Essie Spin The Bottle + porównanie z Sand Tropez i A Crewed Interest

Przed Wami kolejny odcień z kolekcji Hide & Go Chic, którą otrzymałam dzięki uprzejmości Warsaw Nail Bar by Essie. Tym razem to klasyczny nudziak, który początkowo skojarzył mi się z Sand Tropez, a dopiero przy okazji noszenia go, zaczęłam porównywać go z A Crewed Interest.




Spin The Bottle to kremowy nudziak, który ma w sobie dużo brzoskwiniowych tonów. Zdecydowanie dalej mu od Sand Tropez, posiadającego kroplę piaskowej żółci w sobie, a bliżej do A Crewed Interest, który jest lekko brzoskwiniowy. Niemniej, nadal są to kolory dość znacznie odbiegające od siebie, jak okazało się kiedy porównałam ze sobą wszystkie trzy.
Początkowo kolor nie przypadł mi szczególnie do gustu, mimo że dostałam dwa komplementy na jego temat. Jednak przy ponownej aplikacji, odkryłam jego subtelny urok. Na pewno jest to lakier, który sprawdzi się jako subtelny mani, kiedy nie możemy sobie pozwolić na coś bardziej widocznego.
Przy okazji opisywania tego koloru, chciałabym nadmienić, że znacznie lepiej komponuje się on z jasną karnacją. Moja Mama testowała lakier na swoich paznokciach, a posiada skórę ciemniejszą od mojej, w kierunku żółtej/brzoskwiniowej. Oczywiście jeśli nie macie takich ograniczeń, nie ma przeciwskazań do używania tego odcienia przez osoby obdarzone ciemniejszą karnacją.

Konsystencja STB jest typowo kremowa. Przypomnę, że posiadam wersję profesjonalną, która jest znacznie trudniejsza w użyciu niż wersja masowa - jest rzadsza, a w tym wypadku pierwsza warstwa emalii nie kryje zbyt dobrze pozostawiając smugi. Gdy dołożymy drugą warstwę, problem ten natychmiastowo znika i teraz możemy jedynie dodać top dla zwieńczenia manicure.

Ups, powinnam wytrzeć szyjkę ;)

Pędzelek jak w wersjach profesjonalnych (oraz amerykańskich) jest cienki, ale dość precyzyjny. Mimo to, trudno jest rozprowadzić nim dość rzadką emalię, przynajmniej w początkowej - pierwszej fazie jej nakładania. Przy drugiej warstwie, aplikator już ładnie pokrywa płytkę lakierem. Stąd nie mam do niego większych zastrzeżeń.

Trwałość to kwestia indywidualna, więc nie kierujcie się zbytnio moimi spostrzeżeniami, aczkolwiek nie są one przerażające. Kolor utrzymał się u mnie za każdym razem przez trzy dni bez odprysków. Wiem jednak, że większość dziewczyn może pochwalić się 5-7 dniową trwałością lakierów Essie na ich płytkach.


Poniżej możecie obejrzeć STB w akcji:






A poniżej zamieszczam porównanie Spin The Bottle z Sand Tropez i A Crewed Interest.




Jak widzicie, kolor różnią się od siebie. Na pierwszy rzut oka STB może być podobny do ST, jednak to zupełnie inne gamy kolorystyczne. Pierwszy jest odcieniem ciepłym, natomiast drugi bardziej chłodnym. Przez to przy swojej ciepłocie STB bliżej jest do ACI, jednak ten drugi to typowa brzoskwinka.

Jestem ciekawa jakie są Wasze wrażenia po zobaczeniu swatchy :)

Buziaki,
Sylwia

120 komentarzy:

  1. Wszystkie kolory są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie żaden z kolorów nie jest brzydki, w końcu to Essie!:D Patrząc na wszystkie trzy, sama nie wiem już który może być moim faworytem. Każdy z nich ma w sobie "coś".

