Po prawie czterech miesiącach Wibo odezwało się do ambasadorek...

poniedziałek, 10 marca 2014
Przyznam, że swoim dzisiejszym mailem Wibo z jednej strony mnie rozśmieszyło, z drugiej stwierdzenie "lekko podirytowało" byłoby zbyt łagodne. Piszę ten post, ponieważ wiem, że wiele z Was wciąż jest ciekawa co z Wibo, a skoro już zaczęłam ten temat na blogu, to powiem "b" i go pociągnę. Ponadto moim zdaniem sytuacja jest poważna i jest kolejnym dowodem na to, że firma nas, blogerek nie szanuje.



Bez wdawania się w niepotrzebne szczegóły opiszę sprawę jak najszybciej: dziś każda z ambasadorek II edycji otrzymała maila z przeprosinami i tłumaczeniem, że w związku z chorobą osoby zajmującej się programem, nie byli w stanie skończyć go na czas. Ponadto, jako że nie są w stanie zdecydować sprawiedliwie, która z nas została najaktywniejszą z ambasadorek, ponieważ niektóre ambasadorki nie przekazały maili z linkami do postów, niektóre zaś linki, jakie przesłały są nieaktywne. Z tego powodu zaproponowano nam tzw. "ekspresowy konkurs", który ma polegać na tym, że Wibo wyśle nam box z nowościami, które podobno jeszcze nie miały premiery, a ambasadorka, która napisze najrzetelniejsze recenzje (i przy okazji też będzie ich najwięcej jak mniemam:P) uzyska miano Najaktywniejszej Ambasadorki i otrzyma główną nagrodę. 

To nic, że tę nagrodę miała otrzymać ambasadorka, która generowała najwięcej recenzji i wzmianek na temat Wibo i Lovely w różnych miejscach. To nic, że dziewczyny, które naprawdę zaangażowały się w akcję poświęcały swój czas. To nic, że Wibo nie wywiązywało się z niektórych punktów regulaminu jak chociażby wysyłanie po każdym miesiącu statystyk dotyczących osób z największą ilością punktów. To nic, że dla ambasadorek był jeden konkurs, na który, aby zrobić pracę również trzeba było poświęcić trochę swojego czasu... Co tam, Wibo będzie miało reklamę! (Notabene wyników konkursu nie było). A teraz chcą kolejną robiąc "expresowy konkurs" na podobnych zasadach jak program, który trwał pół roku... Zaraz, a to on się skończył? Kiedy? Miał zakończyć się w październiku, Wibo po naszych apelacjach i ciszy z ich strony wreszcie stwierdziło, że przedłuży program do listopada i na pewno już wtedy będą wyniki! I co? I za przeproszeniem gucio. Musiałyśmy czekać prawie 4 miesiące okraszone wysyłaniem maili i postów na ich fan page'u. A Wibo jakby nigdy nic odzywa się, przeprasza, że nie mogli się odezwać (heloł, aż tak trudno wydać jakąś decyzję? Albo choćby napisać jaka jest sytuacja i poprosić o czas?), a do tego proponuje nam warunki podobne z edycji, z tym, że praca jaką włożyłyśmy przez pół roku już się nie liczy. Gdzie tu sprawiedliwość, pytam? Może to jest najlepsze rozwiązanie dla nich, ale nie dla nas. 

Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to szansa dla dziewczyn, które nie brały czynnego udziału w programie. Ale kurde, dziewczyny, miejcie trochę uczciwości! I nie traćcie honoru...
Tłumaczenie Wibo, że nie dostali maili od niektórych dziewczyn jest moim zdaniem żałosne. Przecież nie każda z nich chciała brać czynny udział w "pogoni po nagrodę", poza tym każda z nas jest dorosła i wie co robi.

Zaproponowałam Pani, która zajmuje się obecnie programem, aby jako zadośćuczynienie dla każdej z ambasadorek, Wibo zorganizowało akcję podobną do akcji z blogerskimi lakierami z pierwszej edycji. Sądzę, że skoro my zrobiłyśmy im reklamę, za którą nic nie dostaniemy, w takim razie niech Wibo w ten sposób odwdzięczy się za naszą.  

