Yves Rocher świąteczna kolekcja Cacao - krem do rąk czekolada i pistacja

piątek, 22 listopada 2013
Przed Wami trzeci i ostatni produkt jaki dostałam do testów od Yves Rocher z kolekcji świątecznej. Mam mieszane uczucia dotyczące tego zapachu, ale może po prostu nie przepadam za pistacjami ;)


Prawdziwa chwila przyjemności w chłodne i coraz krótsze dni. Krem do rąk szybko się wchłania i nawilża
skórę dłoni. Subtelnie perfumowany nutami czekolady i pistacji dostarcza skórze niebywałego
uczucia miękkości. Edycja limitowana - powstała z myślą o wyjątkowym czasie jakim jest oczekiwanie na Święta.

 • Nawilża skórę dłoni
• Chroni skórę przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych
• Pozostawia na skórze bajeczny zapach orzechów zatopionych w czekoladzie 

 • Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego
• Bez parabenów
• Bez etoksylenów




źródło: www.yves-rocher.pl

SKŁAD: AQUA/WATER/EAU, METHYLOPROPANEDIOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, UREA, MYRISTYL MYRISTATE, DIMETHICONE, BRASSICA CAMPESTRIS (RAPESEED) SEED OIL, GLYCERIL STEARATE, PEG-100 SEARATE, PISTACIA VERA SEED OIL, STEARIC ACID, PHENOXETHANOL, STEARYL ALCOHOL, PARFUM/FRAGRANCE, CENTAUREA CYANUS FLOWER WATER, TOCOPHERYL ACETATE, ALLANTOIN, ACRYLATESIC 10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, BHT, TETRASODIUM EDTA, THEOBROMA CACAO (COCOA) EXTRACT, LIMONENE, SODIUM BENZOATE, CITRIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, TOCOPHEROL.

Generalnie skład kremu jest bardzo podobny do składu balsamu z poprzedniego posta. Obydwa różnią się tylko małymi niuansami + oczywiście obecnością ekstraktu z malin w balsamie do ciała i ekstraktu z pistacji w kremie do rąk.

OPAKOWANIE: typowe dla kremu, czyli tubka. Mało firm decyduje się na inną formę opakowań kremów do rąk (np. Pat&Rub, ale im wyszło to chyba wyjątkowo dobrze. Piszę "chyba", bo nie miałam jeszcze okazji zacząć testów ich kremów, ale nie długo się to zmieni!). Tubkę otwiera się wygodnie, mamy również miejsce na położenie palca i swobodne podważenie wieczka.



KONSYSTENCJA: lekka, mało treściwa. W tym punkcie podobna do konsystencji balsamu do ciała z tej samej serii. Swoją formą przypomina raczej mleczko do rąk niż krem. Mimo to nie rozlewa się na ręku, po rozsmarowaniu dość szybko wchłania, a my możemy powrócić do dalszych czynności.



ZAPACH: nie przepadam za pistacjami, dlatego też trudno mi jest powiedzieć, że zapach jest ładny. Postaram się jednak ocenić go obiektywnie - nie jest chemiczny, przypomina wręcz zapach pistacji i jeśli je lubicie, a lody pistacjowe nie są Wam obce, na pewno polubicie ten zapach. Jak w przypadku poprzednich kosmetyków, wo nie jest nachalna i nie przyprawia o zawroty głowy. Na rękach pozostaje dość długo.

DZIAŁANIE: jak pisałam przy okazji opowiadania o konsystencji, kosmetyk nie jest treściwy, dlatego tez nie spodziewałabym się ratunku dla nadmiernie przesuszonych dłoni. Jak w przypadku całego ciała, obecnie moje dłonie nie potrzebują dużego nawilżenia, jednak jak nadejdą mrozy, a ja nadal będę chodzić bez rękawiczek, najprawdopodobniej będę musiała odstawić ten krem.
Nie podrażnił mi dłoni, dodatkowo przyjemnie koi jak w przypadku balsamu z poprzedniego posta.

WYDAJNOŚĆ: kremów do rąk nie używam tak namiętnie jak niektóre kobiety, najczęściej jest do raz-dwa razy na dzień. Zdaję sobie sprawę, że być może powinnam nawilżać je po każdym myciu rąk, jednak zwyczajnie o tym nie pamiętam, poza tym uważam, że to już chyba byłaby lekka przesada ;) Ale każdy oczywiście robi jak uważa i w zależności od tego jakie są potrzeby jego skóry. Używając krem przez dwa tygodnie, podejrzewam, że zużyłam go niewiele.



DOSTĘPNOŚĆ/CENA: Sklepy Yves Rocher oraz internetowy sklep marki KLIK. Cena 11.90zł/75ml.


S.

 Kosmetyki ze świątecznej kolekcji Cacao otrzymałam w ramach współpracy od Yves Rocher. Fakt współpracy nie wpłynął na moją opinię o produkcie.

46 komentarzy:

  1. Lody pistacjowe lubię to ten zapach też bym pewnie polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podejrzewam, że wygląda lepiej niż się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety chyba tak... Aczkolwiek moje dłonie na razie nie potrzebują głębokiego nawilżenia i póki co jest ok.

      Usuń
  3. mam kremy do rąk którym jestem wierna, dużo już wypróbowałam a mam wymagające ręce więc na ten się raczej nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dziś jadłam i stwierdzam, że jednak też lubię pistacje :D Ale lody pistacjowe - fuj!

      Usuń
  5. Ja kremuję dłonie tylko na noc, więc nie jesteś osamotniona ;) A opakowania Pat&Rub typu airless bardzo lubię i wolałabym, żeby każda marka takie miała :P I jestem w szoku że jeszcze ich nie zaczęłaś używać ;) Ja pierwsze co to dobrałam się do rusinowych kosmów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi i na noc się często zapomni ;) Ale aktualnie jak się uczyłam, a krem stał przede mną na biurku - używałam go częściej :D
      Hehe, jednak uległam i zaczęłam używać krem do stóp cynamonowy, bo zaczęłam sobie wmawiać, że przecież cynamon to jest taki otulający i kiedy wypróbuję ten wariant zapachowy jak nie w okresie zimowym?:D

      Usuń
  6. Wąchałam całą serię w YR i zapach mnie nie uwiódł, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ten czy w ogóle żaden z zapachów?

      Usuń
  7. coś czuje ze zapach przypadłby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam lubię pistacje, ale sama nie wiem, czy chciałabym je mieć w formie kremu do rąk. Może prędzej w formie balsamu albo żelu pod prysznic? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, a co to właściwie za różnica?:P

      Ja jednak pistacje też polubiłam - właśnie nie dawno się nimi zajadałam :D Tylko lody pistacjowe mi nie smakują ;)

      Usuń
  9. Ja nie przepadam za firma YR. Lubie jedynie ich lawendowe kosmetyki do stop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że peeling lawendowy do stóp jest obłędny!

      Usuń
  10. Ta wersja zapachowa zupełnie mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie zauroczyło jego opakowanie. Też nie jestem maniaczką smarowania rąk i kremów na dłonie używam tylko w zimie jak są na prawdę przesuszone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kremów używam również i w inne pory roku, ale na zimę dłonie potrzebują większej dawki nawilżenia.

      Usuń
  12. Uwielbiam piastacje ale jeść :-)
    Jak będę w sklepie YR to obwącham ten wariant zapachowy ale dla moich przesuszonych dłoni byłby pewnie za słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz przesuszone dłonie, to daruj sobie ten krem :)

      Usuń
  13. świetny ja należę do tych maniaczek kremów do rąk i ten z przyejemnością bym przetestowała,jestem ciekawa również zapachu.;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje mi się, że przepadłabym na punkcie tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie bym go powąchała :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Pistacje mogłabym jeść non stop. Uwielbiam :) Ale co do zapachy nie jestem przekonana, musiałabym chyba powąchać.;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pistacje uwielbiam, ale nie wiem czy ich odpowiednik zapachowy przypadłby mi do gustu. Miałam kiedyś krem do rąk z YR i nie do końca odpowiadała mi jego płynna konsystencja :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o ten krem, to pachnie trochę jak lody pistacjowe. Ale ja akurat za nimi nie przepadam, natomiast wczoraj pierwszy raz od ho ho zjadłam pistacje i bardzo mi smakowały. Jednak zapach i smak pistacji a zapach kremu są od siebie trochę inne.

      Usuń
  18. miałam z malinami, ale inaczej wyobrażałam sobie zapach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o wersję z malinami, to chyba miałam podobne odczucia.

      Usuń
  19. Byłam w salonie Yves Rucher, żeby powąchać czekoladową kolekcję i z tego wszystkiego najbardziej do gustu przypadła mi właśnie pistacja z czekoladą. Malina i pomarańcza pachną strasznie chemicznie. Bardzo się napalałam na tę kolekcję, a teraz nie wiem czy coś kupię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie dla mnie pistacja i malina pachną bardziej chemicznie, natomiast pomarańcza realistycznie :)

      Usuń
  20. Ja lubię pistacje, ciekawe, czy ten zapach by mi przypasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno stwierdzić, jednak orzechy mają inny zapach niż ten krem :)

      Usuń
  21. Zapach musi być świetny. Ja uwielbiam pistacje <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Pistacje uwielbiam , więc pewnie zapach też bym polubiła ;)
    http://kasia-chocolate-and-chili.blogspot.com/#_=_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłoby być różnie z tym, ponieważ zapach kremu bardziej przypomina już lody pistacjowe niż pistacje :)

      Usuń
  23. Gdybym ja smarowala łapki po każdym myciu, to krem miałabym na 2 dni chyba:P
    Narobiłaś mi na niego ochoty... uwielbiam żele do kąpieli tej firmy, pachną niesamowicie, więc pewnie w tym kremie zakochałabym się strasznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś smarowałam przez jeden dzień dłonie kremem po każdym myciu. Nie zużyłabyś w dwa dni ;P
      W takim razie najlepiej jeśli obwąchasz kolekcję w sklepie ;)

      Usuń
  24. Pistacje też nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ja uwielbiam krem YR z serii bio z miodem :) wspaniały, tego nie mam i chyba mnie nie kusi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam, więc nie jestem w stanie się na jego temat wypowiedzieć :)

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.