Nowości kwietniowe :)

Kwiecień dobiega końca, warto by pokazać nowości mijającego miesiąca. Ostatnio tak marudziłam, że któraś z drogerii mogłaby zrobić promocję na lakiery Essie i co? Mówisz masz! Super-Pharm wprowadził promocję 1+1 za grosz w dniach 25.04-28.04. Nie wiedząc kiedy będzie kolejna taka dobra okazja, postanowiłam zaopatrzyć się w większą ilość Essie ;) Do kwietniowych nowości nie dołączyły jedynie lakiery do paznokci. Trochę jest również pielęgnacji, a nawet jeden produkt MACa, na którego miałam ochotę jakiś czas temu. To co? Ruszamy ;)



Yves Rocher w tym miesiącu zaskoczyło mnie niezapowiedzianą paczką. Znalazły się w niej peeling oraz balsam do ciała w iście kwiatowych zapachach! Niestety zanim sięgnę po te produkty, minie jeszcze pewnie chwila, ale mogę zdradzić, że doskonale nadają się na wiosnę właśnie dzięki woni jaką roztaczają. Jeden balsam Yves Rocher w tej postaci dostałam kiedyś w prezencie i mam nadzieję, że ten przypadnie mi tak samo do gustu jak jego poprzednik.
Kolejnym prezentem były cztery słoiczki kosmetyków Make Me Bio. To stosunkowo nowa na rynku polskim marka kosmetyków... Polskich! Szczególnie zainteresował mnie ich puder do mycia twarzy, a skoro firma zaproponowała mi przesłanie kilku kosmetyków... ;) W użyciu są już peeling z migdałów oraz krem do twarzy Beautiful Face. Wkrótce o nich poczytacie!


Doszły mnie słuchy jakoś w połowie kwietnia (?), że Rossmann ma promocję na kosmetyki Johna Friedy. Postanowiłam wypróbować odżywkę przeznaczoną do włosów blond. Od dawna ciekawa byłam tej marki, zobaczymy czy odżywka przypadnie mi do gustu. Pozostając w klimacie włosów, na ecospa poczyniłam zakupy olejowe. Na razie używam oleju z nasion malin zimnotłoczonych i jestem bardzo zadowolona! Moje włosy są mięsiste oraz, co dla mnie ostatnio bardzo ważne, nawilżone.


Informacja o wprowadzeniu do drogerii Le Petit Marseillais obiegła blogosferę w tempie ekspresowym. Mnie w żelach tych urzekło opakowanie - proste, inne niż wszystkie żele, z którymi miałam okazję obcować. Do tego zapach... biała brzoskwinia i nektarynka jest zdecydowanie najładniejsza!
John Masters Organics to marka, która dopiero po raz pierwszy znalazła się w mojej łazience. Sprawczynią jest oczywiście Megdil ;) która zamieściła informację na fb o rewelacyjnej promocji na stronie marki. Czym prędzej pobiegłam na zakupy, jak się potem okazało, identyczne z zakupami Magdy ;) Muszę przyznać, że JMO już na samym wstępie zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie, bowiem otrzymałam garść darmowych próbek innych ich produktów. Będzie testowanie :)


Zmywacz do paznokci Essence również znalazł się w nowościach miesiąca i to w dodatku chyba już po raz ęty. Odkąd zmywacz Isany zaczął wyrządzać moim paznokciom oraz skórkom wokół nich krzywdę przeniosłam się na ten zmywacz. 
W kwietniu spełniłam również swoje marzenie i kupiłam coś z MACa. Coś, czyli puder Blot. Mój Maybelline, który noszę w torebce już powoli kończy swój żywot, dlatego musiałam go czymś zastąpić.
A te dwie, małe buteleczki to żele antybakteryjne Bath & Body Works. Ten z lewej jest o zapachu lodów, a drugi to mój ukochany zapach z B&BW - Paris Amour.


O Paese boxie już pisałam, ale dla przypomnienia wrzucam jeszcze całą gromadkę :)


Dwa pierwsze  z brzegu lakiery Paese to część lakierowego boxa, którego ta większa znajduje się u Aalimki i/lub Zu maluje :P W końcu też zdecydowałam się na kupno lakierów Chanel - Inattendu oraz Particuliere, które pokazywała na swoim blogu Megdil. Na razie na paznokciach miałam jedynie Particuliere, ale już wiem, że w Inattendu również się zakocham! Ta pigmentacja, to krycie! 
Do jednych z piękniejszych lakierów i tych, które nosiłam najczęściej w kwietniu mogę zaliczyć Orly First Blush. Jak dla mnie idealna konsystencja, pigmentacja oraz idealny - koralowo-różowy lakier. Jeśli któraś z Was go nie ma, to polecam :)


I na koniec Essie, o których wspominałam już na początku tego posta. Pierwszy od lewej i ostatni to Ballet Slippers i Vanity Fairest kupione na Allegro, natomiast kolejne to: Brazilliant, Chubby cheeks, A list, Bordeaux i Too too hot.

A jakie były Wasze zakupy kwietniowe?:)
Buziaki,
Sylwia

117 komentarzy:

  1. Zaszalałaś z lakierami, podoba mi się pomarańcz z Essie i niebieski Paese, chętnie zobaczę na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i szaleństwo z lakierami to przecież nie nowość! Powinnyście się już przyzwyczaić ;) Zamówienie przyjęte :D

      Usuń
  2. z johna friedy mam odżywke full repair i jestem zadowolona, mam nadzieje, ze sheer blonde Ci sie sprawdzi, daj znac koniecznie, bo chetnie spróbowalabym, gdyby działała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba słyszałam o tej wersji. Czy ona czasem nie jest w niebieskiej tubce? Dobrze kojarzę? Na pewno dam znać w recenzji za jakiś czas :)

      Usuń
  3. Olej z nasion malin jest w mojej pielęgnacji stałym punktem od kilku miesięcy. Rezultaty mam nadzieję zobaczyć w przyszłości. :) Essie bardzo lubię, choć wolę bardziej stonowane kolory, nad Ballet Slipers sama się nawet zastanawiam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro olej ten jest stałym punktem w Twojej pielęgnacji od kilku miesięcy to już powinnaś zauważyć efekty. Nic nie dostrzegłaś?:) Ballet Slippers bardzo polecam! Vanity Fairest ma małe drobinki, natomiast jeśli szukasz coś bardziej białego (Ballet Slippers jest różowawy) to polecam Allure, też piękny!

      Usuń
  4. Po zakupie too too hot teraz już wiem czemu Essie są tak wychwalane:)
    Super zakupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i Ty się przekonałaś do nich :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie powinnyście się już przyzwyczaić :P

      Usuń
  6. Piękne Essie. Mnie w tym miesiącu przybyło 8 nowych sztuk ;)
    Poza tym w oko wpadły mi te dwa lakiery z Channel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem co tam upolowałaś :) Zdradzisz?
      Lakiery Chanel mają piękne kolory. Patriculiere miał już na moich paznokciach premierę, nawet go obfociłam, ale to jeszcze nie są zdjęcia, które mnie w pełni zadowolą :)

      Usuń
  7. Ja bardzo lubie ta serie John Frieda, a teraz mam taki do włosów blond ale z dodatkiem lawendy:) podoba mi sie ich zapach:) Na francuski żelik też się skusiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem blota, ja póki co mam studio fix

      Usuń
    2. Dobrze zrozumiałam, że masz obecnie Johna Friedy tylko inną? Szczerze mówiąc nie wiedziałam, że są jakieś dwie do blondu.
      Blot jeszcze chwilę poczeka na swoją premierę aż wydenkuję Maybelline. Wiem, że SF i Blot konkurują między sobą - są zwolenniczki obydwu jak i przeciwniczki :)

      Usuń
  8. Wow, troszkę nowości przybyło, wszystkie fajne :) Najfajniejsze Essie - prawie wszystkie w takich gorących, typowo letnich odcieniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przez tę czerwień :) Chyba przygotowuję się na upały ;p