      Usuń
  2. Fajny, ale jakoś mnie nie porywa :) W sensie mam taka ilość nudziaków, że ten mogę sobie odpuścić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, jeśli ma się dużo nudziaków, kolejny w podobnym tonie jest niepotrzebny do kolekcji. Sama staram się dopierać różnorodne kolory, nie zawsze jednak tak wychodzi jak widac ;)

      Usuń
  3. Jeja kochana nie za dużo tych dobroci? Chętnie podkradnę Ci jakieś cudeńko! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie oddam :) A jeśli chcesz jakieś Essie, to zapraszam do zakładki "wymiana":D

      Usuń
  4. Piękny ten odcień! Czaiłam się na Sand Tropez, ale on jakiś za bardzo trupi dla mnie. Ten wydaje się być bardziej odpowiedni do mojej karnacji. Muszę obejrzeć na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Sand Tropez jest dla Ciebie trupi, to Spin The Bottle rzeczywiście mógłby trafić w Twoje gusta. Zdecydowanie należy do tych cieplejszych nudziaków :)

      Usuń
  5. piękny! :) już na miniaturce mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki z niego casanova ;) Przyciąga spojrzenia już z daleka! ;)

      Usuń
  6. Ładne nudziaki; mam crewed interest i chyba najładniej się prezentuje :)
    Ładna szata graficzna bloga :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nich ma moim zdaniem coś w sobie. A A Crewed Interest wyszedł moim zdaniem najmniej korzystnie w tym świetle...
      Dziękuję, Magda :)

      Usuń
  7. wszystkie są po prostu piekne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie i tak Sand Tropez górą, chociaż ta nowość jest też piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko muszę przyznać, że i mnie wciąż ciągnie do Sand Tropez ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam takie kolorki :) Pewnie skuszę się na niego kiedy będzie wyprzedawany jako starsze kolekcje :) Na razie zachwycam się opi tickle my france-y :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - po pewnym czasie większość lakierów z kolekcji okresowych tanieją i można je kupić na Allegro za naprawdę korzystną cenę :) Zerknęłam na ten OPI, bo coś nazwa mi mówiła - rzeczywiście nudziak bardzo ładny :)

      Usuń
  10. Wszystkie nudziaki fajnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu to Essie! Muszą się ładnie prezentować :D

      Usuń
  11. Sand Tropez uwielbiam, A Crew Interest też i tego chyba przygarnę do kompletnej już miłości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że A Crewed Interest warto mieć. Rzadko można znaleźć w lakierowych kolekcjach różnych marek taką brzoskwinkę :)

      Usuń
  12. Ubolewam nad tym że nie ma go w kostce. Podoba mi bardzo, więc pewnie kupię pełnowymiarową buteleczkę. Nie wspomnę juz o ACI do którego wzdycham i ciągle sobie wmawiam, że może znajdę go gdzieś taniej .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, nie wiedziałam, że nie ma go w kostce. Na pewno warto go mieć, więc rozumiem Twoje rozczarowanie.
      ACI znajdziesz najtaniej chyba na Allegro. Taniej niż 11-15zł raczej się nie spodziewaj ;) To i tak b. dobra cena.

      Usuń
  13. Jest prześliczny, biję się z myślami czy go kliknąć.
    Masz może porównanie z Topless & Barefoot lub z Coctails & Coconuts?
    Ps. bardzo podoba mi się nowy szablon!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, wyślę wkrótce maila do Ciebie w tej sprawie :)
      Dziękuję!

      Usuń
  14. bardzo ładny ten nudziak! mimo, że ogólnie za takimi nie przepadam, ten mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No teraz nawet ja widzę różnice :))
    Miałam ST ale u mnie strasznie się mazał i posłałam w świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że widzisz różnicę :D
      Naprawdę tak się mazał? A jaki miałaś pędzelek?

      Usuń
  16. STB podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem każdy z tych odcieni ma coś w sobie, bo mimo wszystko sa utrzymane w trochę różnych od siebie tonacjach. Ale STB też bardzo mi się podoba :)

      Usuń
  17. Chyba najbardziej podoba mi się Sand Tropez- a nie mam go jeszcze w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika, naprawdę nie masz go w swojej kolekcji? Przecież lubisz Essie!:D

      Usuń
  18. Mam sand tropez, ale chyba zapoluję na tego, jakoś bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sand Tropez rządzi :) Bardzo mi się podoba. U mnie Essie trzyma się właśnie nawet do 6 dni i są moim odkryciem. Dziś chciałam pomalować paznokcie jednym z lakierów Chanel i poddałam się... Smugi, smugi, smugi, przy trzeciej warstwie zdesperowana stwierdziłam, że no trudno. Czekałam, aż wyschnie. Czekałam, czekałam, czekałam. Wzięłam Seche. Nawet on nie dał rady :((( Poszłam to zmyć. Nie wiem czy akurat ten kolor taki niewydarzony? :(( akurat w tym przypadku to ja już wolę Essiaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wcale nie jestem przekonana czy ST rządzi wśród pozostałych dwóch z porównania... :) Każdy ma coś w sobie i każdy moim zdaniem jest wart uwagi. Przynajmniej dla mnie, lakieromaniaczki ;) Zazdroszczę Ci, że Essie tyle się u Ciebie trzyma! U mnie niestety góra 3 dni. Był taki okres czasu, na początku mojej przygody z nimi, że trzymały się dłużej. Nie wiem co stało się z moimi paznokciami, ale to oddzielny temat ;)
      A z którym lakierem Chanel tak miałaś? Właśnie nie dawno dostałam Particulaire i Inattendu, kupiłam je z polecenia Megdil, która bardzo dobrze się o nich wypowiadała w postach.

