Komedia Wibo ciąg dalszy

poniedziałek, 3 lutego 2014
Wiele z Was pyta co z Wibo i czy sytuacja w jakiś sposób się wyjaśniła. Postanowiłam, że raz, a dobrze napiszę jaka jest sytuacja.

A mianowicie, żadnej sytuacji nie ma...
Wibo po raz ostatni umieściło post na stronie 2 stycznia br, a na umieszczony link na ich fan page'u (przeze mnie i inną osobę) oraz Wasze komentarze nic nie odpowiedziało. Wysłałam również linka do posta w wiadomości prywatnej na ich konto, niestety do tej pory nie została ona odczytana.
Innymi słowy - Wibo Facebookowo jak na razie zapadło się pod ziemię.

Poczekamy, zobaczymy...


50 komentarzy:

  1. No jestem bardzo ciekawa co z tego wyniknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. smutne i żałosne to jak nie wiem co... informuj nas jak tylko coś będzie wiadomo... wstyd

    OdpowiedzUsuń
  3. W takich przypadkach to ręce i cycki opadają ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Przykre, że firma nie potrafi się zachować :/

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja kompletnie nie jestem w temacie. O co chodzi ? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj kilka notek wstecz :)

      Usuń
    2. http://www.lacquer-maniacs.blogspot.com/2014/01/jak-wibo-zrobio-ambasadroki-drugiej.html

      Usuń
  6. żal, żal, żal... A może spróbować dodzwonić się do biura Wibo? Kontakt gdzieś w internecie pewnie jest, a ciekawa jestem jak zareagowaliby w konfrontacji osobistej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie będą przełączać telefon od osoby do osoby i udawać, że żadna nic nie wie :D

      Usuń
    2. Jeśli któraś z ambasadorek ma ochotę dzwonic, to proszę bardzo. Nie wyniknie z tego nic i tak.

      Usuń
  7. A to ciekawe, może Wibo zbankrutowało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam KRS obu spółek - póki co nie ma żadnej informacji i upadłości, likwidacji, ani nawet o bezskutecznych egzekucjach ;))

      Usuń
    2. Chyba jednak byłoby już wiadomo o ewentualnym bankructwie.

      Usuń
  8. Ciekawe jak Wibo z tego wybrnie i jak sytuacja się zakończy..

    OdpowiedzUsuń
  9. daj znać co wyjdzie o ile wyjdzie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie napisali do kiedy im wysłać recenzje, tzn do kiedy mamy czas. Z resztą mojego postu nigdy nie opublikowali ani tez nie dopisali do listy ambasadorek. Jednak taka głucha sprawa mnie drażni...poczeka się. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może splajtowali haha :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A pierwsza edycja wydawała się być wykonana profesjonalnie, a tu proszę... Dziwi mnie to bardzo, przecież firma powinna się starać o dobrą opinię wśród bloggerek. Dziewczyny często piszę recenzje zwykłych próbek na blogu, żeby tylko otrzymać 'coś' za darmo. Dla mnie jest to śmieszne. Ludzie wykorzystują naiwność takich osób i później traktują je tak jak w tej sytuacji. Mam nadzieję, że Wibo niedługo się odezwie w tej sprawie i wytłumaczy daną sytuację (choć ciężko będzie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co ma do tego ta sytuacja z recenzowaniem próbek? Aczkolwiek dla mnie słowa "recenzowanie" i "próbka" kompletnie ze sobą nie współgrają, bo próbek nie da się zrecenzować.

      Usuń
  13. jestem ciekawa co będzie dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Po kim jak po kim, ale po Wibo takiegu numeru się nie spodziewałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. czyżby się jakaś grubsza sprawa się szykowała?

    OdpowiedzUsuń
  16. Podejrzewam, że już nic z tego nie wyniknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, aczkolwiek sytuacja mnie wkurza, dlatego jeszcze coś zrobiłam w tym kierunku.

      Usuń
  17. Życzę mnóstwa cierpliwości i oby sprawa jak najszybciej się rozwiązała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa jestem finału tej akcji :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie za ciekawa sytuacja, oby odezwali się i wynagrodzili Wam całą zaistniałą sytuację.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa jestem jak to się rozwinie :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Może pracownik od PR-u nie dostał premii na święta i się mści :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja miała się skończyć dużo wcześniej niż przed świętami ;)

      Usuń
  22. To wstyd, że po pierwszej tak udanej akcji blogerkom z drugiej edycji zafundowali coś takiego :/ Jestem w szoku! Mam nadzieję, że sprawa jakoś się rozwiąże, choć niesmak i tak zostanie...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawostka - prawdziwa ciekawostka....

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziwne, że taka, w końcu dość popularna firma zachowuje się w ten sposób ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Być może nie docenili blogosfery, być może inaczej sobie to wyobrażali, a może po prostu ktoś coś zmaścił i zanim się z tego odkopią trochę minie...

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam o tej marce naprawdę dobre zdanie po ostatniej akcji, co prawda wiem, że niektóre dziewczyny mają pretensje, ale ja z pozycji konsumentki byłam pozytywnie zaskoczona dużą dostępnością tych limitek, miło było posiadać coś od dziewczyn,które czytuję. Natomiast ta edycja odwróciła ich sytuację o 180 stopni... To po prostu niepoważne.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pewnie będą palić choinkę dalej, a po jakimś czasie udawać, że nic się nie stało.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale porażka, ciekawe kiedy się ogarną...

    OdpowiedzUsuń
  29. Całkiem podobnie zachowuje sie firma Avon! Konkurs zaczął aię w czerwcu a dopiero we wrześniu raczyli ogłosic wyniki. na tym było koniec! Cisza. Zadnych informacji nie dało się od nich wyciągnąc jak będzie wyglądac akcja, ile trwac itp. Dzieki interwencji wszystkich wyłonionych osób udało się jakoś firmę Avon przymusic do stawienia czoła konkursowi, który sami ogłosili...
    Wysłała może i pierwsza paczke , w której kosmetyki były (oczywiście nie dobrane w żaden sposób do naszych preferencji), z każdej kategorii wysłane było "byle co" byleby cos wysłac.
    Po wysyłce drugiej paczki przeszli samych siebie - wysłali nie dość, że męski zestaw perfum, to jeszcze krem do twarzy dla kobiet po pięćdziesiątce.... Totalna przesada...
    Jestem ich liderką, od kilku lat konsultantką, mam swoje perełki, których nie zamienie na żadne inne, cenie sobie możliwośc zamawiania i zwracania, testowania przed zakupem, zafoliowane zabezpieczone przed "macaniem" kosmetyki ale takie zachowanie z ich strony nie mieściło mi się w głowie... Tym bardziej, że od dwóch lat firma ta rośnie w mediach na potegę - ma reklamy w każde kobiecej gazecie, radiu, telewizji; współpracuje z aktorkami i piosenkarkami...

    Widać puenta mojego wywodu jest tylko jedna:
    tylko firma Pierre rene potrafi podejść do sprawy rzetelnie . Nic więc dziwnego, że tak wiele dziewczyn walczy o ten tytuł. Bycie ich Ambasadorką to zaszczyt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie akurat Pierre Rene nie pociąga, więc nawet nie chciałabym startować na ich ambasadorkę, bo po prostu mam już dość ambasadorowania u takich totalnie niskopółkowych firm. Nie wiadomo czego się po nich spodziewać. Nie śledzę programu ambasadorstwa Pierre Rene, więc cokolwiek ciężko mi skomentować w tym temacie.

      A co do Avonu - ja akurat nie darzę ani tej marki ani Oriflame specjalnymi względami, nie uważam, że to super marki, więc jakoś nie szczególnie dziwi mnie to, co zrobili. Aczkolwiek zastanawiający jest fakt, że mają budżet na kampanię z celebrytami i reklamy w gazetach.

      Usuń
  30. dlatego nie polecam nikomu barteru - mało która firma szanuje takie blogerki.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.