      Usuń
  9. Interesujące te kosmetyki Make Me Bio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo :) Już po pierwszych testach stwierdzam, że są niezłe :)

      Usuń
  10. First Blush już do mnie leci i mam nadzieję, że będę z niego zadowolona :) No i Essiaki... dużo mi ich w kwietniu przybyło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będziesz z niego zadowolona! Ręczę za to! To zdecydowanie jeden z najpiękniejszych korali z kroplą różu jaki widziałam. Do tego ta bajeczna konsystencja :) Haha, wiem, podziwiałam już Twoje essiakowe nowości! I nie tylko :))

      Usuń
  11. Mam ten puder z Maca i od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem, mam nadzieję, że podobnie będzie u Ciebie :) Essiaki są świetne, wszystkie bez wyjątku! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam go z polecenia Megdil. Mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi :) Essie zawsze są świetne :D

      Usuń
  12. kolejna porcja lakierów, cudne

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wcale nie tak dużo tych Essie, myślałam, że więcej przygarniesz :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Odżywke Johna Frieda miałam, ale do włosów farbowanych. Jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła.
    A olejowanie włosow jest fajne! Mam nadzieję, że pomoże to Twoim włosom i będą odpowiednio nawilżone ;) Uwielbiam naturalne kosmetyki < 3
    Le Petit Marseillais nawet w marketach sieci Carrefour się pojawił :P
    I ile Essiaków!!

    Fajne zakupy kosmetyczne, moje są zdecydowanie mniejsze w każdym miesiącu bo zużywam wszystko na bieżąco, czasami jednak wychodzę "poza program" :D bo zakup kosmetyku poprawia nastrój kobiety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta z tego co mi się wydaje też jest do włosów farbowanych, ale blond. Raczej trudno byloby moim zdaniem kosmetykowi wybić kolor naturalnych pasm :)
      Olejujesz?
      Hehe, no proszę :D Nawet w Carrefourze? Dobrze wiedzieć :D

      Usuń
    2. Olejuje, tylko kurcze.. nie lubię tego uczucia tłustych włosów nawet przez chwile ;/ Nakładam czepek :P

      Usuń
  16. ile nowości :) jestem ciekawa jak kosmetyki się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chubby cheeks bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąż zadaję sobie pytanie: czemu wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi?;)

      Usuń
  18. Le Petit Marseillais zainteresowały mnie jak zobaczyłam je w Rossmannie i pewnie na żel pod prysznic i/lub balsam się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie balsamów mam pod dostatkiem, żele pod prysznic natomiast zużywam o wiele szybciej, stąd mój wybór był prosty :)

      Usuń
  19. Ile nowości! Ja muszę uzupełnić swoją olejową artylerię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne nowości! Ja tym razem byłam twarda i z Essiakowej promocji nie skorzystałam, choć walczyłam ze sobą bardzo ;)
    Byłam ostatnio w sklepie YR i wąchałam nową wiśniową serię, z której masz balsam, przepiękny zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, Enka! Mi trodno byłoby nie skusić się na Essie podczas promocji w SP, bo już od momentu zakończenia ostatniej promocji (czyli baaardzo dawno temu!) budowałam moją listę Essie, które chcę dokupić.
      Oj tak, zapach jest śliczny :)

      Usuń
  21. najlepsze zostawiłaś na koniec :) też zapolowałam na Essiaki w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak! Widziałam, wybrałaś piękne kolory!

      Usuń
  22. mam jeden z tych produktów:) wszystko fajne:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe nowości, a ile lakierów - chciałoby się powiedzieć lakierowy zawrót głowy :) Ten z Orly wygląda cudnie, chętnie bym taki nosiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nika, jeśli będziesz miała możliwość, koniecznie przytul tego Orlika :)

      Usuń
  24. Świetne zakupy:) Przez Ciebie skusze się na coś z JMO :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nic Ci nie polecę, bo to będzie mój debiut z tą marką. Także trzymam kciuki za pomyślne zakupy:)

