Korektor wygłądzająco - rozświetlający Yves Rocher

Nie dawno wraz z innymi blogerkami otrzymałyśmy do testów korektor wygładzająco - rozświetlajacy z Yves Rocher wraz z żelo-peelingiem do pielęgnacji cery męskiej. Żel oddałam chłopakowi, ja natomiast odłożyłam na bok Lumi Magique z L'Oreala i zaczęłam stosować ten korektor pod oczy. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat korektora z Yves Rocher - polecam zagłębić się w tekst poniżej ;)




OD PRODUCENTA: "Niezastąpiony kosmetyk do torebki, dzięki któremu błyskawicznie poprawisz makijaż bez konieczności nakładania kolejnych warstw. Dodaje spojrzeniu blasku i rozświetla strefy cienia wokół oczu. Wystarczy jedno pociągnięcie by zamaskować zmarszczki oraz wszelkiego rodzaju niedoskonałości. Praktyczny aplikator z pędzlem zapewnia precyzyjne nakładanie i szybkie poprawki. Skóra od razu wygląda na rozświetloną i wypoczętą. Perłowe cząsteczki z wosku z róży nie osadzają się w bruzdach lecz na powierzchni skóry i odbijają światło dając optyczny efekt młodo wyglądającej cery."

• Rozświetla i ujednolica cerę
• Likwiduje strefy cienia
• Idealnie stapia się ze skórą

• perłowa cząsteczka z wosku z róży
• wyciąg z rokitnika
• woda z róży damasceńskiej
• olejek z róży muscat

Nakładać na strefy cienia (cienie pod oczami, ale również płatki nosa, kontur ust, zmarszczki mimiczne) za pomocą pędzelka, następnie delikatnie wklepać opuszkami palców, aby konsystencja idealnie stopiła się ze skórą.

Znajduje się w trzech wariantach kolorystycznych: beż, róż, złoty.

OPAKOWANIE: korektor znajduje się w 1,5ml, podłużnym opakowaniu, które zrobione jest z materiału znacznie wytrzymalszego niż plastik. Opakowanie jest dość ciężkie, ale niestety nie mam pojęcia z czego jest zrobione, niemniej wydaje się dość masywne. Aby wydobyć korektor z wnętrza, najpierw zdejmujemy skuwkę, a następnie za pomocą drugiego końca opakowania kręcimy aż na pędzelku zobaczymy kroplę korektora. Od czasu kiedy używam tego kosmetyku, nie miałam do czynienia z zacięciem się mechanizmu. 

APLIKATOR: pędzelek z dość twardego włosia, ale potrzebujemy go jedynie do nałożenia kosmetyku pod oczami. Reszta należy do naszych własnych palców :)



KONSYSTENCJA: jest to typowa konsystencja korektora płynnego. Łatwo rozprowadza się na cerze, nie zbija się w grudki.

KOLOR: posiadam wersję 74263, czyli kolor beżowy. Nie wiem jak wygląda wersja różowa, ale coś mi się wydaje, że dla mojego kolorytu cery i podkładów jakie stosuję, pasowałaby bardziej. Mam wrażenie, że wersja beżowa, którą posiadam jest nieco zbyt żółta.


ZAPACH: lekko chemiczny, aczkolwiek moim zdaniem ledwo wyczuwalny.

DZIAŁANIE: korektor nakładam pod oczy dla zamaskowania cieni i worków pod oczami, które niestety odziedziczyłam po rodzinie. Najpierw nakładam podkład, a następnie korektor. Rzeczywiście lekko rozświetla i dość dobrze kryje cienie, przez co koloryt skóry jest wyrównany, mam jednak jedno "ale". Niestety lekko wchodzi w załamania, nie wyobrażam, więc sobie stosować go w celu zakrycia wszelkich zmarszczek. 

Poniżej możecie przyjrzeć się efektowi i porównać jak warstwa pod oczami wygląda u mnie przed makijażem, po nałożeniu podkładu oraz po dodaniu korektora.


WYDAJNOŚĆ: korektor otrzymałam stosunkowo nie dawno, więc wydaje mi się, że dużo go nie zużyłam, aczkolwiek niestety przez opakowanie nie widać ile kosmetyku jeszcze zostało.

DOSTĘPNOŚĆ/CENA: sklepy Yves Rocher (obecnie korektora nie ma w sklepie internetowym). Cena regularna: 59 zł, teraz jest w promocji za 42 zł.

PODSUMOWUJĄC: korektor jest dość dobry. Jednak krycie jest średnie, ale ja naprawdę mam dość duże problemy z ukryciem moich worków. Jak jeszcze dojdą cienie po nieprzespanej nocy, naprawdę nie jest fajnie ;) I gdyby nie to zbieranie się w załamaniach... Ale na razie jestem w stanie mu to wybaczyć. Najprawdopodobniej gdybym miała zmarszczki i używała go do ich zakrycia, nie byłabym już tak zadowolona.

Używałyście?:)


S.

63 komentarze:

  1. Ja obecnie pod oczy używam korektorka z Collection 2000 i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, ten korektor chyba nie jest w ogóle dostępny w PL :( Jeśli się mylę, wyprowadź mnie z błędu. Mi bardzo odpowiada Lumi Magique, którego na razie porzuciłam na rzecz bohatera posta.

      Usuń
  2. Chyba należę, do tych osób które w YR kupują wyłącznie kosmetyki pielęgnacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamyczku, ja też bardziej skłonna jestem kupić coś z oferty pielęgnacyjnej YR niż kolorówki :)

      Usuń
  3. Kolor zbyt żółty dla mojej karnacji, ale polecę go mamie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie, że kolor jest dla mnie zbyt żółty. Ciekawa jestem jak sprawdziłaby sie bardziej różowa wersja, ale ze względu na cenę i brak szczególnych zachwytów, chyba się nie dowiem ;)

      Usuń
  4. ja po nim krycie nie oczekują i u mnie na szczęście się nie zbiera a mam mega zmarchy ;/
    dziwne, że nie ma go wciąż na stanie, może tak dobrze się sprzedał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak oczekuję krycia, jeśli korektor zamierzam nakładać pod oczy.
      Zauważyłam! Ciekawa sprawa :P

      Usuń
  5. Nie używałam, ale szukam sobie dobrego korektora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam Lumi magique, albo korektor z Alverde. Z Essence też nie jest zły :)

      Usuń
  6. jak słabo kryje to nie dla mnie,

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubię takie dosyć tłuste korektory, akurat tego nie miałam - kończę Maybelinne :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie uzywalam, ale juz kilka razy mialam go w koszyku :) przy nastepnej okazji promocyjnej chyba w koncu sie na niego skusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak, to chyba faktycznie w końcu musi być Twój! :)

      Usuń
  9. Duże krycie nie jest mi potrzebne, tylko rozjaśnienie. Już go zamówiłam i czekam na paczuszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi i krycie i rozjaśnienie, czyli full wypas :P Masz szczęście, że nie potrzebujesz dużego krycia pod oczami :)

      Usuń
  10. no to teraz nie wiem :) bo przed chwila widzialam tez z yves :) i nie wiem na ktory sie zdecydowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze rozumiem, że czytałaś posta o innym korektorze z Yves?

      Usuń
  11. Miałam kiedyś korektor w takiej formie od Avon i stwierdziłam, że płynna konsystencja jest nie dla mnie. Bardzo lubię korektor w pudrze Anabelle Minerals :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zastanawiam się nad tym czy, aby płynna konsystencja jest odpowiednia dla mojej sfery pod oczami. Mam wrażenie, że mimo wszystko tego typu korektory nie kryją zbyt dobrze. Aczkolwiek Lumi Magique mi pasuje :) A na Anabelle Minerals mam charpkę, ale na podkład ;)

      Usuń
  12. ja potrzebuję mocnego krycia, dzis przyjaciółka stwierdziła, że mam wory od 5-go roku życia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przyjaciółka zwracała uwagę na worki jak była dzieckiem?:P Czy dojrzała to na zdjęciu?;)

      Usuń
  13. Zdecydowanie nie mój odcień, dobrze, że nie kupiłam. YR uwielbiam, ale podkłady, korektory i pudry powinny mieć jeszcze co najmniej po jednym jaśniejszym odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na kolorówce YR, ale słyszałam wiele opinii podobnych do Twoich. Dziwne, nie sądzę, żeby Francuzki miały tak odmienny kolor skóry od naszego.

      Usuń
  14. Kochana a nie pudrujesz korektora?zawsze należy go pudrować delikatnie, żeby zminimalizować wchodzenie w zmarchy ;) Ja mam spore i on mi zupełnie nie odznacza się na linii, ale pudruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudruję. Zawsze przy okazji pudrowania twarzy, omiotę pudrem także sferę pod oczami, na którą nałożyłam korektor. Chyba, że mam pudrować w innym momencie, oświeć mnie ;)

      Usuń
  15. nie miałam , ale fajnie kryje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z doświadczenia wiem, że żaden korektor stricte rozświetlający nie dawał dużego krycia. Jego zadanie jest zupełnie inne :) Za to Ania powyżej dobrze pisze o użyciu pudru w celu utrwalenia korektora :) a co do zmarszczek, to jeszcze żadna firma nie wymyśliła takiej formuły. Zawsze w którymś momencie pojawi się w załamaniu skóry, taka uroda. Nie jesteśmy jak lalki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz racje, Hexx. Rzeczywiście sama konsystencja jest zupełnie inna niż korektorów mających zamaskować drobne niedoskonałości typu krostki czy przebarwienia. Korektor pudruję przy okazji wykańczania makijażu pudrem. Czy o to chodzi?:)

      Usuń
    2. Konsystencja może być podobne, ale inna już formuła. Bo w korektorach rozświetlających już samo działanie jest podane w nazwie :) i jak oczekujesz korekty nawet drobnych niedoskonałości, to nie tędy droga. I pytanie, potrzebujesz korektor maskujący lub rozświetlający po oczy czy szukasz czegoś głównie korygującego do wybranych partii na twarzy?
      Nie, w momencie jak nakładasz korektor to od razu go utrwalasz niewielką ilością pudru. Wykończenie makijażu a właściwie utrwalenie makijażu w całości to już ostatni krok i wtedy nałożenie pudru na korektor nie zadziała tak jak powinno ;)

      Usuń
    3. Dziękuję za wyprowadzenie z błędu :) Szukam czegoś, co zakryje moje wieczne cienie pod oczami i drobne wypryski lub czerwone pozostałości po nich.
      A! Widzisz, nie wiedziałam o takich trickach. Wypróbuję!

      Usuń
    4. Sylwia, to przecież wypisz wymaluj definicja korektora z Alverde! U mnie on świetnie maskuje wszelkie cienie, zaczerwienienia i ślady po wypryskach! :) Wiadomo, po pewnym czasie się ściera, zwłaszcza jeśli masz tendencję do dotykania twarzy w ciągu dnia (ja mam niestety), ale uważam, że i tak jest jednym z bardziej trwałych i dobrze kryjących, a przy tym nie jest zbyt ciężki. Choć na pewno nie jest też rozświetlający :)

      Usuń
  17. Jeżeli chodzi o YR to stawiam bardziej na kosmetyki pielęgnacyjne.
    Te kolorowe średnio mnie kuszą.
    Ja lubię jednak kolory typowo rozświetlające, służy mi ten efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nigdy szczególnie nie kusiły mnie kosmetyki kolorowe z YR. Natomiast pielęgnacji byłam bardzo ciekawa.
      W takim razie dla Ciebie ten kolor mógłby być mimo wszystko za ciemny ;)

      Usuń
  18. Potrzebuję mocnego krycia, więc raczej nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz dojście do DMu, wypróbuj kamuflaż z Alverde. O ile się nie mylę, można go też kupić w sklepach internetowych lub na Allegro. Mi wystarcza do zakrywania czerwonych plamek po wypryskach lub małych wyprysków. Słyszałam, że podobnie działa też kamuflaż z Catrice.