No... To tyle z rewelacji "wibowskich". 

S.

97 komentarzy:

  1. Czyli widzę,że telenoweli ciąg dalszy:)...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co myślę na ten temat, więc dodam jeszcze raz... To żałosne i skrajnie niepoważne z ich strony, żeby "zerować" wyniki konkursu, skoro już dawno powinien się zakończyć. Były dziewczyny, które o Wibo i Lovely pisały częściej i były też takie, które pisały niewiele, ale myślę, że każda z Was doskonale wiedziała co robi i jeśli się angażowała lub odpuszczała, to z pełną tego świadomością. Tłumaczenia Wibo są teraz po prostu śmieszne, bo gdyby oni wywiązali się ze swoich obowiązków na czas, tak jak to robiłyście Wy, to teraz nie mieliby problemu. Zwyczajnie nie chce im się teraz sprawdzać linków od czerwca czy kiedy tam się zaczął ten cały program. Wstyd Wibo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - każda z nas odpowiada za siebie. Nie wszystkie dziewczyny będące ambasadorkami chciały i miały czas na pisanie o Wibo. Każda z nas ma swój rozum i wie co robi. Nie rozumiem więc tłumaczenia ze strony marki jakoby brak linków od niektórych dziewczyn był powodem do anulacji całej punktacji.

      Usuń
  3. Aha czyli zeby konkurs sie rozwiazal znwo musiscie zorbic recenzje tj darmowa reklame kolejnych produktow- no bez jaj. Za takei rzeczy firmy placa krocie agencjom reklamowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Agencje reklamowe biorą sobie dużo za taką reklamę :)

      Usuń
  4. Mam nadzieję że firma przyjmie Twój pomysł bo jest świetny a i dla Was to by była w końcu jakaś nagroda...

    OdpowiedzUsuń
  5. no nieźle... taka firma...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Twoją opinią... Moim zdaniem, rozwiązanie jakie wymyślili jest co najmniej niesprawiedliwe. Tłumaczenie, że niektóre osoby nie wysyłały maili nie powinno być kartą przetargową, powinno się rozliczyć osoby, które włożyły w to trochę pracy i je docenić, zerować nie ma sensu, bo równie dobrze ambasadorowanie powinno wtedy trwać miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie wczoraj się zastanawiałam czy się w końcu do Was odezwali, czy nie... No i słabo, bardzo słabo...
    ich PR leży i kwiczy

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie sposób rozwiązania całej sytuacji jest po prostu żałosny!! WIBO wstydź się za takie zachowanie! To bezczelne, że proponuje się takie rozwiązanie sytuacji. Po tylu miesiącach ciszy raptem się odzywają i proponują konkurs?? NO KPINY!!!!! Sprawa mnie osobiście nie dotyczy, bo ambasadorką nie byłam (i całe szczęście), ale strasznie mnie denerwuje i irytuje takie postępowanie poważnej (?) firmy! Dziewczyny przez cały okres trwania całej akcji starały się jak mogły, aby pokazać nam wasze produkty...każda z nich pracowała, poświęcała swój wolny czas, a Wy jakbyście urwali się z choinki, udając, że nic się nie stało proponujecie takie żenujące rozwiązanie! Jestem z Wami dziewczyny!!!! Trzymam kciuki i mam nadzieję, że wszystkie Ambasadorki będą na NIE ponownemu konkursowi! Wibo powinno ponieść jakieś konsekwecnje tego, że nie wywiązało się z umowy tak jak trzeba! Dlaczego nas muszą obowiązywać jakiekolwiek regulaminy?? A firma może sobie robić co chce?? ŻAŁOSNE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, masz szczęście, że nie byłaś ambasadorką ;) Kiedy ogłoszono wyniki cieszyłam się jak głupia i gdyby ktoś powiedział mi wtedy, że tak to będzie wyglądać, chyba bym nie uwierzyła. Mam wiarę w ludzi, ale dopóki jej nie nadwątlą.

      Usuń
  9. nie spodziewałabym się tego po tej firmie..

    OdpowiedzUsuń
  10. A miałam ich za pożądną firmę... eh.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj... Co za nieprzyjemna sytuacja :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Noo głupio postąpili, powinni nagrodzić najaktywniejszą i najrzetelniejszą blogerkę, która recenzowała wszystkie boxy a nie tylko ten jeden ostatni, który wyślą. Bez sensu. Ale masz racje, oni mają was poprostu w d*** chodzi tylko o reklamę. A i ciekawe ile będziecie czekały na wyniki tego konkursu... kolejne 4 miesiące? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej opinii po prostu zbyt trudno jest im zająć się linkami, które już dostali. Nie wiem ile będziemy czekać na wyniki konkursu. Nie zamierzam brać w nim udziału, więc ta kwestia mnie nie interesuje.

      Usuń
  13. Żenada co odpier*alają :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Brak szacunku i tyle..ja rozumiem wszystko, różne są sytuacje ale jednak jakieś zastępstwo lub kilka słów wyjaśnień wcześniej by się przydało, a nawet wypadało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że żadna z nas nie miałaby pretensji, gdyby przedstawiono nam sytuację. Tak przynajmniej robią poważne firmy.

      Usuń
  15. Jak dla mnie to jest takie chwytanie się brzytwy przez tonącego. Wibo zdało sobie w końcu sprawę z tego jaką miało promocję dzięki Wam. A że wchodzą nowości wiosenne, to zreflektowali się, że może nie być tak łatwo znaleźć naiwnych do recenzowania ich produktów i zaczęli swoje żałosne przeprosiny... Nie brałam udziału w projekcie, ale uważam, że nie powinnyście przystać na ich propozycję, przynajmniej nie w takiej formie, jaką przedstawili teraz. Cieszę się, że o tym napisałaś. Przyznam, że teraz czuję niesmak na myśl o ich firmie i ostatnio nie zdarza mi się już kupować ich produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oraz kilka dziewczyn na pewno nie przystaniemy. Jak pozostałe - nie mam pojęcia.

      Usuń
  16. Genialnie Cię rozumiem, ponieważ jestem w tej samej sytuacj. Ja zostałam 21 Ambasadorką, ale do dziś nie było mojego linku na ich tronie Bardzo się zaangażowałam w pisanie recenzji Wibo-Boxów. Ani razu też nie widziałam swojego postu na ich fanpage'u, a linki im wysyłałam osobno na maila. Szkoda gadki. Bo te dziewczyny, które nie robiły tyle postów, to może będą mieć teraz szansę na wygraną. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałaś w ogóle dzisiejszego maila od nich?

      Usuń
    2. Tak dostałam i czytałam wszystko. Powiem tak, ja na tą nagrodę nie lecę, bo mnie nie porywa. To co przyślą kiedyś mogę zrecenzować, ale nie z tego względu że mi na nagrodzie zależy. Miał być brany pod uwagę całokształt a nie takie coś na jeden miesiąc.
      I nawet gdybym w ogóle wygrała, to już mnie bierze by na Sopot się porywać ze Śląska.

      Usuń
    3. Ja zamierzam po prostu podziękować za boxa i tyle jak sporo innych dziewczyn i nie brać udziału w tej farsie.

      Usuń
  17. Totalna klapa... Brak szacunku do własnych ambasadorek :/ Wibo uważałam za dobrą firmę - ktoś z ich działu marketingu olał sprawę po całości... A z tą chorobą osoby prowadzącej... No ok, zdarza się każdemu ale czy obowiązków nie mogła przejąć inna osoba? Taka duża firma a pracowników nie ma? Szkoda słów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po pierwszej edycji też uważałam ich za dobrą firmę. Aczkolwiek kosmetyki są mocno średniej jakości, ale miałam do nich szacunek za to, że jednak są świadomi nowych trendów i za nimi podążają. Ale niestety szacunek został podeptany.

      Usuń
  18. chyba się w ogóle nie poczuwają do winy, skoro znowu proponują blogerkom kontynuację darmowej reklamy :/ przyznam, że ta cała historia zraził mnie do firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej się nie poczuwają i robią tak, aby dla nich wyszło jak najlepiej.

