China Glaze Rendezvous with you

niedziela, 2 lutego 2014
Ostatnio moje lakierowe zainteresowania rozszerzyły się na lakiery Orly oraz China Glaze. Może dlatego, że te marki mają sporo ciekawych emalii "bling bling"? Dziś przed Wami jedna z Chinek, która kojarzy mi się z fioletową folijką.




OPAKOWANIE: lakiery China Glaze to buteleczki o pojemności 14 ml. Część, w której znajduje się emalia jest zaokrąglona i szklana z czarnymi napisami. Bardzo podobają mi się czarne, matowe i masywne rączki od pędzelków, które na grzbiecie prezentują logo Chinek. Lakier odkręca się i zakręca bezproblemowo.

KOLOR: Rendezvous with you to fioletowa baza, która posiada w sobie wiele srebrnych drobinek. Mi osobiście kojarzy się z lakierami określanymi jako "folia". Na swatchach to połączenie bardzo przypadło mi do gustu, toteż nie wahałam się i kupiłam ten egzemplarz.


KONSYSTENCJA: trudno mi jest określić konsystencję tego lakieru. Emalia na pewno nie jest kremem, ani typowym żelkiem. Ma w sobie coś z brokatu, a jednak zmywa się ją znacznie łatwiej.

PĘDZELEK: lakiery China Glaze mają dość charakterystyczne, długie i wąskie pędzelki, do których nie mam żadnych zastrzeżeń. Włosie z nich nie wychodzi, nie są też rozczapierzone czy nierówno przycięte.


KRYCIE: typowy dwuwarstwowiec. Jedna warstwa do zdecydowanie za mało, wtedy emalia nieco smuży.

TRWAŁOŚĆ: na moich paznokciach przetrwał 3 dni.

UWAGA! Trwałość lakieru to często kwestia indywidualna.

ZMYWANIE: praktycznie bezproblemowe. Zmywał się trochę gorzej niż zwykłe kremy czy żelki, aczkolwiek nie zgrzytałam nad nim zębami ;)


DOSTĘPNOŚĆ/CENA: Rendezvous with you kupiłam na Alpha Nail Stylist (a raczej zrobiła to za mnie Zu maluje podczas wspólnych zakupów :D), o ile pamiętam za 15 zł lub 16 zł. W każdym razie upolowałam go na promocji. Cena regularna wynosi 22zł. Link do lakieru: TU. Chinki możecie upolować również na Allegro, poza tym być może ten kolor pojawi się na targach Beauty Forum w marcu.







Podoba Wam się czy to nie Wasza bajka?

S.

55 komentarzy:

  1. Piękna ta Chineczka :) Ja ciągle się migam od zakupu jakichkolwiek Chinek, bo boję się, że za bardzo mi się spodobają i się wciągnę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się skusiłam i chyba poszłam w "za trudne" kolory, przez co nie jestem już taka napalona na CHG :Dale nie powiem, go kilku ciągle wzdycham :)

      Usuń
    2. Z Chinek najfajniejsze są chyba te błyszczące. Reszta mocno średnia.

      Usuń
  2. Jak fiolet, to jest pewne że mi się spodoba ;) Uwielbiam lakiery China Glaze właśnie za gamę brokatowych lakierów. Ten zdecydowanie urzeka od pierwszego wejrzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny kolor ;))

    miałam 1 lakier China i totalnie mnie rozczarował
    minimum 3-4 warstwy potrzebował :( rzuciłam w kąt
    ale dziś rozglądałam się za neonami wśród Chinek, bo Orly za drogie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ;/ Niestety zdarzaja się takie buble. Teraz to już pewnie tylko od amerykańskich dystrybutorów musiałabyś sprowadzać Chinki jeśli chciałabyś je jednak wypróbować w większej ilości.

      Usuń
  4. Piękny :) Na randkę z tym lakierem nie trzeba by mnie długo namawiać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawie się prezentuje, choć jednak dla mnie jest zbyt strojny, chyba za dużo drobinek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście nie dla każdego takie drobinki, ale czasem warto spróbować :)

      Usuń
  6. Całkiem interesujący kolor. Uwielbiam takie roziskrzone lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ah jak ja kocham chinki.. Cudeńko :D

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładny kolor i mnóstwo drobin, czyli tak jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się :) Poza tym ja lubię chinki - mam trzy i wszystkie zdecydowanie kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podoba mi się ten efekt :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor świetny, drobinki pięknie widoczne, ale..
    ...no właśnie jest jednak małe ale:( mam za szeroką płytkę paznokcia i jak widzę takie cienkie pedzelki to raczej rezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli konsystencja lakieru nie robi smug, to nie powinnaś mieć problemu z nakładaniem emalii nawet cienkim pędzelkiem.

      Usuń
  12. Śliczny kolorek, jedne z moich ulubionych odcieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jak nie przepadam za takimi wykończeniami tak muszę przyznać, że lakier przykuwa wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piekny kolorek))) bardzo lubie wlasnie takie "folijki", moze i rozejrze sie na allegro za jakims lakierem)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, to już ostatnia chwila, bo Chinki będą wycofywane.

      Usuń
  15. Przypadł mi do gustu ten lakier :) cudeńko z niego

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, moja to bajka, moja. Piękny i nietypowy odcień :) O ile kiedyś za żadnymi błyskotkami nie przepadałam, tak teraz ślinię się do wielu takich lakierów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi radar na błyskotki włącza się zimą :)

      Usuń
  17. Ciekawie wygląda ale to nie dla mnie. Wolę podziwiać na twoich pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię fiolety na paznokciach, ale ten niestety nie wpasowuje się do końca w moje gusta.

    OdpowiedzUsuń
  19. ale piekny kolor,a obiecałam sobie że nie kupie już lakierów

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się, choć drobinek troszkę w nim za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odcień lakieru jest bajeczny, ale niestety za emaliami China Glaze nie przepadam. Mam dwie sztuki i są dla mnie odrobinę za rzadkie, a pędzelkiem strasznie trzeba się namachać przez co łatwiej o efekt niestarannego manicure'u. Essie mnie rozpieściło swoim szerokim pędzelkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia przyzwyczajenia do Essie i ich pędzelków, a może faktycznie trafiłaś na kiepskie egzemplarze. Ja typowych kremów z China Glaze nigdy nie miałam, więc może tez inaczej się zachowują niż takie z dodatkiem brokatu.

      Usuń
  22. przepiękna ;) ja mam bardzo podobna, tylko z zielonymi drobinkami (smoke and ashes, wyglada jak smoła) i tez jestem w niej zakochana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że ostatnio nie kupiłam tego lakieru ;)

      Usuń
  23. Piękny kolor ! Nie miałam lakierów z China Glaze ale kiedyś może wpadnie jakiś w moje łapki;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już myślałam, że faza na zimowe lakiery, ciemne i z shimmerem mi trochę przeszedł, a tu ta chinka u Ciebie :) śliczna i z głębią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chyba za wcześnie by Ci ta faza przeszła :)

      Usuń
  25. świetna nazwa i kolor mój :)

    OdpowiedzUsuń
  26. jest cudny :D no ja nie wiem ale wszystkie lakiery mi sie podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ooo ładny jest! Świetnie się prezentuje w słońcu (jak mniemam :D) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak! Naprawdę fajnie iskrzy w słońcu :)

      Usuń
  28. Ładniutki w ogóle brokatowe i drobinkowe Chinki są <3
    Ostatnio zamówiłam srebro i złoto może dziś przyjdą :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Chinek nie lubię, choć mam kilka buteleczek dla koloru właśnie i z miłą chęcią dałabym się ponieść chwili z Rendezvous :D

    OdpowiedzUsuń
  30. uwielbiam wszystkie fiolety bezsprzecznie, czy to ciemne, czy rozbielone :) i ten bardzo przypadł mi do gustu - piękny

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.