      Usuń
  19. Zainteresował mnie ;) Lubię YR, zarówno ich kolorówkę, jak i pielęgnacje ;) Na razie mam dwa korektory pod oczy, ale jak się skończą.. kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sprawdzają się korektory, których używasz? Może są lepsze od tego :)

      Usuń
  20. jeśli wchodzi w załamania to niestety nie nie jest dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny piszą, że wchodzenie w załamania być może zniweluje przypudrowanie korektora :)

      Usuń
  21. nie pokuszę się za tą cenę :P hehe

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo zaskoczyła mnie jego cena, myslałam, że będzie kosztował ok. 30 zl a tu jeszcze raz tyle. Ja szczerze mówiąc nie mam jakis wielkich problemów z zasinieniami dlatego starcza mi obecnie korektor z Mayballine Affinitone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam, kolorówka YR w większości nie jest tania. Oczywiście zależy od kosmetyku.

      Usuń
  23. w sumie jak za tę cenę, to mógłby być lepszy :P Avonowy korektor jest podobny i tańszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może osoby, które nie borykają się z cieniami pod oczami na co dzień, nie miałyby zastrzeżeń i oceniłyby ten kosmetyk jako wart ceny.

      Usuń
  24. Mowiac szczerze, w tym temacie u mnie najlepiej sprawdza sie najtanszy za 10zl mineralny Bell. I kolor ludzki, nie trupi, nie zolty czy rozowy, tylko taki w sam raz, krzywdy nikomu 01 nie zrobi ;) i milo soe go uzywa, aplikacja szybka i przyjemna i nie postarza ani nie wysusza tych stref, czego chciec wiecej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądając do szafy Bell, wydaje mi się, że widziałam tam tylko jeden wzór korektorów - z aplikatorem? Mam bardzo podobny z Essence i też jest całkiem niezły. I ze względów kolorystycznych i konsystencji :)

      Usuń
  25. Ja nie miałam, ale nie czuje potrzeby ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię YR, ale w kwestii kolorówki często jakość nie współgra z ceną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jestem w stanie tego potwierdzić, ponieważ to dopiero moje drugie spotkanie z kolorówką. Pierwsze to były lakiery, które niby też do kolorówki się zalicza.

      Usuń
  27. Ja ostatnimi czasy nie mogę używać nic pod oczy, skóra tak mi się przesusza, że wszystko mi się zbiera :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz używać jakiś silnie nawilżających kremów pod oczy. Albo spróbuj olejków naturalnych :)

      Usuń
  28. U mnie korektor pod oczy w codziennym makijażu nie jest niezbędnikiem i to nawet nie chodzi o to, że go nie potrzebuję (chociaż nie mogę też narzekać na duże problemy z cieniami, czy opuchlizną), ale moje lenistwo zwykle bierze górę. Poza tym, po tym jak zużyłam korektor od Bobbi Brown nie zdążyłam się jeszcze w nic konkretnego zaopatrzyć, więc wedle potrzeby używam rozświetlacz w pisaku z YSL albo Studio Finish Concealer z MAC - chociaż ten ostatni jest dość ciężki i do codziennego stosowania na okolicę oczu się nie nadaje, moim zdaniem.

    Sylwia, a gdybyś miała porównać ten korektor od YR z Lumi Magique, to który, według Ciebie, lepiej wypada w tej konkurencji?

    OdpowiedzUsuń