Znów zgrzeszyłam! Marcowy haul

I kolejny miesiąc dobiegł końca, zaczął się następny, a przed Wami moja kosmetyczna spowiedź z zakupów marca. Było zbyt dużo niż powinno być, lecz przyjmijmy, że tak wiele lakierów w żywych kolorach to sprawka wiosny, której tak bardzo pragnęłam ;)


Na maski Davines skusiłam się niemal w jednej chwili dzięki postowi Extension Beauty, w którym pięknie opisała te kosmetyki, tym samym skutecznie do mnie przemawiając. Znlazłam sklep Estyl.pl i tam zaopatrzyłam się w - na razie - najmniejszą dostępną pojemność. Ot tak dla spróbowania czy w ogóle maski te polubią się z moimi włosami. Do zakupów dostajemy również wybrany przez siebie gratis w postaci 12 ml próbki (w moim przypadku szampon Volu). W 75 ml opakowaniach wybrałam natomiast maskę Love oraz Nounou. Extension Beauty dziękuję za wszystkie sugestie w komentarzach! :*

W marcu miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu prasowym marki Elancyl. To francuskie kosmetyki, na rynku obecne już 35 lat i tym samym pionier w dziedzinie wyszczuplania oraz pielęgnacji ciała. O filozofii marki oraz działaniu nowych produktów opracowanych w paryskich laboratoriach opowiedzieli przedstawiciele firmy z Francji. Razem z innymi blogerkami uczestniczyłyśmy również w dwóch rodzajach warsztatów - jednym z nich był warsztat dotyczący pielęgnacji ciała w ciąży, co akurat na chwilę obecną nie leży w sferze moich zainteresowań, niemniej, rozstępów nabawić się może każda z nas. Druga część mini-wykładów poświęcona była pielęgnacji tych partii ciała, które najbardziej narażone są na powstawanie cellulitu. Pokazano nam jaki masaż wykonywać, aby serum Elancyl na noc działało jeszcze efektywniej.
Jak to bywa na tego typu spotkaniach, nie wyszłyśmy z pustymi rękami - postanowiono obdarować nas dwoma kosmetykami, nowościami w marce Elancyl - olejkiem na rozstępy oraz serum Cellu slim na noc. To drugie już używam, efektami podzielę się z Wami za jakiś czas.

Kosmetykiem do pielęgnacji, który sama kupiłam jest żel do mycia twarzy Biały Jeleń. O produktach tej marki na blogach czytałam już od dawna, a podczas pobytu w Hebe spontanicznie postanowiłam wrzucić ten żel, tłumacząc sobie, że 6 zł to przecież nie grzech ;) Ciekawość zwyciężyła.

Wiele pozytywnych recenzji zbiera również jedwab CHI. Piszecie, że rzeczywiście działa i nadaje końcówkom włosów połysk oraz skutecznie chroni przed urazami mechanicznymi i rozdwajaniem. Postanowiłam zamówić go i na własnej skórze (ups, włosach ;) dowiedzieć się w czym tkwi fenomen tego jedwabiu.


Essie, ach to Essie! Chciałoby się rzec. Buteleczkami, które zasiliły mój (nie)skromny zbiór jest kolekcja Hide & Go Chic, którą otrzymałam od Warsaw Nail Bar by Essie. Pierwszy lakier - Romper room już zeswatchowany i poddany testowi podobieństwa do Fiji (TU), a kolejne... W drodze ;) Następnych możecie się spodziewać Style Hunter i Spin The Bottle.


I... Co za niespodzianka! Znów Essie! Tym razem kostka od L'oreal i kolekcja Resort. Na razie jestem zajęta testowaniem Hide & Go Chic, a ta kostka będzie troszkę później.


Cóż... Żadna z nowych kolekcji nie urzekła mnie tak jak kolekcje poprzednie, dlatego pozwoliłam sobie zamówić kilka kolorów. Do mojej kolekcji wpadły: In the cab-ana, Beyond Cozy, Butler Please, Come Here i Nice Package. Ten ostatni był niezwykle trudny do zdobycia, a kiedy Karotka dała mi kiedyś cynk, że można ten kolor otrzymać w prezencie do zamówienia, czym prędzej popędziłam pod wskazany adres na Allegro. Niestety, Karocia złapała ostatni egzemplarz, a ja byłam skazana na usychanie z tęsknoty dalej (za lakierem, nie Karotką, chociaż Karotkę kocham na swój sposób :D Ale Essie bardziej!). Gdy kilka dni temu zobaczyłam dwa samotne egzemplarze na Allegro, nie czekałam ani chwili! Klik i jeden z nich był mój. I jestem pewna, że nie będę żałować...