      Usuń
  25. Też zdecydowanie urzekło mnie opakowanie ale i zapachy tych żeli które weszły do R. Jeszcze się nie zdecydowałam jednak który zapach wybrać, bo mam tak dużo żeli w zapasie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele na szczęście szybko schodzą, a Le Petit Marseillais na pewno nie znikną ze sklepów ;)

      Usuń
  26. ładne Essie ;) ja miałam się wybrać do SP, ale ostatecznie zamówiłam kilka sztuk przez internet ;D może jutro już u mnie będą :)

    OdpowiedzUsuń
  27. matko tyle wspaniałości! że mi się aż oczy świecą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście ta gromadka wygląda wyjątkowo ładnie ;)

      Usuń
  28. Jakie były moje zakupy? Dużo za duże! :D W maju kupię chyba tylko coś z pomadkowej promocji, a tak to nic!

    Wiedziałam, że First Blush Ci się spodoba! No po prostu wiedziałam! To chyba najlepszy lakier ever :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ciągle słyszałam, że a to to zamówiłaś, a to tamto :D Wcześniejszy miesiąc postu chyba nie był zbyt dobry :P

      Jak Ty mnie znasz:)

      Usuń
    2. Post, to ja miałam w lutym i zakończył się 100% sukcesem! W marcu było już gorzej, bo rozhulałam się po targach, ale kwiecień, to jakieś apogeum zakupoholizmu... :P No nic, teraz już pasuję :D Mam dwie rzeczy na liście, przy czym nad jedną dość mocno się zastanawiam :)

      Usuń
  29. Puder do mycia twarzy, brzmi ciekawie. chętnie poczytam o tej nowej marce :) A w której drogerii można kupic żele Le Petit Marseillais ? Blotka bardzo lubie do makijaży klientek. alez bogactowo lakierków do pazurków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Le Petit Marseillais pojawiły się niedawno w Super-Pharm i w Rossmannach, a to podobno nie koniec, więc na szczęście nie powinno być trudno je znaleźć :)

      Usuń
    2. W supermarketach tez - w Carrefourze na pewno :)

      Usuń
  30. Strasznie jestem ciekawa tych produktów od Make Me Bio! Czekam na więcej informacji :)) I też mi w tym miesiącu wpadł Essiak Chubby Cheeks ;) Śliczny z niego koral :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dwóch produktach Make Me Bio zapewne nie długo przeczytasz u mnie na blogu :) Chubby cheeks jest naprawdę urodziwy. Nie wiem czemu dopiero go kupilam :)

      Usuń
  31. Ale spektakularna kolekcja Essie :)) Tak czułam, że zaszalejesz jak dowiesz się o promocji SP :))
    Czekam z niecierpliwością na informacje dot. kosmetyków Make Me Bio, jestem strasznie ciekawa czy się sprawdzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Wy mnie wszystkie znacie :D O dwóch kosmetykach Make Me Bio napiszę już nie długo na blogu :)

      Usuń
  32. Chanel Particuliere to taka kwintesencja lakieru do paznokci- wspaniale się nim maluje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz raję Mani! Tym lakierem maluje się po prostu bajecznie :)

      Usuń
  33. O, widzę mój ukochany Too Too Hot :)
    Niech się dobrze nosi!
    Na JMO też mam chrapkę i cały czas się zastanawiam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) miałam go już kiedyś, to był mój pierwszy Essie kupiony w Super Pharm. Po czasie sprzedałam, bo jakoś nie współgrał mi z z moimi krótkimi, w nieregularnym kształcie paznokciami. Myślę, że na JMO warto się skusić :) Megdil polecała np. ostatnio odżywkę do włosów.