      Usuń
  20. Wszystkie są ładne. Nie mogłabym zdecydować się na jeden. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Prześliczny! Chociaż ja chyba zdecyduje się na Roomper Room z tej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Crewed interest mi się marzy, a nigdzie nie mogę go dopaść :( Za to ten odcień bardzo przypomina mi jeden z inglotów, jakie mam w kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Poszukaj na Allegro, tam powinien być. A jak nie ma teraz, to na pewno się pojawi. Szukałabym również na ekobieca lub ezebra :)

      Usuń
  23. Sand Tropez najbardziej mi się podoba z tej 3, choć wszystkie są ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skłaniam się ku stwierdzeniu, że każdy z nich ma w sobie to coś :)

      Usuń
  24. W zestawieniu z dwoma pozostałymi lakierami to Spin The Bottle najładniejszy mi się wydaje :)) mam nadzieję, że uda mi się go zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z punktu widzenia mojego, lakieroholiczki ;) wszystkie są ładne na swój sposób. Udanego polowania!

      Usuń
  25. STB podoba mi się najbardziej z całej 3, pobił nawet A crewed Interest, za którym do niedawna szalałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! :) Tego, że pobije ACI się nie spodziewałam :) Mimo wszystko wydaje mi się, że w świetle dziennym różnią się od siebie troszkę bardziej niż w sztucznym, które Wam zafundowałam ;)

      Usuń
  26. Mam Sand Tropez i nadal uważam, że jest piękny, ale jak tak teraz spoglądam na te swatche, to chyba STB podoba mi się jeszcze bardziej. Jak żyć? ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja nie lubię takich kolorów na swoich paznokciach niestety : c ale sam kolor boski !

    OdpowiedzUsuń
  28. Sand Tropez podoba mi się najbardziej :)
    Na szczęście, mam ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ladny kolor :) lubię nudziaki utrzymane w tej tonacji :)!

    OdpowiedzUsuń
  30. najbardziej przypadł mi do gustu STP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, że będzie tak ładnie komponował się z kolorytem skóry :)

      Usuń
  31. Od dawna szukam już takiego nudziaka, który współgrałby z moją karnacją. Pamiętam, że jakiś czas temu zobaczyłam jakiś lakier na blogu i się zakochałam w odcieniu, uznałam, że to moje nude idealne i absolutnie nie pamiętam, co to było! Wydaje mi się, że wiem na jakim blogu, to może jeszcze go kiedyś odnajdę ;)
    Bohater notki jet jednak dla mnie za ciepły, świetnie, że tak je porównałaś, teraz Sand Tropez wydaje mi się bliski temu, czego mi trzeba, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to koniecznie trzeba sobie od razu zapisywać takie perełki! Jeśli masz jasną karnację, to tak naprawdę każdy z odcieni, które porównałam nada się dla Ciebie :) Bardzo proszę! :)

      Usuń
    2. Mam dość jasną karnację, ale o ziemistym, oliwkowym odcieniu i ciepłe tony są absolutnie nie dla mnie, stąd tak ciężko z tym nudziakiem :)

      Usuń
    3. To zdecydowanie kierowałabym się w takim razie w stronę Sand Tropez. Z takich chłodnych nudziaków kojarzę jeszcze Golden Rose Color Rich nr 05. Pięknie pokazała go Idalia: http://www.idaliablog.com/2013/10/o-cudnym-nude-czyli-ulubiencu.html - bardzo podobny jest Essie Lady Like, zerknij sobie na niego jeśli nie masz :)

      Usuń
  32. Nie mogę się zdecydować czy bardziej podoba mi się ten Spin The Bottle czy Sand Tropez :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnią się od siebie, bo są w nieco innych tonacjach kolorystycznych. Stąd obydwa mogą się podobać ;)

