Essie Bordeaux

Jest tu jeszcze ktoś, kto nie pojechał nigdzie na majówkę? Jeśli tak to zapraszam na posta. Jest bardziej do pooglądania niż do czytania, ale na pewno i takie posty lubicie:) 

Essie Bordeaux to jak sama nazwa przywodzi nam na myśl - emalia bordowa. Jeśli mam porównywać ten kolor z klasyczną czerwienią, najchętniej wybieram bordo. Niektórym kojarzy się bardziej z jesienią, moim zdaniem jednak jest to barwa uniwersalna i można nosić lakiery w tym kolorze przez okrągły rok. Dla mnie to właśnie bordo, a nie krwista czerwień jest kwintesencją kobiety eleganckiej i tajemniczej. Dłonie ubrane w ten odcień wyglądają szykownie i pasują nie tylko do wieczorowych kreacji, ale też i na co dzień. Poznajcie bliżej lakier, którym zachwycam się od kilku dni i aż dziwię się czemu dopiero teraz go kupiłam...



Bordeaux... To emalia idealnie bordowa, przejście czerwieni w ciemniejszy kolor wina. Lakier Essie posiada wykończenie żelkowe, niestety nie należy on do tych emalii, w których wystarczy parę pociągnięć pędzelka. Nad tym lakierem trzeba popracować, wymaga on naszej uwagi. Obecnie mam dość długie paznokcie, z mocno wydatnymi, białymi końcówkami. Bordeaux zmusił mnie do uważniejszego nakładania emalii tak, aby nie pozostawiła po sobie smug. Dwie warstwy grożą prześwitami, dlatego uczulam na to, aby lakier nakładać równomiernie. Gdzieniegdzie byłam zmuszona do położenia 3 warstwy. Nic jednak nie jest w stanie zrazić mnie do tego idealnego odcienia bordo.


Moją sztukę kupiłam na ostatniej promocji w Super-Pharm - 1 + 1 za grosz. Posiada ona szeroki pędzelek toteż myślę, że dużo łatwiej było mi nakładać nim emalię. 
Jeśli chodzi o trwałość - mam go na sobie 3 dni, a od drugiego dnia zaczęły mi się ścierać końcówki. 








Przyznacie chyba, że można się zakochać? :)

Buziaki,
Sylwia

92 komentarze:

  1. teraz trochę żałuję, że go nie kupiłam. Bo jestem największą maniaczką chyba borda (czyt. koloru krwi tętniczej) jaką znam : p a wiesz może jak on się ma do OPI Malaga Wine?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z porównaniem OPI i Bordeaux Ci nie pomogę, bo nie mam tego pierwszego. Kupowałam dokładnie ten odcień przyjaciółce, wydaje mi się, że podobny był zarówno odcień jaki i wykończenie, ale niestety głowy nie dam :(

      Usuń
    2. a masz może rimmel celebrity bash? bo jeśli ten jest podobny do celebrity bash to znaczy, że nie jest do opi : c bo potrzebuje taki kolor, ale z różowymi tonami : c

      Usuń
    3. Celebrity bash miałam w starej wersji. Nie wiem jak z nowszą Salon Pro. Wydaje mi się, że Bordeaux jest nieco ciemniejszy. Hmmm... Szczerze mówiąc to chyba trochę trudno bedzie Ci znaleźć bordo z różowymi tonami. Może pomyśl o śliwce?

      Usuń
  2. Uwielbiam go, ale noszę go jesienią i zimą, wtedy lubię takie mocne, nasycone kolory na paznokciach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie czasami nachodzi ochota na bordo i wiosną i latem :) Zwłaszcza do elegantszych stylizacji ;)