Orly Fruit Passion był dodatkiem przy zamówieniu z In the cab-ana i Beyond Cozy, jednak mocno nieudanym... Lakier szybko schodzi z mojej płytki paznokcia, a sama emalia nie kryje moich dość widocznych końcówek paznokci. A szkoda, bo lakier ten miał potencjał na mojego neonowego ulubieńca.

OPI Elphantastic pink i Over the taupe to poniekąd sprawka Megdil. Bardzo spodobał mi się Chanel Particuliere, który Magda pokazywała na blogu, a w komentarzach doczytałam się, że Over the taupe to dupe Chanel. Moim zdaniem na swatchach jest nieco inny, ale jak wiadomo, wszystko zależy od oświetlenia.


Do lakierowych zbiorów dołączyły również Models Own z serii Hyper Gel. Wybrałam White light, Coral Glaze i Cornflower Gleam. Jak na razie malowałam paznokcie jedynie Coral Glaze i zakochałam się... W kolorze i w tafli, jaką emalia tworzy na paznokciach po utrwaleniu jej top coatem. Nic innego jak idealna imitacja manicure hybrydowego. Niestety troszkę gorzej jest z trwałością, lecz nie na tyle fatalnie bym miała rozpaczać nad wydanymi pieniędzmi. Jestem pewna, że zarówno Coral Glaze jak i pozostałych dwóch lakierów użyję nie raz. Mam chrapkę na inne kolory, ale na razie zdrowy rozsądek (czy raczej jego resztki po moich lakierowych zakupach w marcu) jeszcze jest :)


W końcu skusiłam się również na wysuszacz Poshe. Naczytałam się o nim wiele pozytywnych opinii, postanowiłam, więc spróbować. Pokusiłam się również o zakupy szminkowe. Od wielu tygodni znać daje w blogosferze mała velvetowa-mania, a dokładniej mania na szminki Golden Rose Velvet Matte. Jako miłośniczka nowości topowych, różowych szminek i matowego wykończenia ust, postanowiłam zdecydować się na nr 06. Skusił mnie i kolor i fakt, że żadna z Was nie pisała o tym, aby seria ta mimo matu wysuszała usta. Rzeczywiście nie wyszusza, ale nie jest to "mat-mat". Mimo wszystko mi pasuje, a kolor stał się moim hitem marca i bardzo często gościł na moich ustach. Myślę, że jest dość dobrze dopasowany do mojej karnacji. Poniżej możecie zobaczyć swatche. Druga szminka to Kryolan Lc123. To piękny, jasny róż, z którym trzeba uważać. Co prawda można go dowolnie stopniować, ale trzeba uważać, aby nie przesadzić z tą jasną pomadką. 
Zdecydowałam się również na sławetne masełko Burt's Bees. Powiem jedno - już jestem zakochana!

Kryolan Lc123, Golden Rose Velvet Matte nr 06

Niżej Kryolan Lc123, wyżej Golden Rose Velvet Matte nr 06
 
Czy coś Was zaciekawiło? Może chcecie przeczytać jakąś recenzję lub zobaczyć prezentację któregoś z lakierów w pierwszej kolejności?

Buziaki,
S.

128 komentarzy:

  1. Ile Esiaków <3 bardzo lubię to masełko z Burt's Bees, obecnie go nie mam, ale też przydałoby mi się je zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro sporo sprzedawców je ma :) I jak mi się wydaje, za dość dobrą cenę :)

      Usuń
  2. Essie <3 Z nich nie ma co się tłumaczyć, sama mam dokładnie trzy i dwa kolejne w drodze (jakkolwiek by to nie brzmiało...).