      Usuń
  33. Bardzo chciałabym używać kolorów nude, beżu, itd. ale na moich dłoniach wszystkie takie kolory wyglądają tragicznie :(
    I choć spin bottle wydaje mi się być najbardziej atrakcyjnym z tych kolorów, które przedstawiłaś, to mimo wszystko się nie zdecyduję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakiej tonacji masz skórę? Jedne nudziaki są bardziej ciepłe, inne zimniejsze. Wydaje mi się, że mogłabyś znaleźć coś dla siebie :)

      Usuń
  34. Ojej! Faktycznie zaskakująco blisko mu do ACI! Nawet się tego nie spodziewałam, bo nawet solo na paznokciach wygląda nadal na nudziaka, ale w zestawieniu z ST i ACI, wychodzi z niego niezła brzoskwinka! Przyznam, że to dla mnie niemałe zaskoczenie :)

    Początkowo w ogóle nie przekonywał mnie ten kolor, ale widzę, że może trochę niesłusznie uznałam go za mało atrakcyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się tego nie spodziewałam! Dopiero jak zobaczyłam go na paznokciach, to stwierdziłam, że lekko wpada w brzoskwinię :)

      Miałam tak samo. W buteleczce jakoś bardzo się nie wyróżnia, ale na paznokciach wydobywa się z niego urok :)

      Usuń
  35. Uwielbiam Essie :) A Crewed Interest śliczny nudziak, mam podobny z OPI, ale i tak najbardziej podoba mnie się Sand Tropez :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajne takie nudziaki, lubię czasem dla odmiany sobie takiego strzelić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie przydają się wtedy, jak nie ma się ochoty na nic widocznego lub po prostu nie można takich nosić do pracy :)

      Usuń
  37. Spin The Bottle bardzo ładny, ale tak w zasadzie to wszystkie piękne, takie mleczaczki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczaki to raczej nie są, ale nude jest zawsze ok ;)

      Usuń
  38. najmniej podoba mi się A Crewed Interest, a najbardziej Sand Tropez :) choć STB też ma coś w sobie :)
    uwielbiam Twoje Essiakowe posty :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja nadal nie wiem, czy go chcę ;) Podoba mi się bardzo, zresztą, wychodzę z założenia, że nudziaków nigdy dość - z Twoją karnacją wygląda pięknie i to byłoby w stanie popchnąć mnie do zakupu. Mimo że nie wiem, jak będzie wyglądał u mnie - masz moje racjonalne podejście do lakierowych zakupów, proszę bardzo! :D
    Myślę sobie jednak, że nie kupię go od razu, może kolekcja trafi do SP i Hebe, wtedy obadam go na żywo. Albo kupię na Allegro, kiedy Hide&Go Chic nie będzie już nowinką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, że masz takie racjonalne podejście do zakupu lakierów i nie tylko :) Ja czasami go nie mam, chociaż coraz częściej się hamuję :)
      Dokładnie, lepiej poczekaj, skoro nie jesteś pewna go na 100% :)

      Usuń
  40. Ja przy ostatnim przypadku róznica była znikoma to tutaj mamy całkiem inne odcienie. Ale ładny ten Spin The Bottle

    OdpowiedzUsuń
  41. Z tej trójki najładniejszy według mnie jest Spin The Bottle :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja mam A Crewed Interest i uwielbiam. Ale tak naprawdę z tych 3 podoba mi się najbardziej Spin the bottle tylko że mam identyczny kolor za 8 zł od Golden Rose. Niedługo go pokażę w lakierowym poniedziałku ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać, ale ACI jeszcze nie miałam na paznokciach, oprócz tego razu z porównaniem. Jak go kupiłam, kończył się dla mnie sezon na pastele, stąd dopiero nie długo powinien mieć u mnie swoją premierę. Jestem ciekawa który to identyczny kolor z GR :)

      Usuń
  43. Odpowiedzi
    1. Prawda?:) Bardzo miła odskocznia od tych intensywniejszych kolorów.

      Usuń
  44. identyczny jak mój lovely z serii nude, nie pomnę numeru... ale dosłownie taki sam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Wydawało mi się, że z Lovely nie ma takiego koloru :)

      Usuń
  45. W swojej kolekcji lakierów nie mam jeszcze żadnego nudziaka! I chyba już wiem na jaki się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwe! :) Nudziaki są w modzie już dość długo :)

      Usuń
  46. Na zdjęciach wygrywa Spin The Bottle :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Miałabym problem, który nwybrać, wszystkie bardzo mi sie podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Lubię takie porównania! Przyjemne kolory :) Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  49. Ile nudziaków :) no nie wiem, który bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń