O kremie, którego mam ochotę używać non stop

Tego posta miałam już napisać dawno, ale wciąż nie chciało mi się zebrać i zrobić zbiorowo zdjęć. Stąd na recenzję kremu do rąk, który sprawił, że polubiłam kremować dłonie, musiałyście poczekać tyle czasu. Anidę z woskiem pszczelim, bo tak nazywa się bohater dzisiejszego posta, dojrzałam w recenzji Iwetto, której post przemówił do mnie do tego stopnia, że przy najbliższej okazji udałam się na poszukiwanie tego kremu w Drogerii Natura.

Wybaczcie tak pomarszczone opakowanie, ale kremu w tubce jest już nie dużo, a w torbie jest podatny na wszelkie zgniecenia ;)




PRODUCENT:

Krem do rąk i paznokci z woskiem pszczelim i olejem makadamia

Krem do pielęgnacji paznokci oraz suchej i szorstkiej skóry dłoni

Pojemność: 100 ml
Posiada bardzo dobre właściwości osłonowe i pielęgnacyjne. Odbudowuje zniszczoną i popękaną skórę rąk. Zapobiega tworzeniu się suchego naskórka. Wosk pszczeli działa natłuszczająco, ochronnie i zapobiega wysuszaniu skóry. Olej makadamia posiada wyjątkowe właściwości regeneracyjne – zmiękcza i wygładza naskórek, przyśpiesza odbudowę uszkodzeń skóry i skutecznie łagodzi podrażnienia.
Wcierać w skórę rąk i paznokcie kilka razy dziennie. Na noc nałożyć grubszą warstwę i pozostawić do wchłonięcia.
Przebadany  dermatologicznie.


SKŁAD: Aqua, Macadamia, Ternifolia Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Ceteareth-20(and)Cetearyl Alcohol, Glycerin, Beeswax, Mineral Oil, Tocopheryl Acetate, D-panthenol, Polyacrylamide(and)Hydrogenated Polydecene(and)Laureth-7, Allantoin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Hexyl Cinnamal, Lilial, Limonene.

Krem ma dobry skład. Przede wszystkim po wodzie znajdujemy makadamię i olej makadamia, którego zadaniem jest regeneracja, zmiękczenie i wygładzenie naskórka oraz przyśpieszenie odbudowy uszkodzeń skóry. Niektóre z Was pewnie nieprzychylnie odnoszą się do obecności gliceryny w składzie, która daje pozorne uczucie nawilżenia. To samo tyczy się mineral oil, który jest po prostu parafiną. Jednak dalej w składzie mamy wosk pszczeli działający natłuszczająco i ochronnie. Ponadto D-Panthenol i Allantoina, które koją i podobnie jak olej makadamia, przyspieszają gojenie się ran. Reszta składników to emolienty (zdaje się, że dwa) oraz konserwanty i substancje zapachowe.


OPAKOWANIE: zawiera 100 ml produktu, który zamknięty jest w białej, plastikowej tubce z mechanizmem otwierającym na "klik". Nie mam problemu z otwieraniem kremu, w czym niewątpliwie pomaga małe zagłębienie na palec.

KOLOR: biały, po rozsmarowaniu przezroczysty. Nie pozostawia białych, nieestetycznych zacieków.

KONSYSTENCJA: treściwa i jednocześnie łatwo rozsmarowująca się na dłoniach. Emulsja bardzo szybko wchłania się pozostawiając uczucie nawilżenia i warstwy ochronnej stworzonej na skórze.


ZAPACH: delikatny, nienachalny. Jednak bliżej mu do zapachu perfum niż do zapachu kosmetyków naturalnych. Moim zdaniem zapach jest zdecydowanie ciepły i otulający. 

DZIAŁANIE: obietnice producenta są uzasadnione - kiedy jeszcze byłam na feriach w Bukowinie Tatrzańskiej, skóra moich dłoni była mocno przesuszona zimowymi dniami. Do tego doszedł jeszcze problem z suchymi skórkami oraz mało elastyczną, łamiącą się i suchą jak wiór płytką paznokci. Ten krem był antidotom na wszelkie dolegliwości moich rąk. Wygładził skórę, nawilżył skórki, a wmasowując go w płytkę paznokcia, widziałam, że choć na chwilę otrzymały blask i zdrowy wygląd. Myślę, że krem ten w dużej mierze pomógł mi w powrocie moich paznokci do normalnego stanu.


WYDAJNOŚĆ: krem kupiłam w styczniu i wtedy też zaczęłam go stosować. Na feriach stosowałam go kilka razy dziennie, praktycznie po każdym myciu rąk. Obecnie zabieram go ze sobą kiedy wychodzę z domu i służy mi jako podręczny pomocnik. Po prawie trzech miesiącach używania go, zostało mi jeszcze jakieś pół tubki lub trochę mniej. 

CENA/DOSTĘPNOŚĆ: mój egzemplarz kupiłam w Drogerii Natura, ale zauważyłam, że niekiedy nie ma go na półce w tej sieci. Polecam pytać o niego również w aptekach. Za mój krem zapłaciłam 3zł lub 3zł z kawałkiem.

PODSUMOWANIE: na pewno nie raz kupię ten krem. Nabrałam także chęci na inne wersje zapachowe. Ten krem jest bardzo dobry, a kosztuje po prostu grosze. Będę polecać, polecam i Wam :)

Miałyście już tę wersję kremu? A może macie doświadczenia z innymi kosmetykami marki Anida?


S.

82 komentarze:

  1. nie miałam styczosci z ta firma jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego, że nie jest zbyt popularna. Ale ten krem bardzo polecam!

      Usuń
  2. Też widziałam go u Iwetto, oj coś czuję, że będę musiała się wybrać do Natury w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak ostatnio nie chciałaś do Natury wchodzić :D

      Usuń
  3. Brzmi zachęcająco :) Rozejrzę się za nim, gdy następnym razem będę w DN :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba koniecznie musimy go zakupić ;)

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu dwa, jeden dla jednej, drugi dla drugiej ;)

      Usuń
  5. Kurcze, w ogóle o nim nie słyszałam. Muszę powąchać a Naturze bo u mnie bardzo ważne, żeby zapach mi nie przeszkadzał. Ja najczęściej używam Neutrogeny, choć teraz mam Hudosil Hud Salva:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zapach przeszkadzać Ci nie będzie. Obyś nie natrafiła na takiego ochroniarza jaki ma jedna z Natur w Warszawie. Do niczego dotknąć się nie można.

      Usuń
    2. Haha w Łodzi jest tak, że ochroniarz chodzi za klientem i bacznie obserwuje stukając przy tym butami... Dlatego Naturę odwiedzam najrzadziej ze wszystkich drogerii bo czuję się tam jak złodziej;p

      Usuń
  6. Wlasnie go uzywam:-) mam w zapasie jeszcze wersje z proteinami mlecznymi i kwiatem lnu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak wrażenia po stosowaniu tej wersji? Ciekawa jestem innych, podobno ta jednak jest najlepsza.

      Usuń
  7. Mam ten krem, ale na razie wstrzymuję się do głosu :D Za to napiszę tyle, że spodziewałam się czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexx, no nie! :P Liczę na to, że jednak przekonasz się do tego kremu :)

      Usuń
    2. Na pewno dam znać :)

      Usuń
  8. Czytałam o nim mnóstwo, mnóstwo dobrego i gdyby nie to, że mam chyba z 10 kremów do rąk w zapasie to poleciałabym po niego natychmiast - pewnie i tak polecę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Nie no kochana, moze opanuj trochę swoje chciejstwo :D Nie ucieknie :D

      Usuń
  9. bardzo lubię ten krem i też od dawna zabieram się za napisanie o nim czegokolwiek, od tak dawna, że już dobija dna ;) i już planuję zaopatrzyć się w kolejną tubkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na prezentację tego kremu u Ciebie. Może odkryję nowe spojrzenie na ten krem ;)

      Usuń
  10. Zdecydowanie muszę go kupić! Potrzebuję pilnie naprawdę skutecznego kremu do rąk. Opis skuteczności w działaniu oraz cena jak najbardziej zachęcają do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebujesz skutecznego kremu, to ten powinien być strzałem w 10 :)

      Usuń
  11. chętnie wypróbuję jak zużyję moje zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam spore zapasy, ale jednak nie mogłam nie ulec recenzji Iwetto ;)

      Usuń
  12. jest fajny miałam go w pracy , :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak będę w Naturze na pewno się skuszę ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że akurat będzie stał na półce :)

      Usuń
  14. znam od dawna, miałam różne wersje tej firmy, ale ten jest najlepszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Mimo to ciekawa jestem pozostałych wersji :)

      Usuń
  15. Muszę go w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie przed chwilą na blogu Magdy pisałam,że koniecznie muszę go wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, w takim razie obydwie trzymamy Cię za słowo :D

      Usuń
  17. Bardzo go lubię, często do niego wracam, w zasadzie zawsze mam opakowanie na stanie ;) Cena śmieszna, jak za tak świetne działanie. Zdecydowany must have u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz i u mnie to będzie must have. Aczkolwiek na razie jednak nastawiam się na zużywanie zapasów :)

      Usuń
  18. Widziałam go ostatnio na półce tuż przy kasie w mojej ulubionej aptece. Obecnie mam w użyciu inne kremy, więc nie kupowałam, ale kiedyś na pewno trafi i do mnie. Już sporo dobrego się o nim naczytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam go sobie zapisać. Powinnaś być zadowolona z działania :)

      Usuń
  19. podoba mi sie skład, musze wypróbowac:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja polecałam u siebie wersję oliwkową

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest świetny, szkoda że tak trudno dostępny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znalazłam go dość szybko, ale pewnie dlatego, że akurat byłam w mało uczęszczanej Naturze.

      Usuń
    2. Właśnie w tej, do której mam najlepszy dostęp nie ma :] Dlatego kupuję w SuperPharm, ale tam jest dwa razy droższy. Mimo wszystko warty swojej ceny ;)
      Dziękuję za podlinkowanie :*

      Usuń
  22. Muszę go kupić :)
    Uwielbiam kremy do rąk, a tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też powoli wpadam w maniactwo kremowania rąk ;)

      Usuń
  23. Zupełnie go nie znam, ale wszystko brzmi bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poznać, bo jest wart uwagi. I cena kusi :)

      Usuń
  24. Wow, wydajność jest naprawdę niezła :-) No i cena, aż kusi do wypróbowania :-) A ja póki co jeszcze nic nie miałam z tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ta marka jest mało popularna, a w sieciowych drogeriach chyba w ogóle nie występuje. Polecam zaznajomić się z tym kremem :)

      Usuń
  25. Oliwkowy też jest fajny :) nie wiedziałam, że te kremy są dostępne w Naturze, dzięki za informację! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam i lubię. :) Częściej jednak używam do kremowania włosów niż do rąk. Polecam wypróbować! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się kremowania włosów. Mam wrażenie, że będą bardziej podatne na przetłuszczanie, ale to tylko pewnie strach wypływający z niewiedzy ;)

      Usuń
  27. wersja oliwkowa niestety jest cienka (a tą mam :D)
    tego nie miałam, ale wiele dobrego o nim słyszałam od koleżanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, widzę, że są zbieżne informacje odnośnie tej wersji oliwkowej. Pewnie po prostu będę musiała wypróbować na sobie :D

      Usuń
  28. Miałam ten krem, zużyłam dwa opakowania i bardzo się z nim polubiłam :) I jak wykończę swoje kremowe zapasy to na pewno do niego wrócę. Mi jedna tubka straczała na ponad miesiąc używania ale ja dłonie bardzo często wtedy myłam (ze względu na małe dzieciątko w domu) i za każdym razem kremowałam, podejrzewa, że teraz mógłby mi wystarczyć na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że też do niego wrócę. Na razie jednak podobnie jak Ty, mam duże zapasy kremów.

      Usuń
  29. Na pewno w końcu go wypróbuję :) Ciekawi mnie też jak by się sprawdził do kremowania włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agu pisała wyżej, że w tym celu dobrze się sprawdza :)

      Usuń
  30. Nigdy nie spotkałam tego kremu na sklepowych półkach, ale jak go dostanę to na pewno przetestuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj w Drogeriach Natura. Nie zawsze ta wersja jest, ale może będziesz miała szczęście :)

      Usuń
  31. Skład i krem świetny, a parafiny akurat na rękach nie należy się tak obawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie parafiny się nie obawiam, ale wiem, że dziewczyny mają różne podejście do tego składnika.

      Usuń
  32. Mój absolutny ulubieniec, produkt za grosze, który działa lepiej od wielu kilkakrotnie droższych kremów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, Aniu! :)

      Usuń
  33. Jak Iwetto i Lacquer Maniacs polecają, to znaczy, że dobry :) będę poszukiwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam pojęcia o istnieniu tej firmy, ale po twojej recenzji muszę poszperać w naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam i bardzo go lubiłam :) Jeszcze do niego pewnie wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak go chwalisz, że aż nabrałam na niego ochoty! Ten raz czy dwa, kiedy go od Ciebie użyłam były całkiem przyjemne, więc kto wie - może i ja się zakocham :) Za tę cenę to żadne ryzyko :)

    OdpowiedzUsuń
  37. o, ciekawy egzemplarz, zainteresował mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Az spojrze na niego podczas zakupów w Naturze.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam go na swojej liście zakupowej od jakiegoś czasu już.
    Niestety, zupełnie nie po drodze mi do Natury.

    OdpowiedzUsuń
  40. Już od dawna chciałam kupić ten krem, choć nie zachwyca mnie parafina w składzie. Ale przeboleję i dorzucę przy następnym zamówieniu w dozie, tyle zachwytów już słyszałam, że coś w tym musi być.

    OdpowiedzUsuń
  41. no i mnie skusiłaś :P kupię !

    OdpowiedzUsuń
  42. Mamy wspolnego ulubienca :) i ja go kupuje tylko jak sie w DOZie zazwczyaj, chociaz tam chora cene ma 6-7zl.

    OdpowiedzUsuń
  43. Widziałam krem do rąk z ANIDY wczoraj w aptece, zastanawiałam się czy go nie kupić bo neutrogena zaraz mi się skończy, Hmm, pomyślę. Twoja recenzja kusi :)

    Musze w końcu napisać u siebie nowy post na blogu. Trudne zaliczenie z neurologii już za mną, więc będę miała troszkę czasu na bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusiłam się! :) Dzisiaj go zakupiłam i jeszcze mama D. skorzystała ;D. Jest naprawdę fajny na dobry początek:)

      Usuń
  44. Chętnie poznałabym tą markę, bo póki co nie znam ich produktów.
    W zużywaniu kremów jestem tak samo dobra jak Ty ^^ też potrafię po 2-3 miesiącach dalej mieć jeszcze ten sam krem :D

    OdpowiedzUsuń