      Usuń
  34. Fantastyczne zakupy Sylwio.
    Channelki z przyjemnością bym przygarnęła, podobnje jak Orly i Essiaki :)
    No i produkty JMO też mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W takim razie nie pozostaje Ci nic innego tylko ruszać na zakupy :)

      Usuń
  35. Ależ cudowności :) Będę wypatrywać kolejnych postów, bo wszystko jest absolutnie wspaniałe ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i w takim razie zapraszam na nowe posty :*

      Usuń
  36. Bardzo fajne nowości. Szczególnie wpadły mi w oko lakiery Chanel,
    urocze odcienie wybrałaś. Jakoś nie zwróciłam na nie uwagi u Megdil
    Obecnie używam serum JMO i mam mieszane uczucia. Jestem ciekawa czy u Ciebie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od początku zwróciłam uwagę na Particuliere. To idealny lakier w odcieniu taupe. W takim razie mam nadzieję, że wkrótce skonfrontujemy nasze zdania :) mnie po dwóch serach Yves Rocher chyba nic już nie zaskoczy na minus ;)

      Usuń
  37. swietne zdobycze! :) piekne kolory lakierow :)

    Wiolka-blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  38. Ileż dobroci. Będę czekała na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam na kolejne posty :)

      Usuń
  39. mmm poszalałaś :) teraz czekam na pierwsze zdjęcia esiaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy Essie już nie dlugo powinien być ;)

      Usuń
  40. Już się nie mogę doczekać, kiedy pokażesz te chanelki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chanelki wyglądają ciekawie, prawda?I potrzebują odpowiedniej oprawy, wiec zanim puszczę posta, trochę minie aż dopracuję zdjęcia :)

      Usuń
  41. Przepiękne nowości Sylwia:) dzięki za info o promocja JMO, na ten żel złuszczający miałam chrapkę już długi czas:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, daj znać czy kupiłaś ten żel :)

      Usuń
  42. ile tego! clean powder jest świetny jako maseczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Fajnie, że wspominasz o tym, w takim razie wypróbuję i w tej postaci jak już się do niego dobiorę :D

      Usuń
  43. Make Me Bio wydaje się być bardzo interesująca marką, ciekawa jestem też, co napiszesz o lakierach Chanele. W końcu przy takiej cenie oczekiwania rosną, a po wstępie wygląda na to, że je spełnią, więc czekam :)
    Mam Brazziliant i nie używam go często, ale mimo wszystko lubię go. Ciekawy, energetyczny, wakacyjny odcień.
    Mam nadzieję, że Ci się spodoba odżywka z JF, ja bardzo polubiłam tę firmę, choć oczywiście zdarzają się im i słabsze produkty, ale szampon i odżywka do włosów dla brunetek u mnie sprawowały się rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat te lakiery kupiłam za stosunkowo niską cenę na Allegro. Jeden za 48zł, drugi za 60zł. Jeśli chodzi o Brazilliant, to jest to pierwsza z pomarańczy, które posiadam z takimi drobinkami w środku. Dlatego jestem jego ciekawa :) A na JF mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

      Usuń
  44. A więc sprawa ma się tak:

    Widzę tu kilku swoich ulubieńców i kilka takich rzeczy, które też mam zamiar nabyć :) Z tej serii Sheer Blonde miałam szampon i muszę Ci powiedzieć, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, włosy były po nim ładne, był dosyć wydajny i jego zapach też mi się podobał, choć początkowo byłam w stosunku do niego bardzo sceptycznie nastawiona :) Mam też chrapkę na tę serię Luxurious Volume, szampon i odżywkę chcę wypróbować w duecie, będę polować na promo :)

    Widzę, że zaczęłaś już używać Almond Scrub i Beautiful Face (chyba?) - czekam na wiadomości, jak te kosmetyki się u Ciebie sprawdzą. Natenczas mam w użytku swoje nowości i coś jeszcze na oku, ale na szczęście kosmetyczna kolejka może się ciągnąć w nieskończoność :D
    Mam nadzieję, że te produkty JMO sprawdzą się u Ciebie wyśmienicie! Ja miałam ich próbaski i stąd zakup pełnowymiarowych produktów, na tym etapie bardzo mi się spodobały i liczę na to, że długoterminowa znajomość okaże się tak samo udana :)

    Olej z pestek malin na moich włosach również rewelacyjnie się spisuje, podobnie jak olej arganowy. Ciekawi mnie Twoja opinia o oleju z awokado, naczytałam się o jego genialnych właściwościach nawilżających i zamierzam dorzucić go do moich najbliższych zakupów na EcoSpa. Swoją drogą, to mój ulubiony sklep z półproduktami, nie rozglądam się już nigdzie indziej. Tam mają wszystko i świetnej jakości :)