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomadki z Golden Rose uwielbiam ! ;) na Essie chyba nigdy się nie pokuszę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jakiegoś faworyta wśród tych pomadek Golden Rose? A co do Essie - czemu?:(

      Usuń
  4. Za każdym razem kiedy pokazujesz Essie szczęka mi opada :-) prześliczne kolory :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja kolekcja Essie jest świetna i przeogromna, a tu jeszcze do jej grona dołączają kolejne cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niestety nie potrafię się powstrzymać. Ale sporo też zawdzięczam firmom, które zechciały ze mną współpracować :)

      Usuń
  6. Na szampony i odżywki Davines czaję się od dawna. Jeszcze tylko mnie zachęciłaś :P
    Essie-my love!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) Użyłam po raz pierwszy Nounou i czuję, że moje włosy są milsze w dotyku, więc sądzę, że to nie jest moje pierwsze i ostatnie spotkanie z tą marką ;)
      My love too! ;)

      Usuń
  7. Lakiery, pomadki piękne ;)
    Aż nabrałam ochoty na te cudaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Polecam zrobić zakupy! :D

      Usuń
  8. Jeju jeju, ile nowości :D Te maski i odżywki Davines bardzo, ale to baaaardzo mnie zaciekawiły. Nawet sobie luknęłam na nie w sklepie...cena trochę wysoka, ale chętnie poczytam opinię czy warto kupić ;) Może na propbę wezmę te mniejsze objętości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wypróbowanie możesz kupić 75ml za 30zł. Być może dla niektórych jest to nadal wygórowana cena, ale z tego co zauważyłam - nawet ta pojemność będzie dość wydajna. Dziś użyłam Nounou i już widzę lekką zmianę w moich włosach.

      Usuń
  9. Zakupowa holiczka! ;) hehe Do lakierów u Ciebie, to już się zdążyłam przyzwyczaić, bo wydaje mi się, że już chyba masz wszystkie możliwe odcienie wszystkich możliwych kolorów, ale te pomadki... nie wiem co jest bardziej urocze one same w sobie, czy twoje zdjęcie kolorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, że nią jestem ;) Ale na szczęście umiem się czasem powstrzymać :) Asiu, to Essie tak wciągają! Spróbuj, a sama zobaczysz ;)
      Jeśli chodzi o pomadki, ojej, dziękuję :*

      Usuń
    2. No właśnie zauważyłam, że Essie cię wciągnęły :D Ja muszę trochę popracować nad paznokciami, zanim zaszaleję z kolorem, bo ostatnio skróciłam tak, że słabo to wygląda.

      Usuń
    3. Nic mi nie mów :D A co do samych paznokci, ja wciąż eksperymentuję z kształtem, żeby zobaczyć, który najbardziej mi odpowiada. No i ciągle mam wrażenie, że moje paznokcie nie wyglądają tak jakbym tego chciała, a dodatkowo chyba nie potrafię spiłować każdego z nich w taki sam sposób. Eh :D

      Usuń
  10. Essie zgarnęłabym prawie wszystkie! Gdzie nabyłaś Resort?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Resort otrzymałam od L'Oreal, ale wiem, że kostki pojawiły się już na Allegro, Kajuba.pl i innych portalach. Także spokojnie ją znajdziesz :)

      Usuń
  11. Świetne zakupy! Też czaję się na OPI Elephantastic Pink:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że ten lakier jest dość populary w blogosferze, a do tego w internecie można go złapać za grosze :)

      Usuń
  12. Widzę, że obie dziś mamy dzień spowiedzi :D

    Mnie też kuszą te velvetowe pomadki z Golden Rose, ale bardziej ciekawi mnie zestaw Elancyl. Kocham antycellulitowe kosmetyki pod każdą postacią, zrobiłam sobie jednak ostatnio kilkumiesięczną przerwę i właśnie znów wracam do boju :)

    Co do essie - chwilowo zdradzam je z Orly, choć na 4 sztuki, które wpadły do mnie w marcu ( :* ) i tak najbardziej ubóstwiam Pure Porcelain :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że już poszłam na estyl oglądać maski... to już choroba :D

      Usuń
    2. Ja z kolei w antycellulitowych kosmetykach szczególnie nie gustuję. Stosuję raczej jako samą prewencję niż wierzę w ich działanie. Ale recenzja na pewno bedzie :)

      Hihi, cieszę się, że się na coś przydałam :*

      A ja tych masek też szukałam od razu :D

      Usuń
  13. Cudowne te lakiery <3 mam zamiar przy najbliżej okazji zakupić tą samą pomadkę z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór, myślę, że będziesz zadowolona. Kolor jest piękny, zdecydowanie wiosenny!

