Ćwiczę już miesiąc!

Dziś mija dokładnie miesiąc odkąd zaczęłam ćwiczyć. Postanowiłam, więc pokazać Wam na jakich ćwiczeniach się opieram i napisać do czego dążę. Nie ukrywam, że liczę też na jakieś wskazówki z Waszej strony :)

Do czego dążę?

Postanowiłam skupić się na brzuchu, udach oraz pośladkach. Chciałabym uzyskać płaski brzuch, bo teraz niestety jest wystający z nieestetycznymi fałdami tłuszczu. Moim marzeniem jest również zeszczuplenie ud. Schodzenie z kg raczej nie jest mi potrzebne, bo dobrze czuję się w swojej wadze.


Co ćwiczę?

Któregoś dnia natknęłam się na trenerkę fitness Natalię Gacka (Gackę? Chociaż nazwisk się w sumie nie odmienia, więc pewnie Gacka). Nie słyszałam jeszcze, aby ktoś z nią ćwiczył, ale przypadła mi do gustu ona sama oraz czas jaki trzeba poświęcić na ćwiczenia. 

Pierwszym krokiem jest wykonywanie 15-minutowego treningu mięśni brzucha:



Następnie 20-minutowy trening na uda i pośladki. Przy tym pracują również mięśnie brzucha:



Na koniec wykonuję jeszcze 3 serie po 15 brzuszków na sprzęcie, który dostałam od mojego chłopaka na ostatnie Święta Bożego Narodzenia:


Ile czasu poświęcam w ciągu dnia na trening?

Łącznie jest to ok 40 minut na wszystko + małe przerwy pomiędzy filmami i kołyską do brzuszków.

Co jaki czas ćwiczę?

Ćwiczę mniej więcej co dwa dni lub codziennie. W zależności od tego kiedy mam na to czas. Na tę chwilę od 12.12 udało mi się już ćwiczyć w 17 dniach. Czyli troszkę więcej niż połowa miesiąca.

Odżywianie

Nie zaczynam hardcorowo. Postanowiłam ograniczyć słodycze do minimum (wolno mi zjeść coś w weekend, ale niewiele), a także fastfoody. Jak wiadomo w międzyczasie były Święta, potem właściwie nie było dnia kiedy nie nadrabiałam zaległości w kontaktach towarzyskich. Dlatego dopiero po 6.01 wzięłam się do tego zastrzeżenia na poważnie.


                                                                          Efekty?

Raczej tych na ciele jeszcze nie ma. Ale zauważyłam, że ćwiczenia podziałały mi dobrze na psychikę. Wiem do czego dążę i mimo, że na razie nie ma spektakularnych efektów (no, może troszkę brzuch mi stwardniał) to czuję się dobrze w swoim ciele i mam wrażenie, że jednak za każdym razem, gdy ćwiczę to jednak troszkę mnie ubywa ;) Może to złudne, ale z drugiej strony... Podświadomość też czasem w takich procesach jest przydatna ;)


To na razie tyle. Chętnie poczytam czy Wy też jak ja wzięłyście się nie dawno ostro za ćwiczenia, albo może ćwiczycie już dłuższy czas? Chętnie poznam wszystkie Wasze spostrzeżenia w temacie walki o figurę począwszy od ćwiczeń jakie robicie, a skończywszy na diecie.

S.

89 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za efekty :)

    Ja od roku ćwiczę systematycznie.
    Efekty są wspaniałe :) I w głowie tak jakoś miło.
    Jeżeli słodkości, to tylko w weekendy.
    Żadnych chipsów, paluszków, krakersów i tego typu rzeczy.

    Aaaaa, i najważniejsze - nic na siłę.
    To ma mi sprawiać przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie po ćwiczeniach w głowie jest milej. Również pozwalam sobie na słodkości w weekendy, a fast food jak już "muszę", bo jestem głodna, a nie mam innej możliwości.

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tej trenerce ale na pewno przyjrzę się jej bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. taki domowy sprzęt zawsze kojarzył mi się z wieszakiem na ubrania ;D
    ja od 1.5 roku jestem wierna Tonemu z beachbody i się nie znudziłam :) każdego go polecam, jest zabawny a treningi ciekawe i urozmaicone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, muszę zerknąć ja jego treningi :)

      Usuń
    2. Też chętnie zerknę :)
      Haha, sprzęt wygląda nieco dziwnie, to fakt :D

      Usuń
  4. też pierwszy raz o niej słyszę, ja zaczynam od jutra, bo do zrzucenia duuużo kilogramów :( mam nadzieję, że mi się uda :D trzymam kciuki za Ciebie :):*

    OdpowiedzUsuń
  5. ja planuje zakup hula hopu na talie ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za hula hopem nie przepadam, ale faktycznie podobno są efekty jeśli chodzi o talię. Ja na szczęście ją mam, więc mogę zająć się innymi ćwiczeniami :)

      Usuń
  6. Zaraz obadam te ćwiczenia :) Ja cały czas ćwiczę z Jillian Michales, czasem do tego Mel B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JM już mi się trochę znudziła. Nie długo pewnie zajrzę do Mel B.

      Usuń
  7. Życzę wytrwałości :) ja swego czasu skakałam na skakance, ale zaczęły boleć mnie piszczele i tak skakałam coraz rzadziej i rzadziej aż w końcu przestałam. Powinnam do tego wrócić, ale może w mniejszym natężeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wow, ze skakanką to już chyba trzeba mieć trochę kondycji :D przynajmniej ja bym się chyba zakasłała na śmierć :P Spróbuj. Albo spróbuj z innymi ćwiczeniami. A skakanka dawała jakieś efekty?

      Usuń
  8. Niestety ja ćwiczę w kratkę, do tego źle jem i pod koniec października osiągnęłam swoje apogeum wagowe. Na szczęście wzięłam się za siebie i małymi kroczkami udało mi się trochę schudnąć i ubić. Do tego bardzo polubiłam bieganie i wprowadzam w życie 10-tygodniowy program, żeby zacząć biegać dłużej (znalazłam go u nissiax83 :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na razie do biegania nie ciągnie, ale kto wie? Może na wiosnę :) Jak na razie też szczerze mowiąc zbyt dobrze nie jem, święta i przerwa mi nie pomagały. Ale teraz staram się ograniczać to, co tuczące. Powodzenia!

      Usuń
  9. Bardzo fajny trening i partie ciała,które ja bym chciała trochę zmniejszyć tylko pytanie a może macie jakieś rady jak tu ćwiczyć w domu jak mam 10 miesięczne dziecko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam doświadczeń z dziećmi, dlatego trudno mi coś konktetnego polecić. Ale czy to problem ćwiczyć w domu jak np dziecko śpi? Poza tym kiedyś słyszałam o jakiś ćwiczeniach z dzieckiem. Popatrz w internecie, na pewno wiele mam też ma ten problem co Ty :)

      Usuń
  10. O kurczaki, widzę, pełna mobilizacja! Ja ciągle obiecuję sobie, że zacznę ćwiczyć, ale różnie z tym bywa, dobrze, że lubię biegać i sprawia mi to przyjemność :) Właśnie to jest w ćwiczeniach najważniejsze - tak jak piszesz, może nie zmieniło się ciało, ale psychika już tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, chociaż w ostatnich dniach było ciężko. Rzeczywiście masz ten komfort, że skoro lubisz biegać to już coś :) Zdecydowanie widzę różnicę w psychice :)

      Usuń
  11. mi zawsze ćwiczenia szły opornie, ale postanowiłam wrócić do codziennej jazdy na rowerku stacjonarnym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyna wydaje się być sympatyczna :) Może jutro z nią poćwiczę :)

    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja Ci nie muszę opowiadać o moich ćwiczeniach, bo ćwiczę od 2009 roku niemalże bez przerwy (pomijaj kontuzję kolana :D). Do Twoich treningów dodałabym treningi cardio albo coś na rozgrzewkę. Takie rozpoczynanie ćwiczeń "z marszu" może się źle skończyć dla Twoich kolan. A po wszystkich przydałoby się rozciąganie, co by nie mieć zakwasów i zamiast rozbudowywać mięśnie, bardziej je wysmuklić i spalić tłuszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już kiedyś czytałam o Twoich ćwiczeniach i to wielokrotnie :) Rozciąganie, żeby wysmuklić mięśnie i spalić tłuszczyk? Nie bardzo rozumiem :)

      Usuń
    2. Chodzi o to, że jak ćwiczysz bez rozciągania to mieśnie robią się "napakowane", jak u mężczyzn. A jeśli po każdym treningu zrobisz rozciąganie, to je wysmuklisz, nadasz elastyczność. Chyba, że chcesz mieć ciało kulturystki :D

      Usuń
    3. Nie pogardziłabym takim wyćwiczonym, napakowanym brzuszkiem ;p Poza tym do brzucha kulturystki mi jeszcze baaardzo daleko, ale pomyślę o rozciąganiu. Dzięki :)

      Usuń
  14. Chciałam ostatnio w Lidlu kupić ten podciągacz do brzuszków, ale drogi był w porównaniu do alledrogo i odpuściłam. Ten sprzęt daje coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć, bo dostałam dopiero na święta :)

      Usuń
  15. Od kiedy nazwisk się nie odmienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórych nazwisk się nie odmienia, np. moje nazwisko ;-)

      Usuń
    2. Kiedyś pracowałam z Panią o nazwisku Szoka i jej nazwiska się nie odmieniało. Stąd skojarzyło mi się "Gacka", ale mogę się mylić, dlatego napisałam obydwie formy.

      Usuń
    3. Wszystkie nazwiska w języku polskim odcieniami, Szoka-z kim z czym- z Szoką:) jeśli ktoś będzie próbował wmawiać Ci inaczej - nie wierz! :*

      Usuń
  16. Natalię udało mi się nawet poznać :)) Świetna, przemiła dziewczyna!!! Trzymam kciuki za Twoje dalsze efekty!!
    P.s. Natalia Gacka bez odmian :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Gdzie?

      Dziękuję za podpowiedź :)

      Usuń
  17. Większość osób chce schudnąć z brzucha, ud czy tyłka a ja bym chciała z biustu :(

    OdpowiedzUsuń
  18. No więc wytrwałości życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja przez ostatnie dwa tyodnie ćwiczyłam dwa razy w tygodniu, teraz chce zwiększyć ta liczbę. Najczęsciej sięgam po Mel B, boczki Tiffany oraz ćwiczenia z kanału Strefa Zdrowia i Urody.
    Powodzenia w następnych dniach ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Strefy zdrowia i urody nie znam. Zajrzę! I życzę powodzenia w zwiększaniu częstotliwości ćwiczeń!

      Usuń
  20. ja też powinnam znowu zacząć ćwiczyć :) Twój post trochę mnie zmotywował :P
    Powodzenia i wytrwałości życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mój post trochę Cię zmotywował i w takim razie życzę rychłego początku ćwiczeń:)

      Usuń
  21. Ja ćwiczę z Jillian lub z Chodakowską. Wczoraj kupiłam rowerek, więc urozmaicę teraz swoje treningi. W weekend przejechałam 40 km. Poza tym czasem sama układam sobie trening, wybierając różne ćwiczenia spośród wszystkich które znam, w zależności od tego, czego aktualnie potrzebuję. Doszłam do wniosku, że najwięcej uwagi muszę poświęcić pośladkom i mięśniom brzucha, bo stamtąd najtrudniej mi cokolwiek zrzucić. Dlatego zainteresowały mnie filmiki, które polecasz. Na pewno wypróbuję. Mamy 12 stycznia, a ja już mam za sobą 11 treningów (odpuściłam sobie w Nowy Rok). Tobie życzę powodzenia i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Jillian już się trochę znudziła, a jakoś Chodakowskiej nie bardzo ufam. Czyli ćwiczysz co dzień, wow! Tylko weź poprawkę na to, że mięśnie brzucha regenerują się dopiero po 48h i podobno nie zbt dużo daje jak ćwiczysz je codzienie.

      Usuń
  22. ja czasem włączam sobie trening Natalii na brzuch. :)

    ja rozpoczęłam drugi rok z ćwiczeniami. :) u mnie na blogu możesz zobaczyć efekty po roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, czyli jednak ktoś Natalię jeszcze zna i ćwiczy z nią :)
      Chętnie zajrzę!

      Usuń
  23. A ja się ostatnio zaniedbałam jeśli chodzi o ćwiczenia. Miałam ćwiczyć codziennie i skończyło się na tygodniu. Czas wziąć się do roboty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie chce Ci się ćwiczyć codziennie, to rób to np. co drugi dzień.

      Usuń
  24. Dobrze, że zaczynasz od stawiania małych kroczków :) Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wytrwałość to klucz do sukcesu, powodzenia w dalszych bojach! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja dopiero zaczynam walkę z oponka. Karnet na silownei i cudowna dieta "mniej żreć" jak na poczatek.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio znalazłam na tvn player program z Mariolą Bojarską-Ferenc. Pamiętam, że już jako mała dziewczynka ćwiczyłam z nią chociaż te 10-15 przed telewizorem. Program "Agentka do zadań specjalnych" być może jest uproszczoną wersją poradnika jak powalczyć o upragnioną figurę i zdrowy tryb życia ale moim zdaniem można tam podpatrzeć kilka cennych wskazówek.

    Ćwiczyłam z Chodakowską i od tygodnia codziennie staram się przez pół godzinki poćwiczyć z Jilian. Osobiście mam większe zaufanie do Jilian gdyż tłumaczy jak wykonywać poprawnie ćwiczenie, czego nie robić, jakie urazy lub kontuzje mogą wyniknąć z nieprawidłowego wykonywania ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczyłaś z nią jako mała dziewczynka? Mi takie rzeczy do głowy nie przychodziły jak byłam mała :D
      Ciekawe, może wkrótce zajrzę.

      Ja właśnie nie mam zaufania do Chodakowskiej, więc z nią nie ćwiczę.

      Usuń
  28. Dzięki za linki do filmików, potrzebuję urozmaicenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję! I powodzenia na dalszej drodze życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Od dłuższego czasu próbuje się zmobilizować do ćwiczeń i cały czas mi się to nie udaje. Zawsze znajduję jakieś wymówki :( Trzymam za Ciebie kciuki i czekam na kolejną aktualizację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to jest tak, że muszę wewnętrznie czuć daną potrzebę. Wtedy łatwo wykonuje mi się określone zadania przez dłuzszy okres czasu i dążę do celu.
      Dziękuję!

      Usuń
  31. Ja po świętach dostałam rowerek stacjonarny (w prezencie od męża). W ponad rok przytyłam 6kg i przestało mi się to podobać ;) Drażnił mnie jedynie wystający brzuszek i to jego chciałam się pozbyć. Ćwiczę 3 razy dziennie, 2 razy po 5min i raz 10min. Czyli w sumie niezbyt wiele, ale efekty już zauważam. Brzuch "wciągnął" się, a ja jestem ogromnie szczęśliwa z tego faktu :) Wytrwałości życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam te same ćwiczenia i ćwiczę ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja się nie mogę zebrać..
    aleTobie życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  34. no no , gratuluję wytrwałości :)

    ps. zapraszam na nowego posta

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja zaczęłam ćwiczyć z Mel B na brzuch, na razie zrobiłam dwa treningi i mam nadzieję, że będę wytrwała jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia :) I widzę, że znów wróciłaś do bloga :)

      Usuń
  36. Ja się zebrać do ćwiczeń nie mogę, a przydałoby się.

    OdpowiedzUsuń
  37. Podziwiam cię, ja jakoś nie mogę się zmobilizować, ani do diety, ani do ćwiczeń :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Przypomniało mi się, jeśli chcesz mieć plaski brzuch, nie możesz wykonywać brzuszków takich zwykłych, one wzmacniają mięśnie proste brzucha, powinnaś robić ćwiczenia na mięśnie skośne, przy nich płaski brzuszek murowany :)

    OdpowiedzUsuń