Cynamon, imbir, goździk i szałwia - aromatycznie z Pat&Rub

Przed Wami mój ulubieniec do pielęgnacji stóp i zarazem pierwszy produkt z Pat & Rub, który użyłam. W blogosferze od dłuższego czasu trwa boom na produkty Pani Kingi Rusin, ale moim zdaniem boom jak najbardziej zasłużony. Udało się kobitce zrobić interes ;)

W dzisiejszym poście poczytacie o Balsamie do stóp z cynamonem, imbirem, goździkiem i szałwią, który dostałam na spotkaniu blogerek w październiku.




OD PRODUCENTA: Pachnie zmysłowo cynamonem, imbirem i pomarańczą 100 ml
Rozgrzewający Balsam do Stóp to kosmetyk naturalny o wyjątkowym ciepłym, lekko pikantnym aromacie, będącym kompozycją olejków imbirowego, goździkowego i cynamonowego. 
Z balsamem nareszcie poradzisz sobie z szorstką, suchą skórą stóp.
Naturalny Rozgrzewający Balsam do Stóp odnawia i regeneruje skórę spierzchniętą i popękaną.
Usuwa twardy naskórek, wygładza, nawilża, ujędrnia. Łagodzi podrażnienia.
Olejki imbirowy, goździkowy i cynamonowy pobudzają mikrokrążenie, rozgrzewają stopy i poprawiają samopoczucie.
Wspaniały balsam do stóp na każdą pogodę, a szczególnie na chłodne i mroźne dni.

 Kompozycja:
  • masło shea* - nawilża i zmiękcza
  • masło awokado* - natłuszcza i regeneruje, chroni przed czynnikami zewnętrznymi
  • olejki z cynamonu, imbiru, goździka i szałwii – pobudzają krążenie, odkażają
  • ekstrakt z rozmarynu* – działa antyseptycznie i ujędrniająco
  • ekstrakt z zielonej herbaty* – działa przeciwzapalnie, zwalcza wolne rodniki
  • mocznik – złuszcza zrogowaciały naskórek
  • naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
  • witamina A – regeneruje, stymuluje, odżywia
  • alantoina – koi i łagodzi
  • inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające*         
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym


SKŁAD: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Decyl Cocoate, Urea, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Glycerin, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Glyceryl Stearate, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Stearic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate, Allantoin, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Retinyl Palmitate, Cymbopogon Citratus Herb Oil, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Parfum, Cinnamonum Ceylanicum Bark Oil, Salvia Officinalis (Sage) Oil, Eugenia Caryophyllata Bud Oil, Eugenol, Isoeugenol, Limonene, Linalool, Cinnamal, Citral, Geraniol, Benzyl Benzoate.

źródło: www.patandrub.pl

OMÓWIENIE SKŁADU: Muszę to napisać zanim zacznę omawiać skład! Dopiero teraz zauważyłam, że Pat&Rub podaje składy swoich kosmetyków na stronach przy czym każdy składnik jest podlinkowany i wytłumaczony. Brawo! Pierwszy raz spotykam się z taką praktyką. OK, pochwaliłam, a teraz przyjrzyjmy się bliżej INCI.

Caprylic/Capric Triglyceride - doskonała naturalna roślinna substancja zmiękczjąca i ułatwiająca rozpuszczanie. Dopuszczona przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne.
Butyrospermum Parkii (Shea Butter) - masło Shea. Naturalny filtr przeciwko promieniom UV, nawilża, odżywia i chroni skórę, koi podrażnienia.
Decyl Cocoate - naturalny emolient, aprobowany przez EcoCert.
Urea - mocznik. Bardzo wartościowa substancja nawilżająca, działa przeciwświądowo.
Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract - ekstrakt z zielonej herbaty.
Glycerin - głęboko zmiękcza i nawilża skórę.
Persea Gratissima (Avocado) Oil - olej awokado. Posiada 7 witamin: A,B,D,E,H,K,PP, silnie nawilża, odżywia naskórek, przeznaczony dla skóry suchej, dojrzałej, starzejącej się i wrażliwej.
Hydrogenated Vegetable Oil - uwodorniony olej roślinny. Nadaje kremową konsystencję i stabilizuje.
Glyceryl Stearate - naturalny emulgator.
Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract - ekstrakt z liści rozmarynu. Działa antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie.
Cetearyl Alcohol - stabilizuje i nadaje właściwą konsystencję.
Cetearyl Glucoside - emulgator, poprawia konsystencję, wpływa na lepsze nawilżenie skóry.
Stearic Acid - kwas stearynowy. Stabilizator i koemulgator, nawilża, ułatwia przedostawanie się substancji czynnych do głębszych warstw skóry.
Dehydroacetic Acid - identyczny z naturalnym konserwant, dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne.
Benzyl Alcohol - identyczny z naturalnym konserwant, dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne.
Sodium Phytate - sól sodowa kwasu fitowego.
Allantoin - allantoina. Posiada nawilżające, łagodzące, regenerujące i zmiękczające właściwości.
Tocopherol - Silny antyoksydant, działa przeciwstarzeniowo.
Beta-Sitosterol - sterol roślinny, emolient, stabilizator emulsji.
Squalene - ma własności antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, odżywcze i regenerujące.
Retinyl Palmitate - ma działanie naprawcze, przeciwstarzeniowe, odpowiada za wytwarzanie kolagenu.
Cymbopogon Citratus Herb Oil - olejek z trawy cytrynowej. Wygładza, odświeża i oczyszcza.
Citrus Aurantium Dulcis Oil - olejek eteryczny ze słodkiej pomarańczy. Bogata w witaminy, flawonoidy. Poprawia humor, energetyzuje.
Parfum - określenie kompozycji zapachowej. W kosmetykach PAT&RUB stosowane są naturalne kompozycje zapachowe, składające się z olejków eterycznych i izolatów.
Cinnamonum Ceylanicum Bark Oil - olejek eteryczny z kory cynamonowca cejlońskiego. Ma działanie bakteriobójcze, bakteriostatyczne i dezynfekujące, przyśpiesza eliminację toksyn. Rozgrzewa i pobudza krążenie.
Salvia Officinalis (Sage) Oil - olejek z szałwii lekarskiej. Bogata w minerały, witaminy, fitosterole i flawonoidy. Ma właściwości przeciwpotne, przeciwzapalne, zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych.
Eugenia Caryophyllata Bud Oil - olejek eteryczny z goździka. Działa odkażająco, poprawia ukrwienie skóry, przyśpiesza gojenie się ran. Polecany przy trądziku, ściąga pory skórne.
Eugenol - naturalny składnik olejków eterycznych.
Isoeugenol - naturalny składnik olejków eterycznych.
Limonene
Linalool
Cinnamal - naturalny składnik olejków eterycznych.
Citral - składnik olejku eterycznego.
Geraniol
Benzyl Benzoate -  składnik olejków eterycznych.


 To, co bardzo mi się podoba (i pewnie nie tylko mi), to składniki prawie w 100% pochodzenia naturalnego. Nie wiem jak Wy, ale osobiście nie często używam kosmetyków naturalnych, ponieważ w dużej mierze wiąże się to z zapłaceniem dość dużej kwoty za kosmetyk. Dlatego jak widzę skład napakowany wszelkimi olejkami i ekstraktami, to aż cieszy mi się buzia wyobrażając sobie jakie to "roślinki" pakuję na moje ciało ;) Na drugim miejscu znajdziemy składnik zmiękczający, potem masło shea, nieco dalej mocznik, ekstrakty, które mają za zadanie zmiękczyć i nawilżyć skórę. Jest również allantoina, która ma m.in. właściwości kojące, potem olejek z kory cynamonowca, który działa bakteriobójczo... Jednym słowem wiele składników, które potencjalnie mają korzystnie wpłynąć na kondycję danej części ciała, w tym przypadku stóp. Można przyczepić się do obecności gliceryny, perfum, stabilizatorów, ale nie popadajmy w paranoję. Niektóre składniki po prostu muszą być w kosmetyku, aby utrzymać jego świeżość czy konsystencję.

OPAKOWANIE: balsam do stóp cynamonowy znajduje się w 100 ml, okrągłej tubie z pompką (czyli popularne, higieniczne opakowanie typu air-less) zabezpieczaną matową, przezroczystą nakładką. Pompka w miarę użytkowania chodzi bez zarzutu, jednak zanim pierwszy raz wydobędziemy kosmetyk musimy przygotować się na lekkie ćwiczenia kciuka, tudzież innego palca (czy też palców ;). I tu kolejna pochwała dla Pat&Rub - w takich opakowaniach, z boku jest miejsce niezaklejone etykietą, dzięki któremu możemy kontrolować zużycie kosmetyku.


KONSYSTENCJA: dość wodnista, charakterystyczna dla tych lżejszych balsamów. Szybko i łatwo rozsmarowuje się na skórze i równie dobrze wchłania. Nie pozostawia białego nalotu. Konsystencja jest lekko tłustawa.

KOLOR: lekko żółty. Kosmetyk po rozsmarowaniu przeistacza się w przezroczysty filtr.



 
ZAPACH: na opakowaniu widnieje informacja, że balsam do stóp jest kompozycją składników takich jak: cynamon, imbir, goździk i szałwia. Notabene, z tego co pamiętam, szałwia ma za zadanie zminimalizować brzydki zapach stóp w specyfikach do pielęgnacji stóp. Ale wracając stricte do zapachu - jest on bardzo korzenny, w sam raz na okres jesienno-zimowy, kiedy czy to w kuchni czy w pomieszczeniach panują właśnie tego typu zapachy (patrz przyprawy lub świece). Podejrzewam, że w okresach cieplejszych woń ta byłaby dla mnie zbyt męcząca i dusząca, natomiast podczas, gdy na dworzu mróz (czy też kilka stopni na plusie ;), zapach ten powoduje, że czuję jak moje stopy są nim otulone.

WYDAJNOŚĆ: i utaj zanotowałam chyba jedyny minus (oprócz ceny) kosmetyku. Używam go miesiąc, w dodatku nie zawsze pamiętam, aby nałożyć balsam na stopy przed pójściem spać. A zostało mi go już naprawdę mało. Mimo wszystko za cenę 40zł i "głupi" balsam do stóp oczekiwałabym, że trochę się nim nacieszę. Niestety próżne moje nadzieje...

DZIAŁANIE: według etykiety balsam ma poradzić sobie z szorstką i suchą skórą stóp. Oprócz tego ma nawilżać, ujędrniać i wygładzać oraz łagodzić podrażnienia. Producent zaleca stosowanie balsamu na łokcie i kolana w razie potrzeby. 
Jeśli chodzi o moje wrażenia - zdecydowanie zaobserwowałam zmiękczenie twardego naskórka i nawilżenie stóp, gdy balsam używałam dość regularnie (tj. codziennie bądź co dwa dni). Dodatkowo nie wiem czy to moje wrażenie wywołane skojarzeniem ze składnikami korzennymi czy balsam faktycznie tak działa, ale po wmasowaniu go w stopy oprócz nawilżenia i przyjemnego schłodzenia spowodowanego nałożeniem kosmetyku na skórę, po jakimś czasie zaczynam też czuć przyjemne ciepło. Ale chyba nie jestem w stanie ocenić czy to tylko moja wyobraźnia ;)

Generalnie jeśli potrzebujecie dobrego nawilżenia stóp, ponieważ borykacie się z twardością naskórka - polecam. Staną się one o wiele miększe. Jeśli natomiast macie problem z nadmierną potliwością, sam ten balsam na to nie pomoże.

Jestem ciekawa czy miałyście okazję wypróbować ten balsam do stóp? A może polecicie jakieś kosmetyki Pat&Rub, które u Was wyjątkowo dobrze się sprawdziły? Możecie w komentarzach podzielić się również Waszymi ulubieńcami do pielęgnacji stóp. Chętnie coś ściągnę na przyszłość ;)

S.

39 komentarzy:

  1. Bardzo go lubiłam :) obecnie mam wersję z żurawiną- zapach jest bajeczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Pat&Rub, choć zapach cynamonu mógłby mi trochę przeszkadzać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym wypróbowała ale przy takiej cenie raczej poszukam tańszego zamiennika.

    OdpowiedzUsuń
  4. mam wersję z serii home spa, pachnie obłędnie - bardzo ziołowo - i działa również obłędnie. najlepszy balsam ever :)

    OdpowiedzUsuń
  5. musi pachnieć nieziemsko... szkoda, ze pat&rub nie sa troszke tansze... ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosmetyków do stóp od P&R nie mialam ale ten cikeawy musi byc

    OdpowiedzUsuń
  7. Efektu rozgrzewającego nie zauważyłam, ale działanie kremu ogromnie mi odpowiada, szybko dołączył do grona moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  8. w takim razie jak nawilża grubą skórę to coś dla mnie. Choć ostatnio odpukać mam tak super zadbane stopy, że aż miło:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tej firmy mam krem do rąk z trawą cytrynową i jestem zachwycona :) Natomiast do stóp używam biedronkowego kremu i jak dla mnie jest wystarczający :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moimi ulubionymi kremami do stóp są właśnie te z P&R :) Rozgrzewającej wersji nie używałam, ale rewitalizująca oraz relaksująca sprawdzają się u mnie tak samo świetnie. Obecnie męczę od dłuższego czasu krem do stóp z Lirene i prawdę mówiąc, rzadko po niego sięgam. Jest paskudny - zostawia parafinowo-'pudrową' warstwę na skórze, co przyprawia mnie o ciarki na plecach, bynajmniej nie z przyjemności. W dodatku ma nieprzyjemny zapach. Zniechęca mnie do granic możliwości.

    Bardzo ładne zdjęcia zrobiłaś :) W tle widzę perfumy od Armaniego, mam do nich ogromny sentyment, kilka lat temu towarzyszyły mi bezustannie, być może czas do nich wrócić!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przydałby mi się dobry balsam do stóp, nie miałam nic z tej firmy, ale jakoś nic tak konkretnie nie wpadło mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. brzmi ciekawie :) czaję się na wersje otulającą :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam, że początkowo w tym zapachu przeszkadzały mi goździki ale się przyzwyczaiłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. chciałabym do rąk o tym zapachu :

    OdpowiedzUsuń
  15. tego zapachu nie miałam - używałam kokos i trawa cytrynowa i też byłam bardzo zadowolona:)

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Krem jak krem,ale sesja-przepiękna ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam balsam do ciała z tej serii.
    Był doskonały. Zapach, działanie - wszystko na plus.
    Kusi mnie jeszcze masło.
    Z pewnością kupię, gdy troszkę uszczuplę zapasy.
    Teraz kupiłam wersję otulającą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Może kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam z tej serii balsam do rąk i nie mogłam znieść tego zapachu ;/ w dodatku przesuszał mi dłonie ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Dopiero zaczynam przygodę z Pat & Rub :)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam kremy do rak Pat&Rub! za wszystko! no jedynie mogliby troszkę więcej zapachów wprowadzić, bo jak się ich poużwa, to po jakimś czasie zaczyna wiać nudą ;) do stóp mam balsam z serii hipo, ale coś z regularnością kiepsko u mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam ich kosmetyki, ale za drogie troszkę
    choć przyznaję, że warte tej ceny...

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie uzywalam nigdy ich kosmetyków ale mam do stóp krem z Avon i jest świetny :)

    I-am-Journalist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. do stóp mam z serii z trawą cytrynową i kokosem i uwielbiam !świetne są :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może się skuszę :) Brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmm może kiedyś się skuszę - chociaż bardziej przemawia do mnie seria otulająca. A co do tego Twojego złudzenia rozgrzewającego to na pewno za sprawą cynamonu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. na razie miałam tylko krem do rąk tej firmy. ten kremik mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie spotkałam się jeszcze z żadną negatywną recenzją dotyczącą kosmetyków Pat&Rub i nie mogę się doczekać, aż sama w końcu zrobię jakieś zamówienie. Na pewno będę miała na uwadze ten balsam. Kuszą mnie też ich kremy do rąk, masła do ciała i oczywiście - ampułki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten wariant to moja ulubiona seria, uwielbiam cynamon ♥ a tutaj jest naprawdę pięknie podany, łącznie z goździkami :)))
    Balsam do stóp i do ciała jest dla mnie na nie, lecz masło to prawdziwa bajka pod kątem działania/wydajności i relacji wobec ceny.
    Obawiałam się efektu rozgrzewania skóry, na szczęście tego nie ma, choć dla stóp byłoby mile widziane ;) A tak rozgrzewa zmysły :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. kilka dni temu zużyłam jego 2 opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie stosowałam go jeszcze, ale zapach wydaje się być kuszący, więc z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety nigdy go nie miałam, ale tak ja piszesz jest dośc drogi. Zapach musi być bardzo przyjemny, tylko szkoda, że jest tak słabo wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  33. W przypadku kremów do stóp niestety brakuje mi regularności, a bez tego trudno ocenić zarówno efekty, jak i wydajność... Muszę się zebrać w sobie i używać go częściej :D Już bliżej łóżka się nie go postawić :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Na stopach tak mocny korzenny zapach jeszcze można znieść, ale niestety jest on w większości tych kosmetyków, a to już staje się problematyczne..

    OdpowiedzUsuń
  35. Zachwycają mnie te kosmetyki, póki co mam kilka próbek, ale chętnie przygarnęłabym całe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń