Yves Rocher Cacao Collection - balsam do ciała czekolada & malina

środa, 20 listopada 2013
Tym razem zabiorę Was w czekoladowo-malinowy świat za sprawą kolejnej nowości Yves Rocher - balsamu o tym zapachu z najnowszej, świątecznej kolekcji.





Delektuj się zapachem mleczka do ciała, które otula skórę czekoladowo-malinową nutą, całkowicie oszałamiającą. Jego kremowa, obfita i nawilżająca formuła sprawia, że skóra pachnie zniewalająco. Edycja limitowana - specjalnie z myślą o wyjątkowym czasie jakim jest oczekiwanie na Święta. Kosmetyk, który wywoła szeroki uśmiech u osoby, która znajdzie go pod choinką.

 • Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego
• Bez parabenów
• Bez etoksylenów

 SKŁADNIKI: Ekstrakt z malin, woda z bławatka, woda z ziaren kakao..

źródło: www.yves-rocher.pl

SKŁAD: AQUA/WATER/EAU, METHYLOPROPANEDIOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, UREA, MYRISTYL MYRISTATE, DIMETHICONE, BRASSICA CAMPESTRIS (RAPESEED) SEED OIL, GLYCERIL STEARATE, PEG-100 SEARATE, STEARIC ACID, PHENOXETHANOL, STEARYL ALCOHOL, CENTAUREA CYANUS FLOWER WATER, PARFUM/FRAGRANCE, TOCOPHERYL ACETATE, ALLANTOIN, ACRYLATESIC 10-30, ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, BHT, GRYCELIN, TETRASODIUM EDTA, THEOBROMA CACAO (COCOA) EXTRACT, LIMONENE, RUBUS IDAEUS (RASPBERRY) FRUIT EXTRACT, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, CITRIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, TOCOPHEROL.


OPAKOWANIE: dość wysokie, koloru pudrowo różowego, z brązową etykietą ujawniającą co skrywa balsam. Butla zakończona jest brązowym otworem. Tym razem nie mamy do czynienia z tak ciekawym formą kosmetykiem jak w przypadku żelu pod prysznic, ale mimo to moim zdaniem etykieta przyciąga wydrukowanym na niej złotym pyłem oraz połączeniem wizerunkiem maliny wraz z czekoladowym brązem.

KONSYSTENCJA: konsystencja kosmetyku to typowy balsam (a raczej mleczko), dość rzadki i powiedziałabym, że mało treściwy. Prawdopodobnie nie odnajdą w nim przyjaciela osoby o bardzo suchej skórze, ponieważ balsam skłania się raczej ku tym lekkim. Mi absolutnie formuła nie przeszkadzała, ponieważ moje ciało nie potrzebuje dużego nawilżenia.

KOLOR: biały.




ZAPACH: wydaje mi się, że jest delikatniejszy niż żelu pod prysznic czekoladowo-pomarańczowego. Nie przypomina mi też żadnego ze słodyczy, które miałam okazje kosztować. Ot, połączenie czekolady i maliny, aczkolwiek dla mnie nieco chemiczne. Mimo to, zapach jest dla mnie przyjemny oraz delikatny. Niestety nie utrzymuje się zbyt długo na skórze.


DZIAŁANIE: balsamu niestety nie można zaliczyć do nawilżacza wszech czasów. Dlatego jeśli szukacie dobrego nawilżenia, radzę ominąć ten kosmetyk w swoich rozważaniach.  Natomiast jeśli Wasza skóra nie jest wymagająca, spokojnie możecie sięgnąć po ten balsam. Jestem pewna, że dostarczy Wam sporo frajdy dzięki zapachowi. Ale wracając do działania - balsam nie wysuszył mi skóry, nie zapchał jej oraz nie podrażnił. Wchłanianie jest dość szybkie, prawdopodobnie z racji tego, że balsam jest lekki.
Ponadto mam wrażenie, że balsam trochę łagodził skórę - po nałożeniu go na ciało przed pewien okres czasu czułam jakby ukojenie skóry. Być może jest to spowodowane dość wysoką pozycją mocznika w składzie kosmetyku.

WYDAJNOŚĆ: dość duża, stosuję balsam od dwóch tygodni, mniej więcej co dwa dni, a ubyło go jakieś 5 cm od nakrętki.

DOSTĘPNOŚĆ/CENA: Sklepy Yves Rocher oraz internetowy sklep marki KLIK. Cena 19.90zł/300ml.

Myślę, że kupiłabym ponownie, ale chyba w innej wersji zapachowej - prawdopodobnie pomarańcza-czekolada.

Jestem ciekawa czy w miarę czytania postów o świątecznej kolekcji Yves Rocher, coraz bardziej kusi Was ta czekoladowa seria :)

S.

 Kosmetyki ze świątecznej kolekcji Cacao otrzymałam w ramach współpracy od Yves Rocher. Fakt współpracy nie wpłynął na moją opinię o produkcie.

42 komentarze:

  1. Uwielbiam kosmetyki tej firmy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli masz problem z wrastającymi włoskami po depilacji to mocznik jest dobrym składnikiem na tę dolegliwość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również zauważyłam przyjemne łagodzenie skóry. Niestety jak to w przypadku mleczek bywa jego wydajność w moim przypadku była dość słaba i jestem zwolenniczką maseł lub treściwych balsamów ;)

      Usuń
    2. Na szczęście nie mam z tym problemu, ale dzięki za podpowiedź! :) Ja zdecydowanie też wolę masła lub bardziej treściwe balsamy. Jakoś nie idzie mi z takimi wodnistymi.

      Usuń
  3. Kusi ta seria, oj kusi :D ja mam raczej skórę normalną, więc ten balsam powinien się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że średnio z nawilżaniem :( Bo mam bardzo suchą skórę

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią bym powąchała to połączenie zapachowe. Uwielbiam zapach malin, wiec ciekawi mnie jak to pachnie w połączeniu czekolady :) Posiadam balsam malinowy z tej firmy, ale jest zbyt intensywny i bardzo chemiczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. średnio przemawiają do mnie czekoladowe zapachy w kosmetykach, a i skórę mam bardzo suchą - więc balsam nie dla mnie :) ale powtórzę się, szata graficzna opakowania jest przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei bardzo lubię czekoladowe zapachy w kosmetykach! Może nie w sezonie wiosna-lato, bo wtedy przenoszę się na te bardziej orzeźwiające, ale na jesień/zimę bardzo chętnie :)

      Usuń
  7. Lubiłam balsamy z poprzedniej świątecznej kolekcji. Przy stosowaniu dwa razy dziennie całkiem porządnie nawilżały skórę. Wersję pomarańczowo-czekoladową bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam poprzedniej świątecznej kolekcji, więc nie jestem w stanie porównać :(

      Usuń
  8. w tym roku zupełnie nie ciągnie mnie do świątecznych zapachów i limitek, ale to i dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coraz bardziej czuję święta, chociaż jeszcze jest koniec listopada, także mnie takie produkty kuszą ;)

      Usuń
  9. YR zrobiło świetną robotę wypuszczając taką serię świąteczną.Ma ochotę na żel z drobinkami i krem do rąk z pistacją ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta świąteczna seria wygląda obłędnie, pewnie nie będę się specjalnie bronić, bo coś spróbować bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardziej mnie kusi czekolada z pistacją, ale patrząc po kilku recenzjach, widzę że zapach to jedyny walor świątecznych kolekcji YR ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, balsamami i kremami na zimową porę się nie popisali. Po prostu nie ta konsystencja.

      Usuń
  12. Seria kusiła mnie odkąd zobaczyłam pierwsze zapowiedzi ;) Teraz kusi mnie jeszcze bardziej, szczególnie to mleczko i żel pod prysznic z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Owszem owszem, kusi niestety ...

    OdpowiedzUsuń
  14. jak nie nawilża zbyt dobrze,to ani o nim nie myślę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej kusi mnie wersja czekoladowo-pomarańczowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest chyba najlepsza zapachowo.

      Usuń
  16. brzmi pysznie:)szkoda tylko, że tak słabo nawilża..

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzadko używam kosmetyków tej firmy, ale ta seria kusi mnie niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja skóra najczęściej domaga się sporej dawki nawilżenia, zwłaszcza w tym zimowym okresie (boję się nadchodzącego wielkimi krokami śniegu :P), więc mleczko raczej nie dla mnie. Ale zapachy tych świątecznych nowości niezwykle mnie intrygują. Muszę je koniecznie powąchać, gdy będę w pobliżu YR :)

    Sylwia, zdjęcia - piękne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, wąchanie nic nie kosztuje, a jaka uczta dla zmysłów! ;)

      Dziękuję :*

      Usuń
  19. Chętnie bym się na ten balsam skusiła. Co do połączenia malina czekolada to jakaś firma miała budyń o takim smaku i był pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wiele firm ma w swojej ofercie takie budynie ;)

      Usuń
  20. Mógłby być dobry na lato, ale to przecież chyba zimowa limitka...

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo podoba mi się ta seria, ale sam balsam mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. połączenia maliny i czekolady jakoś nie czuje, ale juz pomarańcza i czekolada będzie pachnieć obłędnie ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. ja bym chętnie spróbowała jakiegoś żelu z tej nowej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem ciekawa tej nowej serii świątecznej, koniecznie pojdę stacjonarnie do sklepu i obwącham wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale jest szał na te kosmetyki :) A ja ich dostać nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  26. W sumie jeśli pachnie tak, jak się spodziewam, to nie miałabym nic przeciwko przeciętnemu nawilżeniu. Nie potrzebuję zbyt wiele :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy ten zapach powaliłby Cię na kolana ;)

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.