Essie Romper room + porównanie z Essie Fiji

Jak jakiś czas temu zapowiadałam, na pierwszy rzut z kolekcji Hide & Go Chic idzie Romper room. Przypominał mi bardzo Fiji, dlatego postanowiłam zrobić porównanie obydwu lakierów. Ale zanim to nastąpi, najpierw o samym Romper room.




BUTELECZKA: lakier zamknięty jest w szklanej butelce o pojemności 13,5 ml z wytłoczonym napisem "essie". Buteleczkę wieńczy biała, plastikowa zakrętka. Zapewne nieskończoną ilość razy pisałam już jak bardzo podoba mi się deisgn opakowań lakierów Essie. Jest minimalistyczny, bez zbędnych udziwnień, a same buteleczki wyglądają naprawdę pięknie jako ozdoba pokoju.

KOLOR: Romper room to rozbielony róż, który określiłabym jako pudrowy. Jest delikatny, pastelowy i idealny na nadchodzące wiosnę oraz lato. W minione lato bardzo modna była biel na paznokciach, którą nie każdy akceptuje jako ozdoba dłoni. Myślę, że zarówno ten kolor oraz porównany z nim Fiji są doskonałą alternatywą dla bieli. Poniżej będziecie mogły przekonać się o tym same.

KONSYSTENCJA: bardzo kremowa, momentami robiła się także zbyt gęsta, co utrudniało aplikację lakieru. Romper room przetestowałam zarówno ja jak i moja mama, której kolor od razu wpadł w oko, kiedy pokazałam go jej u siebie na paznokciach.

PĘDZELEK: otrzymałam wersję z cienkim pędzelkiem. Muszę przyznać, że przy aplikacji emalii tego typu pędzelkiem trzeba mieć wprawę w nakładaniu lakieru, bądź po prostu uzbroić się w cierpliwość i dokładnie pokrywać płytkę paznokcia.


TRWAŁOŚĆ: niestety mimo zregenerowania moich paznokci, lakiery wciąż nie dość dobrze trzymają się mojej płytki. I tutaj zacznę mały off top ;) Nie wiem czy jest to kwestia Nail Teku Xtra, który używam pod lakiery. Z drugiej strony używając Foundation II miałam takie same problemy, a wiem, że większość z Was raczej polecała tę odżywkę jako bazę. Muszę chyba jednak przyjąć, że jest to specyfika moich paznokci. Ale wracając do sedna, czyli samego lakieru Romper room - na moich paznokciach wytrzymał 3 dni, co jest u mnie naprawdę dobrym wynikiem.

Pamiętajcie, że trwałość lakieru jest kwestią indywidualną.

KRYCIE: jeśli umiejętnie rozprowadzicie emalię, po dwóch warstwach otrzymacie pełne krycie. Jeśli wyjdą Wam smugi... Prawdopodobnie w niektórych miejscach wymagana będzie poprawka w postaci trzeciej warstwy. Jeśli kolekcja pojawi się w wersji masowej w Super-Pharm i Hebe, najprawdopodobniej konsystencja będzie zdecydowanie bardziej przystępna dla zwykłych konsumentów no i będziecie mieć do dyspozycji szeroki pędzelek ;)

CENA/DOSTĘPNOŚĆ: Nie wiadomo jeszcze czy kolekcja pojawi się w drogeriach w wersji masowej, dlatego jeśli obawiacie się, że nie poradzicie sobie z wersją dla profesjonalistów polecam wytrwale czekać albo... Zapisać się na manicure do Warsaw Nail Bar by Essie - pierwszy Essie Nail Bar w Polsce. Więcej info tu i tu.

A teraz oglądajcie :) co prawda nie jestem zadowolona z tych zdjęć, ale postanowiłam je puścić takimi jakie są. Wybaczcie za widoczne suche skórki wokół paznokci, ale znów z nimi walczę. Na samym końcu porównanie Romper room z Fiji.

W słońcu:



Bez słońca:






Porównanie z Fiji:

Po lewej Fiji, po prawej Romper room


Jak pewnie zauważyłyście, Romper room i Fii są do siebie bardzo podobne, aczkolwiek Fiji jest dużo bardziej rozbielony. Romper room mimo wszystko zachował dominację różowych tonów.

Jestem ciekawa czy podoba się Wam Romper room. A może jednak wolicie Fiji? Dajcie znać w komentarzach :)


S.

91 komentarzy:

  1. Ta różnica jest znikoma, ledwo ją widzę... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego raczej nie warto mieć dwóch lakierów. No, chyba że jest się Essiemaniaczką ;)

      Usuń
  2. Jest piękny! Zdecydowanie mi się podoba, ale mając już przed sobą bezpośrednie jego porównanie z Fiji, myślę, że na pełnowymiarową buteleczkę się nie zdecyduję.
    Tak, czy inaczej, liczę na to, że ta kolekcja będzie szybko dla nas dostępna, gdyż moja ochota na kostkę nie maleje ani trochę :)

    A na suche skórki polecam masełko cytrynowe Burt`s Bees - moje ukochane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kostkę warto się skusić, ale na pełny wymiar posiadając już Fiji raczej nie ;)

      Dziękuję za sugestię! A gdzie je kupujesz?

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja sama nie wiem. Trudno mi podjąć decyzję na korzyść jednego z nich :)

      Usuń
  4. chyba bardziej mi się podoba od fiji ale jakoś i tak nie do końca mnie przekonuje. jakoś sama nie wiem :p chyba jednak wolę czystą biel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no nie przekonuje Cię skoro go oddałaś :) Ale nie każdego musi ;)

      Usuń
    2. najpierw mi się właśnie spodobał fiji, ale potem jakoś mi przeszło ;)

      Usuń
    3. Sama wiesz, że mam tak z wieloma lakierami, więc całkowicie Cię rozumiem :D

      Usuń
  5. oooo bardzo ładny ^^ takie delikatny i dziewczęcy :) podoba mi się bardziej niż Fiji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie potrafię zdecydować jednoznacznie, który ładniejszy :)

      Usuń
  6. ja jej nie widzę : c ale tak czy siak obydwa cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  7. jest tak mocno zbliżony do Fiji, że jedna buteleczka takiego lakieru w mojej kolekcji wystarczy. Dziękuję za to porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Różnica nieznaczna;) oba lakiery są wspaniałe !

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny ten Romper Room, chyba bardziej mi się podoba niż Fiji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie jasne kremowe kolory lubię oglądać tylko na paznokciach u innych dziewczyn.
    Sama swoich w takich nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Z tego co zauważyłam, lubisz jasne róże na paznokciach, moim zdaniem mogłabyś wypróbować taki kolor :)

      Usuń
  11. Podoba mi się :) Mam Fiji, ale mój to wersja bardziej różowa, więc mogłabym kupić Romper Room.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Ale jest tylko jedna wersja Fiji... Zupełnie nie słyszałam o dwóch.

      Usuń
    2. Są dwie :) Amerykańska jest bardziej różowa od europejskiej :) {klik}.

      Usuń
  12. Moim zdaniem jest ładniejszy niż Fiji )

    OdpowiedzUsuń
  13. Różnica niewielka, ale bardziej spodobał mi się Roomper

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie Fiji jest bielszy, choć oba mi się podobają :) Uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też stwierdzam, że chyba podobają mi się oba. Nie jestem w stanie zdecydować na korzyść jednego z nich ;)

      Usuń
  15. Gdybyś nie podpisała pewnie nie wiedziałabym, że to dwa różne kolory :) Romper rzeczywiście ma więcej różowych tonów, szczerze, oba fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fiji jednak zwycięża :) Wszystko co rozbielone jest bardziej w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest bardziej uniwersalne, aczkolwiek wydaje mi się, że RR też będzie pasował do wszystkiego :)

      Usuń
  17. Praktycznie nie ma między nimi różnicy.

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo delikatna róznica, prawie niezauwazalna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję zmiany adresu bloga :) Fiji to ja uwielbiam :D Różnica jest faktycznie znikoma, bliźniaki z nich, więc wystarczy mi mój Fiji :) Czy w Twojej pięknej Essiakowej kolekcji znajduje się godny polecenia odcień do french manicure?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jeśli chodzi o lakier Essie do French Manicure, jest ich sporo. Akurat w mojej kolekcji miałam Allure, ale chyba podwędziła go mama ;) Wiem, że dobrze nadaje sie Mademoiselle, a Vanity Fairest ma dodatkowo malutkie drobinki brokatu :)

      Usuń
  20. oba lakiery są świetne, kolory ponadczasowe ^^
    zastanawiam się czy aby dobrym odpowiednikiem dla Romper Room nie będzie lakier GR Rich Color nr 52, ponieważ ostatnio mam na paznokciach i jak zobaczyłam miniaturkę to myślałam że to jego pokazujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, ale swatche w internecie są tak słabe, że nie jestem w stanie tego stwierdzić. A tego lakieru GR akurat nie mam :(

      Usuń
  21. na razie zadowolę się Pure Porcelain Orly, ale już wiem, że kiedyś się skuszę na któryś z nich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PP oczarował mnie bardzo! Gdy dostałam go w swoje łapki, nosiłam kilka razy raz za razem :D

      Usuń
  22. RR podoba mi się bardziej :) chociaż ostatnio zastanawiałam się nad Fiji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica między nimi jest tak niewielka, że w sumie nie wiadomo który wybrać. Jeśli komuś nie przeszkadza róż i nie boi się tego koloru (bo wiem, że tak niekiedy bywa, a róż kojarzony jest ze słodką Barbie;) to RR może się podobać.

      Usuń
  23. Choć różnica subtelna, to Fiji bardziej mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potrafię zdecydować, dobrze więc, ze mam dwa :D

      Usuń
  24. Ja nabieram coraz większej ochoty na Fijii :) Skusze się chyba przy jakiejś najbliższej promo :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Różnica między lakierami jest niewielka. Oba są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  26. ten pierwszy jest ładniejszy jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale piękny kolorek! Lubię czasami takie odcienie ponosić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. według mnie Romper Room spisuje się lepiej właśnie ze względu na to, że zachowuje różowe tony :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Różnicy nie widzę, ale w przyszłości skusze się na Fiji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. no nie dostrzegam różnicy, piękny !

    OdpowiedzUsuń
  31. oba są piękne, ja widzę różnicę :) ale ja mam fioła :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Fiji to mój niekwestionowany ulubieniec i między innymi za te mocno rozbielenie tak go lubię, ale i Romper Room wygląda bardzo ładnie. Zdecydowanie trafia w mój gust. Czekam na resztę prezentacji nowej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wolę Fiji, to mój ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Widzę, że RR jest minimalnie bardziej różowy, a w słońcu nawet nieco bardziej brzoskwiniowy. Chyba ma po prostu cieplejszy odcień niż Fiji. Jeśli nie będzie dostępny w SP/Hebe lub nie trafi do kostki, to raczej się na niego nie skuszę. Nie znoszę obsługiwać takich jasnych kolorów cienkim pędzelkiem, ale jeśli trafi się w miniaturce, to przeboleję, to prędzej, niż pełny wymiar ;)

    O ile dobrze sobie przypominam, to chyba jest w kostce ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Aż takiej dużej różnicy pomiędzy Fiji a RR nie widać, a że posiadam już Fiji to ten drugi lakier sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. o rany,ja nie widze chyba żadnej różnicy :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Już od kilku miesięcy czaję się na Fiji, w końcu będzie mój!

    OdpowiedzUsuń
  38. Oba piękne<3 Fiji mam na liście zakupów, ale Romper room też bym nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Oba lakiery są śliczne, nie widzę różnicy, efekt oba dają ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Po Twoim zachwalaniu Essie w końcu kupiłam Fiji i jestem zachwycona. Zdecydowanie chcę więcej:) Nie wiem czemu tyle zwlekałam z zakupem.

    OdpowiedzUsuń
  41. Właśnie dzisiaj zamówiłam Fiji :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Romper Room podoba mi się ogromnie! Mam ostatnio słabość do takich odcieni (jako jedyne dobrze się prezentują na moich słabych paznokciach), a ten nie jest ani zbyt beżowy ani zbyt różowy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Oba ładne, a różnica niewielka :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ostatnio mam fazę na takie jasne, delikatne kolory na paznokciach :D

    OdpowiedzUsuń
  45. O Fiji myślę od dawna, ale na zdjęciach bardziej podoba mi się Romper :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Różnica niewielka, ale bardziej skłaniam się ku Romper room :)

    OdpowiedzUsuń
  47. różnica pewnie dostrzegalna lepiej na żywo, ja nie widzę zbytnio jej na zdjęciach...
    ten trend "białych" pazurków podoba mi się u innych, u siebie nie za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak wyjdzie romper chętnie się w niego zaopatrzę. Ładnie odrosły Ci paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Fiji podoba mi się bardziej :)
    Muszę sobie sprawić taki jasny lakier, pewnie stanie właśnie na Fiji :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Będę bezlitosna, bo lakiery Essie wielbię i Fiji nadal bardziej mi się podoba. Skoro podobne jest krycie, to ja wolę pierwsze wydanie :) Na suche skórki maść z wit.A i rycynka pomaga wyśmienicie :))

    OdpowiedzUsuń
  51. Romper room trochę bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Na zdjęciu jak dla mnie różnica jest znikoma. Wiadomo, ze na żywo byłoby łatwiej zauważyć ich odcienie. Dodatkowo zaznaczę, że bardzo mi się spodobał ten nowy kolorek.

    OdpowiedzUsuń
  53. Ładnie prezentuje się na paznokciach :-)

    OdpowiedzUsuń
  54. A oba mi się podobają :D Fiji czyli klasyk chciałabym mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Dla niewprawionego oka różnica jest praktycznie niezauważalna. Pewnie gdybym nie widziała opisów to sama bym się nie zorientowała :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Kiedy będą następne porównania. NIE mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dniach :) Niestety ostatnio mam mało czasu na sklecenie postów, ale będą :)

      Usuń