      Usuń
  19. Chyba uważają blogerki za naiwniary i wierzą, że zamydlą oczy :/
    Śmiech na sali... :/

    OdpowiedzUsuń
  20. matko, pogrążają się jeszcze bardziej! wszystko od początku, a to że ktoś się wczesniej starał, to już nie ma znaczenia? żenada!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie zabawne jest, że piszą, iż program nie został zakończony, bo chora była osoba, która się tym tematem zajmowała. Prawda jest taka, że jeśli ktoś jest chory przez tak długi okres to znaczy, że jest to choroba przewlekła i należy załatwić zastępstwo na tym stanowisku. Także takie tłumaczenie jest niczym innym jak jedną wielką ściemą. Do tego nie rozumiem czemu nie mogą wybrać zwycięzcy na podstawie informacji, które posiadają. Przecież nie każda dziewczyna chciała wygrać i nie miała ochoty reklamować Wibo na lewo i prawo, a to że linki są nieaktywne to też nie Wasza wina - powinny wybrać z tych osób, które wywiązały się ze zobowiązań, a nie dawać teraz wszystkim jeszcze raz okazji do wygranej. Sobie to nieźle wymyślili - wyślą coś i kolejny raz będą mieć darmową reklamę, a potem znowu pewnie nastąpi cisza z ich strony. PR u nich leży i kwiczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, moim zdaniem to, że ktoś był chory to nie jest tłumaczenie. Jeśli sprawę traktuje się poważnie, organizuje się w trybie natychmiastowym zastępstwo i doprowadza projekt do końca.
      Dlatego właśnie uważam, że Wibo wybrało najlepszą opcję dla siebie i myśli, że blogerki są naiwne i na to pójdą.

      Usuń
  22. Haha, to niedorzeczne! :D Dostali reklamę za darmo, a teraz z racji tego, że nie wywiązali się z umowy.. chcą więcej darmowej reklamy:D
    Btw, wczoraj w Rossku prawie kupiłam ich róż do policzków, ale przypomniałam sobie, że jestem blogerką i powinnam się troszkę posolidaryzować z oszukanymi koleżankami. Wiem, to tylko 10 złotych, ale jeśli oni nie mają zasad, to chociaż my je miejmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dziękuję w imieniu wszystkich ambasadorek :D

      Usuń
  23. Przychodzi mi na myśl jedno pytanie: serio?
    Jak dla mnie parodia.
    Napracowałyście się, a wychodzi na to, że każda zaangażowana dziewczyna traciła swój czas robiąc darmową reklamę nieuczciwej firmie. Brawo Wibo, brawo! ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać dla Wibo jest to poważna propozycja.

      Usuń
  24. Odpisałam na maila;) dla mnie to jest dno totalne. Cała praca dziewczyn, które naprawdę walczyły o główną nagrodę, poszła się łupać, bo tak nagle Wibo postanowiło. Był regulamin, był- trzymałyśmy się go? tak! to dlaczego oni nie potrafią?

    OdpowiedzUsuń
  25. bezpośrednio mnie to nie dotyczny, a całą historię znam głównie z Twoich relacji, ale aż mi się nóż w kieszeni otwiera... trudno tu nawet mówić o braku profesjonalizmu, bądź co bądź dużej firmy... są totalnie niepoważni i żałośnie śmieszni z tymi swoimi tłumaczeniami... żenada. dwa razy się zastanowię zanim znów coś od nich kupię.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi tam na żadnym wyjeździe nie zależało, więc nie stukałam recenzji. Ba, nawet linków nie podsyłałam i w tabelce koło mnie widniało "zero" :D

    Dlatego też stwierdzam, że odpuszczam i rób tam, co chceta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak mi wyśla, to i tak nic nie pokażę :D

      Usuń
    2. Tobie może nie zależało, ale wczuj się w sytuację pozostałych dziewczyn.

      Usuń
    3. Rozumiem Cię i wiem, że zostałyśmy wykorzystane najniższym kosztem, a licznik się wyzerował. Niestety zmiana zasad w czasie gry jest nietaktowna i przyznam się, że się zdziwiłam, gdy dostałam od nich wiadomość, bo dawno zapomniałam o sprawie.

      Usuń
  27. Oni zrobili sobie niezłą antyreklamę ... :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Haha, nie wierzę :-) Myślałam, że po tym wszystkim wrócą z podkulonym ogonem i będą chcieli Wam to jakoś wynagrodzić, a tu proszę..wracają, owszem - przepraszają, ale brną w to dalej. Śmiech na sali i brak słów. Z całym szacunkiem, ale na stanowisku, które zajmuję się takimi akcjami znajdują się moim zdaniem osoba/y mega niekompetentne. Jak można robić kogoś tak w balona? Oni chyba naprawdę myślę, że to tylko jakieś tam 'blogerki' i łykną wszystko niczym pelikany..

    OdpowiedzUsuń
  29. Rzeczywiście zachowali się niepoważnie! Mnie to wprawdzie się nie tyczy, ale domyślam się, jak niektóre z was musiały się napracować, a teraz wszystko macie tracić i zaczynać od nowa, bo tak im wygodniej, brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  30. PR leży i kwiczy. To jest tak żenujące, że aż brak mi słów!

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo nie ładnie z ich strony. Tak na marginesie, kiedyś wygrałam u nich konkurs, odezwali się po 3-4 miesiącach, powód choroba personelu. Coś Ci ich pracownicy bardzo często i przewlekle chorują...

    OdpowiedzUsuń
  32. Określę to jednym słowem: żenada. Żyjemy w XXI wieku, w dzisiejszych czasach nietrudno wysłać maila z informacją, że coś się stało i że nie zdąży się czegoś zrobić na czas. Gdyby poinformowali Was od razu o możliwych opóźnieniach, pewnie część z Was by się wkurzyła, że trzeba czekać, ale na pewno każda z Was (albo większość) zrozumiałaby, że jest problem i przyjęłaby przeprosiny. Firma znalazła sobie sobie tanią reklamę w postaci blogerek - ok, rozwiązanie dobre dla obu stron, pod warunkiem, że obie strony wywiązują się ze swoich zadań! A tu tak nie było... Współczuję wszystkim dziewczynom z całego serca, nie chciałabym sobie zmarnować nerwów, gdybym była na Twoim miejscu. Większość ich kosmetyków jest marnej jakości, więc chociaż mogliby zadbać o ludzi od marketingu i o blogerki, skoro zdecydowali się z nimi "działać".

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiepsko wygląda ta sytuacja, ostatnio nie mając czasu nie jestem na bieżąco z programem ambasadorek, ale po Twoim poście trochę tracę wiarę w takie oferty dla blogerek..

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale beznadzieja. Gdybym brała aktywny udział w tej akcji, wściekłabym się niesamowicie za takie lekceważenie, nie mówiąc już o tym z czym wyskoczyli teraz. Żenada

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana nie walczyłam o nagrody i nie walczę, cieszyły mnie paczki z nowościami i tyle.
    Kolejny raz nie wezmę udziału w wyścigu na linki bo to nie dla mnie. Zasługują na to żeby usunąć wszystkie posty o Wibo, Lovely z blogów tak jak zresetowali Wasz wyścig na linki O!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś odpisałam na e maila od Pani Alicji, zrezygnowałam z kolejnej paczki.

      Usuń
  36. Ciekawe tylko czy i z tego się porządnie wywiążą...

    OdpowiedzUsuń
  37. Tak to jest, czuja sie troszke wyzej i mysla ze moga zmieniac reguly gry w trakcie jej trwania. To przykre. Bo zapewne w firmie nie pracuja dzieci, czy nastolatkowie, a dorosli trzezwo myslacy ludzie. Czy sie myle?

    Eh, dobrze to napisalas.

    OdpowiedzUsuń
  38. A to sobie wymyślili... hoho...

    OdpowiedzUsuń
  39. Dopiero teraz sobie o Was przypomnieli? Mogliby przynajmniej podejść z głową do tej całej sprawy i już ją jakoś rozstrzygnąć, wyłonić zwycięzcę na postawie aktywnych linków od tych osób, którym się chciało je wysyłać, a nie teraz chcą abyście się od nowa angażowały w konkurs i robiły im reklamę. Według mnie to nieprofesjonalne zachowanie z ich strony i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kompromitacji firmy ciąg dalszy... to się robi coraz bardziej żenujące.

    OdpowiedzUsuń
  41. Powtórzę to co pisałam wcześniej, że firma postąpiła nieładnie swoim zachowanie, pokazując tym samym dość niski poziom, bo nawet jeśli osoba odpowiedzialna na program zachorowała to wystarczył mail z wyjaśnieniem a nie chowanie głowy w piasek. Ja nie brałam udziału w programie Ambasadorek dla nagrody (no kurczę jak można się przez pół roku sprzedawać za nocleg w hotelu za 320 zł i jakiś tam kurs), tylko chciałam przetestować ich kosmetyki- o jednych pisałam o innych nie, tak aby mój blog w tym czasie nie zdominowała tematyka Lovely i Wibo. Rozpatrywanie tego w kontekście reklamy bloga- nigdy tak o tym nie myślałam, ale może gdybym się na to nastawiała to i rozczarowanie byłoby większe. A tak- było minęło, nie ma co się roztrząsać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Maniu, dla Ciebie nocleg w hotelu w Sopocie nie jest wielką atrakcją, bo mieszkasz na Pomorzu. Ale pomyśl o dziewczynach, które nie mają możliwości tam pojechać albo nie mają pieniędzy na zrobienie kursu. Skoro dla Ciebie to żenada i nie zamierzasz brać udziału to na Twoim miejscu podziękowałabym za boxa jak sporo innych dziewczyn, bo po co Ci on?:)

      Usuń
    2. Sylwia dlaczego zakładasz, że chcę ten box- nie chcę i nie mam zamiaru pisać jakichkolwiek recenzji na jego temat. Dla mnie bycie Ambasadorką skończyło się parę miesięcy temu i do tematu nie mam zamiaru wracać. Uważam, że oszukano przede wszystkim dziewczyny, które rzetelnie się do zadań przyłożyły, ale nie chcę, żeby ta cała sprawa wyglądała na zasadzie "dziewczyny foszą się i wypinają się na boxy", bo oni pewnie tak to odbierają.i nasze pisanie samodzielnie/ grupowo nic tu nie zmieni. Oni maja swoje argumenty, my mamy swoje i uważam, że trzeba im pokazać, że poziomem jesteśmy jednak wyżej.

      Usuń
  42. Bardzo przykra sytuacja, faktycznie, takie zachowanie jest nie na miejscu, za poświęcony czas i wysiłek należy się nagroda, a nie kolejny " wyścig ".

    OdpowiedzUsuń
  43. ojeju... Straszne, że nasza polska firma robi sobie takie jaja... Kiedyś naprawdę ich szanowałam, ale im więcej czytam o tej akcji tym gorzej o nich myślę. Ich zachowanie jest żałosne!

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie wiem co napisać, brakuje mi słów. Nie chciałabym znaleźć się w takiej sytuacji, bo bym nie przebierała w słowach. Postąpili delikatnie mówiąc - nie ładnie. :(

    OdpowiedzUsuń
  45. masakra... chamstwo po całości...

    OdpowiedzUsuń
  46. Czuję się bardzo niesprawiedliwie potraktowana. Jako jedna z nielicznych (a może byłam jedyna) zrecenzowałam WSZYSTKIE PRODUKTY jakie otrzymałam. Recenzje zamieszczałam nie tylko na blogu. Poświęciłam całą masę czasu a teraz Wibo pisze, że tamto się nie liczy..... Zmienianie reguł gry w jej trakcie, a w sumie po jej zakończeniu jest bardzo nie fair.... Szkoda słów.....

    OdpowiedzUsuń
  47. Kosmetyków Wibo praktycznie nie kupuję a jak coś to tylko lakiery, ale myślałam że to firma na poziomie. Ale po takich akcjach, kiedy reguły konkursu są zmieniane nie tylko w trakcie, ale także po zakończeniu konkursu straciłam do nich cały szacunek i na pewno nie kupię nic więcej. A nawet gorzej, będę odradzać ich produkty wszystkim znajomym. Bo takie bezczelne zachowanie należy piętnować :(

    OdpowiedzUsuń
  48. Dobrze, że o tym piszesz, przeczytałam wszystkie 3 posty związane z Wibo. Też początkowo chciałam się do akcji załapać i chyba cieszę się, że się nie udało. Są nie poważni i po takich akcjach to nie mam ochoty zaglądać w kierunku ich szaf, chociaż jako nastolatka często sięgałam po ich lakiery - bo są tanie i przyzwoicie się trzymały, a nawet jak z trwałością było gorzej, to nie ważne bo przecież były tanie...

    Ośmieszyli się na maxa...

    OdpowiedzUsuń
  49. Hmm.. Współczuję tych nerwów, zmarnowanego poświęconego czasu tej marce...

    Trzeba te Twoje posty pokazać jak najszerszemu gronu, żeby każdy dowiedział się, jak firma traktuje swoje ambasadorki... ;/

    OdpowiedzUsuń
  50. .. takie zachowanie ze strony firmy jest bardzo nie rzetelne;/

    OdpowiedzUsuń
  51. mi też nie zależało na nagrodzie bo i tak miałam wtedy wyjazd do Niemiec, nawet miałam przerwać udział w programie, ale ostatecznie Wibo mnie wtedy zostawiło, chociaż nie było mnie dwa miesiące. nadrabiałam zaległości po powrocie.
    szczerze to nie wiem co z tą sytuacją zrobić, ja tak jak Blanka zapomniałam o całej sprawie, chociaż szkoda mi do dziś, ze nie miałyśmy akcji typu blogerskie lakiery;/

    OdpowiedzUsuń
  52. Żenada! Zamiast sie uderzyc w piers i kazdej z was wysłac nagrode bo i tak juz maja kiepski PR to wymyslaja kolejny konkurs bez zwycięzcy. Teraz znowu dostana darmowa reklame na blogach a po zakonczeniu konkursu okaze sie ze "sorry taki mamy klimat" nagrody wyparowały

    OdpowiedzUsuń
  53. ja wiem, że to wasza praca ale ja bym wypieprzyła notki z ich produktami z tej akcji i niech się fakają :P

    OdpowiedzUsuń
  54. Aż brak słów żeby to wszystko skomentować..

    OdpowiedzUsuń
  55. Brak słów!!! Jestem w szoku!!! Nie spodziewałam się że tak szanowana firma może wyciąć taki numer. Stworzyli pomysł konkursu byście rozgłosili ich nowości, wówczas firma sporo zarobi. A Wy? Dlaczego nie pominą dziewczyn które nie wywiązały się z terminów lub pominą te które nie przysłały linków. Nie rozumiem takiego postępowania. Obraziłam się na firmę!

    OdpowiedzUsuń
  56. zupełnie nieprofesjonalne zachowanie z ich strony, współczuję zmarnowanego czasu i nerwów...

    OdpowiedzUsuń
  57. Wibo bardzo straciło w moich oczach na tej akcji choć nie brałam w nim udziału ale profesjonaliści tak się nie zachowują...

    OdpowiedzUsuń
  58. Sami się osmieszają takim podejściem.

    OdpowiedzUsuń
  59. Widzę akcji Wibo dalsza część:) Nie wierzę, że w tak długim okresie czasu nikt nie mógł napisać cokolwiek jak wygląda sprawa, że ktoś chory że coś tam. Tylko co, udawali że nie widzą e-maili a teraz wymyślili głupią bajeczkę na poczekaniu? Sama nieźle bym się wkurzyła gdybym brała udział w takiej zabawie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Raczej wątpie, że zrobią teraz jakaś super-limitowaną blogerską kolekcję. Ostatnia (Wild cos tam) stała na półkach dłuuugie miesiące, a teraz już weszła jakaś kolejna...smutne to wszystko. Niefajnie Was potraktowali, ale najgorszy jest ten brak informacji :-/ Skoro osoba odpowiedzialna za program zachorowała, to powinni wyznaczyć do tego kogoś innego, kto zająłby się całą sprawą...a ta cała propozycja konkursu to jakaś żenada. Która dziewczyna po takim szarpaniu nerwów, jakie Wam zgotowali zgodzi się na coś takiego?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.