Essie Mind your mittens + Wibo WOW glitter manicure

Przed Wami kolejna odsłona kolekcji Shearling darling, tym razem w postaci lakieru Mind your mittens, który początkowo kompletnie mi się nie podobał. Widziałam w nim zieleń, której na paznokciach nie toleruję. Natomiast po nałożeniu lakieru na paznokcie stwierdziłam, że nie taki diabełek straszny z tego lakieru.





KOLOR: Mind your mittens to kolor pomiędzy zielenią, granatem a szarością. Mam wrażenie, że w tej emalii zmieszano te trzy pigmenty. Zapewne będą zarówno zwolenniczki jak i przeciwniczki tego koloru. Moim zdaniem solo czegoś mu brakuje, dlatego zdecydowałam się dołożyć glitter Wibo.

KONSYSTENCJA: kremowa, jak w przypadku Parka Perfect niby rzadka, ale niestety z czasem coraz gęstsza co przysparza lekkich trudności w operowaniu pędzelkiem. Co ciekawe, lakier kryje już po jednej warstwie, jednak ja dołożyłam standardowo drugą. Konsystencja niestety nie należy do najłatwiejszych w nakładaniu.

PĘDZELEK: jak w poprzednich przypadkach - cienki.


TRWAŁOŚĆ: u mnie dwa dni i zdecydowałam, że będę wspominać o tym przy każdym lakierowym poście - niestety większość lakierów nie ma długiego żywotu na moich paznokciach.

ZMYWANIE: bezproblemowe. Miałam obawy, że emalia zafarbuje płytkę lub skórki, na szczęście nie miało to miejsca. Zresztą, chyba nigdy nie miałam sytuacji, w której jakikolwiek egzemplarz lakieru Essie zafarbował mi płytkę.

DOSTĘPNOŚĆ/CENA: lakiery z kolekcji Shearling darling dostępne są jedynie w wersji profesjonalnej. Możecie je kupić w salonach manicure.  Sugerowana cena lakierów to 45zł.

Jak wspomniałam wyżej, na MYM nałożyłam glitter WOW Wibo nr  1.




Pyłek brokatowy zamykany jest za pomocą czarnej, plastikowej zakrętki, która po zdjęciu ukazuje otwierane ku górze wieczko. W ten sposób mamy pewność, że pyłek nie wyleci ze słoiczka.
Pyłek wysypywałam bezpośrednio na mokry od lakieru paznokieć, następnie delikatnie dociskałam opuszkami palców do płytki i pokryłam Insta-Dri.
Mimo zabiegu pokrycia topem pyłku, nieco odczuwalne było odstawanie glittera, jednak było to uczucie podobne do lakieru piaskowego.
Jeśli chodzi o trwałość - nosiłam pyłek razem z lakierem przez dwa dni. W drugim dniu pyłek zszedł w jednym miejscu z paznokcia, pozostałe były w stanie nienaruszonym.
Zaskoczeniem było dla mnie usuwanie glittera - nie miałam z tym większych problemów, musiałam tylko dłużej potrzeć płytkę paznokcia.
Dla mnie jest to niezwykle efektowne ozdobienie paznokcia i chętnie je powtórzę przy kolejnym mani, może tym razem z innym lakierem.







Jak Wam się podoba?:)

S.



Lakiery do testów otrzymałam dzięki uprzejmości marki Essie.

66 komentarzy:

  1. Piękny jest ten Essiak ;) A brokat również ostatnio zakupiłam- zobaczymy czy u mnie się sprawdzi ;)
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba wolała bym bez tych świecidełek. Sam lakier spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie podoba mi się ten glitterek na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  4. i teraz żałuje, że nie kupiłam w Rossku tego brokatu na promocji, teraz będę musiała wydać więcej :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mi się podoba to połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam ten glitter, nawet teraz na paznokciach i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odcień lakieru do mnie przemawia ;> Niemal dosłownie :D Gliter mi się za to też bardzo podoba, biorę! Oczywiście wykorzystam w makijażach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zobaczę makijaże z jego użyciem w akcji :)

      Usuń
  8. Lakier ma piękny głęboki kolor - bardzo mi pasuje :) a co do zdobienia - myślę, że 2 dni to i tak długo ;) Bardzo efektowny, a nie kiczowaty efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że efekt jest bardziej efektowny niż kiczowaty :)

      Usuń
  9. świetne połączenie, wydaje mi się, że sam Essie MYM wyglądałby trochę nudno:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyłek nie dla mnie, chyba tutaj wolę kombinacje z topami. Sam kolor lakieru kiedyś by mnie porwał na max'a :D Teraz już nie....aczkolwiek gdyby połączyć do z flejkami, to kto wie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie z flejkami chyba byłby zbyt mało wyrazisty. A że kolor nie przypadł mi do gustu, to stwierdziłam, że trzeba jakoś odwrócić uwagę ;)

      Usuń
  11. Kolor tego Essie mi się nie podoba, na pewno bym go ozdabiała.
    Swoich gliterków jeszcze nie próbowałam, muszę przysiąść w wolnej chwili, nałożę mniejszą ilość, a może po skosie? Hm, rozważę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki glitter można nawet kłaść na paznokciach na zasadzie jednego płatka. Też fajnie musi to wyglądać :)

      Usuń
  12. wyglądają jak kryształki lodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O brokacik :D Mi się ten glitter bardzo podoba, choć ja go wolę w mniejszym natężeniu ilości drobinek na paznokciu ;) A Essiak niezły, choć ja też widzę tam trochę zieleni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, trochę dowaliłam tych drobin :D Ale efekt mi się podobał :)

      Usuń
  14. To połączenie wygląda bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. też go mam, ale jeszcze nie używałam... on jest podobny do China Glaze Concrete Catwalk, który był u nas w poniedziałek- też taki mokry asfalt;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym asfaltem coś jest, ale jednak ta zieleń przeszkadza w tym, aby nazwać go asfaltem :)

      Usuń
  16. Pięknie! Strasznie fajny mani, dla mnie Sylwestrowy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja własnie się zastanawiam jak ogarnąć te borkaty. Ja mam czarny i chyba granatowy;)
    Essiak piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  18. piękny jest ten essie.. Niby nie lubię takich kolorów a jednak je lubie... Weź zrozum tu kobietę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Lakier bazowy przyjemny.
    Zdobienie, nie.

    OdpowiedzUsuń
  20. essiak bardzo ladny, lubie takie kolory

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładniutki, ale uważam, że lakier za tyle pieniążków nie ma prawa pajacować przy nakładaniu, a tym bardziej dawać radę tylko przez 2 dni.. lipa moim zdaniem:D
    Połączenie z tym brokatem bardzo sympatyczne.. rozwesela lakier:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wersja profesjonalna, być może profesjonaliści nie mieliby do czego się przyczepić ;)

      Usuń
  22. Sam lakier bardzo ładny, natomiast ten glitter mi się nie podoba

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadzam się z przedmówczyniami ;) Essie ładny, ale glitter wg mnie jest za gruby, fajniej by się prezentował gdyby nanieść sondą pojedyncze elementy, np po jednym lub po kilka na paznokieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładny Essie na tą pogodę teraz :) no i glitterki też się fajnie komponują, ale na więcej niż na dwóch paznokciach u ręki by mi się już nie widziały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, że nie :) Wtedy to byłoby już przeładowanie ;)

      Usuń
  25. Essie bardzo na tak, glitter bardzo na nie! Brr nie podoba mi się, wybacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lakier jest śliczny :) I ten ''pyłek'' w sumie też fajnie wygląda - mam juch pierwszy pomysł jak go na paznokciach wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciemny kolor zdecydowanie nie mój, a gliter chyba jednak troszkę za duży :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kolor lakieru bardzo w moim guście, ale ten glitter zupełnie mi nie podchodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. W sam raz na sylwestrowy klimat ;))

    OdpowiedzUsuń
  30. Essie ma piękny kolor, ale glitter nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam ten glitter! może gdybyś nałożyła go sondą jeden płatek obok drugiego większość z dziewczyn, które piszą że jest fuuuj byłoby zachwycone ;d mnie się taki efekt podba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, możliwe :D Ale wszystkim nie da się dogodzić ;)

      Usuń
  32. drażnią mnie takie ozdoby na paznokciach pewnie był długo ich nie miała

    OdpowiedzUsuń
  33. cudne pazurki :) takie błyskotki mają nieodparty urok :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie potrafię jednoznacznie określić koloru tego lakieru. Taki bez dodatków wydaje się strasznie smutny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego dodałam rozweselający glitter :D

      Usuń
  35. Świetny efekt *.*
    http://kasia-chocolate-and-chili.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Z brokatem bardzo fajny efekt;)

    OdpowiedzUsuń