      Usuń
  14. Ile lakierów ♥ wszystkie bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. JAkie piękne kolorki lakierów i ta różowa pomadka:D

    OdpowiedzUsuń
  16. oboże ile lakierów! ja tez chce! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dużo piękności! :D Teraz z niecierpliwością czekam na posty z nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam tą serię szminek GR - moje ulubienice ostatnich miesięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczny odcień pomadki z Golden Rose.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam zakupy. Nie dziwię Ci się, że w marcu trochę tego kupiłaś. Też tak mam.

    OdpowiedzUsuń
  21. ile lakierów ♥ a pomadki piękne!

    OdpowiedzUsuń
  22. Marzec był u ciebie obfity w same lakierowe cuda! Zwłaszcza Essie! Aż się sama zastanawiam czy sobie nie kupić na próbę jakiegoś koloru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, koniecznie rozważ kupno Essie! Na Allegro jest masa pięknych odcieni i to dość tanio. Warto sprawdzić:)

      Usuń
  23. Achh te Essiaki! Mam właśnie na pazurach Butler Please :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzisz, ja dopiero BP zamówiłam. Jak Ci się on podoba?:)

      Usuń
  24. Piękne lakiery do mnie też ostatnio przyszły Essie wśród nich Beyond Cozy i stwierdzam, że jest rewelacyjny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beyond Cozy to jest po prostu cudo! Biżuteria w lakierowej wersji to jaka elegancka!

      Usuń
  25. Przepiękne Essiki wpadły w Twoje ręce :) Daj koniecznie znać jak maski Davines będą się u Ciebie sprawdzać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością dam znać jak je już trochę poeksploatuję ;)

      Usuń
  26. ach Essie! Twoje lakierowe nowości cieszą moje oczy :) dużo swatchy po proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. models own :) o nich z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Sylwio jak Ci się nakładało Coral Glaze? Bo mi dosyć ciężko, znaczy się musiałam nałożyć 2 warstwy grubsze i średnio to wyglądało. Jestem też bardzo ciekawa Twojej opinii o Poshe :)
    A lakiery jak zawsze przygarnęłaś cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam problemów z nakładaniem tego lakieru. Racja, emalia jest dość oporna, ale jak malowałam machnięcie pędzelka za machnięciem, było ok. Nałożyłam dwie warstwy. Wiem, że wiele dziewczyn narzeka na konsystencję, rzeczywiście jest inna i może troszkę trudna w obyciu, ale mi absolutnie nie sprawiła kłopotu większego niż najrzadsze Essie:)

      Usuń
  29. zazdroszcze essie, czekam na nie na Twoich pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. super kolory lakierów z essie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Davines wypatrzyłam u siebie po tym jak wspomniała o nich Megdil i nie powiem, zaciekawiły mnie. Pewnie kupię coś z czystej ciekawości :)
    Widzę, że Essie u Ciebie rządzi :D Sama jednak nie potrafię przekonać się do marki na tyle, by kupować regularnie. Wolę inne firmy.
    Models Own podobają mi się w opakowaniach, ale ich okropny zapach i fatalna jakość zniechęca skutecznie do zakupów aczkolwiek wiem, że firma ma swoje grono zwolenniczek.
    Moje zakupy w ostatnim czasie były bardzo skromne, wydałam niewielką kwotę i mogę zaliczyć zabawę 40 dni jako ciekawy eksperyment :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megdil o nich wspominała?:O Oj, a myślałam, że spijam z jej postów każde słowo! ;) Już użyłam próbki szamponu oraz dwóch masek. Wszystko przypadło mi do gustu i ciekawa jestem jakie będą kolejne podejścia.
      A jak, Essie the best! :D Cóż, nie każdy musi szaleć za Essie :) A co Ci się w nich nie podoba? Kolory?:)
      Do tej serii Models Own nie mam zastrzeżeń. Bardzo podoba mi się ich wykończenie, a że trzymają się u mnie na paznokciach dwa dni bez odprysków... To nie jest dla mnie wadą, bo niestety tyle trwają na moich paznokciach praktycznie wszystkie lakiery, które posiadam.
      Hexx, brawo!

      Usuń
  32. Ale świetne zakupy poczyniłaś! Same wspaniałości Ci przybyły, produkty Davines mam w planach zakupowych, ale wpierw muszę zużyć wszystkie otwarte włosowe specyfiki, bo zrobił mi się trocha bałagan z ich nadmiaru :)
    Żel BJ stosowałam, miło go wspominam, mało wydajny, ale za taką cenę, nie warto narzekać, a w działaniu dobrze mi się spisywał, mam cerę mieszaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak z ciekawości - gdzie przeczytałaś o Davines? Ciekawa jestem czy skusiła nas ta sama blogerka :)
      Co do Białego Jelenia zobaczymy, większość dziewczyn jest zadowolona, mam nadzieję, że i ja będę :)

      Usuń
  33. Spodobał mi się odcień szminki z Kryolanu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety trzeba z nim uważać, jeśli ma się usta skłonne do wysuszania. Już zauważyłam, że u mnie leży dobrze dopiero po wykonaniu peelingu ust.

      Usuń
  34. Essiakowy szał ^^ same piękności ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. to ja najbardziej czekam na recenzję produktów Elancyl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie długo pojawi się recenzja serum :)

      Usuń
  36. Biały Jeleń < 3 Namiętnie używam kosmetyków z tej serii, ale najwierniej właśnie żele do mycia twarzy. Wypróbowałam już ten zielony i niebieski na zmiane, obecnie używam niebieski, w Poznaniu raz znalazłam biały żel, ale nie przypadł mi do gustu jak tamte :) Na pewno będziesz zadowolona ;)
    Szminki z Kryolana raczej Ciebie nie zawiodą, to dobra firma :) Mam paletke szminek z Kryolana, ale przed ich użyciem zawsze muszę użyć balsamu do ust bo strasznie wysuszają usta.
    Dużo pięknych lakierów :)) Coś mi się wydaje, że i u mnie w najbliższej przyszłości będzie gościł kolor na paznokciach.... ;)

    Ściskam,
    Nati.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! Skoro do Twojej wymagającej cery te żele się sprawdzają, w takim razie nie powinnam mieć wątpliwości :D
      Niestety z tą szminką jest taki problem, że trzeba mieć dobrze wypielęgnowane usta przed jej nałożeniem. Stąd wciąż boję się wyjść z nią na miasto ;)
      Ciekawa jestem jaki kolor będziesz nosić najczęściej ;)

      :*

      Usuń
  37. Oj zgrzeszyłaś! Teraz czas na pokutę ;p

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziękuję za zaufanie, czekam niecierpliwie na Twoją relację z Davinesa :) słodkie te małe pojemniczki są, do testów w sam raz, bo jak pisałam, zdziwisz się jaka wydajna jest szczególnie maska Nounou :)

    Elancyl i cały przebieg spotkania do pozazdroszczenia. Samej by mi się przydała taka nauka masażu, bo ruszyłam z fitnessem i wspomagacze w postaci smarowideł mile widziane. A o wiedze, przydałoby się o te produkty uzupełnić.

    O lakierowych zbiorach cieżko nic nie skomentować. Raz, że widzę tam swoje ulubieńca z OPI in the cabana, cudo na cudami, włóż róż jak się patrzy . Pokazywałaabym go częściej na blogu, ale z nudów byście umarły :P
    I te Essiaczki, to przecież raj na ziemi. Czekam z niecierpliwoscią na miętkę, turkus i ten koral. Och, będzie przyjemnie! Niecierpliwa też jestem co do dupe Chanel :> chyba hurtowe notki będziesz tworzyć, aby móc pokazać to wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :* Na chwilę obecną cieszę się, że dzięki Tobie skusiłam się na ich produkty i czuję, że to nie koniec :)

      Jak będę publikować recenzję serum Elancyl, dołączę do posta rysunek z instrukcją jak masować, aby najefektywniej przyjmowały się kosmetyki antycellulitowe :)

      Chodzi Ci oczywiście o Essie In te cab-ana? Jak dotąd miałam miniaturkę, ale stwierdziłam, że bez pełnego wymiaru się nie obędzie! Jest obłędny! Haha, jak dla mnie możesz go pokazywać :D
      Najgorsze, że ja wciąż mam ochotę na Chanel :D

      Usuń
  39. Też ostatnio kupilam ten żel do mycia twarzy z Białego Jelenia :) Lakiery-rewelacja! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłaś go już może używać? Jak wrażenia?