    Blot to mój cud i jak tylko uporam się ze Studio Fix, podreptam do MAC po kolejną jego sztukę, a przy okazji wymienię pustaki na szmineczkę :D

    No i lakierki... :D W tych sztukach od Chanel trudno się nie zakochać :> Kolory mają piękne, formuła świetna i nawet cienki pędzelek jest tutaj tak dopracowany, że nie mam do niego zastrzeżeń. Essiaki też są cudne, co do jednej sztuki - mam wszystkie oprócz A list (no i TTH, ale miałam i wiem o czym mówię ;)), lecz to do nadrobienia, bo kolor bardzo mi się podoba - zresztą, coś mi się wydaje, że czerwienie, które wymieniłam Ci na swojej zakupowej liście nabędę w komplecie - bo każda przecież jest taka inna... ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie będę obawiać się zakupu szmaponu Sheer blonde. Mam nadzieję, że i odżywka okaże się dobrym wyborem. Na serię Luxurious Volume też się czaję, ale już teraz nazbierało mi się sporo włosowych zapasów, kupno wiec muszę odłożyć w czasie. No i nie ukrywam, że mocno zainteresowała mnie odżywka JMO, którą ostatnio opisywałaś na blogu :)

      Tak, używam dokładnie te dwa produkty. W użyciu są już jakiś czas, myślę wiec, że nie długo skrobnę coś o nich na blogu ;) U mnie z kolei wybór produktów z promocji JMO był czysto intuicyjny - po prostu te produkty mnie zainteresowały, a dodatkowo nie długo będę kończyć serum Yves Rocher z serii Elixir, które niestety mnie rozczarowało. Podobnie zresztą jak Sebo Vegetal.

      Przyznam, że olej z pestek malin podpatrzyłam u Ciebie. Wydaje mi się, że również jestem posiadaczką włosów wysokoporowatych, dlatego skorzystałam z Twojej ściągi :) Jestem ciekawa jak sprawdzą się u mnie pozostałe produkty Ecospa. Olej arganowy mam przywieziony prosto z Maroka, jednak nie mogę zbyt dużo o nim powiedzieć - kiedy go stosowalam, robiłam to bardzo nieregularnie.

      A ja mimo wszystko chęnie wypróbuję kiedyś SF. Chyba, że tak Blot przypadnie mi do gustu, że nie będę miała ochoty wydawać bądź, co bądź dość dużej kwoty na puder "w ciemno";)

      Too too hot miałam już kiedyś, była to moja pierwsza buteleczka lakieru Essie kupiona w Super-Pharmie jak tylko szafy weszły do drogerii :) wtedy nie podobało mi się jak emalia wygląda na moichh krótkich i nieregularnych paznokciach, więc puściłam go w świat. A co będzie teraz, zobaczymy :)

      Usuń
  45. A ja czekam z niecierpliwością na zdjęcia i recenzje Essie hide&go chic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilona, większość lakierów z Hide & Go Chic już prezentowałam na blogu. Został mi tylko jeden. Jeśli masz ochotę, zerknij w archiwum ;)

      Usuń
  46. No to poszalałaś :-) Ja w kwietniu przegięłam z zakupami, aż się boję usiąść nad postem zakupowym ;-)) JMO strasznie mnie kusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś się już przyzwyczaić do moich szaleństw zakupowych :D No, no! Może jednak są większe od moich?:D

      Usuń
  47. O jeju!:) aż chciałoby się to wszystko Ci zabrać. Nie mam nic z Twoich zakupów i najbardziej kuszą mnie lakiery do paznokci :))

    OdpowiedzUsuń
  48. masz zakaz kupowania nowych Essiaków! zabraknie kolorów dla Ciebie niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  49. olej z nasion malin jest genialny ;)
    a żel antybakteryjne z BBW paris amour jest moim faworytem :)

    OdpowiedzUsuń