podziwiajcie i... Wydawajcie opinię! ;)










Ciekawa jestem Waszej opinii zarówno na temat samego koloru jak i lakierów Pupa. A może miałyście/macie ten sam kolor?

Buziaki,
Sylwia

80 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Właśnie miałam to samo napisać :)

      Usuń
    2. U mnie wywołuje dokładnie te same skojarzenia. Ale myślałam, że to z powodu lubowania się mojej mamy w takich odcieniach.Zawsze mi mówiła, że paznokcie wyglądają w takim kolorze elegancko :)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomimo moich niedociągnieć w nakładaniu, nadal Wam się podoba :)

      Usuń
  3. Ładny kolor, lubię czasem (ostatnio często) nosić takie neutralne odcienie :)
    Lakierów Pupy nie miałam, kiedyś miałam styczność z tą firmą i właśnie ceny mnie odstraszyły, potem po prostu zapomniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio szczególnie upodobałam sobie takie jasne, kryjące odcienie oraz... Czerwienie. Co dla mnie naprawdę jest nowością :D
      Podejrzewam, że wszystkie zwróciłyśmy na markę uwagę kiedy była stosunkowo nowa na polskim rynku. Teraz te ceny nie są już tak straszne :)

      Usuń
  4. Masz rację kolor ani zbyt beżowy ani za różowy, po prostu świetny. Co do samej marki, no cóż nie miałam do czynienia z ich lakierami więc się nie wypowiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż do tej pory też nie :) Dlatego trudno mi jest ten lakier porównywać z innym, ale po wypróbowaniu dwóch pozostałych, myślę, że jakaś opinia już mi się wyklaruje :)

      Usuń
  5. odcień jest ładny, ale nie lubię takich na pazurkach solo, ewentualnie pod coś ;) no i tyle zabawy z tym to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nigdy nie byłam za wzorkami i jednak chyba się nie przekonam. Ewentualnie jakieś delikatne, w stylu jak to teraz w salonach robią :) Wtedy rzeczywiście taki odcień ładnie wygląda. Aczkolwiek solo podoba mi się niesamowicie :)

      Usuń
  6. Kolor bardzo ładny, ale jak już kiedyś pisałam ostatnio mam fazę na takie własnie delikatne odcienie. Mam dwa kolorowe lakiery Pupa i używałam ich tylko raz już dawno temu, bo mi ich szkoda ze względu na to, że mają taką małą pojemność Z tego co pamiętam moje egzemplarze miały gęstawą konsystencję, ale nie pamiętam w sumie jak mi się nimi malowało, jednak nie było chyba źle, bo raczej bym to zapamiętała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam fazę na takie odcienie ostatnio. I o dziwo na... Czerwienie :P Pamiętam, że miałaś chyba taki niebieski z drobinkami? Ja pewnie wyrobię sobie opinię po dwóch pozostałych egzemplarzach,które posiadam :)

      Usuń
  7. takie odcienie bardzo lubię, ale ostatnio rzadko noszę :)
    a lakierów z Pupa jeszcze nie miałam, na razie żaden nie zawładnął moim sercem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie często :D I o dziwo czerwień też ostatnio noszę dość często, a przez dług okres czasu nie można mnie było w tym kolorze na paznokciach spotkać :D
      Przyznam, że również nie interesowałam się ich asortymentem, ale zdjęcia promocyjne żelowejkolekcji wyglądają zachęcająco :)

      Usuń
  8. Oo jaki ładny :) Elegancki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kolory to zdecydowanie jedne z nielicznych, które są eleganckie :)

      Usuń
  9. Uwielbiam takie kolory, ale nie na moich pazurkach - jakoś brzydko u mnie wyglądają, ale u kogoś podziwić uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak Ci się tylko wydaje? Ja miałam podobne odczucia z czerwienią. Spróbuj zmienić kształt pazurków :)

      Usuń
    2. Pomyślę nad tym, może to tego wina? ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Prawda? Mam wrażenie, że taki kolor jest teraz modny pod wszelakie wzorki :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. I nic dziwnego :) są bardzo uniwersalne.

      Usuń
    2. I nic dziwnego :) są bardzo uniwersalne.