      Usuń
  40. Tyle Essiaków w jednym miejscu to dla mnie lakierowe niebo :> Już czekam na posty porównawcze reszty kolekcji Hide&Go Chic.
    Over The Taupe jest ciemniejszy, niż Particuliere (wnioskuję na podstawie zdjęć) - trudno jest znaleźć jego absolutny odpowiednik, ale sądzę, że OPI będzie w stanie zadowolić Cię w temacie taupe :) Mój Chanel zaczyna dobijać dna, więc czekają mnie poszukiwania jego zastępcy, kilka propozycji na oku już mam, w tym właśnie OTT. W zasadzie, to chyba już powinnam zacząć się zastanawiać, na co postawić :D
    Elephantastic Pink jest cudowny, żałuję tylko, że konsystencji nie ma bardziej kremowej, wówczas byłby ideałem, ale i tak nie narzekam, bo jak na tak rzadką formułę całkiem dobrze się aplikuje. Ciekawi mnie, czy będziesz nim tak samo oczarowana :)

    Masełko Burt`s Bees uwielbiam i wcale nie dziwi mnie, że i Ciebie w sobie rozkochało. Takiego nawilżenia i pomocy w rozprawieniu się z niesfornymi skórkami nie zapewniło mi nic przed nim ani po nim. Jest po prostu najlepsze :)

    Kosmetyki Davines również mnie zainteresowały dzięki Extension. Ma Dziewczyna dar przekonywania :D Poza tym, potwierdzam Jej każdy zachwyt nad Nounou i Love. Nounou jest absolutnie genialna i mam w planach zakup pełnowymiarowego pudełeczka. Po głowie chodzą mi jeszcze 3 inne produkty, w tym szampon, odżywka i mleczko do ochrony włosów przed wysoką temperaturą. Czuję, że to będą dobre strzały :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swatchowanie w toku :D Mam już zdjecia kolejnych dwóch kolorów, muszę tylko znaleźć czas na napisanie notek i obrobienie zdjęć :)
      Właśnie na niektórych zdjeciach Over the taupe wydawał mi się jaśniejszy niż Chanel, a w dodatku bardziej wpadający w szarość niż czekoladę. Ale tak jak piszesz - zdjęć w internecie jest tyle, że tak naprawdę trudno jest wyrobić sobie jednoznaczną opinie o kolorze.
      O, to EP ma konsystencję bardziej żelkową niż kremową? U Ciebie wyglądał mi na krem właśnie, ale to tak na oko :)

      A co do masełka, to zauważyłam, że dodatkowo będzie chyba bardzo wydajne! Co mnie cieszy, bo po masełku z Inglota wręcz rozpaczałam, a skończylo się dość szybko.

      Ewelina tak pięknie opisała te kosmetyki, że inaczej niż ja nie można było postąpić! Czyli szukać w necie informacji gdzie można je kupić :D Nounou rzeczywiście po jednym użyciu bardzo przypadła m do gustu, natomiast Love już mniej. Ale jak na razie nie przekreślam :) Ja bardzo chętnie skusiłabym się na szampon Volu, z którym miałam próbkę :)

      Usuń
  41. Nice Package jest przepiękny! Czekam aż pokażesz go na paznokciach :)
    Kolor pomadki GR również mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Nice Package dłuuugo polowałam! Zobaczymy jakie wrażenie wywoła u mnie na żywo:)

      Usuń
  42. Wszystkie sprawunki bardzo fajne, ale najbardziej zainteresowały mnie maski Davines. Pierwszy raz je widzę i z chęcią zapoznam się z Twoją opinią. Masełko Burts Bees mam i uwielbiam. Mój egzemplarz jest już bardzo wysłużony, ale to tylko świadczy o jego wydajności. Najlepsze z najlepszych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do nie dawna też ich nie znałam. Polecam zajrzeć na bloga Extension Beauty, która napisała o nich bardzo ładny post :)

      Usuń
  43. śliczna jest ta pomadka Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Oczywiście mnóstwo nowych Essie! Aż miło popatrzeć! :))

    Ciekawa jestem dalszych porównań Hide & Go Chic ze stałą ofertą, bo w sumie zaczynam zastanawiać się nad kostką :) Chociaż na ten moment jestem zakochana w moich nowych Orlikach i w zasadzie ostatnio tylko one lądują na moich paznokciach :)

    Jedwab CHI zużyłam już dwukrotnie i byłam z niego bardzo zadowolona. Nie wiem, czy jest lepszy, niż Green Pharmacy, czy Biowax, które również dobrze się u mnie sprawdzają, ale bardzo go lubię i raz na jakiś czas wracam. Rozumiem, że kupiłaś go przez internet? Ile za niego dałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście!:D

      Wiem, wiem, kolekcja Blush do reszty Tobą zawładnęła :) Już swatche kolejnych dwóch odcieni z Hide&Go Chic są w aparacie. Musze jedynie znaleźć czas na napisanie nowych postów i obrobienie zdjęć:)

      Tak, CHI kupiłam przez internet razem z masełkiem Burt's Bees. O ile dobrze pamietam, kosztował jakieś 5 zł na Allegro. Jeśli będziesz chciała, mogę podesłać sprzedawcę :)

      Usuń
  45. Lakiery lakiery lakiery jak zawsze Sylwio :P
    Ja wczoraj mazałam się w sklepie Golden Rose matowymi szminkami i nie mogłam się zdecydować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam, przemilczmy :D
      O, i co? W końcu coś kupiłaś?

      Usuń
  46. no no ile nowych Essie, zaszalałaś!
    a masełko Burt's Bees mnie ciekawi, też bym je chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Lakiery przyprawiają mnie o zawroty głowy, wszystkie są absolutnie fantastyczne :)
    Poshe znam i lubię, jednak nie mam porównania z tak bardzo popularnym Seche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja chyba zakończę moje poszukiwania topu idealnego i poprzestanę na Seche, Good to go lub pewnie Poshe. Kwik też może być :)

      Usuń
  48. Żelowe lakiery MO prezentują się bajecznie. Ostrzę ząbki na dwa odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zgrzeszyłaś to mało powiedziane :) Oj nie wiem czy będzie to Tobie 'odpuszczone' ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Boskie lakiery, a zwłaszcza te z Essie ♥

    OdpowiedzUsuń
  51. o moj.... o jasna cholercia... Ty grzeszniczku :) :) Lista Twoich przewinien na samym poczatku kwietnia jest juz dlugasna! :) hihi, ale tak na serio, to same perelki. Jak zobaczylam lakiery oczy wyszly mi z orbit niemalze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były przewinienia marca, na te kwietniowe dopiero przyjdzie pora ;))

      Usuń
  52. Ach, ach te Essiaki, od razu chwytają mnie za serce! To moja mała słabość :)
    Mam nadzieję, że CHI spisze się u Ciebie lepiej, niż jedwab Farouk u mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać moja też :)
      CHI jest chwalony, więc jestem dobrej myśli :)

      Usuń
  53. Wpaniałe lakiery :) Jestem ciekawa jak prezentują się na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo jestem ciekawa tych lakierów z Models Own. Mam właśnie jeden kolorek na oku ale nie wiem czy się zdecydować...

    OdpowiedzUsuń
  55. Kolory lakierów są przepiękne, wszystkie bym chciała :-)

    OdpowiedzUsuń
  56. trafiłam tu czystym przypadkiem przejrzałam kilka postów i muszę przyznać że bardzo mi się tu podoba,
    oczywiście obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Joasiu! Dziękuję, bardzo mi miło :)

      Usuń
  57. Lakiery to podstawa ;) gdzie kupiłaś masełko Burt's Bees? Musze obadać te maseczki do włosów, bo mam z nimi trzy światy :D

    OdpowiedzUsuń