Ulubieńcy 2013 roku

wtorek, 31 grudnia 2013
Idąc za większością, czego notabene nie lubię, ale teraz uznałam to za pożyteczne, postanowiłam pokazać Wam moje kosmetyczne hity tego roku od A do Z. Dlaczego uznałam, że pokazywanie ulubieńców roku jest pożyteczne? Ponieważ ja w ten sposób dowiedziałam się jakie jeszcze warto kosmetyki wypróbować. Dlatego i ja przychodzę dziś do Was z taką listą. Jest ona długa, ale zawiera w sobie zarówno pielęgnację jak i kolorówkę oraz lakiery do paznokci. Gotowe? Zaczynamy!


Czytaj więcej »

Denko listopad & grudzień

niedziela, 29 grudnia 2013
Jak wiecie, postanowiłam robić denka dwumiesięczne z uwagi na to, że przez jeden miesiąc zazwyczaj nie zużywam zbyt wiele kosmetyków, więc nie widzę sensu pokazywać na blogu pustych np. 3 opakowań. Myślę, że przez ostatnie dwa miesiące denko poszło mi całkiem nieźle :)



Czytaj więcej »

Nowości grudniowe

sobota, 28 grudnia 2013
Przyszedł czas na podsumowanie grudniowych nowości. Z reguły z taką serią ruszam dopiero na początku nowego miesiąca, ale przed nami jeszcze denko, moje noworoczne postanowienia oraz kosmetyczne odkrycia roku. Zobaczymy czy wyrobię się z każdym postem :)



Czytaj więcej »

Szminki Astor by Heidi Klum - Heidi Color Last VIP Lipstick Collection

piątek, 27 grudnia 2013
Na nie tak dawnej rossmannowskiej promocji -40% na kolorówkę kupiłam tylko dwie szminki Astor by Heidi. Wtedy byłam z siebie zadowolona, ale po zakończeniu promocji plułam sobie w brodę, że nie kupiłam paru rzeczy. Ale co tam, może odbiję sobie podczas teraźniejszych obniżek!
Przed Wami dwie szminki, które urzekły mnie kolorami oraz konsystencją.


Czytaj więcej »

Był najpiękniejszy lakier świąteczny, to teraz czas na najpiękniejszy rozświetlacz ;)

czwartek, 26 grudnia 2013
Rozświetlacz ten mam już bardzo długo i trafił do mnie dzięki mojej blogowej koleżance Karotce, która ma znacznie bliżej do Marionnaud niż ja ;) Długo wahałam się czy kupować ten dość drogi kosmetyk, którego pewnie będę używać od święta. Bałam się, że jednak nie przypadnie mi do gustu mimo tylu pochlebnych opinii jakich o nim czytałam. Na szczęście Karolinie udało się go złapać na jednych z promocji i o ile pamiętam, zapłaciłam za niego chyba 40% mniej, ale nie jestem pewna.
Wcześniej nie używałam rozświetlaczy, myślę jednak, że ten będzie moim pierwszym i ostatnim.


Czytaj więcej »

Zdecydowanie najbardziej świąteczny lakier ever!

środa, 25 grudnia 2013
Korzystając z tego, że jeszcze wciąż czujemy atmosferę świąt Bożego Narodzenia, stwierdziłam, że nie ma lepszej okazji niż teraz, aby pokazać Wam lakier do paznokci, którym zachwycałam się już w zeszłym roku i właśnie wtedy wiele dziewczyn nosiło go na paznokciach podczas Bożego Narodzenia. W tym roku wreszcie ja mogę się nim cieszyć dzięki Zu maluje, od której mogłam odkupić ten lakier i przy tym spełnić swoje malutke, lakierowe życzenie. Może już go poznajecie?
To The Spy Who Loved Me z kolekcji Skyfall na cześć kolejnej części James'a Bond'a o tym samym tytule. W tej części się zakochałam, w tytułowej piosence też i co tu dużo mówić... W kolekcji też trochę przepadłam ;)

Chciałabym na wstępie zaznaczyć, że nie jest to recenzja, a jedynie pierwsze wrażenia z noszenia lakieru.


Czytaj więcej »

Wesołych świąt :)

poniedziałek, 23 grudnia 2013
Jako że jutro pewnie będzie zatrzęsienie tego typu postów (trochę już jest ;) ) postanowiłam nie czekać ze swoim i już dziś złożyć Wam świąteczne życzenia!



Mam nadzieję, że te święta spędzicie w gronie najbliższych i będziecie mogli poczuć tę bliskość i jedność z najbliższymi. Niech ten czas będzie dla Was czasem spokoju, relaksu i naładowania akumulatorów na końcówkę roku, a także i na Nowy Rok 2014.

Buziaki,
Sylwia
Czytaj więcej »

Green Pharmacy peeling cukrowy miód i rooibos

niedziela, 22 grudnia 2013
Czytałam trochę zachwytów na blogach na temat peelingów Green Pharmacy. Ja sama do tej marki troszkę się zraziłam po tym jak stosowałam szampon, który miał zahamować wypadanie moich włosów, a nie zrobił z tym problemem nic. Toteż zaniechałam kupowania produktów GP. Ale podczas Pierwszego Spotkania Lakieromaniaczek postanowiłyśmy napisać do firmy. W odpowiedzi przysłali nam m.in. peelingi. Jeden z nich trafił do mnie i z miejsca podbił moje serce.


Czytaj więcej »

Co czytać w Święta?

sobota, 21 grudnia 2013
Korzystając z okazji, że już dawno nie było u mnie posta o tematyce kulturalnej, postanowiłam opowiedzieć Wam nieco o książkach, które przeczytałam na przestrzeni ostatnich miesięcy. Być może wśród nich znajdziecie Waszą lekturę na święta. Nie od dziś wiadomo, że to wtedy wieczorami często mamy najwięcej czasu, aby spędzić relaksujące chwile sam na sam z lekturą.



Czytaj więcej »

TAG: kocham zimę

piątek, 20 grudnia 2013
Do tego TAGu zaprosiła mnie moja blogowa koleżanka Kabodreams. W moim odczuciu TAGi tworzone w okresie koło świąt są naprawdę magiczne, dlatego zdecydowałam się wykonać ten :)

Czytaj więcej »

Recenzja gościnna: AA 50+ Technologia Wieku Aktywny lifting krem liftingująco-regenerujący na noc - modelowanie, zmniejszanie przebarwień

czwartek, 19 grudnia 2013
Znów powracam do Was z recenzją gościnną i tym razem także będą to wrażenia mojej Mamy. Tym razem jako pielęgnację na noc wybrała krem AA 50+ Technologia Wieku Aktywny lifting krem liftingująco-regenerujący na noc - modelowanie, zmniejszanie przebarwień.


Czytaj więcej »

Moja wizyta w Kosmetycznym Instytucie dr Irena Eris w Konstancinie

środa, 18 grudnia 2013
Tym razem będzie dość nietypowo - postanowiłam opisać zabieg, jakiemu poddałam się w Kosmetycznym Instytucie dr Irena Eris. Zaproszenie otrzymałam od biura prasowego Instytutu za co gorąco pragnę podziękować Pani Katarzynie. Z przyjemnością przyjęłam zaproszenie, głównie z tego względu, że jeszcze nigdy nie miałam okazji poddać się jakiemukolwiek zabiegowi pielęgnacyjnemu twarzy (regulację brwi nie wliczam ;).

Chyba powinno być "Jeziornej", ale nie jestem pewna ;)

Czytaj więcej »

Zakupy z Barcelony

wtorek, 17 grudnia 2013
Był post o pobycie w Barcelonie, warto by teraz pokazać co ze sobą przywiozłam :)

PRIMARK

Tak, tak! W Barcelonie jest Primark. Pokładałam wielkie nadzieje w tym sklepie, bo już od kilku lat zazdroszczę dziewczynom mieszkającym w UK lub mającym okazję tam gościć, ponieważ w blogosferze wielokrotnie natykałam się na świetne ciuchy czy też dodatki z tego sklepu. Wiele pokazywała Nieesia25. Niestety, akurat w Primarku, w którym byłam nie było nic wartego uwagi. Ubrania typowo "angielskie", w dodatku większość z nich jakości gorszej niż H&M. Szkoda. Ale mimo to z Primarka nie wyszłam z pustymi rękoma. Kupiłam zestaw bransoletek, które kosztowały mnie na polskie złotówki chyba ze 20zł, skarpetki też coś koło tej kwoty.


Czytaj więcej »

Barcelona, Barcelona...

niedziela, 15 grudnia 2013
Jakiś czas temu obiecałam Wam na fan page'u mojego bloga, że stworzę post o moim wyjeździe do Barcelony. Nie będę się za bardzo rozpisywać nad czymś co miało miejsce prawie miesiąc temu, poza tym pewnie bardziej interesują Was zdjęcia niż fakty, ale wiem też, że wiele z Was nie do końca wie jak zabrać się za taki indywidualny wyjazd za granicę, choć tak naprawdę nie ma w tym żadnej filozofii. Dlatego jeśli macie ochotę, mogę stworzyć oddzielny post o samym procesie przygotowawczym - co najlepiej zrobić najpierw, gdzie szukać hoteli itp. Napiszcie mi w komentarzach czy w ogóle chcecie o czymś takim przeczytać.
A teraz przechodzę do samej Barcelony.

Razem z moimi przyjaciółkami leciałyśmy do Barcelony z podwarszawskiego lotniska - Modlin. Była to moja druga podróż z tego lotniska i szczerze mówiąc nie mam zbyt ciepłych skojarzeń z tym miejscem. Przede wszystkim port jest malutki, jest to budynek jedno-kondygnacyjny, a to co mnie bulwersuje w całym tym przedsięwzięciu jest fakt, że zanim wejdzie się do samolotu należy czekać na zewnątrz aż samolot będzie gotowy do przyjęcia nowych pasażerów. Ja wiem, nie jest to lotnisko główne w Warszawie, ale stanie na zimnie (pod daszkiem) w czasie, gdy na dworzu nie ma upałów tylko przejmujący wiatr, deszcz czy śnieg jest już lekkim skandalem, który pokazuje jak traktowani są polscy podróżujący z tanimi liniami lotniczymi. Zadziwiające jest to, że ani w Budapeszcie, do którego leciałam w zeszłym roku, ani w Barcelonie, miejsca gdzie przyjmuje się samoloty tanich linii lotniczych nie wyglądają tak jak u nas. Wszystko wygląda jak na normalnych, międzynarodowych, głównych lotniskach. W Barcelonie również są dwa lotniska, ale terminal, który obsługuje tanie linie lotnicze oferuje pasażerom właściwie takie same warunki jak liniom droższym. Fakt faktem, to linie muszą zapłacić za możliwość skorzystania z tzw. "rękawa" czy autobusu, a w Modlinie zwyczajnie na autobus jest za blisko do budynku, natomiast rękawa się nie podstawia, bo budynek jest parterowy (chyba, że coś przekręcam i po prostu do części na piętrze osoby nieuprawnione nie mają wstępu). Ale sądzę, że można zastosować udogodnienia dla pasażerów jeśli się tylko chce. Ale tak... Kasa, kasa, kasa...

Przechodząc do samej Barcelony - po 3-ech godzinach wylądowałyśmy na lotnisku Barcelona El Prat, skąd dostałyśmy się do centrum pociągiem. Przez te kilka dni praktycznie codziennie chodziłyśmy od ranka do wieczora po mieście, a wieczorem padałyśmy zmęczone na łóżka. Barcelona jest ładna, podoba mi się jej architektura, ale nie jest znów miastem, na widok którego wydajemy ochy i achy. Podejrzewam, że większe wrażenie wywarłby na mnie Londyn czy Paryż, a sama Barcelona moim zdaniem atmosferą i wyglądem nie umywa się do Rzymu. Ale ma coś w sobie, pewną tajemniczość skrywaną w kamienicach dzielnicy gotyckiej. Podróżowałyśmy metrem, ponieważ miasto to ma chyba 6 linii metra. Nic więc dziwnego, ze na ulicach nie ma korków. Pewnie i w Warszawie byłoby podobnie, ale nie wiem kiedy doczekamy się oddania drugiej linii w całości, poza tym zanim mieszkańcy przyzwyczailiby się do podróżowania metrem też trochę by minęło. Ale może kiedyś, kiedyś...
Spróbowałam churros! Ale tylko wersji oryginalnej. Ciekawa jestem jak smakowałaby ta maczana w czekoladzie, podobno lepsza. Zawsze staram się jeść też trochę specjałów kuchni w miejscu, w którym się znajduję, ale niestety - Katalończycy szczególnie upodobali sobie owoce morza, których ja nie znoszę. Ale byłyśmy na wieczornym tapas - często traktowanym jako before przed wyjściem na imprezę. Każdy ze stołu zamawia po jednej potrawie, a potem przed nimi lądują talerze z malutkimi porcjami danego zamówienia, czym dzieli się z pozostałymi współuczestnikami kolacji. Moim zdaniem bardzo przyjemna tradycja.
Resztę będę opisywać przy poszczególnych zdjęciach, abyście mniej więcej połapały się w mojej gadaninie ;)


Widok z okna hotelowego. Jak się przyjrzycie, zobaczycie palmy ;)

Czytaj więcej »

Najpiękniejsze piaski jaki miałam okazję widzieć...

sobota, 14 grudnia 2013
Chyba nie tylko ja zdążyłam już zakochać się w piaskach Lovely z zimowej kolekcji limitowanej. Snow Dust - to nazwa trzech lakierów, które rzeczywiście przypominają śnieżny puch i jego rozmaite przeobrażenia. W kolekcji znajdziemy białą perłę, która chyba najbardziej przypomina śnieg, srebro przypominające lód oraz złoto, które mi osobiście przypomina promienie śnieżnego słońca.
Skusiłam się na dwa z trzech lakierów. Dziś pokażę Wam złotko nr  oraz srebro nr, które były naprawdę wdzięcznymi obiektami do fotografowania.



Lovely Snow Dust  - złoto nr 1


Czytaj więcej »

Bo do tanga trzeba dwojga... Lirene Youngy 20+ płyn micelarny z tańczącymi drobinkami z wit. E

czwartek, 12 grudnia 2013
Z reguły kosmetyki Lirene i przyjemnie mi się je stosuje. Nie zauważam również ich wad. Ale w przypadku tego micela niestety mam mieszane uczucia...


Czytaj więcej »

Beauty shine by Donegal 7145 i Vipera Roulette 47

wtorek, 10 grudnia 2013
Jakoś nie po drodze mi z nakładaniem topów na lakier do paznokci. Nie wiem dlaczego, bo pieję z zachwytu jak jakiś ładny widzę, a potem czym prędzej pędzę do kasy by go kupić. Topy noszę rzadko, a jeśli już, to jak w dzisiejszej konwencji - na kciuku i palcu serdecznym lub samym palcu serdecznym. Niekiedy nakładam na wszystkie palce, ale raczej jest to u mnie rzadkie zjawisko. Macie okazję to zjawisko zobaczyć dziś u mnie na blogu. Przed Wami Donegal wraz z Viperą Roulette.


Czytaj więcej »

Nowości z listopada

poniedziałek, 9 grudnia 2013
Robiąc przerwę od bardziej "ambitnych" postów o pielęgnacji, postanowiłam wreszcie przedstawić Wam moje nowości listopadowe. Bałam się, że będzie ich dużo, jednak moje obawy na szczęście nie potwierdziły się i produktów wyszło w miarę mało. Same zobaczcie ;)


Czytaj więcej »

AA odżywczo-wygładzający balsam do ciała Herbaciana Róża z masłem shea ciało wrażliwe

niedziela, 8 grudnia 2013
Jak dotąd z marki AA miałam okazję testować jedynie kremy do twarzy (moim ulubionym jest Wrażliwa Natura, recenzja TU, miło wspominam również przesłany do testów przez Panią Martę z Oceanic Pielęgnację młodości +18 z serii Technologia Wieku - recenzja TU) oraz krem pod oczy.
Tym razem jednak przychodzę do Was z recenzją balsamu odżywczo-wygładzającego Herbaciana Róża z masłem shea "ciało wrażliwe", który otrzymałam już spory kawał temu od Oceanic, a mianowicie na współorganizowanym przeze mnie listopadowym spotkaniu blogerek kosmetycznych w Warszawie. W końcu przyszedł moment na jego recenzję! :)



Czytaj więcej »

Matujący ulubieniec Pharmaceris T

sobota, 7 grudnia 2013
Tym razem przed Wami kosmetyk, który przeznaczony jest do cery trądzikowej - kontynuuję używanie zdjęć z dysku ;)  Tym razem Pharmaceris T Intensywnie matujący krem do twarzy.



Czytaj więcej »

Recenzja gościnna: Pharmaceris N Intensywny krem redukujący cienie i worki pod oczami

piątek, 6 grudnia 2013
Jakiś czas temu po raz pierwszy opublikowałam na łamach bloga recenzję gościnną kremu do twarzy z tej samej serii - Pharmaceris N. Na dysku zalega jeszcze trochę zdjęć preparatu z tej serii, dlatego nadrabiając zaległości, tym razem przed Wami wrażenia mojej mamy ze stosowania kremu pod oczy.



Czytaj więcej »

Przyszła pora na wpis nielakierowy... Lirene Dermo Program Stop Cellulit - Aktywne serum antycellulitowe

czwartek, 5 grudnia 2013
Kosmetyki z serii Stop Cellulit marki Lirene otrzymałam w okresie, gdy bardzo chciałam schudnąć i ujędrnić skórę na przyjście lata. W tym okresie ćwiczyłam, starałam się nie jeść słodyczy i... Używałam też innych kosmetyków, a te musiały poczekać na swą kolej. Niestety tej serii zaczęłam używać po zaprzestaniu ćwiczeń (do których chcę powrócić jak już wreszcie w końcu wyzdrowieję...), dlatego niestety moje recenzje nie będą w pełni pochwalne, ponieważ wychodzę z założenia, że tego typu kosmetyki działają nie same, a właśnie wspomagane ćwiczeniami i odpowiednią dietą. Mimo to, zauważyłam na swej skórze pewne zmiany.


Czytaj więcej »

Essie Toggle to the top - typowo świąteczny lakier

wtorek, 3 grudnia 2013
Przed Wami ostatni z lakierów Essie z kolekcji Shearling darling. Wiele osób twierdzi, że chyba najbardziej efektowny, ale znów nie wszystkie kobiety lubią takie świecidełka na paznokciach. Mi się podoba, aczkolwiek faworyta tej kolekcji nie zmieniłam.



Czytaj więcej »

Lekko i niedzielnie - TAG: Kierowcą być

niedziela, 1 grudnia 2013
Otagowała mnie Paulla0406 , a ja z przyjemnością zabrałam się do odpowiedzi na pytania. Jeśli chcecie chwilę oddechu od kosmetycznych recenzji, zapraszam do poczytania wypocin o mojej jeździe samochodem :)



Czytaj więcej »




SZABLON BY: PANNA VEJJS.