Zdecydowanie najbardziej świąteczny lakier ever!

środa, 25 grudnia 2013
Korzystając z tego, że jeszcze wciąż czujemy atmosferę świąt Bożego Narodzenia, stwierdziłam, że nie ma lepszej okazji niż teraz, aby pokazać Wam lakier do paznokci, którym zachwycałam się już w zeszłym roku i właśnie wtedy wiele dziewczyn nosiło go na paznokciach podczas Bożego Narodzenia. W tym roku wreszcie ja mogę się nim cieszyć dzięki Zu maluje, od której mogłam odkupić ten lakier i przy tym spełnić swoje malutke, lakierowe życzenie. Może już go poznajecie?
To The Spy Who Loved Me z kolekcji Skyfall na cześć kolejnej części James'a Bond'a o tym samym tytule. W tej części się zakochałam, w tytułowej piosence też i co tu dużo mówić... W kolekcji też trochę przepadłam ;)

Chciałabym na wstępie zaznaczyć, że nie jest to recenzja, a jedynie pierwsze wrażenia z noszenia lakieru.





OPAKOWANIE: chyba już większość z Was zna lakiery OPI i wie jakie mają opakowania. Kiedy biorę każdą z buteleczek pełnowymiarowych OPI do ręki, kojarzą mi się one z solidnością. Mieści się w nich 15 ml lakieru, a buteleczka zamknięta jest na czarny, masywny korek z wytłoczoną nazwą marki.

KOLOR: czerwień z zatopionymi drobinami. W butelce wydają się one złote, natomiast już na paznokciu rzadko przybierają taką barwę. Mienią się po prostu na czerwono, co zdecydowanie bardziej mi odpowiada niż efekt w butelce. Moim zdaniem jest to idealny lakier na święta Bożego Narodzenia. To właśnie z nimi kojarzy mi się czerwona barwa i właśnie wtedy mam ochotę na noszenie takich odcieni na paznokciach.



KONSYSTENCJA: jest to żelek, który nakłada się dość dobrze, aczkolwiek jest dość rzadki i niestety, ale kilka razy wylał mi się na skórki. Nie wiem jak jest z wysychaniem, ponieważ jak zawsze nakładam wysuszacz - od ponad miesiąca Insta-Dri.

PĘDZELEK: charakterystyczny dla OPI - dość gruby i prosto ścięty. Maluje się nim dobrze.



DOSTĘPNOŚĆ/CENA: lakiery OPI znajdziecie w salonach manicure, w Douglasie, Sephorze. OPI znajdziecie też niekiedy na Allegro, sporo jest na Vicoriasbeauty.com. Możecie też zapytać o niego sklep Maani.pl. Mania sprowadza OPI na życzenie :) Ceny wahają się w granicach 40-60zł.










Też szalałyście na jego punkcie?

S.

69 komentarzy:

  1. Rzeczywiście ładny, ale ja czerwienie wolę chyba jednak solo, bez drobinek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie czerwienie bez drobinek nie pociągają ;)

      Usuń
  2. Cudowny! Kocham drobinki w lakierach.

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiscie ideal na swieta nie dosc ze czerwien to jeszcze drobinki swiecace;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać: Jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze go nie używałam, ale również w świąteczny czas stawiam na czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie szalałam, ale jest ładny. Zaczynam przekonywać się do czerwieni:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny, ale wolałaby chyba bez tych drobinek

    OdpowiedzUsuń
  8. jest uroczy :) i cały czas żałuje, że go nie wzięłam :P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja za czerwieniami chyba nigdy szaleć nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szaleję tylko za tymi specjalnymi ;)

      Usuń
  10. śliczny, idealny na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny ;) Idealnie świąteczny :D Wesolutkich Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dopiero zacznę za nim zaleć,bo wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Złoto i czerwień idealnie pasują na Boże Narodzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mi się podoba i zgadzam się, że na święta idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. faktycznie jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o tak, rzeczywiście jest uroczy i bardzo świąteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny, świąteczny kolorek :) Ja osobiście dałabym go jako akcent na jednym/dwóch pazurkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ha ha no dosyć fajny ten lakier nie pwoiem:0
    bardzo kokieteryjnie nam go ukazałaś:)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. idealny, boski! szkoda, ze taki drogi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na targach był chyba za jakieś 20zł ;)

      Usuń
  20. przepiękny! Zgadzam się typowo świąteczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolor jest naprawdę piękny, ale nie zdecydowałabym się raczej na tak drogi lakier. W butelce przypomina mi czerwień z Wibo Glamour nails, którą akurat mam na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go było kupić na targach kosmetycznych za 20zł bodajże ;)

      Usuń
  22. rzeczywiście, bardzo świąteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. znam, znam... dobry wybór! zresztą OPI ma bardzo dużą kolekcję własnie takich świątecznych kolorków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam wielu takich świątecznych lakierów z OPI, więc chętnie się dowiem jakie to ;)

      Usuń
  24. a mnie sie bardziej podoba na paznokciach niż w buteleczce. efekt nie jest taki "chamski" tylko delikatny. bardzo fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo mi się podoba ;) Wesołych świąt :)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudny! Też go właśnie noszę na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czerwień lubię w wersji bezdrobinkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. To najpiękniejsza czerwień w mojej kolekcji, uwielbiam <3 Też zachwycam się nim już od roku, jakoś nigdy się nie nudzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jaki ja lakier włożę w przyszłym roku i czy będzie to ten sam ;)

      Usuń
  29. Mam podobny kolor z Vipery ;p Ale ten lakier jest rzeczywiście piękny, tym bardziej na święta;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię czerwień ale jednak czysta bez drobinek i brokatów, ale szczerze mówiąc jak na niego patrzę to też bym się pokusiła a takie pazurki. Naprawdę typowo świąteczny lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ładny kolor, choć żelowe wykończenie nie należy do moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moich też nie, ale do tego lakieru nie mam większych zastrzeżeń :)

      Usuń
  32. Bardzo podobają mi się zatopione złote drobinki.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ładna czerwień, choć na święta wolę ciemniejszy odcień.

    OdpowiedzUsuń
  34. nie lubię złota, ale kurde - ten lakier bym przygarnęła! :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Czerwień to ponadczasowy kolor :) lubię ją w każdym wydaniu, choć najczęściej sięgam po czyste kolory czyt. bez żadnych dodatków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jeszcze nie dojrzałam do czystej czerwieni, albo po prostu nigdy jej nie polubię. Jak moja Mama :)

      Usuń
    2. Czasami trudno się ustosunkować do niektórych kolorów :) np. bardzo długo czerwieni nie lubiłam w żadnym wydaniu, źle reagowałam na samą myśl że miałabym coś założyć, czy wybrać w postaci dodatku. A potem nagle w którymś momencie pojawiła się czerwona sukienka, torebka i... paznokcie. Poczułam się jakbym to nie była ja :D Co więcej teraz nie wyobrażam sobie, by mogło jej teraz zabraknąć.
      Może to faktycznie dojrzewanie? :))) Nie wiem, lecz każda z Nas ma swoich ulubieńców i nie warto robić nic na siłę.

      Usuń
  36. bardzo mi się podoba to urozmaicenie w postaci drobinek :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.