      Usuń
  3. Kurcze niezwykle dlugo myślałam, ze zakupie go jesienią i dodam do mojej kolekcji jako klasyczna ciemna czerwien, ale mam teraz na paznokciach Meet Me At Sunset i jestem orobine zawiedziona takim wlasnie przeswitywaniem. Dla mnie lakiery potrzebujace trzech warstw zawsze odpadaja bo to jednak wyraznie skraca na moich paznokciach trwalosc manicure no i zabiera wiecej czasu, ktory lubie przy takich czynnosciach jak najbardziej oszczedzac.... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że są lakiery, u których 3 warstwy i takie prześwity mi niesamowicie przeszkadzają, a są takie, u których szczególnie nie zwracam na to uwagi. Tak jest w przypadku Bordeaux. Podejrzewam, że przyczyną jest fakt, iż większość lakierów w odcieniu bordo jakie miałam, zachowywały się bardzo podobnie :) Wiem, że teraz mogę zabrzmieć głupio, ale w tym przypadku te małe prześwity nadają temu lakierowi na paznokciach wrażenie trójwymiarowości. Ale to może jakieś moje... zboczenie lakierowe ;)

      Usuń
  4. piękny kolor :) kupiłabym sobie jakiś bordowy lakier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli malowanie 3-ech warstw Cię nie przeraża, to polecam ten :)

      Usuń
  5. Ja nigdzie nie wybyłam na majówkę, ale zaraz wychodzimy na jakieś piwko ze znajomymi :)
    Jesli chodzi o lakier to dla mnie nic ciekawego :P Nie wiem czy to wina oświetlenia, ale widzę takie własnie żelkowe prześwity na całej długości płytki czego za bardzo nie lubię. Ja tylko żałuję, że nie było mnie w Warszawie, gdy była ta promocja na Essie, bo tak jak już wiesz chętnie zaopatrzyłabym się w Foiji...no, ale trudno...czekam na inną promocję...może teraz zaskoczy Nas Hebe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dopiero co wróciłaś z podróży :D Nie ma tak lekko!
      Generalnie tez nie przepadam za tymi "żekowymi prześwitami", ale w przypadku tego lakieru jakoś nie są mi one straszne. Powiem więcej - nadają mi jakiejś trójwymiarowości... A bordo uwielbiam, więc jestem w stanie sporo znieść jeśli odcień jest taki jak lubię. Kurczę, trzeba było mówić... Kupiłabym Ci Fiji i jeszcze byś sobie coś dobrała. Ale zrozumiałam, że Ty chciałaś Fiji i nic więcej?

      Usuń
  6. ten kolor już od dłuższego czasu mi się podoba, ale zdecydowanie bardziej pasowałby mi do krótszych paznokci, własnie przez te prześwity :)
    ja nigdzie nie wybrałam się na majówkę, baa żeby było ciekawiej to całą majówkę pracuję. no i tak właściwie zaraz wychodzę do roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem u Ciebie ładnie by wyglądał :) A te prześwity może dodatkowo zostały uwydatnione przez słońce. Na żywo takie straszne nie są ;)
      Oja, calutką majówkę pracujesz? Późno wychodziłaś do pracy, chodzisz na nocki?:)

      Usuń
    2. ano całą majówkę, ale sama tak chciałam :) tak chodzę na nocki, co prawda rzadko bo rzadko, ale jednak :)

      Usuń
    3. To podziwiam z tymi nockami :) mój chłopak przez spory okres czasu tak pracował i zawsze w pewnym sensie wzbudzał we mnie podziw. Z drugiej strony na pewno można się przyzwyczaić :)

      Usuń
  7. Hm..niby mi się podoba i wygląda bardzo elegancko ale coś mi w nim nie pasuje.. chyba to, że tak prześwituje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pirelko, te prześwity prawdopodobnie zostały jeszcze bardziej uwidocznione przez słońce. Na żywo nie są tak duże, a dodatkowo , może zabrzmi to nieco szaleńczo - dodają moim zdaniem lakierowi trójwymiarowości. Ja niestety o ile sobie przypominam, najczęściej trafiałam właśnie na bordo o wykończeniu żelkowym z lekkimi prześwitami.

      Usuń
  8. Też go kupiłam na tej promocji, w duecie z luxedo :) Niestety chyba wszystkie bordo mają to do siebie, że lubią robić prześwity ;/ W sumie ciekawe dlaczego. Pomimo tego również przypadł mi do gustu i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie wrażenie, że domeną większości lakierów w kolorze bordo jest tworzenie prześwitów. Aczkolwiek o ile dobrze pamiętam, Shearling Darling jest kremem, który prześwitów nie robi. Cieszę się, że mimo wszystko Bordeaux przypadł Ci do gustu tak mocno jak mi! :)

      Usuń
  9. kolor cudny:) mnie ich trwałość nie powala niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to zależy od lakieru. Jedne trzymają się dłużej, drugie krócej. Essie kocham po prostu za całokształt :)

      Usuń
  10. Kolor (a może wykończenie) do mnie nie trafia... widzę prześwity, których u siebie nie lubię. Ale to taka klasyka, więc tego typu kolor warto w swoich zbiorach mieć, ja mam swojego OPI.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak podejrzewałam, że może Ci chodzić o Malaga Wine. Rzeczywiście jest piękny, kiedyś kupiłam go mojej przyjaciółce. Dziś nawet widziałam go na Allegro w dość dobrej cenie, ale powstrzymałam się. Mam na razie ten :)

      Usuń
  11. Świetny kolor, ale skoro jest trochę problematyczny to nie wiem, czy chcę go kupić ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eklerku to zależy czy lubisz malować paznokcie i oddajesz się tej czynności, czy wolisz na szybko pokryć płytkę. Jeśli to drugie, to lakier raczej nie jest dla Ciebie ;)

      Usuń
    2. Ja mogę siedzieć i godzinami malować, ale w międzyczasie zawsze coś muszę zrobić i zwykle paznokcie mi się rozwalają, także wolę zrobić to szybko i bez odcisków na lakierze :v

      Usuń
    3. Czyżbyś była niecierpliwa?:D

      Usuń
  12. Widzę, że pigmentacja kiepska. Przypomina mi Wine and Dine Me z Avonu, tylko tam pigmentacja jest lepsza, ale możliwe, że gorsza trwałość, chociaż u mnie to wszystkie lakiery trzymają się nie więcej niż 3 dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmentacja rzeczywiście mogłaby być lepsza i widziałabym ten kolor w kremie. Ale mimo wszystko, nie odstraszył mnie od siebie, a wręcz przeciwnie :)

      Usuń
  13. Kurcze, 3 warstwy? A wygląda na 1 :/ Kiepskie krycie. Ja choruję na Bahama Mama i Fiji. Szkoda, że nie mam SuperPharm - na pewno bym je kupiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na Twoim miejscu poszukałabym tych odcieni na Allegro bądź w innych sklepach. To raczej białe kruki w internecie i nie zbyt często można je znaleźć w dobrej cenie, ale warto próbować :) Ewentualnie jeśli będzie jeszcze kiedyś promocja, daj znać - kupię i Ci wyślę :)

      Usuń
  14. Prezentuje się... fajnie. Jakoś nigdy nie zwracałam na niego uwagi, ale chyba muszę przemyśleć jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! :) To tak samo jak ja. Rzucałam się na bardziej niepowtarzalne lakiery Essie, a zabrakło mi klasyki :)

      Usuń
  15. Wstyd przyznac ale nigdy nie mialam lakierow Essie. Bordo mnie urzeklo, aczkolwiek przyczyna tego moga byc Twoje pazurki dobrze pomalowane. Czesto zwracam na to uwage przy recenzji lakierow. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wstyd :) Dziękuję za komplement :*

      Usuń
  16. Mam go w swojej kolekcji. I lubię :)
    Aktualnie na paznokciach u stóp nawet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny klasyk, prawda?:) Ja mam u stóp Boom boom room :)

      Usuń
  17. Ja jakoś nie przepadam za takimi kolorkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa i tak :) Kiedyś też nie przepadałam :)

      Usuń
  18. Jak on cudnie wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudo ♥ Mam wrażenie, że Celebrity Bash z Rimmela jest bardzo podobna , a kryje 1-2 warstwami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Celebrity bash z Rimmel i też przy dwóch warstwach były prześwity :)

      Usuń
  20. Piękny:) PS. Też nigdzie nie pojechałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tam! W domu też można fajnie spędzić majówkę :)

      Usuń
  21. cudowny kolorek!

    Pozdrawiam
    zapraszam do mnie:)
    Easystylee

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie trzy warstwy nie wchodzi w rachubę :-) U mnie musi być szybko i ładnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak to nie polecam. Dla Ciebie bardziej odpowiedni byłby chyba Shearling darling :)

      Usuń
  23. Mam ten lakier ale szczerze powiedziawszy jakoś mnie nie powalił, myślałam, że w przypadku tak ciemnego lakieru dwie warstwy będą wystarczające a też i u mnie prześwitywały końcówki. Nadal więc szukam bordo idealnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, Essie rzeczywiście nie popisało się przy tym lakierze. Mimo wszystko, ja go pokochałam :)

      Usuń
  24. Piękny kolor, uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam go! :) Choć czasem zostawia smugi, to i tak go uwielbiam, jeden z moich ulubionych lakierów :) I też wolę bordo od klasycznej krwistej czerwieni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie rozumiesz dlaczego z miejsca pokochałam ten lakier i nie straszne mi smugi, które aż tak widoczne znów nie są ;)

      Usuń
  26. Piękny, elegancki, klasyczny..tylko że tak jak mówisz..niełatwy w obsłudze hehehe - jak prawdziwa dama ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Kapryśny jak dama :D Ujęłaś to doskonale, Esku :D

      Usuń
  27. podobny do shearling darling, nawet bardzo, choć tamten jest ciut ciemniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shearling darling nawet delikatnie wpada w czekoladkę. Mimo wszystko kolor Bordeaux o wiele bardziej mi się podoba. To jest prawdziwe, rasowe bordo ;)

      Usuń
  28. Kolor przepiękny! Ale trzy warstwy to trochę śmiech na sali jak dla mnie. Jednak od essie, które się trochę ceni, oczekiwałaby doskonałego krycia po dwóch warstwach (albo nawet po jednej, ale cudów nie ma).
    Ale kolor oczarował mnie na tyle, że poszukam jakiegoś tańszego zamiennika, albo nie tańszego, ale lepiej kryjącego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, od Essie wymaga sie dużo więcej niż od tańszych, drogeryjnych marek za tzw. "piątaka". W większości Essie naprawdę zaskakuje na każdym polu i to pozytywnie, ale jak widać mają swoje wpadki. Mimo konsystencji jednak i tak pokochałam ten lakier. A Tobie polecam w takim razie OPI Malaga Wine :)

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podzielasz moją opinię, Magda :)

      Usuń
  30. Nie spodziewałam się, że będzie wymagał aż trzech warstw, ale faktycznie widać na zdjęciach to żelkowe wykończenie. Bardzo elegancki kolor, ale ja mimo wszystko - jeśli się na niego skuszę - to pewnie bliżej jesieni. Teraz chce mi się kolorów! :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczny! Miałam go nawet w koszyku, ale ostatecznie wybrałam Sole Mate.
    Może jeszcze kiedyś skuszę się na Bordeaux :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam go i bardzo lubię nosić go na paznokciach jesienią i zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Prawdziwy kolor czerwonego wina! Moim zdaniem, to taki kolor do noszenia na wielkie eleganckie wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak ja kocham takie ciemne kolory <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Jaki piękny ten kolorem:-)

    OdpowiedzUsuń
  36. mozna oj mozna sie zakochac... Piekne bordo... eleganckie...

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękny kolor, bardzo elegancki. Szkoda tylko, że aplikacja mimo wszystko sprawia trochę problemów. Wszystko jest do przejścia, ale mimo wszystko lepiej jak jest prościej ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękna, głęboka czerwień. Bardzo lubię takie kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne to bordo, tak stylowo wygląda na paznokciach :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Te Essiaki ostatnio coś Ci dają w kość, mimo to ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  41. francja elegancja, no ładny jest, dziwi mnie, że tak prześwituje, ciemne kolorki powinny ładnie kryć :O

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam ten kolor, jest dosyć popularny i można znaleźć go u innych producentów, ja mam podobny z Golden Rose i P2 i kryją już po dwóch warstwach. Po tego Essie akurat nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  43. Kocham ten lakier! Na dłuższych paznokciach rzeczywiście może płatać figle, ale na moich króciakach pasuje mi pod każdym względem :)
    Mnie bordo najbardziej kojarzy się właśnie z jesienią, z drugiej strony ciemny mani noszę przez cały rok - co ciekawe, bo większość lakierów u mnie ma przyporządkowane miejsce w szeregu. Neony zostawiam na lato, po pastele najchętniej sięgam wiosną i latem, ale ciemne emalie pasują mi zawsze i wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń