Elixir 7.9 - Energizujący roll-on pod oczy od Yves Rocher

Jakiś czas temu otrzymałam do testów od Yves Rocher serię Elixir 7.9. W jej skład wchodziły: serim, krem do twarzy oraz krem pod oczy. Dziś zajmę się kremem pod oczy, ponieważ zaciekawiło mnie same jego opakowanie, a raczej wnętrze.





OD PRODUCENTA:

Dzięki konsystencji żelu, natychmiast po aplikacji odczuwalny jest przywrócony komfort i świeżość skóry wokół oczu. Wykończenie z drobinkami rozświetla i rozjaśnia spojrzenie. Żel posiada końcówkę roll-on wyposażoną w 3 kulki, których zadaniem jest delikatny masaż skóry wokół oczu i w konsekwencji wzmocnienie skuteczności pielęgnacji.

 Działanie
• usuwa opuchliznę
• redukuje cienie
• przywraca świeżość i komfort
• rozświetla spojrzenie
• delikatnie masuje skórę wokół oczu
• minimalizuje wygląd zmęczonych oczu

Składniki
• mangiferyna z aphloi - chroni komórki skóry
• wyciąg z ziaren tara - walczy z wiotczeniem skóry
• inositol z zielonego ryżu - opóźnia proces starzenia się skóry oraz poprawia oddychanie komórkowe
• oligozydy z jabłka - poprawiają komunikację i spójność międzykomórkową
• betaina glicynowa - chroni komórki przed stresem
• wyciąg z ziaren rokitnika – poprawia gęstość skóry, jej elastyczność i sprężystość
• wielocukry z aloesu – posiadają właściwości nawilżające, łagodzące
i przyspieszające gojenie

Sposób użycia
Rano i wieczorem na skórę wokół oczu, wykonując delikatne okrężne ruchy (od wewnątrz na zewnątrz) końcówką roll-on wyposażoną w 3 masujące kulki*.
Aby wzmocnić działanie usuwające opuchlizny, produkt można trzymać w lodówce.
*Stal nierdzewna.

źródło: www.yves-rocher.pl


SKŁAD: Aqua, Methylopropanediol, Aloe Barbadensis leaf juice, Betaine, Hamamelis Virginiana flower water, Glycerin, Pyrus Malus fruit extract, Aphloia Theiformis leaf extract, Phenoxyethanol, Inositol, Benzyl Alcohol, Mica, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Caesalpinia Spinosa Gum, Hippophae Rhamonides Kernel Extract, Methylsilanol Carboxymethyl Theophylline Alginate, Tetrasodium Edta, Sodium Benzonate, Potassium Sorbae, Citric Acid, CI 77891.

OMÓWIENIE SKŁADU: 

Methylopropanediol - środek rozpuszczający
Aloe Badbadensis leaf juice - sok z aloe vera - Nawilża, chroni i koi, bogaty w aminokwasy,enzymy, witaminy i minerały. Ma działanie przeciwbakteryjne. Działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco, a nawet przeciwzapalnie.
Betaine - Humektant - substancja zapobiegająca wysychaniu kosmetyku oraz krystalizacji przy ujściu butelki
Hamamelis Virginiana flower water - hydrolat z oczaru wirginijskiego - Ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, uszczelniające naszynia włosowate i ściągające. Odświeża skórę, przyśpiesza gojenie się ran.
Glycerin - Hydrofilowa substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotor przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry. Humekant.
Pyrus Malus fruit extract - ekstrakt z owoców jabłka, źródło alfa-hydroxykwasów, działanie rozjaśniające, nawilżające.
Aphloia Theiformis leaf extract - Ekstrakt z liści Aphloia, rośliny rosnącej na Madagaskarze – naturalny filtr UV, ma działanie ściągające oraz silne właściwości ochronne skóry przed szkodliwymi czynnikami z zewnątrz.
Phenoxyethanol  - konserwant

Inositol - Pobudza wzrost i regenerację większości tkanek (czynnik wzrostowy).
Benzyl Alcohol -  konserwant
Mica - pigment minearlny. Nadaje perłowy wygląd kosmetykom
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer - zwiększa lepkość.

Sodium Hydroxide - regulator PH.

Caesalpinia Spinosa Gum - modyfikowana guma z drzewa Tara, naturalny polimer (galaktomannany), składnik konsystencjotwórczy, tworzy film na skórze, stabilizuje emulsje.
Hippophae Rhamonides Kernel Extract - najbogatsze  ziołowe źródło antyoksydantów witaminy E i A (beta-karotenu i innych karotenoidów), które pomagają zapobiec tworzeniu się wolnych rodników. Ten odżywczy olej jest również bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, szczególnie rzadki kwas palmitolejowy; składnik sebum skóry.
Methylsilanol Carboxymethyl Theophylline Alginate - nie znalazłam składnika.
Tetrasodium Edta - zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność.
Sodium Benzonate - konserwant

Potassium Sorbae - konserwant

Citric Acid - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę.
CI 77891 - barwnik

Moim zdaniem skład jest niezły. Nie ma w nim parafiny ani parabenów. Mankamentem dla niektórych może być gliceryna oraz trochę konserwantów, które niestety w kosmetykach muszą być, byleby nie w wielkiej ilości. Znajdziemy w tym żelu pod oczy wiele składników roślinnych, które wypisane były w informacji od producenta - kosmetyk nadaje się dla osób, które chcą zapobiec szybszemu powstawaniu zmarszczek oraz wygładzić już te istniejące.

OPAKOWANIE: 15ml, wąska tubka w kolorze ciemno-zielonym. Zamykane na odkręcany korek. Po jego odkręceniu naszym oczom ukazuje się spłaszczona "główka" z trzema kulkami ze stali nierdzewnej oraz małym otworem, przez który wypływa produkt. Naciskając na tubkę, zmuszamy kosmetyk do wypłynięcia na powierzchnię, natomiast przykładając roll-on do skóry pod oczami wmasowujemy dzięki kulkom produkt. Moim zdaniem jest to w pewnym sensie gadżet, a że ja jestem troszkę gadżeciarą, to samo opakowanie bardzo przypadło mi do gustu i przyjemnie się go używa.


KONSYSTENCJA: żelowa, nie wypływa z opakowania, ani nie spływa ze spłaszczonej "główki" przed aplikacją. Jest to lekko żółta baza z milionem opalizujących na jasno-różowo drobinek.

DZIAŁANIE: moim zdaniem krem dobrze nawilża delikatną skórę pod oczami, koi ewentualne pieczenie i dzięki drobinkom troszkę rozświetla przez co worki pod oczami (a mam je niestety dość duże, jak już wielokrotnie pisałam na blogu) nieco rozjaśnia.

WYDAJNOŚĆ: używam go już ok. 2,5 miesiąca, zawsze rankiem ponieważ na wieczory mam coś bardziej treściwego. Trudno orzec ile jeszcze kosmetyku zostało, ale sądząc po naciskaniu tubki, ubyło go bardzo mało.

DOSTĘPNOŚĆ/CENA: Roll on z serii Elixir 7.9 kupicie w stacjonarnych sklepach Yves Rocher lub w ich sklepie internetowym - www.yves-rocher.pl. Cena wynosi 73zł.


PODSUMOWANIE: podoba mi się, że krem ten jest naszpikowany sporą ilością naturalnych składników. Owszem, znajdziemy tu też konserwanty, ale myślę, że jest ich znacznie mniej niż w niektórych, drogeryjnych kosmetykach, które większość z nas kupuje najczęściej - nie oszukujmy się. Generalnie sama kosmetyku tego bym nie kupiła, ponieważ jak na krem pod oczy cena jest dla mnie zaporowa. Myślę jednak, że osobom, które nie oszczędzają na kosmetykach ten krem mógłby przypaść do gustu zwłaszcza z powodu dużej ilości naturalnych ekstraktów oraz dobrego nawilżenia.
Jeśli mam być szczera, mnie bardzo nie zachwycił. Wydaje mi się dobry, ale nie rewelacyjny. Być może dlatego, że moja skóra pod oczami nie jest jeszcze zbytnio wymagająca, ale słyszałam, że zwłaszcza na te partie cery należy zwrócić uwagę i dobrze je nawilżać.


Chętnie poczytam o Waszych ulubionych kremach pod oczy. A może miałyście ten?:)

S.

44 komentarze:

  1. Moja mama go miała i była zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż cena faktycznie bardzo wysoka. Myślę że można jednak dostać kosmetyk o podobnym działaniu dużo taniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie cena jest za wysoka, ale może gdy będzie w jakiejś fajnej promocji, to wtedy nad nim pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam reklamę tych kosmetyków i muszę przyznać, że mnie zaintrygowały :) Cieszę się, że trafiłam na Twoją recenzję :) Obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, trochę tych reklam w czasopismach się przewinęło ;)

      Usuń
  5. Nie mialam, szkoda ze takie drogie ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypuszczam, że głównie przez jego kolor się z nim nie polubiłam gdyż bardzo dziwnie wyglądał na mojej skórze. Jeśli chodzi o kosmetyk z tej samej kategorii to wolę żel z serii hydra vegetal. Odczuwam po nim o wiele lepsze działanie niż po tym z serii 7.9 ;) Chociaż i tak moim faworytem jest krem z serii riche creme.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądziłam, że jego kolor nie jest tak widoczny na skórze, a przynajmniej u mnie wywołuje jedynie efekt delikatnego rozświetlenia, co mi się podoba. Niestety obu kosmetyków nie mialam, ale może kiedyś.

      Usuń
  7. nigdy go nie miałam, ale cały czas obiecuję sobie, że zacznę bardziej dbać o skórę w okolicach oczu a i tak tego nie robię :( fajnie, że rozpisałaś skład! rzeczywiście jest całkiem niezły, a te konserwanty są też potrzebne - wiadomo, dla mnie jego głównym minusem jest jednak cena, nie wiem czy zapłaciłabym tyle za preparat pod oczy, wiedząc, że nie jest jakimś 7. cudem świata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto (podobno!) zadbać o skórę wokół oczu, bo jest najcieńsza i najbardziej podatna na utratę wody. Także nie czekaj tylko bierz się za nią! ;)
      Składy rozpisuję od jakiegoś czasu. I czytelnikom jest łatwiej "zrozumieć" produkt i ja co nieco zapamiętuję, przez co idąc do drogerii mogę mniej-więcej określić jaki jest dany kosmetyk patrząc na jego skład. Niestety cena jest dość wysoka, a w sumie jak dla mnie produkt nie jest właśnie "7 cudem świata".

      Usuń
  8. Moja mama ma krem pod oczy właśnie z taką metalową kulką i bardzo sobie go chwali :) Nie dość, że dobrze rozsmarowuje krem to jeszcze daje uczucie chłodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Atrakcyjny skład i do tego te kuleczki - zachęcające. Tyle że jeszcze nie jestem psychicznie gotowa żeby wydać tyle na krem pod oczy ;) Może pęknę po 30-tce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Też tak myślę, że może po 30-tce będę w stanie, ale jeszcze do tej mi dość sporo ;) Podobno w YR dość często są atrakcyjne promocje, więc warto szukać.

      Usuń
  10. Ja kupiłam mamie krem z tej serii, a właściwie wymienilam za punkty:) i jest zadowolona. Dla siebie się nie zastanawialam nad tą seria, ale cienie mam straszne:/ potrzebowałabym czegoś bardzo skutecznego. Na razie nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, czyli taki drogi produkt można u YR wymienić za punkty :) Szczerze mówiąc nie wiem czy na duże cienie nie pomoże po prostu korektor. A jeśli coś z pielęgnacji to pewnie z jeszcze wyższej półki.

      Usuń
    2. Było z punktów do wydania 90zł więc jeszcze trochę trzeba było dopłacić. Z korektorów używam i też żaden w pełni nie zakrywa, ale zawsze jakaś poprawa jest. Teraz kupiłam kamuflaż Catrice, który podobno jest super. Z wyższą półką też różnie bywa, nieraz są niewarte ceny niestety.

      Usuń
  11. nie znam pielęgnacji twarzy YR:/ jako , że jestem maniakalnie uzależniona od kremów pod oka mam ich kilka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawi mnie ten roll on :) lubię kosmetyki do pielęgnacji okolicy oczu..

    OdpowiedzUsuń
  13. czuję się zachecona, szukam jakiegoś dobrego kremu pod oczy. Musi dobrze nawilżać to podstawa no i skład.

    OdpowiedzUsuń
  14. Aplikator jest intrygujący. Nie miałam do czynienia z żadnym kremem YR. Nie mam też obecnie żadnego faworyta. Chyba najmilej wspominam ten z bławatkiem z AA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z bławatkiem z AA muszę sobie zapisać. Jestem fanką kosmetyków AA, a skoro Tobie przypasował ten krem pod oczy, to znaczy, że jest niezły :)

      Usuń
    2. Kremy pod oczy AA akurat ma bardzo dobre. Chyba były to jedne z pierwszych, które nie wywołały u mnie łzawienia i pieczenia. Także mam do nich sentyment i regularnie do nich wracam. Ostatnio skorzystałam z promocji -20% na cały asortyment i zakupiłam kremik tym razem z serii wrażliwa natura oraz kilka innych rzeczy.

      Usuń
  15. cena faktycznie zaporowa... ale skład ma fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się, że aplikator ma 3 kuleczki które podczas aplikacji masują i chłodzą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Skład faktycznie wydaje się fajny no i jeśli działa to chętnie bym wypróbowała. Mi ten aplikator trochę dziwnie się kojarzy, jak jakiś stwór z horroru sci-fi z przyssawkami. No ale ja oglądam za dużo filmów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do ulubionych pisałam ostatnio o oleju arganowym, fajnie spisywał się też krem z Duoprocess z Eris :)

      Usuń
    2. Haha, faktycznie, aplikator jest nieco jak z kosmosu, ale myślę, że jednak pomaga w rozprowadzeniu kosmetyku.

      Usuń
  18. jeśli to '79' na opakowaniu to rocznik dla jekiego jest przeznaczony, to prawie się łapię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, Marti, to jest 7.9 :D Między 7 a 9 jest kropeczka :D Także spokojnie ;P

      Usuń
  19. Ciekawie się prezentuje, ja zakochałam się w kremie pod oczy z Bandi. Fenomenalnie nawilża okolice moich oczu, delikatnie zredukował cienie... to już moje trzecie opakowanie i puki co nie przerzucę się na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam krem z Bandi, właśnie pod oczy, z serii gold zdaje się. I niestety, ale wielkich efektów nie widzę ;)

      Usuń
  20. musze wyprobowac jak skonczy mi sie krem REN

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam YR - ale też jestem gadżeciarą i przygarnęłabym ten roll on.

    OdpowiedzUsuń
  22. Aplikator wygląda genialnie, tak jak Ty uwielbiam takie gadżety :) Szkoda, że nie pokazałaś drobinek, zaciekawiły mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, mogłam pokazać drobinki. Ale prawdę mówiąc myślałam, że wykonałam wszystkie zdjęcia łącznie ze swatchem... Albo musiał się zagubić, albo skasowałam nie chcący.

      Usuń
  23. Już drugi miesiąc stosuję Tołpę30+, spisuje się świetnie.
    Dobija denka, ale wiem już, że ponowię zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dotąd z Tołpy miałam jedynie płyn micelarny. Będę musiała się skusić na inne produkty :)

      Usuń
  24. Fajny aplikator, muszę sobie kiedyś sprawić krem z takimi kuleczkami! :)

    OdpowiedzUsuń