      Usuń
  12. Z firmy Pupa mam jeden lakier, zdaje że się holograficzny i niestety na moich paznokciach po 1 dniu noszenia pojawiają się odpryski (choć na moich paznokciach mało co się dobrze trzyma). Nie wiem w zasadzie czemu ale aż tak mnie do nich nie ciągnie ;) Choć kolor tego lakieru mi się Sylwio podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Pupa miała lakiery holograficzne? U mnie tez jakiś czas temu mało co dobrze się trzymało, z kolei ostatnio o dziwo lakiery trzymają się mojej płytki. To chyba zasługa dokładnego odtłuszczania płytki płynem Sensique. Do Pupy też mnie jakoś nie ciągnęło :)

      Usuń
  13. Kolor jest sam w sobie ładny, aczkolwiek z początku myślałam, że będzie lekko fioletowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowy? A gdzie Ty tu widzisz fiolet, Catalino?:)

      Usuń
  14. Ja też myślałam że ma lekki odcień fioletu może to kwestia zdjęcia samego lakieru przy kwiatkach. Odcień bardzo fajny nudziakowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, o fiolecie nie pomyślałam :) być może to przez kwiaty i kolory jakoś się zlały.

      Usuń
  15. Odcień sam w sobie jest ładny, uwielbiam takie kobiece delikatesy na paznokciach, ale widać, że konsystencja nie jest do końca udana, sama wolę takie odcienie przy bardziej kremowej, kryjącej konsystencji. Swoją drogą mi też się Pupa kojarzy z drogą marką, która mnie ciekawiła za nastoletnich czasów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z konsystencją jest w tym przypadku dość duży problem i nastręczyła mi trochę problemów.
      Dokładnie! Teraz widać jej status nieco się obniżył w naszych standardach :)

      Usuń
  16. ładny lakier, choc ja takich nie noszę
    za nudne :)) wolę krzykliwe po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to zależy, raz bardziej widoczne, raz te"nudne":)

      Usuń
  17. Odcień cudny, ale przy moim braku wprawy w malowaniu chyba bym go nie ogarnęła przy tej konsystencji:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie za którymś razem być ogarnęła ;))

      Usuń
  18. Widzę, że Twoje nowe zdjęcie już wszędzie jest :DD Szkoda tylko, że oko ucięte, a może taki był zamiar autora? Czyli Twój :D?

    Lakier cudowny, nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie mój pierwszy biały Orly, Orła cień :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie taki był zamiar autora :D w pełnej krasie zapewne będzie w poście o pewnej pomadce, ale jeszcze to rozważę :D

      Jestem ciekawa czy będziesz zadowolona z tego lakieru:)

      Usuń
  19. Bardzo elegancki kolor, pierwsze określenie, które mi przyszło do głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pomyślałam to samo widząc go po raz pierwszy na moich paznokciach :)

      Usuń
  20. Bardzo ładny, delikatny kolorek. Dzisiaj w Hebe przyglądałam się lakierom tej marki, mają sporo fajnych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ostatnio wprowadzili chyba żelową kolekcję... Dużo ich odcieni nawet wpadło mi w oko :)

      Usuń
  21. Bardzo ładne! Faktycznie dłonie wyglądają w nim korzystnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że cudnie ozdobi dłonie każdej kobiety :)

      Usuń
  22. Klasa i elegancja sama w sobie ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Po pierwsze - paznokcie! Jestem przekonana, że jak już dopracujesz migdałkowy kształt do stanu, który w pełni Cię usatysfakcjonuje, to będzie moc! Miałam nosa :D

    Lakierów z Pupy nigdy nie miałam, w zasadzie, jak sięgam pamięcią, to nie korzystałam dotąd z ich kosmetyków w ogóle. Z jakichś względów firma nie leży w kręgu moich zainteresowań.
    Kolor tej emalii bardzo trafia w mój gust, jednak po dłuższym zastanowieniu, gdybym miała wybierać, to postawiłabym na odcień Orly, Porcelain (Fiji nie biorę pod uwagę, bo moja miłość do niego jest absolutna :P).

    Będę czekać na pozostałe dwie sztuki - koral i brudny róż działają na moją wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie ponownie mam półowal i nie wiem czy przy nim nie zostanę :D Zobaczymy jak stwierdzę, że moje paznokcie są już za długie ;) A miałaś nosa! I to bardzo :*

      Marka również nie leżała w kręgu moich zainteresowań, ale patrząc na ich żelową kolekcję, może być nieźle:) Aczkolwiek nie czuję potrzeby przekonywania się o tym ;)

      Usuń
  24. Nigdy nie miałam w swoich zbiorach lakierów z PUPA, ale kolor prezentowany przez Ciebie jest cudowny - lubię mieć kilka wariantów takiego nude w swoich zbiorach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo :) ten w sumie moim zdaniem nie jest nude, tylko lekko przykurzoną bielą :)

      Usuń
  25. Kojarzę nazwę marki, ale to wszystko ...
    Jakoś nigdy nie interesowałam się pupowymi kosmetykami.
    Kolor lakieru przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie :) Nie jestem pewna czy jednak czegoś z Pupy nie miałam od przyjaciółki...Ale musiało być to dawno, bo pamiętam jak przez mgłę ;)

      Usuń
  26. Chyba ta marka nie stanie się u nas zbyt popularna z racji nazwy. Sama nie miałam jeszcze żadnego ich kosmetyku, mimo że słyszałam raczej pozytywne opinie. Lakier nie przekonuje mnie ze względu na konsystencję.
    Wolałabym znaleźć kolorystyczny odpowiednik z Essie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, racja, nazwa w Polsce może się dziwnie kojarzyć :D Zresztą, skoro już nie stała się popularna, to raczej jej to nie grozi ;) Kolorystycznym odpowiednikiem z Essie na upartego może byc Fiji:)

      Usuń
  27. Podoba mi się ten odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Faktycznie śliczny kolor! Ja niestety lakierow pupa nie miałam, ale ta konsystencja mnie troche zniechęca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy lakiery Pupy mają taką specyfikę konsystencji. Raczej wątpię :)

      Usuń
  29. całkiem fajny odcień, ale szkoda, że kiepsko z nakładaniem...
    a Twoje paznokcie jakie ładne! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ładny, ale za takimi kolorkami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy jeszcze nie miałam lakierów z Pupy (ani nic innego ;)), ale ten kolor jest naprawdę piękny! Takich w zasadzie nigdy dość, bo są najbardziej uniwersalne. Martwi mnie tylko ta konsystencja, bo mi niestety często brakuje cierpliwości, ale czekam na wrażenia z używania pozostałych dwóch kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest śliczny, do szczęścia jednak brakuje mi idealnej, kremowej konsystencji. Ale niestety trudno jest znaleźć taki idealny lakier, który jeszcze szybko by nie odprysnął.

      Usuń
  32. Kolor jest piękny, sama nie miałam lakierów te firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie chyba byłby zbyt rzadki i pozalewałabym nim wszystkie skórki, obawiam się, że tez nie miałabym do niego cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam cierpliwa nie jestem, ale po dwóch próbach udało mi się prawie idealnie:P pomalować paznokcie. Prawie :D

      Usuń
  34. Kiedyś Pupa mocno się reklamowała w Douglasie. Była na samym początku, tuż przy wejściu. To mnie skusiło na jeden zakup ich produktu - pudru brązującego i na tym koniec. Jest fajny, bardzo długo go mam. Koleżanka lubi ich pudry i błyszczyki, bardzo sobie chwali, ale o lakierze pierwszy raz u Ciebie czytam. Ja tam zostanę jednak przy Essie, ewentualnie OPI, chociaż porcelanką Orly bym nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe. Ja do Douglasa rzadko zaglądam, ale chyba rzeczywiście to tam można było/można nadal go kupić. Ja chyba raczej też zostanę przy tych markach lakierowych, jakoś je sobie upodobałam :) Na porcelankę koniecznie zapoluj, jest piękna!

      Usuń
  35. wygląda całkiem ciekawie :) ja nie kupuję ich lakierów bo jakoś mi do nich "nie pod drodze" :)

    OdpowiedzUsuń